Kielecki rynek mieszkaniowy

Inwestycje mieszkaniowe w Kielcach. Szczególnie dla zainteresowanych kupnem mieszkania.

Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1

Awatar użytkownika
gery_pery
Posty: 189
Rejestracja: 16 lipca 2008, o 11:26

Post autor: gery_pery » 11 marca 2009, o 13:19

T0MIKE pisze:Szkoda słów... Żal mi ciebie, bo nie ty będziesz mnie uczył netyki, ani nie ty będziesz mnie uczył biznesu. Jesteś teoretykiem, podobnie jak ksiądz opowiadający o robieniu dzieci. Przestaję komentować twoje posty, bo żal mi czasu na frsutrata. Ja i mój biznes mamy się dobrze, poczytaj gazety. O tobie nie czytałem, więc pewnie nie masz się najlepiej, szkoda, może byłbyś mniej zaczepny...
Jak widąc osobiste wycieczki to specjalność mojego adwersarza.

Jak zwykle do tresci merytorycznej wolałes sie nie odnosić.

Nie mam zamiaru nikogo uczyć biznesu ale nie pozwolę żeby twoje błedne tezy doprowadziły do strat ludzi którzy zamierzają kupić nieruchomość dziesiątki/ setki tysięcy drożej niż ich realna wartośc lub ich cen rynkowa za powiedzmy rok.

Co do mojej kondycji to akurat nie trafiłes gdyż ja pracuje w sektorze publicznym w dodatku finasowanym z budżetu UE wiec żaden kryzys mi nie straszny no chyba że UE zbankrutuje i/lub sie rozpadnie.

Na koniec bardzo sie cieszę ze nie bedziesz komentował moich postów bo i tak nie potrfiłes tego robić merytorycznie, natomiast ja obiecuje że bedą prostowal każda podaną przez ciebie nieprawdę i nie pozwolę tych użytkowników któzry nie znają sie rynku nieruchomości "nagonic" na przewartościowane nieruchomości.

P.S. Swoją drogą to dość dziwne że skoro ci tak dobrze idzie biznes to ci tak bardzo puszczają nerwy.....

Mikołaj
Posty: 71
Rejestracja: 4 lutego 2008, o 15:05

Post autor: Mikołaj » 11 marca 2009, o 13:49

Myślę, że takie "głębokie" analizy nie prowadzą do niczego dobrego. Wystarczy się cofnąć 8 miesięcy wstecz i poczytać opinie analityków ("mądrali") na temat przyszłości giełdy albo prognozy dotyczące złotego. A co mamy teraz?
Kielce są ekonomicznym średniakiem i są mniej narażone zarówno na wzrost cen jak i na spadek. Trzy lata temu cena metra kwadratowego nowego mieszkania w Łodzi była taka sama jak i w Kielcach (może nawet 100 zł niższa) przy porównywalnym koszcie wyprodukowania tego metra. W tamtym roku średnia cena metra kw. mieszkania w Łodzi była o 3000 zł wyższa niż w Kielcach choć koszty jego wyprodukowania były porównywalne. Obecnie ta cena znów jest prawie taka sama jak w Kielcach. Mój wniosek: tam, gdzie był większy popyt ceny rosły szybciej do góry, przy mniejszym popycie korekty były zdecydowanie delikatniejsze. Biorąc pod uwagę obecną sytuację moim zdaniem jest większe prawdopodobieństwo, że średnia cena metra mieszkania w Kielcach w przyszłym roku będzie powyżej 4500 zł niż poniżej. U nas poprostu będzie się mniej budować (i to jest odpowiedż na kryzys) niż taniej sprzedawać. W tym czasie mogą pojawić się oczywiście super ceny u "jednorazowych" deweloperów, bo będą się bronić przed totalną katastrofą (nietrafione lokalizacje). Ale nie zaryzykowałbym kopowania takiego mieszkania, jeśli budynek nie będzie skończony. Przykład - ŚTBS na Chęcińskiej czy MargoDom na Szydłówku Górnym. Firmy, które na rynku działają od lat utrzymają cenę na obecnym poziomie do czasów następnych wzrostów w 2010 roku.
Porównywanie nas do Japonii, Irlandii, Hiszpanii, Argentyny czy Brazylii chyba nie ma sensu. Inny rynek, klimat, ludzie, warunki i potrzeby.

