Kielecki rynek mieszkaniowy

Inwestycje mieszkaniowe w Kielcach. Szczególnie dla zainteresowanych kupnem mieszkania.

Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1

Awatar użytkownika
Jezpir
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1130
Rejestracja: 7 sierpnia 2007, o 14:24
Lokalizacja: Kielce, KSM Nord

Post autor: Jezpir » 23 listopada 2009, o 13:48

Generalnie zgadzam się ze zdaniem Tomika, choć uważam, że rynek wtórny jest konkurencją dla nowych mieszkań, ale tylko dla osób kupujących na wynajem lub z ograniczonym budżetem. Nie zgadzam się (i to stanowczo) ze stwierdzeniem, że wielka płyta nie jest dla tych, którzy chcą osiągnąć pewien standard. Niestety nowe budownictwo też niejednokrotnie standardów nie spełnia, bo często chęć osiągnięcia możliwie dużego zysku na każdym etapie realizacji, przez różne podmioty, powoduje, że inwestor decyduje się na kiepskiego architekta. Wielość i częstość zmian w architekturze powoduje, że projekty konstrukcji są przewymiarowane, co powoduje wzrost ceny stanu surowego. Wykonawca, po negocjacjach, godzi się na jakąś cenę i też chce zarobić. Zmienić projektu nie może, bo - abstrahując od konieczności uzyskania nowego pozwolenia na budowę - wymaga to zgody inwestora, a co za tym idzie nastepuje zmiana ceny (na niższą), więc nie jest to w jego interesie. Oszczędza zatem na materiale i robotnikach. Kiepskie materiały (np. cegła wypalana z dodatkiem węgla jest wielokrotnie gorsza pod wzgędem radiologicznym od betonu z popiołemi, stal "pękająca", nierdzewka rdzewiejąca itp) i niechlujstwo wykonania przykryte jakimś (nawet pięknym i starannym) wykończeniem wcale nie rokuje dobrze na przyszłość. Nikt nie wie, jak budynki realizowane w ostatnim 10-15-leciu przez deweloperów i spółdzielnie będą się "zachowywać" za 30-40 lat. Wszyscy wiemy co dzieje się z samochodami, jakie "trupy" się klepie i sprzedaje. Dziwnym trafem naiwnie nie przenosimy tego na inne dziedziny gospodarki. Budownictwo w tym przypadku wiele się nie różni. Stare przysłowe: "przyjdzie kit i będzie git" działa (tu kitem jest tynk). Wiem to z autopsji. Oczywiście nie zawsze. Jak inwestor jest logiczny i "z pomyślunkiem" to można się dogadać i znajduje się złoty środek. Oczywiście taki inwestor powiniem mieć również nadzór na odpowiednim poziomie, ale w końcu ma być "z pomyślunkiem"...

Jednakże kupując stare mieszkanie należy liczyć się z:
  • 1) Zużyciem technicznym budynku. W przypadku mieszkań w blokach z wielkiej płyty jest niebagatelnym problemem i to nawet nie w tych budowanych w latach 70-tych, ale 80-tych i to zwłaszcza 1980-85. Wynika to ze sposobu mocowania warstwy osłonowej i konstrukcyjnej. Za Gierka robiono to lepiej i kotwy były ze stali nierdzewnej, a w kryzysie wprowadzono pewne "udoskonalenia", o których wolałbym nie pisać, bo po co straszyć...
    2) Zużyciem moralnym budynku. Głównie chodzi tu o metraż pokojów i rozkład funkcjonalny (np. ciemne kuchnie). Wcale nie twierdzę, że w nowych blokach architekci przykładają sie do funkcji (bo nieraz o pomstę do nieba to woła), ale przeważnie jest ona nowocześniejsza i bardziej przystaje do potrzeb (np. living room-y są z prawdziwego zdarzenia).
    3) Kosztamy remontu. Poza zwykłym "odświeżeniem" należy liczyć się z wymianią instalacji, zwłaszcza elektrycznych.
    4) Niesprawną lub niewydolną wentylacją grawitacyjną. Jak ona działa - wszyscy wiemy (czasem dmucha z kratki a nie ciągnie). Choć w nowych budynkach też nieraz nie bywa lepiej. Nowym rozwiązaniem jest wentylacja hybrydowa higrosterowalna, którą spotyka się tu i ówdzie w nowych blokach w Kielcach. Jak to działa? Okaże się. Na pewno będzie lepiej niż na tradycyjnym systemie.
    5) Mniej lub bardziej uciążliwym sąsiedztwem.
Ostatnio zmieniony 25 listopada 2009, o 12:18 przez Jezpir, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeżpir

tract
Posty: 91
Rejestracja: 27 sierpnia 2006, o 11:17

Post autor: tract » 23 listopada 2009, o 18:02

pawel_ŚLV pisze:Kolego to może znajdziesz ciekawe ogłoszenia i podasz linki do nich? Bo jak ostatnio przeglądam ogłoszenia na gratce to śmiech mnie ogarnia ilu mamy "wirtualnych" mieszkaniowych milionerów w Kielcach
Np.:
http://dom.gratka.pl/tresc/397-28746168 ... 3508cf6b,3
http://dom.gratka.pl/tresc/397-27853542 ... 3508cf6b,4
http://dom.gratka.pl/tresc/397-29023609 ... 3508cf6b,1
http://dom.gratka.pl/tresc/397-28629338 ... 3508cf6b,4

Jeszcze kilka by się znalazło :) Oczywiście wszystko zależy kto czego szuka... Ale to akurat moje typy. Tak na szybko. Ceny oczywiście bym negocjował, ale podany pułap jest na tyle sensowny, że można zacząć rozmawiać.

Kwasek
Posty: 218
Rejestracja: 15 lutego 2009, o 13:29
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Kwasek » 25 listopada 2009, o 11:41

Dorosli ludzie a tacy durni.

http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,728 ... adaja.html

Nawet mi ich nie szkoda moze jedynie ich glupoty ale co tam moze i ja im sprzedam za 12 mln jakas wizje...musze sie zastanowic tylko co to za wizja bedzie...moze mieszkanie na marsie 8)

Chetnych na zakup u mnie mnieszka na Marsie zapraszam do wplacania zaliczek w wysokosci 2 mln zl...taniej nie bedzie :lol:


Pozdarwiam

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 25 listopada 2009, o 11:51

A co to ma wspólnego z wątkiem? :?

Kwasek
Posty: 218
Rejestracja: 15 lutego 2009, o 13:29
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Kwasek » 25 listopada 2009, o 12:10

Zamknieto odpowiedni watek wiec daje w zblizonym ot co 8)

Przeciez nie bede zakladal nowego tematu ktory ktos za chwile i tak zamknie :lol:

Pozdarwiam

Kwasek
Posty: 218
Rejestracja: 15 lutego 2009, o 13:29
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Kwasek » 27 listopada 2009, o 08:15

No i kto mi to wytlumaczy

http://dom.gratka.pl/tresc/397-29185852 ... 26d8c63f,1

i nowe

http://dom.gratka.pl/tresc/397-29184950 ... 26d8c63f,1

Chyba ta zabudowa kuchni kosztuje tyle moze ze zlota :D

I do poczytania z wyiorczej 8)
http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,729 ... szkan.html

Pozrawiam

Awatar użytkownika
Wizard
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1036
Rejestracja: 16 stycznia 2007, o 22:49
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Wizard » 27 listopada 2009, o 13:04

Wg. mnie obecnie warto interesować się jedynie rynkiem pierwotnym. Po prostu jest taniej.
Every dream has a price

Kwasek
Posty: 218
Rejestracja: 15 lutego 2009, o 13:29
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Kwasek » 27 listopada 2009, o 13:07

