Sygnały cały czas są mieszane. Trudno już się nawet podniecać tym co się przeczyta, trzeba wierzyć że jednak bedzie dobrze.seba_ck pisze:Po słabszych sygnałach nadchodzą lepsze. Oby tak już pozostało. To kolejny impuls dla budowy lotniska. Musi nam się udać. Trzymam mocno kciuki.

Bruksela nie chce finansować lotnisk lokalnych
Bruksela odmawia finansowania z funduszy strukturalnych nadmiernej liczby lotnisk lokalnych. I nie chce dotować tych dużych firm, które zlikwidowały fabryki w Europie Zachodniej, by przenieść się do Polski.
Negocjacje w sprawie wykorzystania unijnych funduszy strukturalnych na lata 2007-13 idą bardzo dobrze. - Są szanse na to, żeby jeszcze w lipcu Komisja zaakceptowała nasze plany - zapewnia minister ds. rozwoju regionalnego Grażyna Gęsicka, która w poniedziałek uczestniczyła w Brukseli w kolejnej rundzie rozmów dotyczących podziału 67 mld euro.
Minister Gęsicka przyznała jednak, że w rozmowach z Komisją pojawiło się kilka problemów. Bruksela nie chce np. zgodzić się, żeby z funduszy strukturalnych przeznaczonych na wsparcie 16 polskich regionów finansowano nadmierną liczbę lotnisk regionalnych. Bo niektóre pomysły lokalnych władz - zdaniem unijnych urzędników - są dość kuriozalne. - Podlasie chce budowy trzech lotnisk, Warmia i Mazury chyba czterech, a Opolskie chce jedno, 100 km autostradą od portów lotniczych we Wrocławiu i Katowicach... - ironizuje Gęsicka. Podobnie jak Komisja uważa ona, że z unijnych euro należy dofinansować tylko takie nowe lotniska, które mają ekonomiczną rację bytu i które znalazły się na liście lotnisk "TEN", o priorytetowym znaczeniu dla rozwoju Unii. Wśród nich nie ma lotniska zaproponowanego przez województwo świętokrzyskie. - Komisja Europejska twierdzi, że to ono nie będzie rentowne - wyjaśnia minister Gęsicka.
Drugi problem dotyczy tej części funduszy strukturalnych, które mają trafić do przedsiębiorstw. Bruksela chce wprowadzić zasadę, że dotacji tych nie dostaną te firmy, które wcześniej dokonały tzw. delokalizacji - czyli zamknęły zakład w jednym z innych krajów UE po to, by się przenieść do Polski. - Naszym zdaniem do takich żądań nie ma podstawy prawnej i nie zgadzamy się na taki zapis - zapewnia "Gazetę" minister Gęsicka.
Komisja broni jednak swojego pomysłu i przekonuje, że to ograniczenie będzie miało łagodny charakter. - Dotyczyć będzie tylko największych projektów, o wartości ponad 25 mln euro - wyjaśnia nasz rozmówca w Komisji.
Nie jest jednak przesądzone, czy taki zapis nie zostanie ostatecznie wykreślony z dokumentów. - Wszystko zależy od naszej determinacji - tłumaczy polska minister.
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/ ... 02251.html