Kielce - Plany i przyszłość na drogach (ogólnie)
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1, MeehoweCK, Masmix
mam nadzieje ze bedzie budiwac to inna firma niz ta co teraz remonutje skrzyzowanie sandomieska/al.solidarnosci.pk5 pisze:A ja to sobie anwet w myślach wyobraziłem, jakie to piękne będzie.
Przy świętokrzyskiej budują tunel, to tutaj małego kawałka nie mogą zrobić?
Oni chyba tez remontowali dorge w cedzynie.
Ich glownym zadaniem jest jak tu najbardziej utrudnic ruch w danym miejscu
- kamilkw
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1458
- Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
- Lokalizacja: Morawica/Kielce
Taksówkarz o korkach: Przed nimi nie uciekniesz
- Miasto jest coraz bardziej zakorkowane. Tak źle jeszcze nie było, a jeżdżę już 33 lata jako taksówkarz i w tym czasie zrobiłem 2,5 mln km, głównie po mieście - mówi Andrzej Zając, kielecki taksówkarz
Dziennikarze "Gazety" w całym kraju sprawdzili, w których miastach są największe korki. Raport opublikowaliśmy w piątek. Kielce są w czołówce miast, gdzie prędkość przejazdu przez korek jest najmniejsza.
Marcin Sztandera: Przejazd spod szpitala miejskiego na Czarnów m.in. przez al. IX wieków w godzinach szczytu zajął mi 21 minut. To dużo?
Andrzej Zając, taksówkarz: - Trafił pan na raczej spokojny dzień, bo to mniej więcej średnia, ale można stać i dłużej.
Stać?
- Bo trudno to nazwać jazdą. Miasto jest coraz bardziej zakorkowane. Tak źle jeszcze nie było, a jeżdżę już 33 lata jako taksówkarz i w tym czasie zrobiłem 2,5 mln km, głównie po mieście.
Ale korki w Kielcach to nie jest nowe zjawisko, kierowcy od co najmniej kilku lat narzekają na zapchane ulice.
- Rzeczywiście, ale dopiero teraz naprawdę daje się to we znaki. Dam taki przykład: każdy taksówkarz ma swoje skróty, którymi mógł ominąć korki, gdy klient się spieszył. Takim miejscem była przez lata al. 1000-lecia Państwa Polskiego. Ale od niedawna ona też jest zapchana. O tym, że samochodów jest więcej, można się przekonać także na ulicach w centrum. Przecież na większości z nich należy parkować równolegle do chodników. Ale samochody stoją po skosie, bo więcej ich się wtedy mieści. Tylko że wtedy ulice są mniej przejezdne.
Czy kierowcy mogą sobie jakoś pomóc?
- Tak, np. podczas zmiany pasa nie powinni zwalniać i czekać, aż wyminie ich jakiś jadący z boku samochód, ale go wyprzedzić, bo wtedy nie blokują przynajmniej swojego pasa. Poza tym mimo wszystko warto szukać objazdów. Nie zawsze to się udaje, ale np. przy obecnym remoncie skrzyżowania Źródłowej i Sandomierskiej to skuteczna metoda.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... 9-08-02-06
- Miasto jest coraz bardziej zakorkowane. Tak źle jeszcze nie było, a jeżdżę już 33 lata jako taksówkarz i w tym czasie zrobiłem 2,5 mln km, głównie po mieście - mówi Andrzej Zając, kielecki taksówkarz
Dziennikarze "Gazety" w całym kraju sprawdzili, w których miastach są największe korki. Raport opublikowaliśmy w piątek. Kielce są w czołówce miast, gdzie prędkość przejazdu przez korek jest najmniejsza.
Marcin Sztandera: Przejazd spod szpitala miejskiego na Czarnów m.in. przez al. IX wieków w godzinach szczytu zajął mi 21 minut. To dużo?
Andrzej Zając, taksówkarz: - Trafił pan na raczej spokojny dzień, bo to mniej więcej średnia, ale można stać i dłużej.
Stać?
- Bo trudno to nazwać jazdą. Miasto jest coraz bardziej zakorkowane. Tak źle jeszcze nie było, a jeżdżę już 33 lata jako taksówkarz i w tym czasie zrobiłem 2,5 mln km, głównie po mieście.
Ale korki w Kielcach to nie jest nowe zjawisko, kierowcy od co najmniej kilku lat narzekają na zapchane ulice.
- Rzeczywiście, ale dopiero teraz naprawdę daje się to we znaki. Dam taki przykład: każdy taksówkarz ma swoje skróty, którymi mógł ominąć korki, gdy klient się spieszył. Takim miejscem była przez lata al. 1000-lecia Państwa Polskiego. Ale od niedawna ona też jest zapchana. O tym, że samochodów jest więcej, można się przekonać także na ulicach w centrum. Przecież na większości z nich należy parkować równolegle do chodników. Ale samochody stoją po skosie, bo więcej ich się wtedy mieści. Tylko że wtedy ulice są mniej przejezdne.
Czy kierowcy mogą sobie jakoś pomóc?
- Tak, np. podczas zmiany pasa nie powinni zwalniać i czekać, aż wyminie ich jakiś jadący z boku samochód, ale go wyprzedzić, bo wtedy nie blokują przynajmniej swojego pasa. Poza tym mimo wszystko warto szukać objazdów. Nie zawsze to się udaje, ale np. przy obecnym remoncie skrzyżowania Źródłowej i Sandomierskiej to skuteczna metoda.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... 9-08-02-06
pletwa
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
KIELCE
9 września 2008 - 9:50

