Reklamy na autobusach

Wszystko związane z działaniem komunikacji publicznej.

Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 4 lipca 2009, o 16:43

W tym temacie mozna pogodzic wszystkie strony, trzeba tylko dobrej woli organizatora, bo nie sadze, by ktorys z przewoznikow "przepuszczał" kase na wlasne zyczenie.

Awatar użytkownika
ice
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5740
Rejestracja: 15 maja 2006, o 09:24
Lokalizacja: Kielce

Post autor: ice » 4 lipca 2009, o 17:04

redoxygene pisze:Poniewaz np. w znaczacy sposob utrudniaja patrzenie przez okno. Zwlaszcza po zmroku.
Szczególnie przez tylną ;)

Krycho18
Posty: 155
Rejestracja: 20 stycznia 2009, o 15:07
Lokalizacja: Piekoszów

Post autor: Krycho18 » 4 lipca 2009, o 17:09

a mi się wydaje że jak reklama naklejona na szybę to w autobusie w lato jest troszeczkę chłodniej. Ale to mogą być tylko moje odczucia

redoxygene
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 781
Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36

Post autor: redoxygene » 4 lipca 2009, o 17:24

ice pisze: Szczególnie przez tylną ;)
Wg mnie rozmawiamy o reklamach na szybach ogolnie. A ja jestem jakimkolwiek reklamom na taborze - czy na szybach, burtach, siedzeniach - przeciwny. A od reklam chlodniej nie jest - najwyzej slonce mniej razi w czasie upalu, ale to niewielkie pocieszenie.

baux
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1203
Rejestracja: 1 kwietnia 2008, o 19:21
Lokalizacja: gdzieś pomiędzy Centrum a Kadzielnią...

Post autor: baux » 4 lipca 2009, o 22:12

Jeżeli jedziesz autobusem i nie znasz miasta bądź okolicy to starasz się dostrzec nazwę ulicy czy przystanku. Często chcesz w ogóle cokolwiek zobaczyć. Reklama na oknie skutecznie to uniemożliwia.

Awatar użytkownika
CKfan
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4200
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie

Post autor: CKfan » 4 lipca 2009, o 23:02

Ja również jestem przeciwny reklamom, a jeśli wogóle mają być, to niech nie będzie klejona siatka na szybie, a jedynie jakieś pasy, napisy itd. Jeśli jednak bez siatki nie da się obejść, to najlepiej jakby nie była na całej powierzchni szyby i tylko z lewej - bezdrzwiowej strony pojazdu.
Sorry, takiego mamy prezydenta...

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 5 lipca 2009, o 00:56

To ja jestem za, ale tylko po wprowadzeniu standardu innego niz znane nam polskie, tj. kielecka wersja fullbacku i niewielka reklama na bezdrzwiowej stronie autobusu - przyklad Ostrava, ale bez klejenia elementów nad szyba.

http://www.phototrans.eu/14,186966,0.html

redoxygene
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 781
Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36

Post autor: redoxygene » 5 lipca 2009, o 04:38

Z calego swiata mozna dobierac bardziej lub mniej udane przyklady umieszczania reklam wg okreslonych schematow. Komunikacja miejska wraz ze swoja infrastruktura jest wizytowka kazdego miasta, jest praktycznie pierwsza rzecza, ktora widzi przyjezdny, jest elementem przestrzeni miejskiej. W zwiazku z powyzszym wiele m. in. europejskich miast (tych, co bardziej szanujacych sie) wybralo brak reklam na pojazdach i urzadzeniach komunikacyjnych, dostatecznie juz zasmiecajacych przestrzen publiczna z kazdej mozliwej strony. I tutaj wlasnie bym powiazal oba czynniki - to m. in. niska kultura przestrzeni prowadzi do zezwolenia na oblepianie wozow, przystankow itp.

Przeciez reklama na pojazdach komunikacji jest tym samym co reklama na budynkach, billboardach itp - jest problemem zanieczyszczenia wizualnego miasta i uwazam, ze kwestia organizacji przestrzeni, w tym nośników reklam powinna być juz dawno uregulowana prawnie.

