wedlug mnie to "balkoniki" wygladaja jakby im pieniedzy braklo na okna i zostawili takvoodoo pisze: A balkonik nie razi tak bardzo choć wygląda to dziwnie
Kolporter Siedziba - ul. Zagnańska 61
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
no właśnie, jak to jest z tymi lądowiskami. Można je budować, ale nie można korzystać? Zgodnie z tą zasadą powstało lądowisko na dachu Tepsy w Warszawiecrex pisze:Niestety przepisy w Polsce nie pozwalają (na razie) na korzystanie z lądowisk na dachach budynków. To miejsce na dachu to - póki co - taras widokowy.tricky pisze:a jednak to kolo na dachu to ladowiskoautor pisze:Nie no... lądowisko jesli juz to na pozostalej czesci dachu, tam robią normalne pomieszczenie, z panoramą na Kielce.
albo na dachu budowanych apartamentów w Krakowie ?

Ja słyszałem, ze budowanie i korzystanie z takiego lądowiska jest możliwe, ale kryteria definiujące lądowisko są kosztowne i trudne. Kolporter nie otrzymał takiego pozwolenia ze względu na bliskość linii wysokiego napięcia (budynek nie jest wysoki).
Na tym forum są pewnie fachowcy, którzy mogą więcej powiedzieć na ten temat, wiec byłbym wdzięczny
Odnośnie lądowisk dla helikopterów na dachach... (chociaż tekst głównie dotyczy lądowisk dla helikopterów ratunkowych):
Lądowiska na dachu
Rozwiązaniem lądowisk w szpitalach położonych w gęstej zabudowie bądź zwartym zadrzewieniu jest budowa lądowiska wyniesionego, tj, na lub nad dachem szpitala.
Konstrukcja taka jest stosowana powszechnie na świecie.
Do niewątpliwych zalet takiego rozwiązania należą m.in.:
- brak osób postronnych,
- brak przeszkód terenowych
- mniejsze konieczne do osiągnięcia przewyższenie nad okolicznymi budynkami,
- zredukowanie hałasu (dla chorych w oddziałach w części szpitala najbliższej lądowisku,
- możliwość budowy platformy nad już istniejącym budynkiem szpitala bez konieczności dokonywania zmian konstrukcyjnych budynku.
Wadą rozwiązania jest nieco wyższy koszt budowy (konieczność zapewnienia instalacji przeciwpożarowej na platformie).
Obecnie żaden szpital w Polsce nie posiada takiego rozwiązana, kilka lądowisk na dachu szpitala jest w fazie projektu lub realizacji.
Jedyne dotychczas lądowanie na lądowisku wyniesionym w locie ratowniczym w Polsce miało miejsce w roku 2005. Na lądowisko Biura Bezpieczeństwa Narodowego przy Pałacu Prezydenckim, przetransportowana została pacjentka w bezpośrednim zagrożeniu życia płodu, do oddalonego o 200 m szpitala Św. Anny przy ul. Karowej.
Lądowanie na platformach wyniesionych w terenie nieprzyjaznym, jakim jest zwarta zabudowa miejska, jest możliwe dla śmigłowców I klasy osiągowej, maszy, których zapas mocy pozwala w razie awarii jednego silnika na lądowanie w obrębie platformy lądowiska albo bezpieczne kontynuowanie startu (w zależności od fazy lotu, przed lub po osiągnięciu tzw. punktu decyzji) .
Obecnie kryteria te spełnia jedynie śmigłowiec Agusta A109 Power, pełniący dyżur od godz. 7 do 23 w Warszawie.
Zgodnie z ustawą o wieloletnim programie wymiany śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego wszystkie nowozakupione śmigłowce będą spełniały kryteria I klasy osiągowej.
- Daniel
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2750
- Rejestracja: 21 września 2005, o 14:35
- Lokalizacja: Kielce
- Kontakt:
Przy okazji trzeba jeszcze uważać aby niczego nie urwać w samochodzie lub po deszczu nie utopić go w jakiejś głębokiej kałuży.Sirek1 pisze:Po drugiej stronie ulicy tzn. Zagnańskiej, Robotniczej, czy Łódzkiej![]()
Jeśli chodzi o Zagnańską to w takim razie kompromitacja Holdingu Kolporter, przyjeżdżam do firmy stawiam auto po drugiej stronie ulicy i naginam do świateł, aby wejśc do biurowca

-
Oskar
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1330
- Rejestracja: 19 marca 2006, o 14:34
- Lokalizacja: Śródmieście
- Kontakt:
Niepercyzyjnie się wyraziłem, za co przepraszam. Miałem na myśli drugą stronę ul. Zagnańskiej i tereny PKSu, zresztą w odpowiednim dziale w artykule o dworcu jest o tym napomniane.Sirek1 pisze:Po drugiej stronie ulicy tzn. Zagnańskiej, Robotniczej, czy Łódzkiej![]()
Jeśli chodzi o Zagnańską to w takim razie kompromitacja Holdingu Kolporter, przyjeżdżam do firmy stawiam auto po drugiej stronie ulicy i naginam do świateł, aby wejśc do biurowca




