Pasażerowie i ich zwyczaje
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Sirek1
-
Erotis
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 577
- Rejestracja: 19 lutego 2008, o 18:18
- Lokalizacja: Ślichowice
- Kontakt:
Wybacz, ale czasami zachowanie ludzi w autobusie jest marginalne i potem raz na zawsze się odechciewa uprzejmości...
Ostatnio jadę sobie 19 z chłopakiem ktory poszedł kupić bilet do automatu, więc ja zajęłam miejsce dla Niego, poczym wsiada jakaś kobieta, nie starsza, gdzięś koło 40, max 50 lat i się pyta czy wolne ja mówię że nie, zajętę jest to ona mnie legalnie spycha z tego siedzenia i mowi coś w stylu "a co mnie to obchodzi mnie nogi bolą". Z natury jestem bardzo spokojną osobą ale miałam ochotę ją czymś po prostu walnąć... Zrozumiałabym naprawdę starszą panią, ale nie babke w normalnym wieku, która wygląda na zdrową jak ryba!
Ostatnio jadę sobie 19 z chłopakiem ktory poszedł kupić bilet do automatu, więc ja zajęłam miejsce dla Niego, poczym wsiada jakaś kobieta, nie starsza, gdzięś koło 40, max 50 lat i się pyta czy wolne ja mówię że nie, zajętę jest to ona mnie legalnie spycha z tego siedzenia i mowi coś w stylu "a co mnie to obchodzi mnie nogi bolą". Z natury jestem bardzo spokojną osobą ale miałam ochotę ją czymś po prostu walnąć... Zrozumiałabym naprawdę starszą panią, ale nie babke w normalnym wieku, która wygląda na zdrową jak ryba!
- MAŁY
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1664
- Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:43
- Lokalizacja: KIELCE_oś.Świetokrzyskie
Czasami nie pojmuje ludzi, serio, ale też weźcie pod uwagę inne sytuacje. Ja cierpie na kamice, ( czyli mam kamienie na nerce) i często mnie boli a bóle są prze potworne że tylko pogotowie i zastrzyk. I często jest tak że wracam z pracy w godzinach szczytu no i normalka autobusy zapełnione nawet jak sie znajdzie wolne miejsce to i tak stoje te 20 min do docelowego przytanku bo i tak czy siak ktoś je zajmie. No i drogi nasze jakie są takie są tu dziurka w niejedną wiedzie szybciej wszytsko podskakuje razem z moim kamieniem no i wiecej do szczescia nie potrzeba modle sie o dojechanie jak najszybciej i dojscie do domu lub wezwanie karetki. A juz takie przypadki sie zdarzały. Ale nie wyobrażam sobie sytuacji zebym podszedł do kogoś i prosił o ustąpienie miejsca bo mnie boli i pewnie zostałbym zwyzwany ze młody i siedziec mu sie chce albo uznano by mnie za czubka. Ale nie mowie ze zawsze taka reakcja musi być. Dla tego wole stać i już czasem cierpieć niż myśleć że ktoś na mnie rzuca urok bądz myśli najgorsze.
Kielce- Tu jest moje miejsce! Tu sie urodziłem i tu zakończyć żywot swój pragnę!


Ja nie nawidzę mocherów, które się będą kłuciły z młodzieżą, że chcą usiąśc na pierwszym miejscach, a zaraz z niami jest pełno wolnych. W takiej sutyacji napewno nie ustąpie jeśli są inne wolne miejsca nie ma mowy.
