Jak widąc osobiste wycieczki to specjalność mojego adwersarza.T0MIKE pisze:Szkoda słów... Żal mi ciebie, bo nie ty będziesz mnie uczył netyki, ani nie ty będziesz mnie uczył biznesu. Jesteś teoretykiem, podobnie jak ksiądz opowiadający o robieniu dzieci. Przestaję komentować twoje posty, bo żal mi czasu na frsutrata. Ja i mój biznes mamy się dobrze, poczytaj gazety. O tobie nie czytałem, więc pewnie nie masz się najlepiej, szkoda, może byłbyś mniej zaczepny...
Jak zwykle do tresci merytorycznej wolałes sie nie odnosić.
Nie mam zamiaru nikogo uczyć biznesu ale nie pozwolę żeby twoje błedne tezy doprowadziły do strat ludzi którzy zamierzają kupić nieruchomość dziesiątki/ setki tysięcy drożej niż ich realna wartośc lub ich cen rynkowa za powiedzmy rok.
Co do mojej kondycji to akurat nie trafiłes gdyż ja pracuje w sektorze publicznym w dodatku finasowanym z budżetu UE wiec żaden kryzys mi nie straszny no chyba że UE zbankrutuje i/lub sie rozpadnie.
Na koniec bardzo sie cieszę ze nie bedziesz komentował moich postów bo i tak nie potrfiłes tego robić merytorycznie, natomiast ja obiecuje że bedą prostowal każda podaną przez ciebie nieprawdę i nie pozwolę tych użytkowników któzry nie znają sie rynku nieruchomości "nagonic" na przewartościowane nieruchomości.
P.S. Swoją drogą to dość dziwne że skoro ci tak dobrze idzie biznes to ci tak bardzo puszczają nerwy.....