Awatar użytkownika
gery_pery
Posty: 189
Rejestracja: 16 lipca 2008, o 11:26

Post autor: gery_pery » 11 marca 2009, o 14:15

Każdy rynek jest inny i wpływa to na poziom wahań cen, które jest różne w róznych krajach ale nie na samo występowanie cykli koniunkturalnych bo te wynikją z reguł gospodarki rynkowej i są niezmienne. Zgadzam sie z tezą że spekulacja na rynku zależy od jego płynności i dlatego w dużych miastach te wahania są wieksze. Nie bardzo wierzę w odpowiedź na spadki cen w postacie całkowietgo zastopowania budowania, to może mieć miejsce tylko przez jakiś czas i doprowadzi do bardzo duego spdku kosztów (siły roboczej i materiałów0 a wiec bedzie można budowąc dużo taniej a i tak na tym zarabiać, wiec budowa ruszy ale z dużo niższego pułapu cenowego który stopniowo prze kilka lat znów bedzie rósł aż do kolejnych spdków i tak dalej, taka specyfika branży, Wygrywa ten kto szybko reaguje na rynek , czyli pierwszy obniża ceny po przekroczeniu szczytu aby sie pozbyć belstu mieszkań, a potem pierwszy ruszy z nowymi budowami gdy koszty osigną dno bessy, to dfośc podbnie jak na giełdzie . Ci którzy robią odwrotnie muszą odpaśc.

Pominąłem tu całkowicie inne bardzo ważne czynniki jak np. głeboki kryzys finansowy na świecie, a moim zdniem ten czynnik defacto jest nawet wazniejszy niż cykle ale to już inna sprawa.

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 11 marca 2009, o 15:48

Mikołaj pisze:Myślę, że takie "głębokie" analizy nie prowadzą do niczego dobrego. Wystarczy się cofnąć 8 miesięcy wstecz i poczytać opinie analityków ("mądrali") na temat przyszłości giełdy albo prognozy dotyczące złotego. A co mamy teraz?
Kielce są ekonomicznym średniakiem i są mniej narażone zarówno na wzrost cen jak i na spadek. Trzy lata temu cena metra kwadratowego nowego mieszkania w Łodzi była taka sama jak i w Kielcach (może nawet 100 zł niższa) przy porównywalnym koszcie wyprodukowania tego metra. W tamtym roku średnia cena metra kw. mieszkania w Łodzi była o 3000 zł wyższa niż w Kielcach choć koszty jego wyprodukowania były porównywalne. Obecnie ta cena znów jest prawie taka sama jak w Kielcach. Mój wniosek: tam, gdzie był większy popyt ceny rosły szybciej do góry, przy mniejszym popycie korekty były zdecydowanie delikatniejsze. Biorąc pod uwagę obecną sytuację moim zdaniem jest większe prawdopodobieństwo, że średnia cena metra mieszkania w Kielcach w przyszłym roku będzie powyżej 4500 zł niż poniżej. U nas poprostu będzie się mniej budować (i to jest odpowiedż na kryzys) niż taniej sprzedawać. W tym czasie mogą pojawić się oczywiście super ceny u "jednorazowych" deweloperów, bo będą się bronić przed totalną katastrofą (nietrafione lokalizacje). Ale nie zaryzykowałbym kopowania takiego mieszkania, jeśli budynek nie będzie skończony. Przykład - ŚTBS na Chęcińskiej czy MargoDom na Szydłówku Górnym. Firmy, które na rynku działają od lat utrzymają cenę na obecnym poziomie do czasów następnych wzrostów w 2010 roku.
Porównywanie nas do Japonii, Irlandii, Hiszpanii, Argentyny czy Brazylii chyba nie ma sensu. Inny rynek, klimat, ludzie, warunki i potrzeby.
W pełni się zgadzam, Łodź jest dobrym punktem odniesienia, mimo czterokrotnie większej populacji. W 1996r. pojechałem pierwszy raz rozpoznać tamtejszy rynek. Uderzyło mnie najbardziej to, że Exbud sprzedawał osiedle Chojny (straszny shit) po 1.600 PLN za m2. Tymczasem my (a w zasadzie Mitex) nie potrafiliśmy w tej cenie wybudować (podpisaliśmy za ok. 2.000 zł za m2), a sprzedawaliśmy koło 2.600 - 2.800 zł za m2 (Manifestu Lipcowego/Leszczyńska). Potem nie było inaczej, Kielce zawsze były droższe. Głównie wynika to, według mnie, z olbrzymiej ilości starej, przedwojennej substancji, która, niskim kosztem była adaptowana do mieszkania, całkiem zresztą fajne przestrzenie, lata przed loftami Opala. I tak było aż do 2006r., kiedy rozpoczął się boom i wszyscy inwestorzy, nie bacząc na kondycję i możliwości rynku walili do Łodzi drzwiami i oknami, w końcu drugie, co do wielkości miasto po Wawce. No i zupa musiała się rozlać. Wcale mnie to nie dziwi. Kielce były od lat 90-tych wyjątkiem, zawsze droższym, niż modniejszy Toruń (207.000 ludzi), czy Rzeszów (190.000 ludzi). Wynika to chyba z tego, że jednak zawsze lepiej się tu zarabiało, dzięki, przynajmniej na początku, Zarasce i Exbudowi, a potem Sołowowowi, Piaseckiemu, Przemysłówce i Kolporterowi, a także wielu pomniejszym firmom. I mimo tego, że połowa z tych firm upadła, część się wyniosła z Kielc, a reszta zredukowała zatrudnienie. Ale pozostała wiedza i doświadczenie ludzi. Część znalazła pracę w rozwijających się firmach, a spora część wyjechała do innych miasta, głównie do Wawki. Zarabia tam nieźle i akceptuje obecny stan cen, jednocześnie woli wracać na weekendy w Kielc, do rodzin. Stąd taki trend, faktycznie mało mający wspólnego z kryzysem światowym. Ten odbił się na dostępności kredytów, ale w samych Kielcach jedynie na 3-4 miesiące. Teraz wszystko wraca do normy, czyli ludzie znów kupują. Mają za to niższe ceny, niż rok temu, nawet o 10%, co czyni 30.000 - 35.000 zł różnicy. Warszawa odetchnęła po zapaści, ostatnie targi na Torwarze to 10.000 odwiedzających, kupujących pewnie kilkanaście lub, góra 20%, ale zawsze. Fala dojdzie i do Kielc. Za pół roku najdalej. Niestety, dopiero rozpoczynamy sprzedaż, nie weszliśmy jeszcze na budowę, nawet nie ogrodziliśmy, więc nie mogę nic konkretnego powiedzieć z bieżącej działalności, ale za miesiąc zobaczymy.

