Kielce - Budowa linii tramwajowej
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1, MeehoweCK, Masmix
- tom
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2504
- Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
- Lokalizacja: Kielce, Lublin
- Kontakt:
Jeżeli mówimy o liniach tramwajowych w istniejących pasach zieleni to należy pamiętać o przystankach i dodatkowych przejściach dla pieszych, bo przecież jakoś muszą dojść do przystanku znajdującego się na środku szosy. Dodatkowo jeżeli zachowamy stare przystanki autobusów miejskich po stronach zabudowań to będzie niezły chaos. Tak mi się przynajmniej wydaje.
Komisja Rewizyjna czuwa!
szkoda że nic nie wiedziałem bo bym się podpisał

Festyn z tramwajem
Fot. D. Łukasik
Popieram pomysł budowy linii tramwajo-wych w Kielcach - mówił Witold Wędłowski, składając podpis poparcia.Członkowie Stowarzyszenia „Forum Obywatelskie”, organizatorzy wczorajszego pikniku w kieleckim parku, propagowali ideę budowy linii tramwajowych w Kielcach. - Jestem za - mówił Witold Wędłowski, który w specjalnej księdze złożył podpis poparcia.
Na pikniku zagrała strażacka orkiestra, występowały zespoły ludowe i młodzi artyści. Organizatorzy festynu, czyli działacze „Forum Obywatelskiego” przekonywali mieszkańców Kielc o konieczności budowy w mieście linii tramwajowych. Na planie miasta naszkicowano proponowany przebieg tras. Kielczanie mogli składać podpisy poparcia. Uczynił to między innymi Witold Wędłowski. - Jest tak duży samochodowy ruch, że potrzebny jest transport alternatywny, tramwaj z wydzielonymi torowiskami. Poza tym byłaby to duża nobilitacja dla naszego miasta - argumentował.
Wszyscy, którzy przyszli na piknik mogli posmakować wielu specjałów oraz skorzystać z bezpłatnych konsultacji z zakresu prawa konsumenckiego, administracyjnego czy ubezpieczeń społecznych. Porad udzielali też lekarze kardiolodzy i urolodzy.
/JaS/

Festyn z tramwajem
Fot. D. Łukasik
Popieram pomysł budowy linii tramwajo-wych w Kielcach - mówił Witold Wędłowski, składając podpis poparcia.Członkowie Stowarzyszenia „Forum Obywatelskie”, organizatorzy wczorajszego pikniku w kieleckim parku, propagowali ideę budowy linii tramwajowych w Kielcach. - Jestem za - mówił Witold Wędłowski, który w specjalnej księdze złożył podpis poparcia.
Na pikniku zagrała strażacka orkiestra, występowały zespoły ludowe i młodzi artyści. Organizatorzy festynu, czyli działacze „Forum Obywatelskiego” przekonywali mieszkańców Kielc o konieczności budowy w mieście linii tramwajowych. Na planie miasta naszkicowano proponowany przebieg tras. Kielczanie mogli składać podpisy poparcia. Uczynił to między innymi Witold Wędłowski. - Jest tak duży samochodowy ruch, że potrzebny jest transport alternatywny, tramwaj z wydzielonymi torowiskami. Poza tym byłaby to duża nobilitacja dla naszego miasta - argumentował.
Wszyscy, którzy przyszli na piknik mogli posmakować wielu specjałów oraz skorzystać z bezpłatnych konsultacji z zakresu prawa konsumenckiego, administracyjnego czy ubezpieczeń społecznych. Porad udzielali też lekarze kardiolodzy i urolodzy.
