Prywatyzacja MPK Kielce

Wszystko związane z działaniem komunikacji publicznej.

Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR

Awatar użytkownika
AR
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5704
Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
Lokalizacja: QKI
Kontakt:

Post autor: AR » 27 czerwca 2007, o 09:47

Daniel pisze:
autor pisze:Obrazek

Obrazek Jerzy Stradomski, 27-06-2007

Pisze Czytelnik "Gazety", komentując ostatnie protesty w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacji w Kielcach.
No to w MPK jesteś spalony, przynajmniej do momentu kiedy wejdzie nowy właściciel.
My chyba też, bo my koledzy :)

BTW to zgadzam się w 100% z komentarzem Jurka w Gazecie.

osmański zaklinacz węży
Posty: 81
Rejestracja: 30 maja 2007, o 18:07
Lokalizacja: Kielce - Na Stoku

Post autor: osmański zaklinacz węży » 27 czerwca 2007, o 10:52

W liście Jerzego jest wiele racji ale...

wszystko pięknie.Tylko jestem ciekawy (na szczęście nie muszę się tym tak bardzo interesować, bo nie dotyczy mnie to bezpośrednio) jak to wszystko wygląda od strony pracownika. Mówi się "tonący brzytwy się chwyta" i wydaje mi się, że pracownicy też to czynią...Wydaje mi się, że ich obawy (co do zwolnień) są w pełni uzasadnione. Prześledźcie proszę prywatyzację choćby kilku kieleckich firm. Mówiono, że nie będzie zwolnień, po to tylko, żeby wyrobić sobie zaufanie pracowników, a jednak zwolnienia były...i to duże. Podwyżek też tam nie było...Była natomiast całkowita reorganizacja pracy...Jak na mój gust nie można ślepo wierzyć prywatnemu inwestorowi. Strajk to (niestety) ale ich demokratyczne prawo, więc nie można mówić o tym, że się pogrążają...Fakt faktem, że jak na strajk to troszkę już za późno.

Kolejna sprawa...Też troszkę sceptycznie jestem nastawiony do tych "nowych autobusów", które mają zostać zakupione i o których się tak wiele mówi...Nie wiem jak NOWE będą te autobusy, ale prawda jest taka, że te które my posiadamy, nie nadają się do niczego. Autobusy mogą być troszkę stare, ale nowe dla nas... (oświećcie mnie proszę jak wygląda sytuacja)

Mnie jako mieszkańca faktycznie nie będzie interesowało, czy autobus ma logo MPK czy Veolii, ale wydaje mi się kierowcy interesują się tym bardziej.

Nie wiem, mogę sie mylić. Może zbyt dużo empatii w moich rozmyślaniach... Poprawcie mnie jeżeli pisze jakieś bzdury:)

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 27 czerwca 2007, o 15:57

Osmański zaklinaczu węży,
moge podsumowac krotko: wiekszosc pracownikow nie moze miec powodow do zmartwien, kierowcow (oczywiscie pracujacych w zgodzie z regulaminami itp.) nie czekaja zadne zwolnienia. Redukcji spodziewalbym na hali napraw i w administracji, ale ktos wreszcie musi przejrzec i sprawdzic czy aby na pewno wszystkie etaty sa niezbedne, przeciez ta firma ma byc rentowna. Kazdy pracownik bedzie mogl sie bezplatnie przekwalifikowac na kierowce, a jesli nie to otrzyma odprawe w wysokosci 9 pensji.

Awatar użytkownika
Grzegorz
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3006
Rejestracja: 31 maja 2006, o 17:10

Post autor: Grzegorz » 27 czerwca 2007, o 16:13

Do "Osmańskiego zaklinacza węży" ( ;-) ) i Wszystkich kielczan, którzy są zainteresowani tą sprawą (a trudno, żeby nie byli - czymś do pracy przecież dojechać trzeba...), pół godzinne "wytłumaczenie" tego trudnego do zrozumienia dla "normalnego" człowieka zachowania w MPK w wywiadzie z prezydentem Kielc Wojciechem Lubawskim: WYWIAD DLA RADIA FAMA.
Ostatnio zmieniony 27 czerwca 2007, o 22:24 przez Grzegorz, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 27 czerwca 2007, o 19:43

Daniel pisze:No to w MPK jesteś spalony, przynajmniej do momentu kiedy wejdzie nowy właściciel.
Wsrod pracownikow raczej. W reszcie listu, jak sam zreszta czytales, byla pochwala dla p. Chrabaszcza.

