Unimax - Promenada Solna
Moderatorzy: Autor, sueno, Sirek1
- T0MIKE
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1375
- Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
- Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
- Kontakt:
Tereny na północ od Sikorskiego już niezbyt nas interesują. To koniec zabudowy typowo miejskiej, a zaczyna się wioska (bez obrazy
). Mamy zidentyfikowane kilkanaście terenów znacznie bliżej centrum i tam będziemy próbować sił. Właściciele jeszcze są dość hardzi, ale pewnie coś się uda kupić. W Kwestii widoków wolałbym kupić coś bliżej centrum, ale z możliwością wybudowania z 15 kondygnacji. Pracowaliśmy swego czasu nad taką działką, ale idea upadła z uwagi na swego rodzaju klincz.
Biorać pod uwagę, że budynek byłby smuklejszy od Jagiellońska Point to mowa byłaby o ok 7-8 tys. m2 PUM. Tak projekt musi i tak czekać na lepsze czasy, bo sprzedanie 110 mieszkań w jednym budynku w 1,5 roku nie jest w Kielcach łatwe.
Biorać pod uwagę, że budynek byłby smuklejszy od Jagiellońska Point to mowa byłaby o ok 7-8 tys. m2 PUM. Tak projekt musi i tak czekać na lepsze czasy, bo sprzedanie 110 mieszkań w jednym budynku w 1,5 roku nie jest w Kielcach łatwe.
- michal_ck
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2682
- Rejestracja: 18 stycznia 2007, o 00:20
- Lokalizacja: Kielce-Dąbrowa
Na Dąbrowę i Masłów- piękne widoki, a z wyższych kondygnacji także na Kielce (to najwyżej położone osiedle).jasiek pisze:Panorama ale na co? chyba na stok czy osiedle dabrowa bo nic innego z tamtad nie widac.
Czarnów też kiedyś był wioską, miasto rozrasta się bardzo szybko w tym właśnie kierunku, ale jak uważacie.TOMKIE pisze:Tereny na północ od Sikorskiego już niezbyt nas interesują. To koniec zabudowy typowo miejskiej, a zaczyna się wioska (bez obrazy)
- T0MIKE
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1375
- Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
- Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
- Kontakt:
Nie, to zwyczajnie nasza strategia. Kiedyś wszystko było wioską, ale to niczego jeszcze nie dowodzi. Naszym zdaniem lepiej jest lokować się blisko centrum i nie konkurować ze spółdzielniami takimi lokalizacjami jak tereny od Sikorskiego w dół, czy Ślichowice, bo trzeba będzie budować bez wind i parkingu podziemnego, żeby równać do cen, a to dla nas nie jest sexy
Póki ludzie nie zrozumieją, że cena w spółdzielniach jest płynna w okresie realizacji, ani że standardy są nieco inne (choć nie wszędzie i nie wszystkie projekty), póty nie będzie sensu zapuszczać się w rejony spółdzielcze. Aczkolwiek z Sikorskiego niedaleko już do np. Domaniówki, czy Stoku, gdzie całkiem dobrze sprzedają się projekty deweloperów.
Póki ludzie nie zrozumieją, że cena w spółdzielniach jest płynna w okresie realizacji, ani że standardy są nieco inne (choć nie wszędzie i nie wszystkie projekty), póty nie będzie sensu zapuszczać się w rejony spółdzielcze. Aczkolwiek z Sikorskiego niedaleko już do np. Domaniówki, czy Stoku, gdzie całkiem dobrze sprzedają się projekty deweloperów.
-
maciej
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 534
- Rejestracja: 28 sierpnia 2006, o 17:41
- Lokalizacja: Kielce
Takie coś wyłowiłem dzisiaj ze spamu 
http://rapidshare.com/files/308342057/o ... a.pdf.html
(niestety można tylko 10 razy sciagnąć)
http://rapidshare.com/files/308342057/o ... a.pdf.html
(niestety można tylko 10 razy sciagnąć)
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
T0MIKE: Mam kilka pytań odnośnie kosztów inwestycji (ogólne do Ciebie jako developera).
O ile wzrasta koszt inwestycji (procentowo lub kwotowo lub w jakikolwiek mierzalny sposób) jeśli developer decyduje się na:
- budowę ogrodu lub chociażby trawnika na dachu budynku
- budowę zbiornika na deszczówkę który jest wykorzystywany do podlewania trawnika
- wprowadzenie obiegu wody szarej czyli deszczówki do spłukiwania kibla
Biorąc pod uwagę tendencję wprowadzania podatków przez miasta za powierzchnię dachu i betonowania parkingów czy opłaca się wprowadzanie nowych rozwiązań powodujących alternatywne wykorzystanie deszczówki a nie wypuszczanie jej bezpośrednio do kanalizacji burzowej?
Czy myślałeś o robieniu zbiorczej instalacji TV satelitarnej w swoich budynkach? Mnie irytuje widok anten satelitarnych na każdym balkonie (pewnie nie tylko mnie
) zwłaszcza że można postawić 1 antenę na dachu a ludzie podłączali by się do niej w zależności od potrzeb. Wiadomo że taka instalacja powinna być poprowadzona na etapie budowania budynku bo potem ludziom nie chce się bawić kablami, wiercenia i niszczenia tynków i instalują SATki na balkonach. Droga jest taka przyjemność na etapie budowy? 