/JaS/
bernard
jak ktoś słuchał dziś audycji na radiu Fama z prezydentem Kielce to wie że w tym mieście nie będzie lini tramwajowej, bynajmniej za kadencji p. Lubawskiego, z tego co zapamiętałem to może zacytuje...
na linie tramwajowe miasto może nie dostać żadnych pieniędzy z UE, no może się starać ale nie dostanie, druga sprawa którą podkreślił p. Lubawski że nie ma miejsca gdzie coś takiego zrobić że wolał by zrobić jeden pas ruchu drogowego wiecej i puścić trolejbusy
... do tego jeszcze wchodzi rozwiązanie takie że autobusy mają być na gaz ziemny, jeszcze takiego rozwiązania nie zastosowano ale może Kielce jako pierwsze miasto w Polsce z tego skożysta- gas jest dwa razy tańszy i nie zanieczyszcza tak środowiska...jest jeszcze tak iż gdyby mieszkańcy chcieli bardzo tramwaje w mieście to p. Lubawski dołoży wszelkich starań żeby to powstało tylko powoła sztab ekspertów czy ta inwestycja jest do zrealizowania i czy się opłaci, no i jeszcze na koniec to tramwaj jest również wielkim utrudnieniem dla ruchu drogowego...
Pozdrawiam
na linie tramwajowe miasto może nie dostać żadnych pieniędzy z UE, no może się starać ale nie dostanie, druga sprawa którą podkreślił p. Lubawski że nie ma miejsca gdzie coś takiego zrobić że wolał by zrobić jeden pas ruchu drogowego wiecej i puścić trolejbusy
Pozdrawiam
No z trolejbusami to chyba pan Lubawski żartować raczył
bo jak widziałem jak to to (trolejbusy) jeździło po Tychach czy Gdyni to aż żal mi się mieszkańców zrobiło... Z utrudnieniami miał trochę racji- wszyscy kierowcy musieliby dodatkowo zważać na to co dzieje się na torach, no i rowerzyści mieliby przekichane z tramwajami (torowiska)...
No chyba że zrobiliby w Kielcach taki tramwaj jak poznańska Pestka to byłoby cool
Aha- kiedyś przy śnieżycy jechaliśmy z KAtowic do Sosnowca w dwie grupy- jedna autobusem, druga tramwajem- ta z autobusu dojechała na miejsce prawie na czas- a druga z tramwaju miała prawie godzinę spóźnienia
bo tramwaj 3 razy stawał i odśnieżali torowisko 
-
Crux
Rozumiem, że na postulowane w dalszej części wypowiedzi trolejbusy już dostaną Kielce dofinansowanie z budżetu UE. Zresztą trolejbus jest akurat bardzo kiepską inwestycją. Zawyczaj takich linii nie puszcza się po wydzielonych pasach. A jeżeli chcielibyśmy zrobić wydzielony pas tylko dla komunikacji zbiorowej (np. środkiem), to już lepiej pozostać przy autobusach i nie pakować pieniędzy w nowe pojazdy, trakcję itd.. Trolejbus (oprócz tego, że jest ekologicznym środkiem transportu) łączy jedynie wady autobusów i tramwajów. Mała pojemność, stoi w korkach, jak się coś zepsuje to wszystkie stoją (np. przerwa w dostawie prądu).Matt pisze:jak ktoś słuchał dziś audycji na radiu Fama z prezydentem Kielce to wie że w tym mieście nie będzie lini tramwajowej, bynajmniej za kadencji p. Lubawskiego, z tego co zapamiętałem to może zacytuje...
na linie tramwajowe miasto może nie dostać żadnych pieniędzy z UE, no może się starać ale nie dostanie
Dziwię się panu Lubawskiemu, że wyskakuje z takimi pomysłami. Z tego, co się orientuję to jest on chyba absolwentem Wydziału Budownictwa Politechniki Krakowskiej...
A na trolejbusy już widzi miejsca, zaiste dziwne... Intryguje mnie, gdzie pan Lubawski dostrzega problemy. Istnieją gotowe projekty przebiegu linii tramwajowych, a więc istnieje rozwiazanie, ale nasz prezydent chyba im nie ufa.Matt pisze:druga sprawa którą podkreślił p. Lubawski że nie ma miejsca gdzie coś takiego zrobić że wolał by zrobić jeden pas ruchu drogowego wiecej i puścić trolejbusy...
