Zamiast tramwaju
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR

Gondole nad Kielcami
Wczoraj zaprezentowano nowatorski sposób na rozładowanie korków w mieście. Czy za kilka lat będziemy korzystać z małych wagoników?
Wagoniki kursujące 10 metrów nad ulicami Kielc, to pomysł na rozładowanie korków. Kielce mają szanse jako pierwsze w Polsce wprowadzić taki system komunikacji i to za darmo.
Olgierd Mikosza z Poronina wpadł na pomył nowoczesnej komunikacji stojąc po kilka godzin w korkach w San Francisco, gdzie mieszkał przez dwa lata.
WYSTARCZĄ SŁUPY I SZYNY
- Wystarczy zamontować słupy o wysokości 10-15 metrów, nieco grubsze od latarń i rozpiąć między nimi szyny. To po nich będą jeździły lekkie gondole, poruszane elektrycznym silnikiem, a więc bezpieczne dla środowiska - mówi twórca projektu Olgierd Mikosza z Poronina. - To nie będzie kolejka linowa taka jak na Jaworzynę. System jest zupełnie inny.
Wagoniki mają czekać na przystankach i kursować na żądanie klienta. Wystarczy wsiąść i podać komputerowi cel podróży. Pasażer zostanie dowieziony (z prędkością 50 kilometrów na godzinę) bez zatrzymywania się wagonika na pośrednich stacjach.
- Ruch jednego wagonika nie będzie blokował następnego, ponieważ wsiadanie i wysiadanie ma się odbywać się na bocznicach - informuje twórca.
WAGONIKI W GARAŻACH
Na każdym przystanku ma czekać na pasażerów od 3 do 5 wagoników. Pozostałe gondole będą stały w specjalnych garażach. W godzinach szczytu komputer wyśle je tam, gdzie będzie ich za mało.
Podróż gondolką ma być przyjemnością. Każdy wagonik będzie klimatyzowany, ogrzewany i wyposażony w kamerę. W razie nieodpowiedniego zachowania pasażera komputer może zdecydować o zawiezieniu chuligana na policje, pod warunkiem, że komisariat zostanie wyposażony w przystanek.
Na przystanki można wykorzystać istniejące budynki - na przykład kioski. Można je wybudować tanim kosztem także w supermarketach, kinach czy w ratuszu. Bilet do gondoli ma kosztować tyle co w miejskim autobusie, czyli 2 zł, choć koszty utrzymana powietrzno-szynowej komunikacji mają być kilkakrotnie niższe.
MIASTO NIE MUSI INWESTOWAĆ
Na budowę 20 km sieci i wagoników potrzeba 400 mln zł, ale miasto nie musi ich wykładać. To twórca sytemu chce zdobyć pieniądze z unijnych funduszy. Może je dostać, jeśli znajdzie miasto, które zadeklaruje wprowadzenie pomysłu w życie. Autor przyznaje, że projekt prezentował w kilku miejscowościach. - W dużych miastach jest zbyt wielu radnych z różnymi pomysłami i trudno przegłosować jakiś projekt. W małych miejscowościach ludzie boją się nowości. Średnie miasta takie jak Kielce są najlepsze do wprowadzenia nowatorskich rozwiązań - mówi.
- Ten system to przyszłość i nic nie powstrzyma przed jego rozwojem. 100 lat temu lobby koniarzy chciało zahamować motoryzację i nie udało się - informuje Olgierd Mikosza.
Podobne kolejki, ale z większymi, droższymi wagonikami są montowane w Londynie na trasie do lotniska oraz w Szwajcarii. W Polsce Kielce mogą być pierwsze.
- Tomek
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1002
- Rejestracja: 13 marca 2006, o 16:12
- Lokalizacja: Kielce / Bytom
No ta jak tu to pisze to bardziej futurystyczne niż wydawało mi się wcześniej. Lepsze byłyby chyba w naszych realiach większe wagoniki mające rozkład jazdy i funkcjonujące tak jak autobus czy tramwaj z tym, że wyżej... Wagoniki są niby na 4 osoby z tego większość pewnie woziłoby pojedyncze osoby i czy wtedy by się to opłacało? Nie wyobrażam sobie jakoś sytuacji kiedy to pasażerowie na przystanku sami się organizują w "czwórki" podążające w umówionym kierunku. Ciekawe by to było
Padałyby hasła na przystankach może typu: "jedzie ktoś na Ślichowice? Są 2 miejsca wolne" albo "Pan/Pani dokąd?" 
-
voodoo
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1224
- Rejestracja: 5 września 2006, o 12:28
- Lokalizacja: Kielce/Ślichowice
No ja też właśnie sie nad tym zastanawiam, dlatego widziałbym w Kielcach zwykłą kolejkę podwieszaną działającą na takiej zasadzie jak autobusy i tramwaje (przykład z Wuppertalu):Tomek pisze: Nie wyobrażam sobie jakoś sytuacji kiedy to pasażerowie na przystanku sami się organizują w "czwórki" podążające w umówionym kierunku. Ciekawe by to byłoPadałyby hasła na przystankach może typu: "jedzie ktoś na Ślichowice? Są 2 miejsca wolne" albo "Pan/Pani dokąd?"