Oskar
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1330
Rejestracja: 19 marca 2006, o 14:34
Lokalizacja: Śródmieście
Kontakt:

Post autor: Oskar » 27 czerwca 2007, o 23:36

Obrazek
Czwartek - dzień strajku MPK?
Marcin Sztandera
Załoga kieleckiego MPK w nocy ze środy na czwartek miała szukać sposobu na zaostrzenie strajku bez uderzania w pasażerów. Gdyby nie znalazła, Kielcom grozi paraliż komunikacji miejskiej.

Wczoraj przedstawiciele załogi nie zdecydowali, jak będzie wyglądał dzisiejszy strajk. - Decyzja zapadnie po północy, gdy strajk ciągły oficjalnie się zacznie. Poczekamy tylko na ostatnie autobusy, które zjadą z drugiej zmiany i odwiozą ostatnich pasażerów - mówił Bogdan Latosiński, szef zakładowej "Solidarności", podczas konferencji prasowej zorganizowanej przez zarząd regionu związku.

Sama konferencja trwała blisko półtorej godziny, ale przedstawiciele załogi MPK nie potrafili odpowiedzieć na pytanie, czy w czwartek rano autobusy wyjadą z zajezdni. - Nie chcemy działać na niekorzyść mieszkańców. Nastroje są takie, że załoga jest w stanie jechać nawet autobusami pod ratusz - mówił Latosiński. Nie wykluczył również, że może dojść do strajku włoskiego albo okupacyjnego. - Decyzja zapadnie przed czwartą rano. Ale nie możemy zagwarantować, że autobusy wyjadą - mówili związkowcy.

Strajk to kontynuacja sporu zbiorowego, który trwa już od dwóch lata w MPK. Załoga domaga się podwyżek oraz podpisania pakietu socjalnego przed prywatyzacją spółki. Krzysztof Chrabąszcz, prezes MPK, tłumaczy, że on nie może podjąć decyzji o podwyżkach. Podkreśla, że będzie mógł o nich rozmawiać po piątkowym spotkaniu z prezydentem i kontakcie z Veolią Transport Polska - firmą, z którą prezydent podpisał wstępną umowę prywatyzacyjną. Chrabąszcz chce rozmawiać ze związkowcami, ale w poniedziałek. Ci jednak nie chcą czekać.

- Jak to możliwe, że prezes nie ma uprawnień do podwyżek? - pytają. Związkowcy również podważają sens prywatyzacji. - Sytuacja spółki jest znacznie lepsza niż dwa lata temu, gdy podejmowano taką decyzję. Wreszcie przynosi ona zysk. Dlatego mieszkańcy miasta powinni się wypowiedzieć w referendum, czy chcą się pozbyć majątku - mówił Waldemar Bartosz, szef "S" w regionie.

Tymczasem Zarząd Transportu Miejskiego zapowiada, że w mieście będzie zorganizowana zastępcza komunikacja, jeżeli autobusy MPK nie wyjadą, ale zajmie to co najmniej jedną dobę. - Jesteśmy przygotowani i na taką opcję. Nastąpi to jednak dopiero po zerwaniu umowy z MPK, jeżeli kursy nie będą wykonywane przez 24 godziny - mówi Marian Sosnowski, szef ZTM.

Rozwiązaniem dla pasażerów z biletami miesięcznymi mogą być taksówki. - Rozmawialiśmy na ten temat z prawnikami. Jeżeli ktoś ma bilet okresowy, a mimo to nie mógł skorzystać z komunikacji miejskiej, może żądać zwrotu kosztów za taksówkę. Te roszczenia będą egzekwowane od przewoźnika, który nie zrealizował kursu - tłumaczy Zbigniew Michnicki z MPK.

Wczoraj nie było wiadomo, czy cała załoga weźmie udział w strajku. - Na rannej zmianie będą kierowcy z naszego związku i spodziewam się, że kilkanaście autobusów jednak wyjedzie - mówi Ryszard Piskulak ze Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej w MPK.

