RZ napisał:
A na obraz, wizerunek, atmosferę miasta składa się masa mniejszych i większych rzeczy, nawet drobiazgów
Po części się z Tobą zgadzam. Niby na pierwszy rzut oka i to jeszcze dla laika (takiego jak ja) malowanie bloków wydaje sie być błahostką, ale po dłuższym zastanowieniu zmienia się w pewnym stopniu spojrzenie na sprawę. Jednak jak dla mnie, o życie kulturalne, wizerunek i wygląd miasta powinno się szczególnie dbać w jego centrum, bo tam rzeczywiście skupiają się ludzie z południowych, północnych, wschodnich i zachodnich osiedli. Nie mówię jednak, ze tereny poza centrum mają pozostać zaniedbane lub modernizowane z mniejszą starannością. Rozumiem np. brak inwestycji na osiedlu Na Stoku mógłby spowodować to, iż Kielce jak miasto straciłoby swój dobry wizerunek, gdyż jedna z dzielnic byłaby bardziej "zacofana" niż inne.Tylko dalej nie widzę związku między kolorystyką budynków a pogorszeniem wizerunku miasta. Jak już wcześniej wspomniałem, jestem laikiem w "tych sprawach" i może to dlatego

:):)
Loan napisał:
Jak widze Tobie tez przeszkadza sposob w jaki wykonane jest malowanie tych blokow. Jedynie nie masz zastrzezen co do kolorow.
Tak. Dokładnie. Kolorystyka jest dla mnie ok

To sprawia, że osiedle staje się bardziej wesołe
Wilhelm napisał:
Prezes mógł o tym niewiedziec zdarza się, ale można powiedziec malowanie jest chu.... to był błąd i powstrzymać to....
Ja jeszcze w Polsce nie widziałem dobrze działającej instytucji. Na uczelniach "burdel" i obojętność, w urzędach "burdel" i obojętność to powiedz mi jak ma nie być "burdelu" i obojętności w Spółdzielni Mieszkaniowej. Prezes wyraźnie migał się od odpowiedzi na zarzuty...
Tomek napisał:
Nie pozostaje nic innego jak przywitać Cie i zaprosić do dalszego udzielania się także w innych tematach.
Dzięki

Czuję się przywitany

:):)[/b]