Plany zagospodarowania przestrzennego miasta

Wszystko na temat nowych inwestycji w Kielcach.

Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1

redoxygene
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 781
Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36

Post autor: redoxygene » 12 października 2009, o 00:20

Autor pisze:Wiec ja, zeby niektorym uswiadomic istote rzeczy polecam jeszcze raz lekture tego
Przeczytalem - i co z tego artykulu ma niby wynikac? Jakies uzasadnienie tam jest, ze ta lokalizacja jest bardzo dobra? Ze nie da sie dogeszczac istniejacej zabudowy, czy planowac osiedli w innych miejscach, bo terenu braklo jakos? Ze to osiedle wplynie pozytywnie na strukture ruchu, na uklad komunikacyjny, pozwoli odetchnac miastu?
Jakby to mialo byc np. osiedle na 20 tysiecy mieszkancow ze zlikwidowanym ruchem samochodow wewnatrz, polaczone linia szybkiego transportu zbiorowego ze srodmiesciem, to bym to inaczej ocenial.
A tak zaklada sie 4 dwupasmowe ulice z kierunku osiedla (z uwzglednieniem istniejacej Gunwaldzkiej) :D Z zalozenia widac, ze transport zbiorowy ma pelnic role wrecz zadna, jesli rozbuchuje sie wielokrotnie infrastrukture dla samochodow.
Na takim osiedlu musi być wszystko, tak żeby ci, którzy nie muszą, nie jechali do centrum miasta
Rewelacyjne zalozenie:D W kontekscie powyzszego, a takze mozliwosci tego, co da sie na duzym osiedlu zapewnic, jest to bzdet.
Autor pisze: A rysowac kolka sobie mozna, tylko kolka nie rozwiazuja problemu braku terenow pod budownictwo wielorodzinne, a dzialek wolnych w miejscach, gdzie dopuszczona jest/bedzie zabudowa jest jak na lekarstwo.
Kolka nie rozwiazuja, tylko pokazuja stopien rozlania miast. Jak to sie dzieje, ze znacznie wieksze maista sa mniej rozlane i to bez wyjatku? Wszedzie sa problemy takie jak w Kielcach. A rozwiazuje je odpowiednie wieloletnie planowanie, ktore jak widac dotychczas chyba w Kielcach nie bylo "jedynie sluszne"? Termin "jedynie sluszne" nie okresla absolutnie czasow PRLu, a jedynie nalecialosci co bardziej wlasnie 'zmotoryzowanego' podejscia do wielu spraw. A przyklad u Pana Hajdorowicza jest tu:
Nie da się w nieskończoność rozbudowywać, poszerzać ulic w śródmieściu.
Uklad komunikacyjny Kielc jest i tak rozbuchany - okazuje sie, ze nie do konca, a nowe ulice na zadupiu prowadzace w kierunku miasta pewnie maja jeszcze odciazyc srodmiescie i sa dowodem na przeciwdzialanie dlaszej ekspansji motoryzacji indywidualnej :D

Jeszcze raz zapytam - czy tereny przy Piekoszowskiej, Krakowskiej, Domaszowskiej, przy Zagorzu, to rezerwaty?

Co do OC i braku pytan - czy jesli na forum z 700 osob zadna nie reprezentuje podejscia do zagadnien transportowych, rozwojowych czy planistycznych podobnego do mojego, to znaczy, ze statystycznie ktos mogl na OC byc niezadowolony z tlumaczen Hajdorowicza? Wg mnie nie.

Awatar użytkownika
ice
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5740
Rejestracja: 15 maja 2006, o 09:24
Lokalizacja: Kielce

Post autor: ice » 12 października 2009, o 05:46

Kiedyś gdzieś czytałem, że Kielce nie będą się rozrastać w kierunku wschodnim, jedynie zabudowa jednorodzinna. Chodziło właśnie o jakieś tereny chronione.
Gdyby tam można było budować to czy nie brano by tych terenów pod uwagę??
Chociaż też bym wolał aby Nowy Folwark czy Zagórze były przeznaczone pod zabudowę wielorodzinną.
Poza tym wydaje mi się, że ludzie zajmujący się planowaniem przestrzennym zdają sobie sprawę, że kolejne duże osiedle w tej części miasta będzie generowało duży ruch samochodowy i jedna Grunwaldzka nie wystarczy bo ja sam sobie tego nie wyobrażam.
Nie popadajmy w paranoje, że każdy kielecki pracownik nie wie co robi, byle robić.
Na wyżej wspomnianej makiecie gdzie zabudowana jest cała ta część miasta widnieją plany kilku dwupasmowych ulic.
Co prawda ta makieta była dla mnie trochę Sience Fiction ale widać z czasem będzie real.