Awatar użytkownika
Daniel
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2750
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:35
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Daniel » 28 czerwca 2007, o 05:27

O 4 rano autobusy MPK wyjechały na ulice Kielc
Załoga kieleckiego Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji strajkowała dzisiaj od północy do godziny 4 rano.
Wczoraj komitet strajkowy zapowiadał. że akcja protestacyjna może się przedłuży i autobusy nie wyjadą na ulice miasta. Załoga debatowała przez cztery godziny.
Ustalono, że strajk zostaje odwieszony do poniedziałku do godziny 4. Jeżeli zarząd firmy i władze miasta nie pójdą na ustępstwa, strajk na nowo rozpocznie sie w poniedziałek rano.
:arrow: http://echodnia.eu/apps/pbcs.dll/articl ... POWIAT0104
Obrazek

Awatar użytkownika
AR
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5704
Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
Lokalizacja: QKI
Kontakt:

Post autor: AR » 28 czerwca 2007, o 13:26

Obrazek
Fot. Paweł Małecki / AG

Awatar użytkownika
Grzegorz
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3006
Rejestracja: 31 maja 2006, o 17:10

Post autor: Grzegorz » 28 czerwca 2007, o 17:39

Radio Kielce pisze:Przyszłość komunikacji miejskiej w Kielcach.

Transmisja spotkania negocjacyjnego
władz Kielc, MPK i firmy "Veolia Polska"

Piątek, 29 czerwca od godziny 9:30.

Awatar użytkownika
AR
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5704
Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
Lokalizacja: QKI
Kontakt:

Post autor: AR » 28 czerwca 2007, o 19:42

Będzie kara za strajk w MPK?

Marcin Sztandera

Coraz gorętsza atmosfera w MPK - autobusy wprawdzie w czwartek wyjechały i nie było paraliżu miasta, ale kilka godzin później władze firmy zażądały od zakładowej "Solidarności" zapłacenia 315 tys. złotych za ubiegłotygodniowy strajk.

Jestem bardzo rozżalony. Nie zdecydowaliśmy się na strajk, a teraz żałuję, bo zarząd nie traktuje nas poważnie - mówi Bogdan Latosiński, szef "S" w MPK.

Strajk oficjalnie rozpoczął się w nocy ze środy na czwartek. - Zostali kierowcy, którzy zjechali ze zmiany, część osób specjalnie przyszła. Po dosyć burzliwej naradzie zdecydowaliśmy, żeby jednak zawiesić strajk - mówi Latosiński. Podkreśla, że załogę przekonała deklaracja Krzysztofa Słonia, przewodniczącego rady miejskiej, który na dziś zorganizował spotkanie z przedstawicielem inwestora. Będzie na nim negocjowany pakiet socjalny, towarzyszący prywatyzacji spółki przez Veolię. - Poza tym nie chcieliśmy utrudniać życia mieszkańcom - podkreśla Latosiński. Strajk zawieszono do poniedziałku.

W efekcie wczoraj autobusy kursowały normalnie, cześć z nich wyjechała tylko z minimalnym opóźnieniem. - Ale teraz żałujemy, że tak się stało, bo po południu prezes Krzysztof Chrabąszcz oficjalnie poinformował nas, że to nasza organizacja związkowa ma zapłacić 315 tys. zł kary, jaką ZTM nałożył na MPK za ostatni protest. Twierdzi, że zorganizowaliśmy nielegalny strajk, a to przecież nieprawda - mówi Latosiński.

Prezes Chrabąszcz jest innego zdania. - Konsultowałem się z prawnikami i mam opinię, że strajk był zorganizowany z naruszeniem przepisów. Z tego samego powodu złożyłem również doniesienie do prokuratury - mówi. Zdaje on sobie sprawę, że takie postępowanie może źle wpłynąć na dzisiejsze rozmowy pomiędzy związkami, Veolią oraz zarządem spółki. - Nie miałem jednak innego wyjścia. Przecież autobusy nie wyjechały z winy spółki czy mojej. Nie mogę zwyczajnie wypłacić z kasy firmy ponad 300 tys. zł, bo wtedy o niegospodarność może mnie oskarżyć sam Latosiński albo właściciel - tłumaczy Chrabąszcz.

- Jak postąpimy po takim zachowaniu prezesa, nie wiem. Zdecydujemy w piątek - zapowiada Latosiński.