O ile wzrasta koszt inwestycji (procentowo lub kwotowo lub w jakikolwiek mierzalny sposób) jeśli developer decyduje się na:
- budowę ogrodu lub chociażby trawnika na dachu budynku
- budowę zbiornika na deszczówkę który jest wykorzystywany do podlewania trawnika
- wprowadzenie obiegu wody szarej czyli deszczówki do spłukiwania kibla
Biorąc pod uwagę tendencję wprowadzania podatków przez miasta za powierzchnię dachu i betonowania parkingów czy opłaca się wprowadzanie nowych rozwiązań powodujących alternatywne wykorzystanie deszczówki a nie wypuszczanie jej bezpośrednio do kanalizacji burzowej?
Czy myślałeś o robieniu zbiorczej instalacji TV satelitarnej w swoich budynkach? Mnie irytuje widok anten satelitarnych na każdym balkonie (pewnie nie tylko mnie
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- T0MIKE
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1375
- Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
- Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
- Kontakt:
Zielony dach/taras to dość drogi gips. Poza tzw. odwróconym dachem trzeba wprowadzić rozwiązania dla podtrzymania zieleni, nie tylko podlewania, ale także ukorzenienia. Zrobiłem taki taras na dachu I piętra (jakieś 500m2) w budynku Ochota Residence w Warszawie i kosztowało to dodatkowo kilkaset tysięcy, bo system podlewania, odprowadzenia nadmiaru wód odpadowych i ukorzenienie roślin (sporo kosztuje specjalna geowłóknina, na którą sypie się ziemię ogrodową i w której ukorzenia się trawa), izolacje przeciwwilgociowe, gdzie punktów krytycznych, zwłaszcza przy wszelkiego rodzaju kominów wentylacyjnych i innych przewodów z niższych kondygnacji. Można więc śmiało powiedzieć, że przy powierzchni dachu rzędu 500m2 to dodatkowo kilkaset tysięcy zł.
Jeśli idzie zaś o rentencję wód opadowych, to jest to już standard w większości miast. W Warszawie, z uwagi na przeciążenie Potoku Służewieckiego, który zbiera wody opadowe z kanałów burzowych z centrum i południowych dzielnic wprowadzono obowiązkową retencję wód w obrębie działki. Zazwyczaj robi się to poprzez zapakowanie w glebę rury o przekroju 500-600mm i długości kilkudziesięciu m2 (czyli kilka m3), którą potem wchodzi się w kanał deszczówki średnicą 150-200mm. Zawsze jest to więc dodatkowy koszt. Alternatywnie, może to być wbudowany w część podziemną zbiornik retencyjny. Z wykorzystywaniem wody z takiej retencji jeszcze jest słabo. Niezwykle rzadko, ale zdarza się, że jest ona wykorzystywana podczas pożaru przez wozy bojowe straży. Natomiast wykorzystanie do spłukiwania w wc to, póki co, utopia. Prędzej do podlewania trawników, bo jednak kilka m3 to całkiem sporo.
Podsumowując, jest to kilkaset do miliona zł więcej (mówimy o sporym budynku z dużym zielonym dachem). Pytanie, czy lepiej płacić za konserwację takiego dość złożonego dachu, czy podatek od deszczówki?
Jeśli idzie zaś o rentencję wód opadowych, to jest to już standard w większości miast. W Warszawie, z uwagi na przeciążenie Potoku Służewieckiego, który zbiera wody opadowe z kanałów burzowych z centrum i południowych dzielnic wprowadzono obowiązkową retencję wód w obrębie działki. Zazwyczaj robi się to poprzez zapakowanie w glebę rury o przekroju 500-600mm i długości kilkudziesięciu m2 (czyli kilka m3), którą potem wchodzi się w kanał deszczówki średnicą 150-200mm. Zawsze jest to więc dodatkowy koszt. Alternatywnie, może to być wbudowany w część podziemną zbiornik retencyjny. Z wykorzystywaniem wody z takiej retencji jeszcze jest słabo. Niezwykle rzadko, ale zdarza się, że jest ona wykorzystywana podczas pożaru przez wozy bojowe straży. Natomiast wykorzystanie do spłukiwania w wc to, póki co, utopia. Prędzej do podlewania trawników, bo jednak kilka m3 to całkiem sporo.
Podsumowując, jest to kilkaset do miliona zł więcej (mówimy o sporym budynku z dużym zielonym dachem). Pytanie, czy lepiej płacić za konserwację takiego dość złożonego dachu, czy podatek od deszczówki?
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
Co do deszczówki to zastanawiam się, czy nie lepiej by było gdyby taka deszczówka była magazynowana podczas deszczu i w zależności od potrzeb albo używana do podlewania albo wypuszczana do kanalizacji po deszczu, żeby odciążać kanalizację burzową żeby nie było podtopień które zdarzają się coraz częściej.
A jak z SATkami?
A jak z SATkami?
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
-
redoxygene
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 781
- Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36
- T0MIKE
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1375
- Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
- Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
- Kontakt:
W znakomitej większości przypadków (u nas w 100%) warszawskich jest robiona instalacja pod kablówkę. Tym bardziej, że my do tej pory mieliśmy to gratis od operatorów. Oczywiście nikomu nie można zabronić zainstalowania talerza, więc pojawiają się one nawet, jeśli jest już operator tv kablowej. W naszych przypadkach są pakiety bazowe gratis (niekodowane programy), ponieważ klient powinien mieć wybór, czy chce płacić, czy też nie.