Awatar użytkownika
AR
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5704
Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
Lokalizacja: QKI
Kontakt:

Post autor: AR » 12 października 2009, o 06:42

redoxygene pisze:A pan Hajdorowicz to swieta krowa czy cos?
...i kto to mówi... :lol:
O Wszystkowiedzący! Karm nas swoją wiedzą! :wink:
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba

Awatar użytkownika
MeehoweCK
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3317
Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
Lokalizacja: Warszawa / Kielce
Kontakt:

Post autor: MeehoweCK » 12 października 2009, o 11:09

Zwykle lubię jak Redoxygene pisze, ale tutaj moim zdaniem pieprzy głupoty. Tereny pod mieszkalnictwo wielorodzinne już się praktycznie w Kielcach skończyły. Tzw. "dzielnica zachód" po prostu musi powstać. I nie bardzo rozumiem Twojego argumentu, że będzie ona niezdatna do obsługi komunikacji miejskiej.
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 12 października 2009, o 11:27

Piekoszowska ma juz uchwalony plan. Czesc wzdluz Szajnowicza-Iwanowa powinna byc zabudowa w ciagu najblizszych kilku lat (pierwsze inwestycje, tj. osiedle Vis a vis i przedszkole/zlobek ruszaja pod koniec roku, przetargi na pozostale tereny jeszcze w tym roku). Od strony Karczowki nie bedzie mozna stawiac zabudowy wielorodzinnej.

Teraz buduj na wskazanych terenach osiedla wielorodzinne:

Obrazek

Obszary chronione z zabudowa
Obrazek

Awatar użytkownika
ice
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5740
Rejestracja: 15 maja 2006, o 09:24
Lokalizacja: Kielce

Post autor: ice » 12 października 2009, o 11:57

Co oznaczają pomarańczowe tereny? Budownictwo komercyjne?
Czy zakratkowany obszar na Malikowie to tereny pod zabudowę przemysłową?
Autor pisze:Makiete mialem gdzies w formie fizycznej 8)
Są szanse na jakieś foto?

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 12 października 2009, o 12:12

Na Geoportalu sa informacje jaka zabudowa jest dopuszczona.
Postaram sie, ale...

baux
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1203
Rejestracja: 1 kwietnia 2008, o 19:21
Lokalizacja: gdzieś pomiędzy Centrum a Kadzielnią...

Post autor: baux » 12 października 2009, o 13:53

Włączyć do granic miasta Domaszowice i można wybudować osiedle wielkości Na Stoku czy Ślichowic. I wreszcie miasto nie będzie się kończyło nagle, jak ma to obecnie miejsce od wschodniej strony.

Awatar użytkownika
ice
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5740
Rejestracja: 15 maja 2006, o 09:24
Lokalizacja: Kielce

Post autor: ice » 12 października 2009, o 14:16

Obawiam się, że tam też są obszary chronione.

Awatar użytkownika
MeehoweCK
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3317
Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
Lokalizacja: Warszawa / Kielce
Kontakt:

Post autor: MeehoweCK » 12 października 2009, o 14:24

Lepiej zagęszczać zabudowę w granicy miasta niż poszerzać w nieskończoność.
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji

bobek
Posty: 121
Rejestracja: 23 września 2005, o 15:57

Post autor: bobek » 12 października 2009, o 17:25

z tego co wiem to już nie ma zbyt dużego pola do manewru jeśli chodzi o zagęszczanie miasta. Rozrastanie się granic jest naturalnym kierunkiem rozwoju miasta, a zagęszczanie zabudowy jest cechą charakterystyczna tylko dla centrum

Awatar użytkownika
Arturo
Posty: 172
Rejestracja: 18 stycznia 2007, o 20:42
Lokalizacja: Kielce, Ślichowice
Kontakt:

Post autor: Arturo » 12 października 2009, o 19:26

Z punktu widzenia osoby spoza branzy budowlanej ;)

Jak mialoby wygladac zageszczanie za wszelka cene obecnego centrum miasta (do 5,5km) tak, aby uniknac rozrastania sie na zachod? Wydaje mi sie, ze wiekszosc, jak nie wszystkie wolne dzialki sa juz zabudowane, wiec w gre wchodziloby tylko burzenie starego i budowa nowego. Ale na jakich zasadach mialoby sie to odbywac? Przeciez kazda dzialka i budynek ma jakiegos wlasciciela, czy realne jest skupienie tego przez jedna osobe - firme i zrownanie z ziemia kilku tysiecy m2 na np. Herbach, aby bylo miejsce pod nowe bloki - osiedle (czy chociazby w mniejszej skali pod pojedyncze budynki)? Pewnie, ze marzy mi sie wypieranie jak najdalej od centrum miasta domkow jednorodzinnych czy obskurnej zabudowy (najbardziej razi mnie osiedle domkow miedzy galeria echo a warszawska oraz miedzy 'blokowym' Czarnowem a Dalnia), ale pamietam tez o świętym prawie wlasnosci, wiec wbrew ludziom nic sie nie zrobi, a jesli nawet, to trzeba porzadnie przeplacic coby ich zadowolic. Wydaje mi sie, ze w takich warunkach pozostaje tylko dalsze poszerzanie.