No ale gdzie tu logika :) Nie mowcie ze zyjemy az w tak popierzonym kraju gdzie rzecz nowa jest tansza od czegos co ma 20-30 lat :D Ale w niektorych przypadkach ofert juz tak jest...i sie zastanawiam czego to wina...ludzkiej glupoty choc zapewne bardziej checi zarobku ale jakis zdrowy rozsadek wypadalo by miec. Zobaczymy dalej robi sie ciekawie :D Taniej mialo nie byc a tym czasem juz dwie nowe inwestycje na 2010 i 2011 sa ponizej sredniej jaka teraz wylicyli w konkursie :lol:

Pozdrawiam

newbie_e51
Posty: 51
Rejestracja: 13 marca 2009, o 18:49

Post autor: newbie_e51 » 27 listopada 2009, o 14:34

Logiki generalnie często brak :D
Jak mieszkanie z krzywymi ścianami, nieocieplone, ze zdewastowanymi klatkami mogą tyle kosztować?
Czy ludzie aż tak mocno chcą mieć "swoje" (de facto póki kredyt niespłacony to są użytkownikami)?
Sensowne wydaje się jedynie, że te "okazje" mają tworzyć wrażenie, że inne mieszkania choć drogie to jednak warto kupić.

Kwasek
Posty: 218
Rejestracja: 15 lutego 2009, o 13:29
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Kwasek » 27 listopada 2009, o 14:42

newbie_e51 pisze:Logiki generalnie często brak :D
Jak mieszkanie z krzywymi ścianami, nieocieplone, ze zdewastowanymi klatkami mogą tyle kosztować?
Czy ludzie aż tak mocno chcą mieć "swoje" (de facto póki kredyt niespłacony to są użytkownikami)?
Sensowne wydaje się jedynie, że te "okazje" mają tworzyć wrażenie, że inne mieszkania choć drogie to jednak warto kupić.
Mysle ze to jest cud gospodarczy a najlepsze sa rozmowy z takimi wlascicielami co sprzedaja takie lokale...otoz oni nie maja zadnych argumentow na popracie swojej ceny. No ale jak nie jeden to znajdzie sie inny "frajer" ktory kupi i tutaj niestety wzajemnie sobie robimy kuku bo jak by nikt sie nie znalazl ceny blyskawicznie by wrocily do normalnego poziomu a tak "frajer" zawsze sie znajdzie. Bo wybaczcie ale dla mnie osoba kupujaca mieszkanie w wielkiej plycie, 25 lat, nieocieplone za 300 tys lub w tych okolicach jest "inna" :wink:

Pozdrawiam

newbie_e51
Posty: 51
Rejestracja: 13 marca 2009, o 18:49

Post autor: newbie_e51 » 27 listopada 2009, o 15:21

Niestety, ludzie kupują po nienormalnych cenach, chociaż na ich obronę przyznam że ludzie chcą za wynajem jakiś syfiastych mieszkań urządzonych 20 lat temu prawie tyle samo co za niemal nowe.
Jeśli chodzi o racjonalność cen to podam znany mi przykład: na osiedlu Na Stoku było do sprzedania przez Spółdzielnię mieszkanie 3-pokojowe ok. 62m2 przejęte po tzw. lumpie. Działy się tam rzeczy typu sikanie na ściany, itp. syf był niesamowity, mieszkanie w fatalnym stanie.
Nie zniechęciło to kupujących do zapłacenia ponad 200 tys. zł, czyli jakieś 3200zł-3300zł/m2. W tym czasie na gratce były ogłoszenia podobnych (wielkościowo i lokalizacyjnie) mieszkań w okolicach 3500zł-3700zł/m2.
Nie wiem czy już się ktoś wprowadził, ale chyba doprowadzenie takiego mieszkania do normalnego stanu (o ile jest to możliwe :shock: kosztuje).