Po kieleckich deptakach chodzić się nie da
Kieleckie deptaki są stare, krzywe i połamane. Kiedy to się zmieni? Wszystkiego na raz nie wyremontujemy - mówią urzędnicy.

Na ulicy Targowej chodnik jest w fatalnym stanie. Podobnie z resztą jak w wielu innych rejonach kieleckiego śródmieścia. (Ł. Zarzycki)
Nie tylko kierowcy mają prawo narzekać na zły stan kieleckich jezdni, ale także piesi skarżą się na rozpadające się chodniki. Najgorsze trakty są w centrum miasta.
Na wielu kieleckich ulicach w samym centrum płyty chodnikowe prawie się rozpadły. Upływ czasu spowodował, że są popękane, pokruszone, pozapadane albo ze sterczącymi rogami. Chwila nie uwagi można się przewrócić.
- Po Kielcach chodzi się fatalnie. Na Żelaznej można skręcić nogę albo się przewrócić. Płyty rozpadają się także na Warszawskiej. Nie dość, że takie zniszczone płyty są niebezpieczne, to wyglądają fatalnie, miasto sprawia wrażenie na zaniedbane - mówi pani Dorota z Nowej Słupi.
I CHLAPIĄ
Jeszcze gorzej jest na Głowackiego. - Nie daj Boże stanąć na rozchybotaną płytkę po deszczu. Woda zaleje buty, a czasem nawet opryska twarz. Trudno znaleźć tam całą płytkę i dobrze trzymającą się podłoża. Chodnik w centrum miasta nie powinien tak wyglądać - mówi nasza czytelniczka.
W fatalnym stanie są także chodniki na Nowym Świece, Kopernika, Małej, Dużej, Rynku, Zagórskiej, Orlej, Koziej, Zagnańskiej. Każdy może dołożyć kilka "swoich” ulic.
- Nie można powiedzieć, że w Kielcach są same rozpadające się chodniki. Są i całkiem nowe i bardzo zniszczone. Myślę, że jest pół na pól dobrych i wymagających natychmiastowego remontu. Systematyczne wymieniamy trakty dla pieszych na nowe, ale to jest kosztowne i pracochłonne zajęcie. W wciągu kilku lat wszystkiego nie zrobimy. Nowe chodniki są na Witosa, Wesołej, Leonarda, Szczecińskiej, Bohaterów Warszawy, Tarnowskiej. Takich miejsc jest wiele - informuje Piotr Wójcik, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach.
CZEKANIE NA INWESTYCJE
Nasz rozmówca przyznaje, że źle jest w centrum miasta. - Czekamy na rozpoczęcie przebudowy Rynku. W ramach rewitalizacji śródmieścia zostaną wymienione także chodniki na Orlej, Koziej, Małej, Dużej czy Rynku. Już w przyszłym roku to będzie widoczne - tłumaczy dyrektor Wójcik. - Także w innych miejscach Kielc planowane są drogowe inwestycje, więc remontowanie tam chodników nie ma sensu. Tak jest na przykład na Żelaznej, gdzie trakt jest zniszczony, ale projektujemy tam dwupoziomowy wiadukt. Za 2-3 lata poprawa stanu chodników będzie widoczna.
Dodaje, że remonty deptaków poza śródmieściem są także planowane. - Bierzmy pod uwagę stan chodnika i jak wiele osób po nim uczęszcza. Na pewno w pierwszej kolejności remontujemy bardziej ruchliwe trakty - informuje dyrektor Wójcik.
źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /170645569
9 września 2008 - 9:50

Po kieleckich deptakach chodzić się nie da
Kieleckie deptaki są stare, krzywe i połamane. Kiedy to się zmieni? Wszystkiego na raz nie wyremontujemy - mówią urzędnicy.

