
Wiadukt herbski w Kielcach jest już w kawałkach. Robotnicy odcięli przyczółek od strony osiedla Herby.
- Prace idą bardzo sprawnie, konstrukcja nie stawia oporu, a różnie mogło być. Mam nadzieję, że nie natrafimy już na niespodzianki i w przyszłym tygodniu po wiadukcie nie będzie śladu - informuje Zbigniew Burczyn z Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach.
Dodaje, że prace są prowadzone w trudnych warunkach. - Robotnicy nakłuwają beton, a potem wycinają fragmenty wiaduktu. To wszystko robi się w pobliżu trakcji elektrycznej. Prąd jest wyłączony, ale trzeba bardzo uważać, aby nie uszkodzić linii, ponieważ wisi nisko - przyznaje. - Gruz spadający na tory musi być natychmiast ładowany do specjalnego wagonu i usuwany, aby po zakończeniu pracy jak najszybciej wznowić ruch pociągów.
zdjęcia











