Kielecki rynek mieszkaniowy
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
Jezpir: Nawet na naszym Romualda gdzie prężnie działają wspólnoty a z bloków został zdjęty eternit?
Porównaj je z innymi mrówkowcami 
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
Kryzys kryzys i po kryzysie:)
Teraz ciekawostka
Przed "kryzysem"
http://dom.gratka.pl/tresc/397-25585622 ... 842ccd58,1
Po "kryzysie"
http://dom.gratka.pl/tresc/397-29206002 ... 26d8c63f,2
Mieszkanie oba z piecykami, podobnie wykonczone.
Gdzie skutki kryzysu
Pozdrawiam
Teraz ciekawostka
Przed "kryzysem"
http://dom.gratka.pl/tresc/397-25585622 ... 842ccd58,1
Po "kryzysie"
http://dom.gratka.pl/tresc/397-29206002 ... 26d8c63f,2
Mieszkanie oba z piecykami, podobnie wykonczone.
Gdzie skutki kryzysu
Pozdrawiam
- Jezpir
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1130
- Rejestracja: 7 sierpnia 2007, o 14:24
- Lokalizacja: Kielce, KSM Nord
Tak, widziałemsueno pisze:Jezpir: Nawet na naszym Romualda gdzie prężnie działają wspólnoty a z bloków został zdjęty eternit?Porównaj je z innymi mrówkowcami
Takie działania wspólnot/zarządców można tylko pochwalić, bo mimo dość wysokich kosztów utylizacji azbestu, nie czekają na ewentualne dopłaty od Państwa czy Gminy/Miasta, tylko same biorą "swoje sprawy w swoje ręce".
Na wartość mieszkań powinien mieć wpływ rodzaj zarządu nad nim sprawowanego. Oczywiście masz rację.
Ale na koszt remontu, o którym pisałem, nie ma to wielkiego wpływu, ponieważ członek wspólnoty nie ma uprawnień do samodzielnego remontu części wspólnych jakimi są elewacje, klatki schodowe, dach, parking i zieleńce, itp.
Jeżpir
No to w koncu w czyms jestesmy lepsi do Chinczykow...u nas banka na rynku wtronym siegnela 200%
Zajelo nam to 4 lat ale co tam nie powiedzielismy przeciez jeszcze ostatniego slowa
(oczywiscie w niektorcyh przypadkach jest to 300 a nwet 400%)
Chocby przyklad mojego bloku gdzie sasiad przed banka kupil 59m2 za 80 tys ostatnio bylo mieszkanie za 345 tys
http://biznes.onet.pl/chiny-wracaja-do- ... news-detal
Pozdrawiam
http://biznes.onet.pl/chiny-wracaja-do- ... news-detal
Pozdrawiam
Ano ciekawy zreszta u nas sprzedaza mieszkania w bolku kotry ma 30 lat finansuje sie w 80% zakup nowego lub budowe domu to o czym my rozmawiamy. Najgorsze ze sami sobie to robimy...bo pojdzie taki "polaczek" lyknie krdyt na 45 lat i sie bedzie ceiszyl ze kupil 2 pokoje za 300 tys alleluja
Moze gwiazdka przyniesie w tym rku po litrze rozumu
Pozdrawiam
Moze gwiazdka przyniesie w tym rku po litrze rozumu
Pozdrawiam
- kamilkw
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1458
- Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
- Lokalizacja: Morawica/Kielce

Kieleckie protesty przeciwko budowie nowych bloków
Na Bocianku, bo zajmą tereny zielone, a na Czarnowie, bo zasłonią widok. - Ludzie potrzebują i mieszkań, i wolnej przestrzeni. Budujmy wysoko, wtedy będzie i jedno, i drugie - odpowiada Artur Hajdorowicz, dyrektor biura planowania przestrzennego.
Stefan Chojnacki, członek Spółdzielni Mieszkaniowej "Bocianek", mieszkaniec bloku przy ul. Wyspiańskiego w trzy dni ubiegłego tygodnia zebrał prawie 200 podpisów pod protestem przeciwko budowie nowych dziewięciu spółdzielczych bloków. Mają stanąć na północ od już stojących. - Nie zgadzamy się, żeby zabierano nam miejsce na spacery i odpoczynek - mówi Chojnacki.
Według niego najważniejszymi potrzebami są wolne tereny, a nie budowa nowych bloków. "To my, mieszkańcy, oraz nasze potrzeby winny być priorytetem waszej działalności. Każde osiedle powinno mieć teren przeznaczony na rekreację i wypoczynek swoich mieszkańców" - czytamy w piśmie, które Chojnacki dostarczył do władz spółdzielni i urzędu miasta. Podkreśla, że takim miejscem jest Park im. Dygasińskiego, korty tenisowe, z których korzystają nie tylko osoby z Bocianka, ale i osiedla Słoneczne Wzgórze.
