Kielce - Wielki plac budowy

Wszystko na temat nowych inwestycji w Kielcach.

Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1

Awatar użytkownika
Wizard
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1036
Rejestracja: 16 stycznia 2007, o 22:49
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Wizard » 18 czerwca 2007, o 19:29

Proszę bardzo. Nie trzeba szukać daleko.Jena - miasto w Niemczech
w Turyngii, 100 tyś mieszkańców. Patrzcie i podziwiajcie Jen- Tower :wink:
Link:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/c ... ermany.jpg 8)
Every dream has a price

andrzej
Posty: 259
Rejestracja: 28 maja 2007, o 18:43

Post autor: andrzej » 18 czerwca 2007, o 19:51

Z tego co udało mi się wyczytać na stronie tego budynku (zastrzegam jednak że mój niemiecki nie jest na wysokim poziomie :lol: ) to Jen Tower ma 159 m (turmspitze). I teraz pozostaje tylko zagadka czy Lekominowi chodziło o biurowiec czy apartamentowiec :?:

Awatar użytkownika
AR
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5704
Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
Lokalizacja: QKI
Kontakt:

Post autor: AR » 18 czerwca 2007, o 20:05

Mulhouse - Francja (Alzacja).
120 tys. mieszkańców.
Ponad 30 piętrowy mieszkalny wieżowiec w centrum miasta.
Mulhouse to słynne muzeum motoryzacji oraz ojczyzna Bugatti :)

http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Eu ... lhouse.JPG

PS. No to mamy butelke wina od Lekomina ;)
Chyba że był jakiś haczyk ;)

lekomin
Posty: 123
Rejestracja: 28 grudnia 2006, o 23:12

Post autor: lekomin » 18 czerwca 2007, o 20:59

Co do Jeny, to jest budynek zbudowany w czasach głębokiego socjalizmu.. my mówimy o budynku typowo komercyjnym, zbudowanym przez prywatnego inwestora.

Europaturm powstała w 1972 r. czyli w okresie, gdy wszyscy w górę budowali [to był też okres, że wydawało się, że w 2000 r. wszyscy będziemy podróżować odrzutowcami]. W tej chwili takie budynki na potęgę wysadza się w powietrze [szczególnie w UK].

Uściślijmy: poproszę o budynek o ponad 25 kondygnacjach, zbudowany od 2000 r. w mieście poniżej 250 tys mieszkańców. I wyłączamy Japonię z oczywistych względów.

Miłych łowów :)

Awatar użytkownika
AR
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5704
Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
Lokalizacja: QKI
Kontakt:

Post autor: AR » 18 czerwca 2007, o 21:02

Noooo oczywiście wiedziałem że był haczyk...
PS. Myślę, że kryteria można zawęzić do budynków zbudowanych w tylko w 2007 roku w miastach od 199 tys. mieszkańców do 200 tys mieszkańców 8)
...a tak w ogole to jak Wam minął dzień chłopaki? :)

PS. Kurcze, Gdynia ma 252 tys. mieszkańców. Nie mieści się w kryterium... aaale pech.

Awatar użytkownika
Charon
Posty: 205
Rejestracja: 6 listopada 2005, o 02:14
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Charon » 19 czerwca 2007, o 01:12