Zdaje się, że Kielce nie będą pierwszym miastem. Z tego co się orientuję podobne wynalazki jeżdżą chociażby po Radomiu, a także na niektórych liniach podmiejskich we Wrocławiu. Jak znam życie pewnie takich przypadków jest więcej.Matt pisze:do tego jeszcze wchodzi rozwiązanie takie że autobusy mają być na gaz ziemny, jeszcze takiego rozwiązania nie zastosowano ale może Kielce jako pierwsze miasto w Polsce z tego skożysta- gas jest dwa razy tańszy i nie zanieczyszcza tak środowiska...
Autobusy takie jednak nie stwarzają nowej jakości w podróżowaniu. Bo mnie, jako pasażera, nie interesuje, czym napędzany jest autobus (może pośrednio, gdyby się to wiązało z obniżeniem cen biletów, w co wątpię). Dla mnie najważniejsze, żebym dojechał wygodnie i szybko. A tego zmiana paliwa z benzyny na gaz nie zmieni.
Pan Lubawski już dołożył wszelkich starań. Zresztą - to jak bardzo liczy się ze zdaniem mieszkańców mogliśmy obserwować po cyrku z parkingiem na pl. Konstytucji.Matt pisze:jest jeszcze tak iż gdyby mieszkańcy chcieli bardzo tramwaje w mieście to p. Lubawski dołoży wszelkich starań żeby to powstało tylko powoła sztab ekspertów czy ta inwestycja jest do zrealizowania i czy się opłaci, no i jeszcze na koniec to tramwaj jest również wielkim utrudnieniem dla ruchu drogowego...
Co więcej, do tej pory brak jest badań opłacalności budowy linii tramwajowych w Kielcach. Był powołany zespół "ekspertów" , kilka razy się spotkali... chyba tylko na herbatce, bo ustaleń brakuje (pewnie pieniądze za te posiedzenia wzięli). Więc miasto miało zlecić (z powodu indolencji naszych urzędników) te badania Politechnice Krakowskiej. I ciągle cisza... A teraz widzę, że naszemu prezydentowi te badania nie są potrzebne, bo on już ocenił sytuację - tramwaje Kielcom są niepotrzebne! Zresztą, czemu się dziwić. Kielce się stopniowo wyludniają, niedługo każdy mieszkaniec będzie mógł wygodnie jeździć po kieleckich ulicach własnym autobusem.... A korki uliczne? Jakie korki?
Pozdrawiam
-
Crux
Zazwyczaj w takich sytuacjach jest tak, że autobusy w ogóle nie wyjeżdżają, bo np. nie mogą zapalić, albo gdzieś zakopią się w zaspie, a tramwaj sunie bez większych problemów. Ile razy to (nawet w Kielcach) byłem wypraszany wraz z wszystkimi pasażerami z autobusy, bo ten się zakopał i nie mógł ruszyć z przystanku. Co ciekawsze - często trzeba było trochę popchać, aby autobus się wykopał. Iście nowoczesny środek transportuTommy pisze:(...) Aha- kiedyś przy śnieżycy jechaliśmy z KAtowic do Sosnowca w dwie grupy- jedna autobusem, druga tramwajem- ta z autobusu dojechała na miejsce prawie na czas- a druga z tramwaju miała prawie godzinę spóźnienia![]()
bo tramwaj 3 razy stawał i odśnieżali torowisko
Za czasów poprzedniego ustroju w Kielcach autobusy podczas dużych mrozów chodziły całą noc, aby mogły nad ranem wyjechać. Też dobry sposób. Oczywiście - nowe autobusy takich problemów nie mają. Nie mają - dopóki są nowe... Ale 30-letni tramwaj, taki jakich można spotkać wiele w polskich miastach, ruszy bez problemu.
Więc przewaga tramwaju w tej dziedzinie nad autobusami jest bezdyskusyjna.