Dodatkowym aspektem jest fakt, ze komunikacja miejska i jej urzadzenia moga w swietny sposob nie tylko pośrednio wpływać na jakosc przestrzeni, ale ja realnie ksztaltowac. Prym tutaj wioda projekty niemieckie i francuskie, kiedy to np przebudowywana linia tramwajowa za pomoca swoich przystankow, slupow trakcyjnych czy wozow jest motorem napedzajacym przeksztalcenie i wzbogacenie przestrzeni.

PS. Dlaczego znakomita wiekszosc spoleczenstwa tabor komunikacji chce traktowac jako ruchomy billboard dla zmotoryzowanych? Dlaczego nikt nie oklei wlasnego samochodu?

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 5 lipca 2009, o 11:42

Dobra reklame mozna traktowac jako przyklad ozywienia przestrzeni publicznej i tak jak napisales, ze wiele miast zakazuje, tak wiele miast i to tych najwiekszych zezwala na ich klejenie w roznych formach (np. Dublin, Londyn i nie sadze, by te "nie szanowaly sie"). W sieci mozna znalezc bardzo wiele ciekawych niestandardowych reklam na taborze.

Dlaczego nie wlasne auto? Po pierwsze auto to slaby nosnik (poza pojazdami flotowymi, ktore czesto sa traktowane jako wizerunkowy element promocji firmy) lub samochodami malych firm, ktore w ten niedrogi sposob chca dotrzec do potencjalnych klientow. A poza tym nie zestawiaj auta z autobusem, bo to zupelnie inny format do tego roznej wlasnosci.

PS. A skad masz takie informacje, ze znakomita wiekszosc?

redoxygene
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 781
Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36

Post autor: redoxygene » 5 lipca 2009, o 15:12

Reklama na autobusie to jest reklama na autobusie i nie zmienia nawet tego faktu to czy jest dobra czy zla, smaczna czy mniej, czy jest reklama wiertarek, podpasek czy sosu. Reklama ozywieniem przestrzeni? Owszem, ale z pewnoscia nie w formie jezdzacego billboardu. Tylko w wyjatkowych i nielicznych przypadkach mozna mowic o takiej zaleznosci. Szkoda, ze jeszcze nie gada przez glosniki (o wlasnie - dlaczego nikt nie mowi o wykorzystaniu glosnikow wewnatrz pojazdu do reklam?).
Odnosnie "szanowania sie" w kontekscie dbalosci o przestrzen i wplywu komunikacji na nia, akurat Dublin i Londyn, w ogole Anglia i Irlandia sa wyjatkowo zle dobranym przykladem. Nie maja porownania wrecz te kraje do prekursorow powrotu do lask transportu publicznego i jego masowego wykorzystania oraz podejscia do motoryzacji jako takiej. Ja ze swojej strony moge wpisac Petersburg, ktory jest jednym z osmiu najbardziej atrakcyjnych miast swiata wg Unesco, a tez ma pooklejany tabor - czy to jest wyznacznik czegokolwiek? Szkoda, ze nie wkleiles Nowego Jorku, gdzie reklamy praktycznie wytworzyly charakter calosci przestrzeni srodmiejskich, a autobusy jezdza oklejone jak u nas. Moze zajrzyj do Niemiec, Holandii, Belgii itp.

W sieci mozna znalezc w ogole wiele niestandardowych rzeczy - np. zautomatyzowane wielopoziomowe parkingi podziemne w Japonii - ale czy to ma swiadczyc na korzysc mozliwosci wykorzystania samochodow w warunkach miejskich? To samo tyczy sie reklam na autobusach.

Po pierwsze auto to rownie dobry nosnik do odpowiedniej reklamy. W koncu reklama nie musi przekazywac obrazu sosu do salatek wielkosci 1x2 metry. Sam temu dajesz dowod przytaczajac "pojazdy flotowe lub samochody malych firm". Bo i czym rozni sie pojazd flotowy od nieflotowego?

Po drugie - kazdy format nadaje sie do roznego rodzaju reklam.

Po trzecie - co tu ma do rzeczy forma wlasnosci? Autobusy tez maja rozna forme wlasnosci i to bariery nie stanowi.