Poza tym mowienie, ze Slichowice to porazka czy durnota lokalizacyjna to typowe gadanie na podstawie tylko i wylacznie wiedzy encyklopedycznej-podrecznikowej, bez wnikania jak jest naprawde. Mieszkam tu praktycznie od samego poczatku istnienia osiedla i raczej nie zamienilbym go na żadne inne kieleckie blokowisko. Lekko na uboczu, mnostwo zieleni i terenow rekreacyjncyh, bardzo dobra komunikacja autobusowa (doslownie co kilka minut jedzie cos w strone centrum, dotre praktycznie wszedzie w max 25 minut), praktycznie wszystkie sklepy jakie potrzebuje mam pod nosem. Porazki tu nie widze i bynajmniej nie bedzie mi przeszkadzac dalszy rozrost i otaczanie Slichowic za Piekoszowska czy Malikowem. To jest miasto i jego naturalny rozrost.

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 12 października 2009, o 19:38

Są gigantyczne zapasy gruntów do zrewitalizowania w ścisłym centrum, jak i w jego bezpośrednim sąsiedztwie. Począwszy od całej strefy pomiędzy Zagnańską a Okrzei (z pewnością ponad 20ha), a nawet sięgając w kierunku centrum, za Jasną. Łącznie z pozostałościami wzdłuż przedłużenia Żelaznej do węzła Żelazna (po prawej stronie). Dalej, całe tereny pomiędzy Chęcińską a Armii Krajowej, Praktycznie cała Mielczarskiego do Jagiellońskiej (prawie), a tu już można mówić o jakichś 40ha tylko na północ od Grunwaldzkiej, a Iskra się też powoli wyprzedaje. Jak się przejedzie po terenach w kwadracie (raczej wieloboku) Domaszowska/ Szczecińska/Tarnowska/Wapiennikowa/ Krakowska/Jagiellońska/ Łódzka/Zagnańska/Jesionowa to można zidentyfikować spokojnie z 200-300ha, które będzie można zagospodarować przez następne 10-20 lat. 200 ha to 2.000.000 m2, na których można wybudować co najmnie tyle samo m2 mieszkań, czyli, średnio jakies 3.500 mieszkań.

Awatar użytkownika
MadMike
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1127
Rejestracja: 2 kwietnia 2007, o 13:09
Lokalizacja: Kielce/Warszawa

Post autor: MadMike » 12 października 2009, o 20:21

Jak dla mnie jest zdecydowanie za dużo terenów choronionego krajobrazu... Dajmy na to tereny Zagórza, albo wschodnią stronę Radomskiej (ogródki działkowe to osobny temat)... Nie wiem co miasto chce tam chronić... Pola, czy interesy mieszkańców??

Pierwszym naturalnym terenem do budowy większych osiedli jest zachodnia strona ulicy Malików, następnie tereny o ktorych pisałem wyżej.

Rewitalizacja gruntów w ścisłym centrum... To jest kwestia czasu, raczej długiego czasu i do tego niemałych pieniędzy. W każdym razie nie może z tego wyjść nic innego niż drobnica... Miastu bardziej niż droga drobnica przydałyby się jakieś większe przedsięwzięcia deweloperskie... Na kilka, czy nawet kilkanaście bloków w jednym projekcie... Do tego trzeba uwolnienia i uzbrojenia niektórych obrzeżnych terenów miasta. Na takim terenie z pewnością sprawniej można wybudować dużą ilość mieszkań niż rewitalizując centrum miasta... Tym bardziej, że w centralnych lokalizacjach trzeba także zrobić miejsce dla innych niż mieszkaniowe przedsięwzięć...

Awatar użytkownika
Arturo
Posty: 172
Rejestracja: 18 stycznia 2007, o 20:42
Lokalizacja: Kielce, Ślichowice
Kontakt:

Post autor: Arturo » 12 października 2009, o 21:01

T0MIKE, tylko, ze na wszystkich tych dzialkach istnieja mniejsze lub wieksze budynki. I sprowadza sie do pytania, na ile realne jest skupienie wszystkich dzialek np. miedzy Zagnanska i Okrzei, tak zeby mozna bylo postawic porzadny kompleks. Niech bedzie tam te 20ha ale pewnie w rekach tylu osob ile budyneczkow tam jest (chociaz oczywiscie moge sie mylic). Pewnie, ze na tych wszystkich terenach ktore wymieniles chcialbym widziec rewitalizacje konkretna, bo obecnie bida z nedza tam jest, jednak wydaje mi sie, ze jest to zadanie praco- i pienieznochlonne na dlugie lata, gdyz wszedzie tam znajduje sie obecnie drobna zabudowa. Natomiast pojscie w 'dziewicze' tereny na zachod pozwoli na zreczniejsza i szybsza zabudowe. No i najwazniejsze, ze jedno drugiego nie wyklucza, potrzebna jest zarowno rozbudowa centrum jak i obrzezy.

ODPOWIEDZ