Awatar użytkownika
pawel_ŚLV
Posty: 300
Rejestracja: 14 marca 2008, o 22:44
Lokalizacja: Kielce\Skarżysko
Kontakt:

Post autor: pawel_ŚLV » 11 marca 2009, o 20:39

Ale cóż to jest 10% spadku za m2 jak ceny poszły w górę o prawie 100 a zarobki nawet nie o połowe. Wiem że Ty będziesz bronił trendu że wszystko jest dobrze i należy kupować bo taniej już nie będzie, w końcu musisz sprzedać prawie 100 mieszkań w JP. Ja jednak jestem zdania, że 230 tys zł za 50m2 pustego mieszkania to za dużo jak na Kielce.
Waleczne Serce Korona Kielce

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 11 marca 2009, o 22:08

No tak, ale odnosicie się do cen sprzed 2006r. Oczywistym jest, że wraz ze wzrostem gospodarczym rosnie zasobność społeczeństwa, zatem i ceny nieruchomości. Wzrost z poziomu 3.200 do 5.300 za m2 to 70%, ale spadek do 4.700 to 25% ceny 3.200. Jedynie 10% z 5.300, ale 25% z 3.200. Zatem dzisiejszy poziom to wzrost o 50% z cen sprzed 2006r. A wzrost płac był na poziomie 30%. 30% od ceny 3.200 to 960 zł, więc cena dziś powinna wynosić ok. 4.200 zł. Zgodziłbym się z tym, gdyby nie to, że stan gospodarki był inny, a przede wszystkim bezrobocie było wyższe. Poza tym poruszanie się cen w przedziale 4.200 - 4.700 jest bardzo prawdopodobne. w końcu to tylko 10% różnicy, a marża deweloperów przecież wynosi 50%, według mediów i niektórych dyskutantów. Ja uważam, że jesteśmy blisko ustalenia się ceny na dłuższy czas.