Oczywiście tramwaje mają też swoje wady - niektórym może nie podobać się wisząca trakcja, innym to, że awaria jednego tramwaju wstrzymuje ruch na całej linii, jeszcze innym koszty, jakie trzeba ponieść na budowę torowisk i trakcji. Ale nie doszukujmy się wad tramwajów na siłę.
Chciałbym, aby zarządzający naszym miastem zważyli wady i zalety w kontekście naszego miasta (bo być może niektóre plusy nie są w Kielcach tak "dodatnie", jak w innych - tak samo minusy) i podjęli mądrą decyzję. Mądrą - tzn. popartą jakąś analizą, a nie autorytarnym zdaniem pana Lubawskiego, że w Kielcach nie ma miejsca na tramwaje.
Pozdrawiam
-
Crux
O właśnie. Coś słyszałem, że miasto się przygotowuje do opracowania takiej strategii, ale nie wiedziałem o ogłoszonym przetargu (i rozstrzygniętym, co ciekawe!autor pisze:Yyyyyyyy...Crux pisze:[...]Brak opracowanej do tej pory poważnej strategii dla miasta pozwala niestety w to wątpić.
http://inwestycje.jupiter.superhost.pl/ ... .php?t=340
Cieszy mne fakt, że coś jednak w tym kierunku się robi. Z dalszymi pochwałami poczekam jednak na wyniki opracowania
Widzę, że bardzo lubisz obecnego prezydenta... Pewnie byś wolał jakiegoś nic nie wnoszącego, tylko stawiającego nowe pomniki i kościoły prezydenta z PiS'u... Już jeden jest i to całej Polsce wystarczy na kilka kadencji do przodu... Lubawski może tym razem trochę przesadził z tymi trolejbusami, ale widać, że On najchętniej nie inwestowałby w nowy transport w mieście. Tylko, że lud chce tramwaje ;p Co do nowego paliwa to jeśli Cię nie interesuje środowisko to musisz wiedzieć, że jeśli pozostaniemy przy obecnym to niebawem ceny biletów pójdą wysoko w górę...
-
Crux
To może trochę dłużej, bo pojawiają się jakieś niedomówienia 
Do pana Lubawskiego nic nie mam. Na lepszego prezydenta chyba nasze miast nie zasłużyło, bo... lepszego nie widać.
W ogóle intrygujące jest Twoje domniemanie na temat moich preferencji politycznych. Tym bardziej mnie to intryguje, że nigdzie na tym forum, a także na innych nie zdradzałem się z nimi. Co najwyżej z antypatiami.
Lubawski jednak sobie mojej antypatii nie "zaskarbił".
Mądre pomysły chwalę, głupię ganię. To chyba normalne. Dla mnie np. wielką głupotą jest próba przeforsowania budowy parkingu na pl. Konstytucji i zdanie nie zmienię, choć jest to pomysł Lubawskiego. Głupotą moim zdaniem było stawianie tablic mojżeszowych na Kadzielni. I w tym miejscu nawet nie oceniam samego pomysłu (choć ten też jest bardzo niepoważny), co chociażby samo wykonanie. Ordynarne betonwe prefabrykaty.
Także pomysł trolejbusów - jeżeli zaistnieje oficjalnie będę krytykował. Bo nakłady inwestycyjne potrzebne na uruchomienie linii trolejbusowych są niewspółmierne do korzyści. O wadach takiego środka komunikacji pisałem wcześniej. No chyba, że faktycznie jedynym celem zmiany w komunikacji miejsckiej miałoby być rozbudowane ego kielczan. Patrzcie - u nas to nie tylko autobusy jeżdżą
To powiem Ci, że przy takim podejściu do komunikacji zbiorowej za kilka lat kieleckie MZK w ogóle zbankrutuje. Bo co to za fucha jeźdźić autobusami, gdy można wygodnie siedzieć sobie we wzglęnie tanim, klimatyzowanym samochodzie. I samochód i autobus stoi w korkach (a to, że korki w Kielcach będą rosnąć jest rzeczą więcej niż pewną). Na autobus trzeba czekać godzinami na przystanku, w gorące dni się smażyć, w zimie marznąć. Brrr - nieciekawie.