Po czwarte - nikt takiej mozliwosci nawet nie bierze pod uwage, bo "samochod to Twoj skarb" i wiekszosc nie traktuje samochodu jako zwyklego srodka lokomocji, ale jako pewna czesc wlasnego ciala, bez ktorej nie da sie obejsc, a ktora jest Twoja wizytowka. Wyobrazasz sobie wsiadac ze znajomymi do wlasnego samochodu z naklejonym wielkim keczupem Heinza na drzwiach lewych i musztarda na prawych? Ale na autobusie Ci juz nie przeszkadza.

PS. Skad mam takie? Stad, skad to, ze praktycznie nikomu te reklamy nie przeszkadzaja. Wniosek - sa akceptowane. Najblizszy przyklad to watek, w ktorym sie wypowiadamy wlasnie. Poczytaj jaki procent osob powiedzialo, ze raklam byc nie powinno. Dyskusja toczy sie w zakresie formatu reklam, ich umiejscowienia itp, ale nie w zakresie ich istnienia w transporcie. I to dyskusja wsrod osob zywo zainteresowanych tematem, nie wspominajac o szarym czlowieku, ktory to ma zwyczajnie gdzies. I wlasnie czego to jest wynik? Ano wlasnie niskiej kultury w tym zakresie i niepostrzegania komunikacji jako elementu wspoltworzacego przestrzenie publiczne. Ale widzisz - to jest dokladnie to samo, jak i to, dlaczego ludziom tutaj nie przeszkadzal syf w nazwach przystankow - bo wychowany w takim czyms uznajesz to za naturalna rzecz i nie myslisz, ze inaczej to znaczy lepiej. Lepiej jest tak jak teraz - bo sie ludzie przyzwyczaili do nazw, do 60 linii, do braku tablic w autobusach itd. Ot i wlasnie takie samo podejscie jest do reklam - jak wchodzily calopojazdowe, to wszyscy sikali po nogach, ze w Kielcach wreszcie bedzie "wielkomiejsko, jak w Warszawie". A Warszawa juz niedlugo pozbedzie sie wiekszosci reklam, a "prowincje komunikacyjne" dostrzega problem za 20 lat o ile w ogole.
I na koniec - porozmawiaj ze znajomymi czy by chcieli jezdzic w samochodach oklejonych przyprawami (na szybach OWV oczywiscie) i czy uwazaja, ze reklama na autobusie to cos zlego. I wytlumacz im, ze to zadna ujma na honorze jezdzic w przyprawach ziolowych za 250 zlotych na miesiac.

A najlepsze jest to, ze wplywy z reklam nie pokrywaja w zasadzie nawet 1% kosztu utrzymania komunikacji.

Awatar użytkownika
Michał
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1258
Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 01:09

Post autor: Michał » 5 lipca 2009, o 16:32

No akurat na londyńskich autobusach ogromną większość stanowi taki format reklam:
Obrazek

Inne, szczególnie pełne oklejenia raczej nie są spotykane...

Patol
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1064
Rejestracja: 10 września 2007, o 12:36
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Patol » 9 lipca 2009, o 17:47

#221; #224; #226; #227; #231 - Młodzi w Łodzi - usunięcie reklam.
#221; #224; #226; #227; #231 - Multi Multi - fullback
Ostatnio zmieniony 13 lipca 2009, o 21:27 przez Patol, łącznie zmieniany 2 razy.

Ziarek
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1653
Rejestracja: 20 lutego 2008, o 20:16
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Ziarek » 10 lipca 2009, o 10:37

#303 ma nową rekalmę jakiegoś uniwersytetu (Wiadomość od Kieca). Może uda mi się cyknąć później fotkę.

Awatar użytkownika
krzysiu1493
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1104
Rejestracja: 25 marca 2008, o 17:35
Lokalizacja: Kielce Uroczysko

Post autor: krzysiu1493 » 10 lipca 2009, o 19:34

Mam pytanie co do tego, co pisze obok marki:
Obrazek

Dlaczego :?:

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 10 lipca 2009, o 21:19

Kiedys tlumaczono to ustawa o zamowieniach publicznych, co bylo kompletna bzdura, a teraz po prostu tak zostalo...

ODPOWIEDZ