Rozmowy pomiędzy Veolią, prezydentem Kielc i przedstawicielami załogi rozpoczną się o godz. 9.30 w sali Urzędu Stanu Cywilnego i będą otwarte dla mediów. - Mam nadzieję, że obecność dziennikarzy wpłynie uspokajająco na atmosferę i pomoże to w znalezieniu jakiegoś rozwiązania - mówi przewodniczący Słoń. - Chciałbym też, żeby mieszkańcy miasta lepiej mogli zrozumieć całą sytuację. Bo teraz narosło tak wiele nieporozumień - dodaje.

Relacja z rozmów na żywo na stronie: www.gazeta.pl/kielce

Gazeta Wyborcza Kielce

PS. Prezes Chrabąszcz ma rację w związku z doniesieniem do prokuratury.

Awatar użytkownika
Grzegorz
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3006
Rejestracja: 31 maja 2006, o 17:10

Post autor: Grzegorz » 28 czerwca 2007, o 19:59

Ma, ale to niestety nie pomoże w jutrzejszych rozmowach, wręcz zaszkodzi... No nic - czuję, że jutro się w końcu dogadają :D A jak nie to niech robią w końcu ten cholerny strajk, bo mam już tego wszystkiego dość... Wtedy będziemy mięli 2, lub 3 przewoźników, ucierpi Veolia, ale i sami związkowcy a ja chcę nowe autobusy i nie interesuje mnie w ogóle kto będzie ich właścicielem, byleby jeździły po kieleckich ulicach :-)

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 28 czerwca 2007, o 22:14

Jaka szkoda, ze prezes Chrabasz szefuje od tak niedawna nooooooooooo :( bardzo dobra decyzja z jego strony. Dzisiaj byla ciekawa rozmowa w RK z przedstawicielami dwoch pozostalych zwiazkow, ktorzy powiedzieli, ze w momencie kiedy przychodzil moment kulminacyjny negocjacji, to Solidarnosc zawieszala bez zadnego powodu rozmowy.

Awatar użytkownika
Grzegorz
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3006
Rejestracja: 31 maja 2006, o 17:10

Post autor: Grzegorz » 29 czerwca 2007, o 09:43

Prezes Veolii powiedział, że jeśli się jednak dogadają to możliwe, że już w styczniu zobaczymy na kieleckich ulicach nowe... Mercedesy :D :D :D

PS - Swoją drogą ten człowiek sprawia naprawdę bardzo pozytywne wrażenie :-) Z jego słów wywnioskowałem, że nowe autobusy, które kiedyś będą jeździć w Kielcach to najprawdopodobniej Mercedes i Volvo - moim zdaniem byłoby świetnie :D

Awatar użytkownika
MAŁY
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1664
Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:43
Lokalizacja: KIELCE_oś.Świetokrzyskie

Post autor: MAŁY » 29 czerwca 2007, o 11:43

Wszystko wskazuje na to, że w poniedziałek autobusy komunikacji miejskiej w Kielcach będą kursować normalnie. Nie dojdzie do strajku, planowanego przez Solidarność w MPK. To efekt rozmów, które odbyły się dziś w ratuszu. W ich trakcie ustalono, że wszystkie związki zawodowe działające w spółce opracują wspólny pakiet socjalny dla inwestora. Dotychczas nie było między nimi porozumienia w tej sprawie. O konieczności zorganizowania okrągłego stołu między związkami mówiła Zdzisława Gątkiewicz, ekspert Solidarności.
Włodzimierz Adamczyk- szef Wolnego Związku Zawodowego w MPK obecną sytuację nazwał farsą i stwierdził, że należy ją przerwać.
Poparł go Ryszard Piskulak ze Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej w MPK. Tomasz Rochowicz- prezes Veolii Transport Polska zaznaczył, że jest gotowy w każdej chwili podpisać pakiet socjalny. Jego zdaniem - kieleckie MPK nie ma racji bytu bez prywatyzacji. Zaapelował też, by związkowcy zakończyli etap dyskusji i zaczęli pracować.
O zintensyfikowanie spotkań roboczych w sprawie pakietu i odstąpienie od działań, które mogłyby zaszkodzić firmie prosił też związki Krzysztof Słoń, przewodniczący kieleckiej Rady Miasta.
Natomiast Bogdan Latosiński szef Solidarności w MPK zapytany o to, czy w takiej sytuacji autobusy wyjadą w poniedziałek na ulice miasta powiedział: mieszkańcy mogą spać spokojnie.
:arrow: http://www.radio.kielce.com.pl/index.php?go=3&id_k=5084
Kielce- Tu jest moje miejsce! Tu sie urodziłem i tu zakończyć żywot swój pragnę!
Obrazek