I faktycznie wówczas centrum, zgodnie z pogróżkami Lubawskiego, może umrzeć bez parkingów, bo nikt komunikacją miejską jeździć nie będzie. Ciekawe tylko, z czego utrzymają się puby i restauracje w centrum...
Do komunikacji zbiorowej w Kielcach trzeba wprowadzić nową jakość. Zmiana paliwa z benzyny na gaz ziemny co najwyżej przyczyni się do tego, że za takiej samej marnej jakości usługi jak dziś (a nawet gorszej, bo autobusy będą stać w korkach coraz dłużej) będziemy płacili porównywalnie. Wybacz, ale bardziej olewanym w komunikacji zbiorowej przez usługodawcę niż w Kielcach chyba nie czułem się w żadnym innym mieście w Polsce. Fatalny system informacji (współczuję osobom spoza Kielc, którym przyszło coś w naszym mieście załatwić i musieli skorzystać z usług naszego miejskiego przewoźnika), obskurne, niefunkcjonalne wiaty przystankowe i tabor składający się w większości ze śmierdzących Jelczy. Po prostu żałosne...
A i tu się poważnie mylisz. Bo ja mam, za przeproszeniem, głęboko w nosie, jaką partię reprezentuje prezydent miasta. Zresztą, moim zdaniem szczebel samorządowy to w ogóle nie jest miejsce na partie polityczne. Dla mnie podział ludzi na szczeblu samorządowym na lewicę - prawicę - centrum i coś tam jeszcze nie ma kompletnie sensu.To jest akurat temat na trochę dłuższą dyskusję. Co więcej, zdaje się (mogę się mylić), że Lubawski ma namaszczenie PiSu, więc Twoje zarzuty w świetle tego faktu są lekko absurdalne.Deo pisze:Widzę, że bardzo lubisz obecnego prezydenta... Pewnie byś wolał jakiegoś nic nie wnoszącego, tylko stawiającego nowe pomniki i kościoły prezydenta z PiS'u...
Do pana Lubawskiego nic nie mam. Na lepszego prezydenta chyba nasze miast nie zasłużyło, bo... lepszego nie widać.
W ogóle intrygujące jest Twoje domniemanie na temat moich preferencji politycznych. Tym bardziej mnie to intryguje, że nigdzie na tym forum, a także na innych nie zdradzałem się z nimi. Co najwyżej z antypatiami.
Lubawski jednak sobie mojej antypatii nie "zaskarbił".
Mądre pomysły chwalę, głupię ganię. To chyba normalne. Dla mnie np. wielką głupotą jest próba przeforsowania budowy parkingu na pl. Konstytucji i zdanie nie zmienię, choć jest to pomysł Lubawskiego. Głupotą moim zdaniem było stawianie tablic mojżeszowych na Kadzielni. I w tym miejscu nawet nie oceniam samego pomysłu (choć ten też jest bardzo niepoważny), co chociażby samo wykonanie. Ordynarne betonwe prefabrykaty.
Także pomysł trolejbusów - jeżeli zaistnieje oficjalnie będę krytykował. Bo nakłady inwestycyjne potrzebne na uruchomienie linii trolejbusowych są niewspółmierne do korzyści. O wadach takiego środka komunikacji pisałem wcześniej. No chyba, że faktycznie jedynym celem zmiany w komunikacji miejsckiej miałoby być rozbudowane ego kielczan. Patrzcie - u nas to nie tylko autobusy jeżdżą
No to jak? Nie chce inwestować? To znaczy, że to miasto nie ma przyszłości. Widziałeś kiedyś jakieś wielkie miasto bez sprawnie działającej komunikacji miejskiej? Ja wielokrotnie to podkreślałem, że nie uważam, że tramwaj jest jedyną możliwością poprawy komunikacji zbiorowej w Kielcach. Jest to jedna z możliwości. Natomiast Ty sugerujesz, że Lubawski w ogóle nie dostrzega potrzeby zmieniania funkcjonowania komunikacji, co mnie martwi.Deo pisze:Już jeden jest i to całej Polsce wystarczy na kilka kadencji do przodu... Lubawski może tym razem trochę przesadził z tymi trolejbusami, ale widać, że On najchętniej nie inwestowałby w nowy transport w mieście. Tylko, że lud chce tramwaje ;p Co do nowego paliwa to jeśli Cię nie interesuje środowisko to musisz wiedzieć, że jeśli pozostaniemy przy obecnym to niebawem ceny biletów pójdą wysoko w górę...