Awatar użytkownika
gery_pery
Posty: 189
Rejestracja: 16 lipca 2008, o 11:26

Post autor: gery_pery » 12 marca 2009, o 20:46

No tak "kupujcie jak najszybciej bo taniej nie bedzie, tylko drożej!!!" słyszymy w kółko od dwóch lat non stop.... Deweloperzy to moze zamiast sprzedawać to zaczniecie skupować te "tańsze nawet o 10%" (łał) mieszkania skoro to taki dobry interes????

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 12 marca 2009, o 21:27

Idź kup sobie rozum, netykieciarzu. Korzystasz z forum, by bić pianę. Znajdź sobie inne pole zainteresowań. Szoda czasu na twoje żałosne wynurzenia. Nie wiem, czym się zajmujesz, ale z pewnością nie masz ani pojęcia, ani szans na zrozumienie biznesu deweloperskiego. Po co właściwie tu jesteś? Zwrócono ci już raz uwagę na zaczepność twoich postów, mało? Poza tym sam sobie skupuj co chcesz. Pewnie stać cię na kolekcjonowanie znaczków, dlatego wyładowujesz swoje frustracje tutaj. Szkoda, że zawsze się musi znaleźć ktoś taki...

jasiek
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 508
Rejestracja: 21 maja 2006, o 23:10

Ceny nowych mieszkań już bardziej nie spadną

Post autor: jasiek » 13 marca 2009, o 22:18

Ceny nowych mieszkań już bardziej nie spadną

Lepiej dłużej nie zwlekać z kupnem nowego mieszkania, bo ceny bardziej nie spadną. Przekonani są o tym łódzcy analitycy, którzy przedstawili wczoraj najnowszy raport o łódzkim rynku nieruchomości.
Taniej już być nie może - twierdzi Agnieszka Wróbel, analityk Real Development. Nie ma szans, żeby budynek wielorodzinny wybudować teraz poniżej 5 tysięcy złotych za metr kwadratowy. Jeśli cena jest niższa, to już kosztem jakości. Średnia stawka w Łodzi za metr kw. mieszkania wynosi 5, 2 tys. zł, czyli w niewielkim stopniu przewyższa to koszty budowy. To cena niższa niż w 2007 roku, kiedy metr kw. mieszkania kosztował 5,5 tys. złotych.
Analitycy z Real Development wzięli pod uwagę 117 inwestycji prowadzonych przez 84 inwestorów, budujących w Łodzi i najbliższych okolicach. W 20 przypadkach ceny metra spadły o ponad 1 tys. zł. Bardzo potaniały teraz inwestycje ekskluzywne, bo metr kosztuje w nich mniej niż 10 tys. zł. A jeszcze niedawno trzeba było wydać 16 tys. zł.
Kryzys spowodował, że aż 56 inwestycji zostało w tym roku wstrzymanych, w tym sześciu inwestorów w ogóle się wycofało - informuje Agnieszka Wróbel.
Z tego powodu nie powstanie m.in. Helenów Park, w którym miało być wybudowanych 3650 mieszkań.
Wycofują się głównie inwestorzy zagraniczni, którzy upatrzyli sobie Łódź jako idealne miejsce na ściągnięcie haraczu i pozyskanie szybkich zysków - twierdzi Tomasz Błeszyński, doradca rynku nieruchomości. Liczyli na marżę nawet w wysokości 80 procent.
A standardowa marża u dewelopera to teraz 15 procent.
Dalsze jej obniżanie byłoby nieopłacalne - podkreśla Agnieszka Wróbel.
W ubiegłym roku średnia stawka za metr kw. wynosiła 6,3 tys. zł. Była to najwyższa kwota od 2005 r., kiedy metr mieszkania można było już kupić za 2,3 tys. złotych.
Jednak nie można mówić o gwałtownym wzroście cen w ciągu ostatnich czterech lat. Łódzki rynek nieruchomości jest wyjątkowo przewidywalnym rynkiem, w przeciwieństwie do Wrocławia - mówi Tomasz Błeszyński.
Na mieszkanie we Wrocławiu trzeba obecnie wydać 6,8 tys. zł za metr kw., w Krakowie 7,3 tys. zł, a w stolicy 8,9 tys. zł. Być może dlatego w Łodzi jest najmniej wolnych gotowych mieszkań. Na lokatorów czeka 1,5 tysiąca lokali, podczas gdy w Warszawie jest ich aż 17 tys.

http://finanse.wp.pl/kat,69476,title,Ce ... omosc.html

Awatar użytkownika
gery_pery
Posty: 189
Rejestracja: 16 lipca 2008, o 11:26

Post autor: gery_pery » 15 marca 2009, o 13:00

T0MIKE pisze:Idź kup sobie rozum, netykieciarzu. Korzystasz z forum, by bić pianę. Znajdź sobie inne pole zainteresowań. Szoda czasu na twoje żałosne wynurzenia. Nie wiem, czym się zajmujesz, ale z pewnością nie masz ani pojęcia, ani szans na zrozumienie biznesu deweloperskiego. Po co właściwie tu jesteś? Zwrócono ci już raz uwagę na zaczepność twoich postów, mało? Poza tym sam sobie skupuj co chcesz. Pewnie stać cię na kolekcjonowanie znaczków, dlatego wyładowujesz swoje frustracje tutaj. Szkoda, że zawsze się musi znaleźć ktoś taki...
Zadeklarowałeś publicznie że nie będziesz sie odnosił do moich postów oto czarno na białym ile warte jest twoje słowo, skompromitowałeś sie po raz kolejny, Po drugie zero merytoryki z twojej strony, potrafisz tylko ubliżać komuś kto ma inne zdanie od ciebie. Ja sie do twojego poziomu nie zniżę i nie bede sie odnosił do twoich osobistych wycieczek. Mnie interesują tylko fakty a te są nie ubłagane, ceny spadają i bedą spadąc jeszcze przez jakiś czas.

newbie_e51
Posty: 51
Rejestracja: 13 marca 2009, o 18:49

Post autor: newbie_e51 » 15 marca 2009, o 15:34

Taniej już być nie może - twierdzi Agnieszka Wróbel, analityk Real Development. Nie ma szans, żeby budynek wielorodzinny wybudować teraz poniżej 5 tysięcy złotych za metr kwadratowy.
To w tym momencie, ale w ciągu pół roku cena może spaść do 4 tysięcy, ponieważ okres dekoniunktury charakteryzuje się zawsze szybszą dynamiką spadków niż dynamika wzrostu w okresie koniunktury (o kryzysie nie wspominając, bo wtedy dynamika jest jeszcze większa). A cena wzrosła w 3 lata (2005 do 2008) z 2.300 na 6.300 czyli o 4.000, średnio 1.300 na rok. A w 2009 w stosunku do 2008 w pół roku spadła z 6.300 na 5.200, czyli o 1.100 czyli średnio 2.200 na rok.
Taka zabawa liczbami, zawsze można sobie powybierać okresy i stworzyć teorię na podstawie nich :)
Analitycy to sobie mogą mówić co chcą, czasem się sprawdzi, czasem nie.
Jak firma potrzebuje pieniędzy, żeby zachować płynność to sprzeda przynajmniej część towaru poniżej kosztów.
Być może dlatego w Łodzi jest najmniej wolnych gotowych mieszkań. Na lokatorów czeka 1,5 tysiąca lokali, podczas gdy w Warszawie jest ich aż 17 tys.
No cóż, w Kielcach cztery razy mniej ludności niż w Łodzi, ale nawet cztery razy mniej wolnych gotowych mieszkań nie ma. W ogóle ich prawie nie ma! Taka sytuacja przemawia za tym, że w Kielcach o spadek cen będzie trudniej, bo jak się mało buduje to i łatwiej sprzedać.
W Kielcach w ogóle wybór to jest we wszystkim ograniczony, mieszkania z płyty i mieszkania jeszcze nie wybudowane można kupić, ale mieszkań z ostatnich 10 lat, w nowszym budownictwie, to praktycznie nie ma w sprzedaży, bo nie za wiele tego powstało.
A jeśli ktoś (słusznie zresztą) uważa, iż ceny mieszkań są zdecydowanie za wysokie i postanawia wybudować dom, nie będzie miał łatwo znaleźć działkę. Przejrzałem anonse i gratkę i w promieniu kilkunastu km od Kielc ciężko o działkę poniżej 150.000PLN. A i te często wąskie, bez asfaltowej drogi, itp. A codzienne dojeżdzanie do pracy kosztuje i czas i pieniądze. Tak więc nie jest łatwo.
Czekamy, aż władze miejskie uwolnią tereny pod budownictwo i może nadejdą lepsze czasy i wtedy nawet domki na obrzeżach bedą w atrakcyjnych cenach :wink:

