KIELCE
19 kwietnia 2007 - 0:01
Pędzą jak wariaci
Na alei Solidarności w Kielcach ostatnio zginęła kobieta. Z policją kontrolowaliśmy tam prędkość. Wyniki są szokujące.
70 procent kierowców przekracza dozwoloną prędkość na alei Solidarności w Kielcach. Rekordzistka, kobieta, miała 104 kilometry na godzinę na liczniku. Na tej drodze w poniedziałek zginęła przechodząca po pasach starsza pani...
Szeroka aleja Solidarności uruchamia ułańską fantazję kierowców. Zwłaszcza nowe pasmo koło Exbudu, gdzie jest znakomita nawierzchnia. Z sierżantem Arturem Putowskim z kielckiej drogówki przez godzinę kontrolowaliśmy prędkość fotoradarem. Nasz posterunek był na prawoskręcie przy nowym wiadukcie. Używaliśmy także wideoradaru umieszczonego w nie oznakowanym radiowozie i popularnej suszarki.
"Żniwo” w kilka minut
- Audi 83 kilometry na godzinę, ten biały passat - 86, skoda - 83, toyota - 91 kilometrów na godzinę - wylicza Artur Putowski, rejestrując wykroczenia fotoradarem. To "żniwo” ledwie z kilku minut. Na alei Solidarności, która jest w obszarze zabudowanym, można jechać z prędkością maksymalną 50 kilometrów na godzinę...
reklama
* "Ostro zasuwają”
List naszego czytelnika: "Z przykrością przeczytałem tekst o tragicznym wypadku na wysokości Exbudu. To przejście jest naprawdę bardzo niebezpieczne i nie sposób tamtędy przejść normalnie. Jestem młodym człowiekiem i mam z tym problem. Samochody na tym odcinku, na tej dwupasmowej prostej »zasuwają« dobrze ponad 100 km na godzinę, czy zatem w mieście można tak szybko jeździć? Podobnie ma się sytuacja po drugiej stronie. Pieszy czeka, nikt nie ustąpi, a maszyny osiągają zawrotne prędkości. Pieszy w tym miejscu nie ma szans!!!!”
Czas na wideoradar umieszczony w radiowozie. Czarnego mercedesa jadącego przed nami trudno dogonić. Momentami urządzenie wykazuje 104 kilometry na godzinę. To o 54 więcej niż dozwolona. Kierującą okazuje się kobieta. Przyznaje się do przekroczenia prędkości. - Wyprzedzałam i dlatego przyspieszyłam - tłumaczy. Nawet nie chce obejrzeć filmu, na którym zarejestrowano wykroczenie. Kobieta wykazała skruchę, dostaje mandat w wysokości jedynie 300 złotych. Na jej koncie znajdzie się osiem punktów karnych.
Czas sprawdzić, jak kierowcy jeżdżą "starym” pasmem. Fotoradar mierzy prędkość na wysokości przejścia dla pieszych. Kierowcy jadą z górki w kierunku centrum. W zasadzie nie jadą tylko pędzą. - 85, 79, 83, 91 - wylicza prędkości jadących pojazdów Artur Putowski. - I to na przejściu dla pieszych - podkreśla.
Nieliczni stosują przepisy
Nasza akcja trwała jedynie godzinę, wkrótce około 50 kierowców otrzyma zdjęcia dokumentujące ich wyczyny. Na tym odcinku alei Solidarności około 70 procent pojazdów przekroczyło dozwoloną prędkość. Można odnieść wrażenie, że przepisowo jechały jedynie "nauki jazdy”, autobusy, ciężarówki, którym trudno się rozpędzić pod górkę i samochody jadące za nimi, które nie miały możliwości wyprzedzenia tira.
- Często kierowcy tłumaczą się, że jak są dwa pasy to mogą jechać szybciej. Nic bardziej błędnego, jest obszar zabudowany i trzeba jeździć zgodnie z przepisami - tłumaczy sierżant Putowski. - Na pewno kierujący muszą się liczyć z częstymi kontrolami prędkości na alei Solidarności - mówi Artur Putowski.
Jarosław Skrzydło
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... tokrzyskie
P.S. Czego oni się spodziewają po tak ładnym i szerokim odcinku drogi?. Tam powinno być ograniczenie, ale do 80 km/h. Wreszcie mamy kawałek "autostrady" w mieście. Boję się, że skończy się to wszystko ustawieniem radara. Jak zwykle wybiorą najprostsze i najtańsze rozwiązanie. Zamiast tego wystarczyłoby dać przejście podziemne i problem całkowicie rozwiązany. Czas pokaże jak sprawę rozwiążą.
Zmieniaj świat na taki, jaki sobie wymarzyłeś.