To powiem Ci, że przy takim podejściu do komunikacji zbiorowej za kilka lat kieleckie MZK w ogóle zbankrutuje. Bo co to za fucha jeźdźić autobusami, gdy można wygodnie siedzieć sobie we wzglęnie tanim, klimatyzowanym samochodzie. I samochód i autobus stoi w korkach (a to, że korki w Kielcach będą rosnąć jest rzeczą więcej niż pewną). Na autobus trzeba czekać godzinami na przystanku, w gorące dni się smażyć, w zimie marznąć. Brrr - nieciekawie.
I faktycznie wówczas centrum, zgodnie z pogróżkami Lubawskiego, może umrzeć bez parkingów, bo nikt komunikacją miejską jeździć nie będzie. Ciekawe tylko, z czego utrzymają się puby i restauracje w centrum...
Do komunikacji zbiorowej w Kielcach trzeba wprowadzić nową jakość. Zmiana paliwa z benzyny na gaz ziemny co najwyżej przyczyni się do tego, że za takiej samej marnej jakości usługi jak dziś (a nawet gorszej, bo autobusy będą stać w korkach coraz dłużej) będziemy płacili porównywalnie. Wybacz, ale bardziej olewanym w komunikacji zbiorowej przez usługodawcę niż w Kielcach chyba nie czułem się w żadnym innym mieście w Polsce. Fatalny system informacji (współczuję osobom spoza Kielc, którym przyszło coś w naszym mieście załatwić i musieli skorzystać z usług naszego miejskiego przewoźnika), obskurne, niefunkcjonalne wiaty przystankowe i tabor składający się w większości ze śmierdzących Jelczy. Po prostu żałosne...
Oj, oj, oj, z taborem to przesadziłeś... Być może pewne linie mają stare autobusy, ale coraz więcej jest Neoplanów. Ja koystam z komunikacji miejskiej prawie codziennie i nie narzekam. Na Śląsku to dopiero mają graty, a nie autobusy... U nas nie jest tak źle. Co do trolejbusów to też uważam, że to idiotyczny pomysł, ale jestem pewien na 99%, że Kielce nigdy ich nie ujżą :> Moim zdaniem nasza kominikacja miejska jest OK. Ceny biletów też są dobrze dopasowane. A jeśli chodzi o to czy wolałbym jeździć autobusem, czy samochodem to wybór jest jasny.. Kasuję bilet, wysiadam gdzie chcę i już mnie pojazd nie interesuje. Z samochodem jest sporo problemów: gdzie zaparkować, zatankować, kłopot jak się zepsuje, większe niebezpieczeństwo wypadku niż w przypadku autobusu, no i złodzieje, którzy tylko czychają, żeby coś ukraść z auta... Ja nadal pozostaję przy swoim... Na korki najlepszy tramwaj 
Co do autobusów na Śląsku to mają chociaż niskopodłogowe przegubowce, w przeciwieństwie do Kielc- więc u nas na najbardziej zatłoczonych trasach muszą jeździć stare Ikarusy... Natomiast ceny biletów w Kielcach są naprawdę dobre, a jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że w tej samej cenie mogę dojechać do Chęcin czy Morawicy to ceny sa poprostu rewelacyjne 