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 15 marca 2009, o 18:51

gery_pery pisze:
T0MIKE pisze:Idź kup sobie rozum, netykieciarzu. Korzystasz z forum, by bić pianę. Znajdź sobie inne pole zainteresowań. Szoda czasu na twoje żałosne wynurzenia. Nie wiem, czym się zajmujesz, ale z pewnością nie masz ani pojęcia, ani szans na zrozumienie biznesu deweloperskiego. Po co właściwie tu jesteś? Zwrócono ci już raz uwagę na zaczepność twoich postów, mało? Poza tym sam sobie skupuj co chcesz. Pewnie stać cię na kolekcjonowanie znaczków, dlatego wyładowujesz swoje frustracje tutaj. Szkoda, że zawsze się musi znaleźć ktoś taki...
Zadeklarowałeś publicznie że nie będziesz sie odnosił do moich postów oto czarno na białym ile warte jest twoje słowo, skompromitowałeś sie po raz kolejny, Po drugie zero merytoryki z twojej strony, potrafisz tylko ubliżać komuś kto ma inne zdanie od ciebie. Ja sie do twojego poziomu nie zniżę i nie bede sie odnosił do twoich osobistych wycieczek. Mnie interesują tylko fakty a te są nie ubłagane, ceny spadają i bedą spadąc jeszcze przez jakiś czas.
Weź Prometeuszu, poczytaj inne wątki, bo najwyraźniej brakuje ci wiedzy. Weźmy choćby ŚSM na Jeleniowskiej (jest wątek) i wytłumacz czytelnikom, dlaczego spółdzielnia, czyli organizacja non profit sprzedaje mieszkania powyżej 4.500 PLN? Przecież nie może zarabiać na tym! A może też jest w zmowie z deweloperami, żeby biedacy, jak tym mogli ratować świat przed krwiopijcami? Jasno określasz swoją misję, tylko, że nikt nie chce w niej brać udziału, nawet spółdzielnie mieszkaniowe. Zamiast więc sprzątać stajni Augiasza, weź się za coś innego, bardziej twórczego. Tu jest miejsce na dyskusję, nie tworzenie dogmatów. Po to został stworzony wątek Jaka będzie cena na koniec 2009 roku, żeby każdy mógł ją wskazać i uzasadnić swoje stanowisko. Ty wolisz upluć się i wszystkich dokoła, żeby tylko zaistnieć.

Awatar użytkownika
gery_pery
Posty: 189
Rejestracja: 16 lipca 2008, o 11:26

Post autor: gery_pery » 16 marca 2009, o 11:23

Do powyższych niemerytorycznych obelg sie nie odniosę , szkoda mojego czasu. Co do cen po jakich chce sprzedać jakaś spółdzielnia to nie ma to żadnego znaczenia co oni by chcieli, istotne żę nikt rozsądny od nich za tyle nie kupi, a że wybudowali za kosmiczną cenę w szczycie bańki cenowej na wszystko zwiazane z budownictwem to teraz maja problem i nie tylko oni.

To na temat spadku kosztów budowy:
http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/ ... ansza.html


Czy w tej sytuacji nieruchomości wybudowane po tych dużo niższych kosztach i ciagle spadających bedą miały ceny wyższe od obecnych? Watpię bo Niby z jakiego powodu?

Kwasek
Posty: 218
Rejestracja: 15 lutego 2009, o 13:29
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Kwasek » 16 marca 2009, o 13:19

Ciekawe jakie pietno odcisna na naszym rynku mieszkaniowym zwolenienia jak by nie bylo w jedny z wiekszych firm w Kielcach...no coz pozyjemy zobaczymy 8)

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
sueno
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4907
Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
Kontakt:

Post autor: sueno » 16 marca 2009, o 20:40

12:30 minuta wiadomości kieleckich. Mowa o obniżkach cen mieszkań Kielcach: http://ww6.tvp.pl/6745,20090316891676.strona
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl

"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany :D

ODPOWIEDZ