Uwielbiam też ludzi którzy ściskają się przy środkowych drzwiach i tylnych. Jak wiem że spędzę w autobusie 20 minut to przepycham sie (nie ma co tu ukrywać) między środkowe a pierwsze drzwi i sobie bez żadnego ścisku stoję, a inni ludzie myślący inaczej przutulają się do siebie czy tego chcą czy nie:D
Uwielbiam też ludzi którzy ściskają się przy środkowych drzwiach i tylnych. Jak wiem że spędzę w autobusie 20 minut to przepycham sie (nie ma co tu ukrywać) między środkowe a pierwsze drzwi i sobie bez żadnego ścisku stoję, a inni ludzie myślący inaczej przutulają się do siebie czy tego chcą czy nie:D
Limp
Zwróć uwagę na piktogramy,które są umieszczone w autobusach dla osób starszych i matek z dzieckiem znajdują się z przodu autobusu za kierowcą i z prawej strony przy przednich drzwiach.Mohery ,bo tak się pisze mają do tych miejsc święte prawo i należy to uszanować.Kielce to nie Wąchock gdzie autobusy są szersze niz dłuższe gdyż każdy chce jechać przy kierowcy.Miejsce wyznaczone przy kierowcy dla starszych osób i matek z dziecmi podyktowane jest tym by kierowca miał na nich "oko" przy wysiadaniu.nie kazdy jest taki sprawny jak Ty.Limp pracuj więcej ze słownikiem wyraz "kłócić" wygląda tak.Limp pisze:Ja nie nawidzę mocherów, które się będą kłuciły z młodzieżą, że chcą usiąśc na pierwszym miejscach, a zaraz z niami jest pełno wolnych. W takiej sutyacji napewno nie ustąpie jeśli są inne wolne miejsca nie ma mowy.
Uwielbiam też ludzi którzy ściskają się przy środkowych drzwiach i tylnych. Jak wiem że spędzę w autobusie 20 minut to przepycham sie (nie ma co tu ukrywać) między środkowe a pierwsze drzwi i sobie bez żadnego ścisku stoję, a inni ludzie myślący inaczej przutulają się do siebie czy tego chcą czy nie:D
Przypomniała mi się historia, jak Pewien Znany Profesor z Pewnego Renomowanego Liceum (nie chcę sypać nazwiskami, ale i tak pewnie większość wie, albo się domyśli o kogo chodzi
) ma/miał (niestety nie wiem, bo On już na emeryturze, a ja już dawno po liceum) zwyczaj zajmować miejsce za kierowcą. jak ktoś tam siedział - to go spychał, ekhm, znaczy się "grzecznie prosił o ustąpienie miejsca" 
- Daniel
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2750
- Rejestracja: 21 września 2005, o 14:35
- Lokalizacja: Kielce
- Kontakt:
W nowych pojazdach oznacza się wspomnianymi piktogramami miejsca siedzące umieszczone bezpośrednio nad niską podłogą, a nie pierwsze miejsca na wysokich podestach.Piotr pisze:Zwróć uwagę na piktogramy,które są umieszczone w autobusach dla osób starszych i matek z dzieckiem znajdują się z przodu autobusu za kierowcą i z prawej strony przy przednich drzwiach.Mohery ,bo tak się pisze mają do tych miejsc święte prawo i należy to uszanować.
Z którego liceum był ten profesor?Robi pisze:Przypomniała mi się historia, jak Pewien Znany Profesor z Pewnego Renomowanego Liceum (nie chcę sypać nazwiskami, ale i tak pewnie większość wie, albo się domyśli o kogo chodzi) ma/miał (niestety nie wiem, bo On już na emeryturze, a ja już dawno po liceum) zwyczaj zajmować miejsce za kierowcą. jak ktoś tam siedział - to go spychał, ekhm, znaczy się "grzecznie prosił o ustąpienie miejsca"
Z tego najstarszegotomek92 pisze:Z którego liceum był ten profesor?Robi pisze:Przypomniała mi się historia, jak Pewien Znany Profesor z Pewnego Renomowanego Liceum (nie chcę sypać nazwiskami, ale i tak pewnie większość wie, albo się domyśli o kogo chodzi) ma/miał (niestety nie wiem, bo On już na emeryturze, a ja już dawno po liceum) zwyczaj zajmować miejsce za kierowcą. jak ktoś tam siedział - to go spychał, ekhm, znaczy się "grzecznie prosił o ustąpienie miejsca"