Na ulicy Targowej chodnik jest w fatalnym stanie. Podobnie z resztą jak w wielu innych rejonach kieleckiego śródmieścia. (Ł. Zarzycki)
Nie tylko kierowcy mają prawo narzekać na zły stan kieleckich jezdni, ale także piesi skarżą się na rozpadające się chodniki. Najgorsze trakty są w centrum miasta.
Na wielu kieleckich ulicach w samym centrum płyty chodnikowe prawie się rozpadły. Upływ czasu spowodował, że są popękane, pokruszone, pozapadane albo ze sterczącymi rogami. Chwila nie uwagi można się przewrócić.
- Po Kielcach chodzi się fatalnie. Na Żelaznej można skręcić nogę albo się przewrócić. Płyty rozpadają się także na Warszawskiej. Nie dość, że takie zniszczone płyty są niebezpieczne, to wyglądają fatalnie, miasto sprawia wrażenie na zaniedbane - mówi pani Dorota z Nowej Słupi.
I CHLAPIĄ
Jeszcze gorzej jest na Głowackiego. - Nie daj Boże stanąć na rozchybotaną płytkę po deszczu. Woda zaleje buty, a czasem nawet opryska twarz. Trudno znaleźć tam całą płytkę i dobrze trzymającą się podłoża. Chodnik w centrum miasta nie powinien tak wyglądać - mówi nasza czytelniczka.
W fatalnym stanie są także chodniki na Nowym Świece, Kopernika, Małej, Dużej, Rynku, Zagórskiej, Orlej, Koziej, Zagnańskiej. Każdy może dołożyć kilka "swoich” ulic.
- Nie można powiedzieć, że w Kielcach są same rozpadające się chodniki. Są i całkiem nowe i bardzo zniszczone. Myślę, że jest pół na pól dobrych i wymagających natychmiastowego remontu. Systematyczne wymieniamy trakty dla pieszych na nowe, ale to jest kosztowne i pracochłonne zajęcie. W wciągu kilku lat wszystkiego nie zrobimy. Nowe chodniki są na Witosa, Wesołej, Leonarda, Szczecińskiej, Bohaterów Warszawy, Tarnowskiej. Takich miejsc jest wiele - informuje Piotr Wójcik, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach.
CZEKANIE NA INWESTYCJE
Nasz rozmówca przyznaje, że źle jest w centrum miasta. - Czekamy na rozpoczęcie przebudowy Rynku. W ramach rewitalizacji śródmieścia zostaną wymienione także chodniki na Orlej, Koziej, Małej, Dużej czy Rynku. Już w przyszłym roku to będzie widoczne - tłumaczy dyrektor Wójcik. - Także w innych miejscach Kielc planowane są drogowe inwestycje, więc remontowanie tam chodników nie ma sensu. Tak jest na przykład na Żelaznej, gdzie trakt jest zniszczony, ale projektujemy tam dwupoziomowy wiadukt. Za 2-3 lata poprawa stanu chodników będzie widoczna.
Dodaje, że remonty deptaków poza śródmieściem są także planowane. - Bierzmy pod uwagę stan chodnika i jak wiele osób po nim uczęszcza. Na pewno w pierwszej kolejności remontujemy bardziej ruchliwe trakty - informuje dyrektor Wójcik.
źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /170645569
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
W weekend spotkałem przypadkiem człowieka, który twierdził, że zajmuje się robieniem wizualizacji estakady nad Żytnią.
Przez przypadek podsłuchałem i zauważyłem jak pokazuje coś na telefonie mojemu koledze.
POdchwyciłem temat i poprosiłem żeby przesłał mi tę wizualke na mojego koma.
Oto co przedstawia.

Tylko jakoś nie widać ulic pod.
Może ta wizualizacja skupia się tylko na samej konstrukcji.
Przez przypadek podsłuchałem i zauważyłem jak pokazuje coś na telefonie mojemu koledze.
POdchwyciłem temat i poprosiłem żeby przesłał mi tę wizualke na mojego koma.
Oto co przedstawia.

Tylko jakoś nie widać ulic pod.
Może ta wizualizacja skupia się tylko na samej konstrukcji.
- AR
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 5704
- Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
- Lokalizacja: QKI
- Kontakt:
Wiele osób myśli podobnieTomasso pisze:Szkoda że w planach nie ma puszczenia Żelaznej pod ziemią w okolicach dworca, mógłby powstać wtedy fajny plac miedzy nim a Sienkiewką.
Przyznam, że dosyć dawno już o tym myślałem
...a wiecej na ten temat pisał chyba MeehoweCK
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba