Kielce - Wielki plac budowy

Wszystko na temat nowych inwestycji w Kielcach.

Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1

Boss
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1166
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 21:21
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Boss » 11 września 2007, o 20:26

Grzesiek pisze:jak tak dalej pójdzie to w latach 2020-2030 powinniśmy być krajem na "normalnym" Europejskim poziomie :-)
chyba żartujesz z tymi latami :lol: :roll:
Polska osiągnie poziom Włoch UK Francji Niemiec(kraje o najwyższym PKB "nie na głowe mieszkańca") u schyłku naszego zycia - zakładając że wszyscy mamy po 20-kilka lat

mówie tu o poziomie rozwojowym państwa bo poziom który można by było nazwac dobrobytem czyli kiedy REALNIE każdy znas to odczuje(PKB - "na głowe") osiagniemy niestety nie za naszego życia...

ps. az strach pomyślec jaką Afryką (nie ubliżając Afryce :wink: ) bylibyśmy gdyby Polska nie przystapiła do UE

w sumie nasze posty całkowicie odbiegaja od tematu a ja nie chce wchodzic w głębszą polemike z racji wykształcenia(politolog) mógłbym sie nazbyt "rozkręcic" co w konsekwencji doprowadziloby do całkowitego off-topa - wiec apeluje o usunięcie postów które maja sie nijak do głównego tematu :wink:
Ostatnio zmieniony 11 września 2007, o 22:33 przez Boss, łącznie zmieniany 2 razy.
CK|PL|EU

Awatar użytkownika
Grzegorz
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3006
Rejestracja: 31 maja 2006, o 17:10

Post autor: Grzegorz » 11 września 2007, o 21:30

Przesadzasz. Ja nie mówię, że od razu będziemy Francją, czy Wielką Brytanią, ale poziom życia na pewno się polepszy i Polska będzie bardziej "zadbana" niż jest obecnie. Po prostu będzie się odczuwało, że jest się w państwie należącym do EU...

Tam91
Posty: 245
Rejestracja: 12 sierpnia 2006, o 15:51
Lokalizacja: Kielce/Lublin

Post autor: Tam91 » 11 września 2007, o 21:39

z gory przepraszam za offtopic ale..
Chyba panowie chwalacy UK czy Francje nigdy w tych krajach nie byli dluzej niz na urlopie... UK.. kraj o wysokim PKB obecnie rzadzony przez Partie pracy(od kilkunastu lat) stacza sie po rowni pochylej zbyt wysoki socjal doprowadzil do tego ze ludzie miast pracowac wola zrobic sobie czwarke dzieci i otrzymywac od Panstwa Dodatek na dziecko do tego dochodzi oplacanie przez Panstwo wynajecia domu i pomoc socjalna.. jezeli ktos ma pracowac i otrzymac w Fabryce 800funtow netto to wybor ma prosty.. po drugie edukacja w UK jest na poziomie zenujaco niskim i niech nikt mi nie mowi ze nie musze sie uczyc bo i tak maja prace... bo nic nie tlumaczy nieznajomosci wlasnego jezyka! pozatym poczytajcie angielska prase jakie sa nastroje budzetowki w Anglii po przeczytaniu prosze usunac.. pozdrawiam!
Aha! UNIA nam tyle daje? a czy ma ktos dane dokladne ile wplacilismy w ubieglym roku budzetowym do Budzetu WE a ile z niej otrzymalismy?

Awatar użytkownika
Michał
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1258
Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 01:09

Post autor: Michał » 11 września 2007, o 22:29

Przede wszystkim to raczej mało kto tam pracuje za minimalną stawkę czyli te 800 funtów. Najprędzej to robotnicy z Polski.
Co do świadczeń socjalnych to owszem są stosunkowo spore, ale jak ktoś przekroczy limit (nie pamiętam w tej chwili dokładnie jaki) to wypłata świadczeń jest wstrzymywana. Współczynnik urodzeń się nie zmienia, przyrost naruralny jest niski, więc nie wiem skąd te informacje o czwórce dzieci.
A poziom zatrudnienia w UK jest na poziomie 70%, czyli należy do najwyższych na świecie.

PS.
Co do UE to znalazłem taką, w miarę dokładną informację:
W latach 2007-13 do Polski napłynie aż 91 mld euro. Suma ta obejmuje wszystkie transfery unijnych pieniędzy, a więc fundusze strukturalne i spójnościowe, rolnicze dopłaty bezpośrednie, dotacje na naukę itp. Unia da nam więc w latach 2007-13 dwa "dodatkowe" budżety narodowe, czyli 60 mld zł rocznie. Oczywiście od tego wszystkiego trzeba odjąć składkę, jaką Polska będzie wpłacać do unijnej kasy - średnio 3 mld euro rocznie.
Płatności dla Polski to aż 10,5 proc. całego budżetu Unii[/quote]

Awatar użytkownika
MeehoweCK
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3317
Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
Lokalizacja: Warszawa / Kielce
Kontakt:

Post autor: MeehoweCK » 11 września 2007, o 23:41

Może przedstawiony wyżej przykład był zbyt jaskrawy, ale zgodzę się, że domeną krajów socjaldemokratycznych jest rozleniwianie społeczeństwa. Z tego co wiem, studenci w Norwegii (bodaj najbardziej socjaldemokratyczny kraj w Europie) wolą żyć i tak na niezłym poziomie z zasiłków i świadczeń socjalnych niż na bardzo wysokim poziomie pracując. Patrząc na to od drugiej strony - w krajach takich jest stosunkowo niski poziom przestępczości. Władza wychodzi z założenia, że lepiej utrzymywać rodzinę potencjalnie patologiczną niż zrobić z tej rodziny wylęgarnię młodocianych złodziei.
A tak wracając do tematu: poziom europejski to nie znaczy od razu francuski, brytyjski czy niemiecki bo prawda jest taka, że te kraje są daleko nie tylko od nas, ale również od krajów do których nam, póki co, też blisko nie jest - Włochy, Hiszpania, Austria... Myślę, że 20-30 lat to czas wystarczający, aby w Polsce ze zwyczajnej pensji można było spokojnie utrzymać rodzinę i trochę sobie odłożyć, na przykład na wakacje (nie oszukujmy się, póki co, mając na utrzymaniu rodzinę taki luksus przy średniej krajowej jest raczej trudny do realizacji). Przez ten czas (ja myślę, że "już" ok. 2020) powinniśmy też mieć normalny system transportu. Uważam natomiast, że 20 lat to trochę za krótko, aby całe społeczeństwo wyprowadziło się z bloków wielkopłytowych do nowych osiedli mieszkaniowych. Osobiście twierdzę, że właśnie ten moment będzie przełomowy i wtedy będzie można powiedzieć "ten kraj w 100% pozbył się pozostałości po (nomen omen) bloku komunistycznym" i szacuję go w Polsce na 2040-45. Oczywiście nie możemy przewidzieć jak będzie wyglądał wtedy świat i może się okazać już bardzo niedługo, że pomyliłem się straszliwie, po prostu opieram się na aktualnym tempie.
a co do Eindoven... pozwolę sobie napisać, że z tym miastem nie możemy się równać nie tylko my, ale naprawdę bardzo wiele miast Europy. To jest miasto bardzo bogate - z przedziału wielkości do 500.000 na pewno w ścisłej czołówce Unii Europejskiej (co najmniej). Prawdę mówiąc nie wiem skąd się to wzięło. Oczywiście jest tu siedziba Philipsa, ale czy to właśnie on był takim "kołem zamachowym" - nie wiem.
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji

Awatar użytkownika
Grzegorz
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3006
Rejestracja: 31 maja 2006, o 17:10

Post autor: Grzegorz » 6 października 2007, o 21:53

Grzegorz pisze:Obrazek
Opisywany w tym artykule teren pod nowe bloki między hotelem La Mar a drogą dojazdową do Oazy Na Stoku:
Obrazek
Ostatnio zmieniony 7 października 2007, o 21:44 przez Grzegorz, łącznie zmieniany 1 raz.

hey
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1475
Rejestracja: 24 kwietnia 2006, o 13:47

Post autor: hey » 6 października 2007, o 22:19

Skąd wiesz,że to akurat w tym miejscu? Nie wiem kto tam będzie chciał mieszkac,z jednej strony Lidl a z drugiej okna hotelu.Ciasno będzie.

Awatar użytkownika
Grzegorz
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3006
Rejestracja: 31 maja 2006, o 17:10

Post autor: Grzegorz » 6 października 2007, o 23:03

Też sądzę, że będzie za ciasno. Z tego co kiedyś ktoś na tym forum pisał to mają być dwa małe bloczki i mają powstać właśnie w tym miejscu.

Awatar użytkownika
kamilkw
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1458
Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
Lokalizacja: Morawica/Kielce

Post autor: kamilkw » 7 października 2007, o 17:21

Lidl wykupił tą droge więc nie wiem jak to teraz będzie.
pletwa

Awatar użytkownika
Grzegorz
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3006
Rejestracja: 31 maja 2006, o 17:10

Post autor: Grzegorz » 7 października 2007, o 21:41

Lidl? Lidl przecież buduje nową drogę (teren pod nią jest na fotce, na pierwszym planie).

Awatar użytkownika
Jezpir
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1130
Rejestracja: 7 sierpnia 2007, o 14:24
Lokalizacja: Kielce, KSM Nord

Post autor: Jezpir » 8 października 2007, o 09:59

Wracam na temat wieżowców w Kielcach
Wilhelm pisze:całkiem nieprofesjonalnie:

razem 90 pięter czyli plus minus tak jakby 9standardowych bloków
czyli 900 mieszkań po 40metrów 36000x4000zł=144mln zł minimum
144mln zł
tyle mieszkańcy kielc musieliby wydać na
mieszkania w tych blokach
Standardowy blok w Kielcach budowany obecnie to nie jest 10kondygnacji (90/9=10k), a jedynie 4k. Więc licząc to jeszcze raz (równie nieprofesjonalnie, a raczej nieprecyzyjnie), przy założeniu, że nowe "drapacze" byłyby punktowcami z 6 większych lub 8 mniejszych mieszkań dostępu z klatki:
4x20+30=110k (nie 90)
110k x 6-8m = 660-880mieszkań (ilość mniejszych mieszkań się z grubsza zgadza)
(660+880):2 = 770mieszkań średnio
770mieszkań / 10(ilość mieszkań w 4p klatce) / 3(ilość klatek) = ok. 25 bloków (to nie mało)
Jarek pisze:Jedna korekta - to mają być apartamentowce, wieć nie po 40 m2, ale trzeba liczyć min 60-70m2.
660mieszkań x 65m2 x 5000-6500zł/m2 = 193 - 279 mln zł
Kwota mało realna. Chyba, że któryś z wieżowców byłby hotelem. Wtedy projekt nabiera znamion "realizacyjności". Osobiście uważam, że biurowiec to na pewno się nie uda. Zbyt dużo jest taniej powierzchni biurowej do wynajęcia. Chyba, że nam Al-Kaida wysadzi targową, Exbud, Nidę (ul. Wesoła) i SHL-kę.
Jeżpir

Awatar użytkownika
MeehoweCK
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3317
Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
Lokalizacja: Warszawa / Kielce
Kontakt:

Post autor: MeehoweCK » 8 października 2007, o 14:09

myślę, że jeśli byłyby to budynki wysokie, oryginalne, ładne i zostałyby dobrze rozreklamowane w kraju, to klientami byliby nie tylko kielczanie - zainteresowanie byłoby wyższe co przełożyłoby się również na wyższą cenę (więcej niż 6.500/m kw).
Ale nie znam się na tym, to tylko moje spekulacje...
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji

Awatar użytkownika
ice
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5740
Rejestracja: 15 maja 2006, o 09:24
Lokalizacja: Kielce

Post autor: ice » 8 października 2007, o 17:25

http://dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,4548097.html

Artykol o osiedlu Tysiaclecia w Katowicach.
W latach 60-tych zapewne bylo to Science-Fiction.
Na fotkach tez sie ladnie prezentuje, choc podejrzewam ze z bliska moga juz byc nieco zaniedbane.

Awatar użytkownika
Tomek
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1002
Rejestracja: 13 marca 2006, o 16:12
Lokalizacja: Kielce / Bytom

Post autor: Tomek » 8 października 2007, o 18:47

Osiedle Tysiąclecia zawsze mi się właśnie podobało. Nie ma ono charakteru typowego blokowiska i zdecydowanie się wyróżnia nie tylko w Katowicach, ale i w Polsce. Zawsze jak przejeżdżam Chorzowską patrze się z podziwem na "Kukurydze" bo mają to coś ( "Gwiazdy" na oś. Roździeńskiego to już nie to)
ice pisze: Na fotkach tez sie ladnie prezentuje, choc podejrzewam ze z bliska moga juz byc nieco zaniedbane.
W różnym stanie są bloki, niektóre całkiem się trzymają i/lub były odnawiane.

Dla zainteresowanych więcej fotek w galerii na stronie spółdzielni:
http://www.smpiast.pl/?a=0,5

Awatar użytkownika
vincent
Posty: 379
Rejestracja: 19 kwietnia 2007, o 13:02
Lokalizacja: Bilcza

Post autor: vincent » 11 października 2007, o 09:44

Planują inwestycje w Kielcach

Na razie w Kielcach niewiele się dzieje, ale już wkrótce inwestycje mają ruszyć w takim tempie, że... nie poznamy swojego miasta.

- Po tej fontannie,
- Po tej fontannie, założonej jeszcze przez Niemców, nie pozostanie nawet ślad - zapowiada prezydent Wojciech Lubawski (A. Piekarski)

Kielce są w ogonie największych polskich miast. Taki jest wniosek z rankingu, który porównał wydatki na inwestycje w stolicach województw. Władze pocieszają, że to cisza przed burzą, bo czeka nas budowlany boom.

Z przygotowanego przez "Rzeczpospolitą” zestawienia wynika, że w pierwszym półroczu tego roku Kielce wydały na inwestycje około 10 milionów złotych. W tym samym czasie wydatki inwestycyjne Rzeszowa i Olsztyna wyniosły po 34 miliony, Zielonej Góry 28,5 miliona, Białegostoku 33 miliony, Torunia 90 milionów, Opola 79 milionów. O co chodzi? Nie mamy pieniędzy? A może pomysłów?

OSZCZĘDZAJĄ, ŻEBY WYDAĆ

- Ani jedno, ani drugie - odpowiada Mieczysław Pastuszko, dyrektor Wydziału Projektów Strukturalnych i Strategii Miasta. - Już w ubiegłym roku świadomie ograniczyliśmy wydatki inwestycyjne. Przyczyna jest bardzo prosta: aby skorzystać z unijnych funduszy, trzeba mieć pieniądze na udział własny.

Jednym ze sztandarowych kieleckich projektów inwestycyjnych jest "Rewitalizacja zabytkowego śródmieścia miasta”. W ciągu najbliższych pięciu lat centrum Kielc ma się zmienić nie do poznania. Kosztem kilkudziesięciu milionów złotych ma być przebudowywana od wiosny przyszłego roku płyta Rynku (zniknie między innymi słynna fontanna), nowe oblicze zyskają ulice Duża i Mała (będą prawdopodobnie zamknięte dla ruchu samochodowego), przedwojenny wygląd odzyska plac Najświętszej Marii Panny przed katedrą, gruntownie odremontowane będą ulica Zamkowa i stojące przy niej budynki.

- Wizja jest taka, by począwszy od placu Świętego Wojciecha, którego remont właśnie kończymy, poprzez ulice Bodzentyńską, Rynek, Małą i Dużą, przez plac NMP, ulicę Zamkową, dochodziło się aż do parku miejskiego - mówi Mieczysław Pastuszko. - Dlatego chcemy przywrócić istniejące kiedyś przejście z okolic katedry i ulicy Zamkowej bezpośrednio do parku.


RUCH WOKÓŁ TARGÓW

Prace mają ruszyć w przyszłym, a najpóźniej w 2009 roku i zakończyć się do roku 2012. - Zmiana wizerunku śródmieścia Kielc powinna przynieść jeszcze bardziej widowiskowe efekty niż odnowa ulicy Sienkiewicza - zapowiada prezydent miasta Wojciech Lubawski.

Znacznie więcej, bo aż 268 milionów złotych ma pochłonąć projekt pod nazwą "Rozwój systemu komunikacji publicznej w kieleckim ośrodku metropolitalnym”. W tym przypadku będziemy mogli skorzystać z pieniędzy obiecanych pięciu najbiedniejszym polskim województwom w ramach programu Rozwój Polski Wschodniej. Kolejne miliony złotych nadejdą prawdopodobnie z programu Infrastruktura i Środowisko.

W tym przypadku w planach jest na przykład rozbudowa kosztem 44 milionów złotych ulicy Łódzkiej od ulicy Hubalczyków do granic miasta, być może w powiązaniu z utworzeniem tak zwanego węzła Niewachlów. Bardzo pomogłoby to w organizacji ruchu wokół Targów Kielce. Ta należąca do miasta firma też zresztą będzie się intensywnie rozbudowywać. Jak informuje prezes Targów Kielce Andrzej Mochoń, spółka chce wydać na inwestycje 106 milionów złotych, z czego połowę powinna dofinansować Unia Europejska.

- Zamierzamy między innymi zbudować nowe centrum kongresowe na tysiąc miejsc, dwie hale wystawowe wraz z parkingami podziemnymi i zmodernizować istniejące pawilony wystawowe - mówi.

NIE POZNAMY MIASTA?

- Czym są Targi Kielce dla naszego miasta nie muszę tłumaczyć - mówi Mieczysław Pastuszko. - Rozwój tej firmy wpisuje się w szerszą "Koncepcję dla Kielc”, w ramach której chcemy między innymi uruchomić Kielecki Inkubator Technologiczny, a także wspomagać rozwój wyższych uczelni i promować przedsiębiorczość.

Wśród inwestycji, które miasto chciałoby w najbliższych latach sfinansować przy pomocy pieniędzy z budżetu Unii Europejskiej, są między innymi Park Sportu i Rekreacji na Pakoszu (szacunkowy koszt - 82 miliony złotych), węzeł drogowy w ciągu ulic Żelazna, Żytnia, Grunwaldzka (39,7 miliona złotych), rozbudowa ulicy Świętokrzyskiej (26,5 miliona złotych), budowa drugiego pasa ulicy Ściegiennego od lecznicy zwierząt do granic miasta w Dyminach (154 miliony złotych), czy rewitalizacja obszarów poprzemysłowych na Wietrzni wraz z budową Centrum Geoedukacji (35 milionów złotych).

- Maksymalne dofinansowanie, jakie są w stanie udzielić fundusze unijne, to 85 procent kosztów inwestycji - mówi dyrektor Pastuszko. - Wiadomo jednak, że w większości przypadków tego górnego progu nie uda się osiągnąć. A przecież dochodzą jeszcze dodatkowe koszty, jak choćby projektowanie, czy wykupywania gruntów pod inwestycje drogowe. Dlatego teraz musimy oszczędzać na "wkłady własne”. Ale jeśli już ruszą prace, to mogę obiecać, że za kilka lat kielczanie nie poznają swojego miasta.

http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... 4/71011005
Żółć i czerwień w naszych sercach aż po życia kres!!!

ODPOWIEDZ