Nie do końca rozumiem sens tej dyskusji ... powstanie – nie powstanie kilkudziesięcopiętrowy budynek mieszkalny w Kielcach. Jeśli znajdzie się inwestor i sprawdzi się rachunek ekonomiczny oraz będą odpowiednie warunki prawne to powstanie - jeśli nie to nie. Wolałbym powrót do dyskusji czy to dobrze aby powstał.
Sprawa potencjalnych możliwości jest z jednej strony bardzo prosta – z punktu widzenia czysto formalnego nic co jest wyższe niż 'typowy' 11-sto kondygnacyjny wieżowiec nie powstanie, gdyż przy braku planów miejscowych przy wydawaniu pozwoleń stosuje się zasadę tzw. dobrego sąsiedztwa i nic co jest wyższe do najbliższego otoczenia nie otrzyma warunków zabudowy. Jedyną możliwością jest więc opracowanie takiego planu który pozwala budować wysoko. Procedura trwa około roku i w przypadku zapowiedzi o rychłym starcie takiej inwestycji powinna być już w ratuszu od kilku miesięcy (a z tego co wiem nikt nad czymś takim nie pracuje). Osobną kwestią pozostaje pytanie czy warto 'ozdabiać' miasto tak wątpliwą dominantą.
Inną sprawą są finanse. Tak wysoko buduje sie albo apatramentowce albo bloki socjalne (o takich nie mówimy). Tu lekomin ma absolutnie rację – zabawa jest bardzo kosztowna i sprawdza się jedynie w przypadku większych aglomeracji – kombinacja ceny gruntu oraz odpowiedniej ilości potencjalnych klientów. I mówimy tu raczej (w związku z wysokimi kosztami budowy) o zasobnych klientach, którzy gotowi są płacić wiele za mieszkanie w centrum. W przypadku Kielc warunek nie zachodzi, bo z najdalszego miejsca naszego miasta do rynku dojeżdżamy w kilka – kilkanaście minut, więc sporo zarabiający kielczanie raczej wybiorą domek z widokiem na nasze piękne góry niż apartament na dwudziestym i setkę sąsiadów. Proszę odpowiedzcie sobie szczerze na pytanie czy chcielibyście mieszkać w takim 'mrówkowcu' bądź czy widzicie w nim miejsce dla typowej rodziny z dziećmi ? – ja po prost nie widze w Kielcach klienteli na takie lokale. Większość z nas, biorąc pod uwagę standard mieszkania w komunistycznych klitkach w bloku na betonowym osiedlu, raczej ma tendencję do ucieczki z takich miejsc (zresztą nieodwołalnie skazanych na przekształcenie się w slumsy). Nie wierzę, że ktoś przeniesie się z bloku do bloku płacą za to kupę szmalu mając alternatywę w postaci typowego, 'niskiego' i z ograniczoną ilością sąsiadów budynku.
Tak więc jestem gotowy dołożyć się lekominowi do tej reklamy w Echu, ryzyko że będę musiał na nią wyłożyć kasę jest naprawdę minimalne. W najbliższej przyszłości (uwzględniając chorą sytuację na rynku mieszkaniowym) szansę maja co najwyżej dziesięciopiętrowce.

A przy okazji .... tak wygląda to o czym tak marzycie: 28 pięter, 80 metrów wysokości, miasteczko Langen w Niemczech, ok. 35 tysięcy mieszkańców, przewaga zabudowy jednorodzinnej, bliżej centrum kamiennice nie przekraczające 5-ciu pięter, może 2-3 bloki dziesięciopiętrowe ... jakoś nie dostrzegam w tej 'budowli' zalążków metropolii i jakiejś nobilitacji dla miejscowości ...

Obrazek

Awatar użytkownika
cm
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1665
Rejestracja: 19 stycznia 2007, o 14:22
Lokalizacja: Sienkiewicza - centrum świata ;-)

Post autor: cm » 19 czerwca 2007, o 07:30

Charon pisze:A przy okazji .... tak wygląda to o czym tak marzycie: (...)
Obrazek
Bez przesady... Szczerze mówiąc nie sądzę, zeby ktokolwiek z nas marzył o powstaniu budynku akurat o takim wyglądzie. Toż to jest typowe paskudne bloczysko, tyle że wyższe.

Awatar użytkownika
AR
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5704
Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
Lokalizacja: QKI
Kontakt:

Post autor: AR » 19 czerwca 2007, o 11:29

Charon pisze:Większość z nas, biorąc pod uwagę standard mieszkania w komunistycznych klitkach w bloku na betonowym osiedlu, raczej ma tendencję do ucieczki z takich miejsc (zresztą nieodwołalnie skazanych na przekształcenie się w slumsy)
Oj taaak, właściwie już odliczam godziny kiedy bloki przemienią się w slumsy...

Yahagi
Posty: 89
Rejestracja: 31 sierpnia 2006, o 16:31
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Yahagi » 19 czerwca 2007, o 12:53

AR pisze:
Charon pisze:Większość z nas, biorąc pod uwagę standard mieszkania w komunistycznych klitkach w bloku na betonowym osiedlu, raczej ma tendencję do ucieczki z takich miejsc (zresztą nieodwołalnie skazanych na przekształcenie się w slumsy)
Oj taaak, właściwie już odliczam godziny kiedy bloki przemienią się w slumsy...
Tak jak pisałem ... za 1 m2 w moim slumsie (40 letnim... 10 piętrowym, 12 klatkowym... srednio nieco ponad 100 mieszkan w klatce
http://pl.wikipedia.org/wiki/Falowiec) ludzie dają ponad 5500 zł. W blokach 4 pietrowych (prawie tak samo wiekowych) cena jest o 1000 zł wyższa. A kolega w Bukownie kupił 8 miesiecy temu mieszkanie w innym slumsie za 1000 zł za m2. I gdzie tu logika ? Ona jest taka, jak zapotrzebowanie i równowaga popyt - podaż. A ta 'równowaga' jest bardzo często mało 'stabilna'. W moim 40latku wciąż wiszą kartki : mieszkanie kupię... sam się temu dziwie....

