
ŚWIĘTOKRZYSKIE
30 października 2008 - 0:01
Dziesięciu lokatorów zadłużyło spółdzielnię na milion złotych
W świętokrzyskich spółdzielniach mieszkaniowych lokatorzy mają ogromne zaległości. Rekordziści nie płacą od lat.
Dziesięciu lokatorów z kieleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej Pionier w sumie zadłużyło się na milion złotych. Nie płacą już kilka lat i nie ma sposobu, aby się ich pozbyć z mieszkań. W innych spółdzielniach w Świętokrzyskiem długi odrobinę zmalały.
DŁUŻNICY WRACAJĄ
Na fali wykupów mieszkań lokatorskich w ubiegłym roku zmalały także zadłużenia w spółdzielniach mieszkaniowych w województwie świętokrzyskim. Półtora roku po wejściu w życie nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, która dawała lokatorom możliwość uwłaszczenia się, czyli wykupienia mieszkania za symboliczną złotówkę, skończył się jednak proces spłaty zadłużenia. Regulowanie zaległych opłat było jednym z warunków wykupienia mieszkania. Teraz zaś, gdy lokatorzy uzyskali odrębną własność do lokalu, wyszli z założenia, że płacić czynszu już nie muszą.
- Zauważyliśmy taką tendencję, że osoby, które wykupiły i przekształciły swoje mieszkania, przestają płacić za mieszkanie! - mówi Małgorzata Bęben, główna księgowa w Kieleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej. - To zjawisko występuje coraz częściej i niestety, wkrótce może okazać się dla nas prawdziwym problemem. Już teraz musimy zastanowić się nad tym, w jaki sposób go rozwiązać.
W KSM zaległości czynszowe obecnie wynoszą około 2 milionów złotych. Mieszkań z zaległościami jest około 3 tysięcy, ale w tej sumie znajdują się również mieszkańcy, którzy zalegają na przykład 8 złotych.
Zadłużenie w niektórych spółdzielniach w województwie świętokrzyskim (dane na koniec września 2008 roku, w zaokrągleniu)
Spółdzielnia Mieszkaniowa Pionier - 3 miliony złotych;
Ostrowiecka Spółdzielnia Mieszkaniowa - 3 miliony złotych;
Kielecka Spółdzielnia Mieszkaniowa - 2 miliony złotych;
Robotnicza Spółdzielnia Mieszkaniowa Armatury - 1 milion 300 tysięcy złotych;
Spółdzielnia Mieszkaniowa Przyszłość w Jędrzejowie - 1 milion 118 tysięcy złotych
Rekord razy dziesięć
Rekordzistą wśród spółdzielni w Kielcach jeżeli chodzi o zadłużenie, jest Spółdzielnia Pionier, gdzie dług wynosi ponad 3 miliony złotych, z tym że milion złotych to dług wygenerowany przez 10 osób! - Mamy poważny problem z dziesięcioma osobami, które od lat już nie płacą za czynsz i zgromadziły w sumie milion złotych. Próbowaliśmy już wszystkiego: sprawy były kierowane do sądu, był także komornik, który jednak stwierdził, że nie ma żadnych materialnych dóbr w tych mieszkaniach, które mogłyby pójść na spłatę długów.
Eksmitować na bruk lokatorów nie można, a gmina Kielce nie ma mieszkań socjalnych, wiec koło się zamyka i jesteśmy bez wyjścia - mówi Lucyna Kęcka, główna księgowa Spółdzielni Mieszkaniowej Pionier w Kielcach.
Pracownicy działu czynszów świętokrzyskich spółdzielni zauważyli, robiąc analizy porównawcze zadłużenia mieszkań, że są okresy w roku, gdy zadłużenie spada. Należą do nich między innymi miesiące, w których zwracana jest nadpłata za centralne ogrzewanie. Wówczas to nadpłaty przenoszone są na zaległości czynszowe, które automatycznie maleją. Z kolei zaś w miesiącach, w których przypadają dłuższe dni świąteczne, zadłużenie rośnie.
POMOC WSKAZANA
- W porównaniu z analogicznym okresem rozliczeniowym z poprzedniego roku, zadłużenie spadło z miliona 362 tysięcy do miliona 281 tysięcy. Trudno właściwie wskazać przyczynę, ale najrozsądniej jest podejrzewać, że ludzie mobilizują się i spłacają zaległości przed końcem roku. Dużo także dają działania naszych pracowników, którzy dzwonią do dłużników, wysyłają im pisma z ponagleniem i zapraszają na rozmowy do spółdzielni. Na niektóre osoby działa to bardzo motywacyjnie - tłumaczy nam pracownica działu czynszu Spółdzielni Domator.
Zarządy spółdzielni podkreślają, że w najróżniejszy sposób mogą współpracować z mieszkańcami, aby zaległości czynszowe zmniejszyć. - Osoby, które mają trudną sytuację życiową, mogą ubiegać się o dofinansowanie do czynszu. Dług można rozłożyć na raty czy wziąć kredyt, sposobów jest naprawdę wiele, wystarczy tylko przyjść do spółdzielni i o tym porozmawiać, bo przecież my zdajemy sobie sprawę z różnych sytuacji życiowych. Najważniejsze to nie dopuścić do długotrwałego zadłużenia, bo wtedy spłacić czynsz jest naprawdę trudno. Widać jednak, że mieszkańcy powoli zaczęli dostrzegać, jak dużym majątkiem jest posiadanie własnego mieszkania i jak łatwo można je stracić. Dla niektórych własne "M” to dorobek całego życia - podkreślają pracownicy kieleckich spółdzielni.
Problemem, na który zwracają uwagę zarządy spółdzielni, jest kwestia lokali zastępczych dla dłużników. - Gmina daje nam tylko jeden lokal zastępczy na rok, podczas gdy w kolejce czeka 100 lokatorów z nakazami eksmisji. Niestety, musimy ich wciąż trzymać i tolerować, z myślą, że może sytuacja kiedyś się poprawi - słyszymy w spółdzielni.
Elżbieta Zemsta
źródło:
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... 1/53360126
===========================================
Fajnie... Niech głośniej o tym mówią, to będą bardziej "mobilizować" ludzi do niepłacenia...