Kwasek
Posty: 218
Rejestracja: 15 lutego 2009, o 13:29
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Kwasek » 27 listopada 2009, o 15:33

Ja do tej pory raz probowalem ze sprzedajacym prozmawiac konkretnie czyli na argumenty no coz nie dalo sie poniewaz pan stwierdzil ze to super okazaja to jego mieszkanie natomiast na moje uwagi odnosnie starych okien, braku ocieplenia i wielu innych stwierdzil ze to tylko moda i ze on je na wiosne sprzeda za 300 tys. No coz podziekowalem i poszedlem bo szkoda mojego czasu na tlumaczenie i tak nic nie dotrze. Ja powiedzialem ze za mieszkanie 3 pokojowe w wielkiej plycie do remontu za nic nie dam wiecej 200 tys bede szukal az znajde :wink:


A i dla osob czytajach ktore sprzedaja prosze nie mowic ze wy mieszkanie na poczataku wystawiliscie za cene X a teraz zeszliscie do ceny Y nizszej o powiedzmy 25 tys i to juz obnizka. Bo robicie z siebie tylko posmiewisko. Bo idac waszym tokiem rozumowania ja bym wysatwial mieszkanie za mln zl i pozniej tlumaczyl ze juz opuscilem 500 tys np :) Smiech na sali :D

Generalnie jak juz wyzej pisalem szukanie mieszkania to czasami jaja nie z tej ziemi. Na dluzsza mete jednak niestety jest to tragiczne a nie smieszne :wink:

Pozdrawiam

newbie_e51
Posty: 51
Rejestracja: 13 marca 2009, o 18:49

Post autor: newbie_e51 » 27 listopada 2009, o 15:50

Kwasek pisze:Ja powiedzialem ze za mieszkanie 3 pokojowe w wielkiej plycie do remontu za nic nie dam wiecej 200 tys bede szukal az znajde :wink:
Moja opinia jest identyczna, gdybym kupował takie właśnie mieszkanko, oczekiwania miałbym właśnie takie. Jest to optimum w obecnych realiach rynkowych, oby to jeszcze dotarło do sprzedających :D
Tak z trochę innej beczki to jak ludzie działki sprzedają za miastem, to chcieliby za nie tyle żeby mieszkanie w mieście kupić i mam wrażenie że ze sprzedającymi stare mieszkania to jest tak, że chcieliby za uzyskane pieniądze 2 razy większy dom niedaleko za Kielcami wybudować (i urządzić).

tract
Posty: 91
Rejestracja: 27 sierpnia 2006, o 11:17

Post autor: tract » 27 listopada 2009, o 20:03

Z tą płytą faktycznie często ludzie przesadzają z cenami - myślą, że jak włożyli w mieszkanie 10 lat temu 30 tys. w wykończenie to teraz te pieniądze odzyskają - a to przecież trzeba od nowa remontować.

Natomiast zwróćcie uwagę na jedną rzecz, która dla mnie jest dość istotna - bezpieczeństwo - jeżeli mieszkanie stoi - szczególnie jest to nowe mieszkanie - to wolę dołożyć parę groszy, zamiast kupować dziurę w ziemi choć może byłoby taniej - no chyba, że jest to płatność 10% teraz, a przy odbiorze 90% - i oczywiście umowa w formie aktu notarialnego. Nie mówię już o zapisach w umowie - którego często brakuje u deweloperów, a u spółdzielni nagminnie, że cena na koniec nie wzrośnie.
Przy pieniądzach które często dla niektórych są dorobkiem całego życia lub jest to kredyt - to nieraz lepiej zdecydować się na coś pewnego...

Awatar użytkownika
Jezpir
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1130
Rejestracja: 7 sierpnia 2007, o 14:24
Lokalizacja: Kielce, KSM Nord

Post autor: Jezpir » 30 listopada 2009, o 09:46

Gruntowny remont mieszkania w wielkiej płycie to koszt ok. 500-600 zł/m2 (to minimum, może byc oczywiście jeszcze drożej w zależności od wymaganego standardu). Wniosek nasuwa się jeden: cena mieszkania z rynku wtórnego do remontu do 3500-4000zł/m2 (w zależności od lokalizacji) jest tzw. maxem.
Jeżpir

ODPOWIEDZ