- Jarek
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1118
- Rejestracja: 2 lipca 2006, o 22:35
- Lokalizacja: Kielce - Bocianek
Nie cofajmy się, ja jestem za. Niech w Kielcach coś wreszcie nowatorskiego powstanie.voodoo pisze: No ja też właśnie sie nad tym zastanawiam, dlatego widziałbym w Kielcach zwykłą kolejkę podwieszaną działającą na takiej zasadzie jak autobusy i tramwaje (przykład z Wuppertalu):
Kielce - tu jest moje miejsce, tu jest mój dom.
Michał pisze:Że niby gdzie??

____________
Edit
Link:
Personal rapid transit (Wikipedia, dużo linków)
Ostatnio zmieniony 23 maja 2007, o 23:16 przez pawloz, łącznie zmieniany 1 raz.
Faktycznie na Heathrow mają jeździć taksówki ULTRa, z tym że na dosyć krótkiej trasie, no i na kółkach a nie podwieszane. W sumie bardziej podoba mi się takie rozwiązanie: http://www.atsltd.co.uk/media/pictures/
Ale raczej nie można o tym mówić jako o transporcie publicznym tylko bardziej jako bezzałogowe taksówki... Co innego jednak kolejka, która pomieści kilkadziesiąt-kilkaset osób a co innego taka taksówka.
Ale raczej nie można o tym mówić jako o transporcie publicznym tylko bardziej jako bezzałogowe taksówki... Co innego jednak kolejka, która pomieści kilkadziesiąt-kilkaset osób a co innego taka taksówka.
Na Heathrow ma to być chyba przede wszystkim dojazd to parkingów. Rozwiązanie rzeczywiście fajne, ale w miejscach gdzie można sobie pozwolić na wybudowanie "dróg" specjalnie dla systemu PRT. Jako komunikcja miejska odpada.Michał pisze:Faktycznie na Heathrow mają jeździć taksówki ULTRa, z tym że na dosyć krótkiej trasie, no i na kółkach a nie podwieszane. W sumie bardziej podoba mi się takie rozwiązanie: http://www.atsltd.co.uk/media/pictures/
Ale raczej nie można o tym mówić jako o transporcie publicznym tylko bardziej jako bezzałogowe taksówki... Co innego jednak kolejka, która pomieści kilkadziesiąt-kilkaset osób a co innego taka taksówka.
Trochę poczytałem o konkurencyjnych projektach (a trochę ich jest) i Mister wydaje się być najsensowniejszym z ekonomicznego, ekologicznego i funkcjonalnego punktu widzenia.
Tomek pisze: Nie wyobrażam sobie jakoś sytuacji kiedy to pasażerowie na przystanku sami się organizują w "czwórki" podążające w umówionym kierunku. Ciekawe by to byłoPadałyby hasła na przystankach może typu: "jedzie ktoś na Ślichowice? Są 2 miejsca wolne" albo "Pan/Pani dokąd?"
Powtorze sie, gondole bez sesu.
Moze pasowaly by do Krynicy Gorskiej albo do Buska Zdroju ale nie do Kielc.
Bardziej widzial bym wlasnie wagony, ktore kurosoawaly by na zasadzie autobusu (Wuppertal)
Nie ma to jak sęsowne argumentyice pisze:Powtorze sie, gondole bez sesu.
Jeżeli zaś chodzi o sens, to może być to spora rewolucja w komunikacji miejskiej. Ja w to wierzę.
Co do organizowania się w czwórki to w projekcie koncepcyjnym jest mowa o "maksimum 4 miejscach w wagoniku". Nawet jakby były 4 (jak w taksówce) to nie widzę powodu, dla którego nie można by jechać samemu.