Już ja wiem, kto. Kilku (2-3) konkurentów chodzi po mieście i chwali się, że nam przywalają na forum, a kto mieczem... Jak widać w moich postach staram się wypowiadać pozytywnie o konkurencji, w szczególności tej, którą znam osobiście. Ale są tacy, którzy mnie nie znają, a kolportują opowieści, które są emanacją ich frustracji, nota bene paru frustratów się ujawniło na forum, w szczególności przy tym wątku i to właśnie oni okazują sie być konkurencją, która nie znając mnie, mojej firmy, ani moich wspólników chce podkopać naszą wiarygodność, motywując to tym, że jest nas za dużo w mediach, przy okazji ważniejszych wydarzeń, a do tego nam jeszcze nieźle idzie. No to welcome to hell

Powalczymy, to moja druga natura.