Awatar użytkownika
AR
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5704
Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
Lokalizacja: QKI
Kontakt:

Post autor: AR » 19 czerwca 2007, o 13:21

AR pisze:
Charon pisze:Większość z nas, biorąc pod uwagę standard mieszkania w komunistycznych klitkach w bloku na betonowym osiedlu, raczej ma tendencję do ucieczki z takich miejsc (zresztą nieodwołalnie skazanych na przekształcenie się w slumsy)
Oj taaak, właściwie już odliczam godziny kiedy bloki przemienią się w slumsy...
Mój poprzedni post to oczywiście sarkazm...

Tommy
Posty: 55
Rejestracja: 19 czerwca 2006, o 14:27

Post autor: Tommy » 19 czerwca 2007, o 14:55

Mam pytanie do Lekomna- czy mogą być przykłady z amerykańskich miast ??? Tutaj takich miast jest wciąż sporo- i ciągle budowane są nowe wieżowce, które się Tobie tak nie podobają a mnie jak najbardziej... No ale Stany to nieco inny kraj rządzący się innymi prawami...

Awatar użytkownika
Charon
Posty: 205
Rejestracja: 6 listopada 2005, o 02:14
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Charon » 19 czerwca 2007, o 15:47

Tzw. 'wielka płyta' czyli technologia budowy tanich bloków narodziła się we Francji i nie jest jak większość myśli wynalazkiem komuny. Pierwsze takie budowle powstały właśnie nad Loarą (premierę miały zdaje się jako budynki koszarowe). Jeśli prześledzimy losy tamtejszych osiedli to okaże się że w tej chwili zamieszkiwane są przez emigrantów o najniższym wskaźniku dochodów. Osobiście widziałem zdjęcia gdzie na balkonach ludzie hodują kury i zażynaja barany. Żywotność wielkiej płyty określa się na około 70 lat (u nas w związku z niechlujstwem wykonania będzie jeszcze mniej). Już kilka lat temu miałem w ręku ekspertyzę wieżowca w Krakowie gdzie stan zbrojenia płyt określany był na 30% wyjściowego. Już za kilkanaście problem nabierze charakteru powszechnego. W najgorszej sytuacji znajdą się mieszkańcy bloków własnościowych, gdzie koszty remontów są pokrywane ze składek lokatorskich. W tej chwili można juz obserwować tendencję wymiany lokatorów – ci o wyższym statusie materialnym z blokowisk uciekają. Niedobory mieszkań w Polsce są gigantyczne więc nadal te mieszkania maja swoją wartość ... ale następne pokolenie juz nie pomieszka. Los blokowisk jest przesądzony – najpierw slumsy potem rozbiórka.

Awatar użytkownika
AR
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5704
Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
Lokalizacja: QKI
Kontakt:

Post autor: AR » 19 czerwca 2007, o 16:47

Oczywiście, że te bloki się kiedyś rozpadną.
Tylko że 80% ludzi we wszystkich miastach w Poslce mieszka w blokach więc nie wiem jak ta sytuacja będzie rozwiązana.
Blokowiska są w Czechah, na Węgrzech i w wielu wielu Państwach na Zachodzie.
Nie porównuj Francji do Polski bo to zły przykład.
We Francji, Francuz mieszka w domku a Marokańczyk w bloku.
Tam normalnie pracujący człowiek może sobie pozwolić na dom (w kredycie lub nie ale może) a już naprawdę niezamożni ludzie mieszkają w blokach.
Zresztą tamtejsze bloki wyglądają o niebo lepiej niż polskie.
W Polsce własne M to nadal marzenie wielu milionów Polaków.
Większości ludzi na nie poprostu nie stać i to właśnie ci którzy mają dość wysokie dochody mogą sobie na nie pozwolić.
Metr kosztuje tyle ile często półroczna lub roczna pensja a mieszkanie trudno kupić, zwłaszcza używane.
Więc zanim polskie blokowiska zamienią się w slumsy upłynie dużo dużo wody w Wiśle. Myślę, że to będzie conajmiej kilkadziesiąt lat.
Najpierw w Polsce musi się jeszcze dużo zmienić...