Awatar użytkownika
Grzegorz
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3006
Rejestracja: 31 maja 2006, o 17:10

Post autor: Grzegorz » 29 czerwca 2007, o 11:49

Na żywo - strajk MPK, rozmowy ostatniej szansy
marc
2007-06-29, ostatnia aktualizacja 2007-06-29 11:30

Veolia oferuje pracownikom MPK takie same warunki jak w innych jej spółkach. Firma chce respektować zapisy socjalne z uchwały Rady Miejskiej, ale grozi wojną konkurencyjną, jeśli nie przejmie miejskiej spółki. Związkowcy deklarują kompromis. Trwają rozmowy w sprawie prywatyzacji MPK. Relacja na żywo.

Po trwających blisko półtorej godziny negocjacjach ekspert "Solidarności" Zdzisława Gątkiewicz proponuje powrót do rozmów nad pakietem socjalnym w mniejszym gronie, żeby się najpierw wspólne stanowisko wypracował związki. Pomysł podoba się Ryszardowi Piskulakowi ze związków branżowych.

O godz. 11.25 zakończyła się pierwsza część negocjacji.

Wcześniej prezes Veolia Polska Tomasz Rochowicz przypominał, że już na początku negocjacji proponował związkowcom z MPK, żeby odwiedzili inne spółki grupy Veolia i pogadali ze związkowcami. - Niestety "Solidarność" z tego nie skorzystała. Pozostałe związki wysłały swoich przedstawicieli i to widać w naszych rozmowach - mówi Rochowicz.

Rochowicz zapewnił, że będzie respektował gwarancje socjalne dla pracowników MPK ujęte w uchwale Rady Miejskiej z 2005 r. Chodzi o utrzymanie poziomu zatrudnienia oraz podwyżki dla załogi o 1,25 proc. powyżej progu inflacji. I uspokaja: - Teraz jest taka sytuacja na rynku, że to pracodawca szuka pracownika. Szczególnie dotyczy to kierowców. Dziwię się obawom, że Veolia będzie zwalniała ludzi.

Veolia: podpiszmy pakiet już dziś

Rochowicz zadeklarował, że nawet dziś jest gotów podpisać pakiet socjalny, który gwarantuje minimum. - Na pewno nie chcemy, żebyście mieli gorsze warunki niż nasi pracownicy w innych miastach. Jeżeli dobrze zapłacimy, to nie odejdziecie z pracy. Musimy więc podnieść pensje, bo konkurencja czeka - podkreślał Rochowicz. Zadeklarował, że jeśli Veolia wejdzie do Kielc, będą nowe, niskopodłogowe autobusy: - Prawdopodobnie od stycznia będą jeździły niskopodłogowe mercedesy, bo rozmowy z producentem są bardzo zaawansowane.

Uspokoił, że będzie też praca dla mechaników, choć tabor będzie coraz nowszy. - Chcemy, żeby MPK miało inne źródła utrzymania. Z tego powodu mechanicy mają podnosić swoje kwalifikacje na specjalistycznych szkoleniach, z myślą o obsłudze tirów i autobusów mercedesa - poinformował Rochowicz.

Rochowicz mówił pół godziny. Przestrzegał przed politykowaniem w sprawie MPK i grozi walką konkurencyjną, jeśli Veolia nie przejmie MPK. - Jeżeli się będziemy zajmować polityką w tej firmie, to zawsze będziemy mieć problemy. W Kielcach musimy się skupić na zmianie mentalności w MPK. Jeżeli nastąpi otwarcie rynku, to my też tu możemy przyjść z nowymi autobusami. Ale już nie do MPK, tylko żeby konkurować. Wiemy czym się to może skończyć - mówił.

Zarzucił związkowcom brak skłonności do kompromisu: - My chcemy podpisać pakiet, ale to partner podczas wcześniejszych spotkań się obrażał, wychodził, obrażał nas.