Autorzy protestu zarzucają władzom spółdzielni brak konsultacji w sprawie nowej inwestycji. "Przed podjęciem decyzji o planach zabudowy winni wypowiedzieć się mieszkańcy ul. Wyspiańskiego, których bezpośrednio dotyczy planowana w ich najbliższym sąsiedztwie inwestycja. Spółdzielnia najwidoczniej nie jest zainteresowana zdaniem swoich członków" - napisał w piśmie Chojnacki.
Rzeczywiście, z władzami spółdzielni Bocianek trudno się skontaktować. - Byłem tam, ale prezesa nie było i nikt nie mógł mi udzielić jakichś informacji. W końcu rozmawiałem z jakimś pracownikiem. Chciałem się dowiedzieć, dlaczego decyzja o budowie bloków została podjęta bez konsultacji z sąsiadami. Usłyszałem, że nie ma konsultacji, bo nie ma jeszcze planów - mówi Chojnacki. Oburza się na to, bo o budowie nowych bloków mówi się od ponad dwóch lat. Spółdzielnia wybrała już nawet wykonawcę, jest nią firma Dorbud, wkrótce ma rozpocząć starania o wydanie warunków zabudowy i pozwolenia budowlanego.
Także nam przez kilka dni nie udało się porozmawiać z nikim z Bocianka. W sekretariacie usłyszeliśmy, że prezes jest na urlopie, a tylko on może rozmawiać z prasą, ale sekretarka nie będzie przeszkadzać mu w wypoczynku.
- To problem przede wszystkim władz spółdzielni. Powinny liczyć się ze zdaniem swoich członków i miasto nie ma nic do tego - zastrzega Artur Hajdorowicz, dyrektor miejskiego biura planowania przestrzennego. Ale przyznaje, że to kolejny miejscowy konflikt między przeciwnikami nowej zabudowy a zwolennikami rozbudowy miasta.
Hajdorowicz widzi wyjście, aby pogodzić interesy jednych i drugich. Trzeba budować wysoko wszędzie tam, gdzie się da. - Tam, gdzie to jest nieszkodliwe, jestem zwolennikiem tworzenia dominant. Przy tej samej intensywności wykorzystania terenu obiekty wysokie pozwalają na pozostawienie więcej terenu zielonego. Czyli zamiast czterech niskich bloków stawiajmy jeden wysoki, a na terenie zajętym przez trzy pozostałaby zieleń, place zabaw, miejsca użyteczności publicznej. A o to nam chodzi. Cena mieszkania będzie znośna, a jednocześnie powstaną miejsca zapewniające ludziom dobre samopoczucie - mówi Hajdorowicz.
Problem w tym, że i z takim podejściem mogą być w Kielcach kłopoty. Bo jest już pierwszy oficjalny protest przeciwko planom budowy najwyższych, nawet 16-piętrowych apartamentowców przy ul. Lecha na terenach Rejonowego Przedsiębiorstwa Zieleni. Na takie wysokie budynki zezwala tam projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Mieszkańcy z domów jednorodzinnych w tej okolicy wystosowali protest do ratusza przeciwko tak wysokiej zabudowie. - Główny argument mają taki, że zepsuje im to widok np. na Karczówkę. Piszą o kompozycji krajobrazu, a takiego terminu w ogóle nie ma w prawie budowlanym. Jeśli chodzi o nasłonecznienie, to polskie przepisy są i tak bardzo ostre, w tym przypadku na pewno nie zostały złamane - mówi Hajdorowicz.
Można już liczyć się z tym, że na etapie budowy tego typu protesty się pojawią i trzeba będzie je rozpatrywać. - Z tego, co wiem, potencjalny inwestor wcale się nie kwapi z budową aż tak wysokich budynków, bo przecież plan na nie zezwala, ale nie wymusza. Mogą być niższe - dodaje Hajdorowicz.
Tym potencjalnym inwestorem jest kielecko-chińska spółka Yu Long Construction, której udziałowcem jest RPZ.
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... gn=1077754
pletwa
- MeehoweCK
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 3317
- Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
- Lokalizacja: Warszawa / Kielce
- Kontakt:
Moim zdaniem racja leży po środku. Z jednej strony trudno się dziwić mieszkańcom, że chcą mieć miejsce do spacerów czy fajny widok z okien. Każdy by chciał. Ale z drugiej strony nie można wprowadzać się do miasta i oczekiwać, że nasza okolica na wieki wieków pozostanie bez zmian. Nikt im nie buduje przed oknami śmierdzącej fabryki tylko cywilizowane mieszkania, w których też będą mieszkać ludzie.
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji
http://dom.gratka.pl/tresc/397-29268939 ... 26d8c63f,1
Zobaczcie opis a dokaldniej
Dojazd: autobus, tramwaj
Pomijajac zabawna cene m2 to jeszcze opis...ale to chyba za ten tramwaj. Gdyby byl dojazd metrem to ja bym sie mocno zastanowil
Pozdrawiam
Zobaczcie opis a dokaldniej
Dojazd: autobus, tramwaj
Pomijajac zabawna cene m2 to jeszcze opis...ale to chyba za ten tramwaj. Gdyby byl dojazd metrem to ja bym sie mocno zastanowil
Pozdrawiam