Awatar użytkownika
Grzegorz
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3006
Rejestracja: 31 maja 2006, o 17:10

Post autor: Grzegorz » 19 czerwca 2007, o 18:01

Charon pisze:...w przypadku zapowiedzi o rychłym starcie takiej inwestycji powinna być już w ratuszu od kilku miesięcy...
Jeśli prezydent coś mówił na ten temat to może już jest...
Charon pisze:...pozostaje pytanie czy warto 'ozdabiać' miasto tak wątpliwą dominantą...
Oczywiście, że tak! Nowe "wysokie" budownictwo jak na razie tylko zdobi miasta! Nie przypominam sobie wysokiego budynku zbudowanego w ostatnich 10-ciu latach, który by szpecił jakieś miasto... Są ładne i średnio ładne, ale wszystkie stają się tylko ozdobami miast - przynajmniej takie jest moje zdanie...
Charon pisze:...Proszę odpowiedzcie sobie szczerze na pytanie czy chcielibyście mieszkać w takim 'mrówkowcu' bądź czy widzicie w nim miejsce dla typowej rodziny z dziećmi ?...
Tak, już dawno sobie odpowiedziałem na takie pytanie - bardzo bym chciał! Szczególnie na najwyższych kondygnacjach. Z tą rodziną z dziećmi to nie przesadzajmy - 20 pięter to nie jest aż taki "gigant". Jedyne czego można się "obawiać" od mieszkania na ostatnich piętrach takiego budynku to przepiękne widoki na miasto ;-)
Charon pisze:...tak wygląda to o czym tak marzycie: 28 pięter, 80 metrów wysokości, miasteczko Langen w Niemczech, ok. 35 tysięcy mieszkańców, przewaga zabudowy jednorodzinnej, bliżej centrum kamiennice nie przekraczające 5-ciu pięter, może 2-3 bloki dziesięciopiętrowe...
Teraz to już przesadziłeś... Nikt z nas nie marzy o wielkim PRLowskim klocu! Teraz się nie buduje takich bloków - zresztą raczej nikt by nie dostał na nie zezwolenia...

Awatar użytkownika
Charon
Posty: 205
Rejestracja: 6 listopada 2005, o 02:14
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Charon » 19 czerwca 2007, o 18:16

AR pisze: Oczywiście, że te bloki się kiedyś rozpadną.
.... to kiedyś można określic ze sporą dozą prawdopodobieństwa ... 1 pokolenie
AR pisze:
Tylko że 80% ludzi we wszystkich miastach w Poslce mieszka w blokach więc nie wiem jak ta sytuacja będzie rozwiązana.
... nijak ... jesteś współwłascicielem we wspólnocie - będziesz się martwił sam, jeśli masz mieszkanie spółdzielcze to być może dostaniesz mieszkanie zastępcze
AR pisze:
Blokowiska są w Czechah, na Węgrzech i w wielu wielu Państwach na Zachodzie.
... no są ... wszyscy będa mieli ten sam problem - przy czym ci 'na zachodzie' te bloki maja jednak lepiej wykonane bo tam nie było komuny
AR pisze:
Nie porównuj Francji do Polski bo to zły przykład.
We Francji, Francuz mieszka w domku a Marokańczyk w bloku.
... alez własnie jest to doskonały przykład - powoli ale jednak podążamy utartym szlakiem naszych zachodnich sąsiadów i ich dzisiejsze bolączki sa naszymi przyszłymi problemami - pojawia się emigrancji, wzrośnie poziom życia itp. itd. - Polak będzie mieszkał w domku a Białorusin w bloku
AR pisze:
Tam normalnie pracujący człowiek może sobie pozwolić na dom (w kredycie lub nie ale może) a już naprawdę niezamożni ludzie mieszkają w blokach.
... u nas już jest podobnie - jeszcze kilka lat temu kredyty nie były tak powszechnie dostępne
AR pisze:
Zresztą tamtejsze bloki wyglądają o niebo lepiej niż polskie.
W Polsce własne M to nadal marzenie wielu milionów Polaków.
Większości ludzi na nie poprostu nie stać i to właśnie ci którzy mają dość wysokie dochody mogą sobie na nie pozwolić.
Metr kosztuje tyle ile często półroczna lub roczna pensja a mieszkanie trudno kupić, zwłaszcza używane.
Więc zanim polskie blokowiska zamienią się w slumsy upłynie dużo dużo wody w Wiśle.
... ależ nie mówimy o slumsach typu brazylijskiego ... raczej o zbiorowiskach słabo zarabiających i słabo wykształconych obywateli naszego kraju ... bloczek z Niemieckiego Langen jest właśnie idealnym przykładem takiego getta - taki podział społeczeństwa (mówię to z żalem) jest nieuchronny
AR pisze:
Myślę, że to będzie conajmiej kilkadziesiąt lat.
... tak kilkadziesiąt: 20-30 dożyjemy tego ...
AR pisze:
Najpierw w Polsce musi się jeszcze dużo zmienić...
... i zmieni się ... mam przynajmniej taką nadzieję ... tymczasem robię wszystko żeby wynieść się jaknajszybciej z mojego przekształcającego się w slumsy wieżowca

ODPOWIEDZ