"S": nie chcemy zaogniać sytuacji

O godz. 10.15 głos zabiera Bogdan Latosiński, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność": - Nie chcę zaogniać sytuacji, ale muszę wyjaśnić, że nie trzaskaliśmy drzwiami. Veolia daje iluzoryczne gwarancje zatrudnienia na 5 lat. Ja bym się chciał skupić na pakiecie socjalnym. Inwestor nie zareagował na pakiet przedstawiony przez nas. Chciałbym wrócić do początku tych rozmów żeby pracownicy wiedzieli, że nie stracą pracy z dnia na dzień - mówił Latosiński przez ok. 10 minut.

Łagodniej w tonie wypowiedział się Ryszard Piskulak, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej w MPK: - Nie możemy mówić, że ktoś chciał nas oszukać, bo jeszcze tak naprawdę nie rozmawialiśmy. Jestem gotów, żeby punkt po punkcie go negocjować pakiet. I wtedy się okaże, że różnice są niewielkie - uważa.

Lubawski wychodzi

Godz. 10.20. Coraz mniej ludzi na sali negocjacyjnej. Wyszedł prezydent Wojciech Lubawski, który uczestniczył w otwarciu rozmów.

Veolia daje tyle, ile w innych miastach

Głos znów zabiera szef Veolii Rochowicz. - Proponuję, żeby negocjacje zacząć od pakietu, który obowiązuje już w innych spółkach grupy Veolia. Nie możemy się zgodzić na karę w wysokości 60 pensji za zwolnienie pracownika. Bo jeżeli zarobki wynoszą średnio 2 tysiące złotych, to po zwolnieniu kilku osób musielibyśmy ogłosić bankructwo. Musimy zacząć realistycznie patrzeć na sytuację firmy, na pakiet i te negocjacje - zauważa.

Zdzisława Gątkiewicz, ekspert "S": - W uchwale rady miasta nie doprecyzowano zapisów socjalnych. Trzeba szczegółowo zaznaczyć, jakie będą konsekwencje odejścia pracownika przed gwarantowanym okresem pięciu lat. Poza tym wszyscy sobie zdajemy sprawę, że część załogi będzie chciała odejść po wejściu nowego inwestora, który wprowadza nowe zasady pracy. Czy pięcioletnia gwarancja zatrudnienia odpowiada pozostałym dwóm związkom? - pyta ekspert "Solidarności".

Prezes Rochowicz skrytykował żądania "S", żeby przedstawiciel załogi wchodził w skład Rady Nadzorczej. - Związki nie są od rządzenia, ale ochrony załogi. Takiego rozwiązania nie ma w żadnej z naszych spółek. Poza tym w naszych założeniach rada nadzorcza ma niewiele kosztować. Udział przedstawicieli załogi w radzie nadzorczej spowoduje, że powstanie kolejne ciało socjalne - zauważa Rochowicz.

Z rozsądku czy z miłości?

Rozmowy "ostatniej szansy" pomiędzy Veolią, prezydentem Kielc Wojciechem Lubawskim i przedstawicielami załogi MPK odbywają się w sali Urzędu Stanu Cywilnego. Rozpoczęły się o godz. 9.35.

- Jesteśmy w sali ślubów, w której często były zawierane małżeństwa nie tylko z miłości, ale również z rozsądku. Liczę, że i tym razem rozsądek zwycięży - powiedział Krzysztof Słoń, przewodniczący Rady Miejskiej.

Rochowicz: - Chciałbym aby wszystkie powitania w Kielcach były zawsze sympatyczne. Też liczę, że dojdzie do małżeństwa, ale z miłości, bo wtedy powstanie coś twórczego - powiedział.

Rozmowy są otwarte dla mediów. Strajk oficjalnie rozpoczął się w nocy ze środy na czwartek. Zostali kierowcy, którzy zjechali ze zmiany, część osób specjalnie przyszła. Po dosyć burzliwej naradzie związkowcy zdecydowali, żeby jednak zawiesić strajk. W efekcie w czwartek autobusy kursowały normalnie, cześć z nich wyjechała tylko z minimalnym opóźnieniem.

Strajk to kontynuacja sporu zbiorowego, który trwa już od dwóch lat w MPK. Załoga domaga się podwyżek oraz podpisania pakietu socjalnego przed prywatyzacją spółki.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce

ODPOWIEDZ