Ale na całej Paderewskiego? Czy tylko na skrzyżowaniu z Sienkiewicza?autor pisze: Podkreśla, że obie koncepcje można pogodzić i już wiadomo, że na pewno nie będzie asfaltu na ul. Paderewskiego.
Ulica Sienkiewicza - modernizacje, zmiany, plany
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
- Jarek
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1118
- Rejestracja: 2 lipca 2006, o 22:35
- Lokalizacja: Kielce - Bocianek
JAko zakończenie części inwestycji było OK, natomiast Sienkiewicza jest deptakiem i nie wyobrażam sobie np przetelepać przez kamienie wózka z dzieckiem - już się koszmarnie po tym chodziło. A już jak było lekko ślisko to po prostu tragedia.Michał pisze:Całe szczęście, że nie będzie na tym skrzyżowaniu kocich łbów bo nie da się po tym chodzić. Skrzyżowanie z Paderewskiego powinno wyglądać jak to z Wesołą (tylko na nim widać że deptak jest "na wierzchu").
Kielce - tu jest moje miejsce, tu jest mój dom.
- AR
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 5704
- Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
- Lokalizacja: QKI
- Kontakt:
Te fragmenty nie były do chodzenia. Zostały wykonane po to by skierować ludzi na przejścia dla pieszych.Jarek pisze:JAko zakończenie części inwestycji było OK, natomiast Sienkiewicza jest deptakiem i nie wyobrażam sobie np przetelepać przez kamienie wózka z dzieckiem - już się koszmarnie po tym chodziło. A już jak było lekko ślisko to po prostu tragedia.Michał pisze:Całe szczęście, że nie będzie na tym skrzyżowaniu kocich łbów bo nie da się po tym chodzić. Skrzyżowanie z Paderewskiego powinno wyglądać jak to z Wesołą (tylko na nim widać że deptak jest "na wierzchu").
-
Oskar
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1330
- Rejestracja: 19 marca 2006, o 14:34
- Lokalizacja: Śródmieście
- Kontakt:

Czy na placu przy ul. Sienkiewicza powinny stanąć rzeźby lwów?
Do kieleckiego urzędu miasta zgłosił się właściciel pracowni rzeźbiarskiej. Zaproponował sprzedaż dwóch kamiennych lwów. - Mogłyby stanąć na przykład na placu przed kawiarnią Cztery Pory Roku. Ale najpierw chcemy się dowiedzieć, co mieszkańcy sądzą o takim pomyśle - podkreśla Czesław Gruszewski, dyrektor wydziału gospodarki komunalnej.
Lwy wykonano z granitu. Właściciel wycenił je na ok. 30 tys. zł. Razem z ofertą przysłał fotografie. - Po dobrym przyjęciu rzeźby dzika, który stanął na skwerze przy Kapitulnej, pomyśleliśmy, że może w Kielcach powinno się pojawić więcej rzeźb o charakterze parkowym. Wybitne dzieła sztuki często mają formę abstrakcyjną, są trudne do określenia, a przez to nie zapadają w pamięć. Rzeźba parkowa naturalistyczna jest bardziej rozpoznawalna. Sprawia, że miejsce zaczyna się kojarzyć, potrafi organizować przestrzeń, być punktem charakterystycznym dla ulicy, placu czy skweru - tłumaczy Gruszewski.
Pracownicy wydziału rozejrzeli się po mieście. Doszli do wniosku, że niezłym otoczeniem dla takich rzeźb byłby plac przed kawiarnią Cztery Pory Roku. Lwy mogłyby stanąć po bokach schodów prowadzących z tarasów przy sklepie z odzieżą (dawny Gallux). - Zbyt dużego wyboru nie ma, bo rzeźby są naprawdę pokaźnych rozmiarów i dla ich wyeksponowania potrzeba sporo przestrzeni. Myślę, że ten plac byłby bardzo dobry. Dzieci i dorośli mieliby frajdę, a plac nabrałby życia, bo na razie, jak obserwujemy, raczej się przez niego po prostu przebiega - argumentuje dyrektor Gruszewski.
Urzędnicy jednak nie chcą sami decydować. O opinię proszą mieszkańców miasta. - Być może to nie jest najszczęśliwszy pomysł, być może rzeźby lwów w Kielcach nie pasują. Chcielibyśmy się dowiedzieć, co o tym myślą kielczanie. Jeżeli pomysł by się spodobał, a pan prezydent go zaakceptował, dosyć szybko możemy stać się właścicielami rzeźb - mówi Gruszewski.
Czy Państwa zdaniem ustawienie rzeźb lwów na placu przed kawiarnią Cztery Pory Roku to dobry pomysł? Czy miasto powinno wydawać na taki cel pieniądze? A może lwy należy umieścić w zupełnie innym zakątku? Na Państwa opinie czekamy pod nr. tel. 041 24 98 205 lub e-mailem: redakcja@kielce.agora.pl.
Dla Gazety
Arkadiusz Latos, prezes Świętokrzyskiego Okręgu Związku Polskich Artystów Rzeźbiarzy
Jestem przeciwny przypadkowemu dekorowaniu miasta przypadkowymi rzeźbami. Nie widziałem tych lwów, może to prawdziwe dzieła, ale raczej nie sądzę. Tego rodzaju rzeźby kojarzą się z pałacami, wielkimi parkami, a plac przed kawiarnią Cztery Pory Roku to zupełnie inna przestrzeń. Jest jeszcze jedna ważna rzecz, może najważniejsza. Kielce zmieniają swoje oblicze, pojawiły się tu w ostatnich latach piękne zadbane miejsca. Pojawiły się prawdziwe dzieła sztuki, takie jak pomnik Homo Homini, dzieła muzyczne - jak oratoria, w tym ostatnie "Psałterz wrześniowy". Zaczynamy się kojarzyć z wysoką kulturą, nie psujmy tego. Mamy już zalążki miejsc, które mogą się z czymś kojarzyć, jak choćby ławeczka Karskiego na Sienkiewicza, plac Artystów, choć jeszcze mu trochę do pełni wyrazu brakuje. Takich miejsc powinno być więcej, to one będą kiedyś na pocztówkach, na zdjęciach turystów. To one powinny świadczyć o mieście. Dlatego znaleźć się tam muszą rzeźby dzieła sztuki, nie parkowe. Z tego powodu krytycznie oceniam dzika obok placu Artystów. To miejsce o stóp Wzgórza Zamkowego powinno być wyjątkowe. Jeżeli chcieliśmy nawiązać do legendy o Kielcach, to niechby ten dzik wyłaniał się zza posadzonych za nim leśnych drzew, niechby był z porządnego brązu, z wyzłoconymi, rzucającymi się w oczy kłami, od których ma pochodzić nazwa miasta. Ten element powinien się wybijać. Poza tym obok czy na postumencie powinna być tablica z treścią legendy, by każdy mógł ją poznać, skojarzyć, dlaczego akurat tu, w tak naturalnie wyeksponowanym miejscu stoi rzeźba dzika.
.....
Miej nas Panie w swojej opiece
przed takowymi '' dekoracjami ''
i kolejnymi podobnymi '' rekonesansami ''
ludzi z '' sekcji specjalnej '' gospodarki komunalnej .
A co do dzika - albinosa ....
to pozostaje mi tylko lekka ironia i sporo humoru (
) .
przed takowymi '' dekoracjami ''
i kolejnymi podobnymi '' rekonesansami ''
ludzi z '' sekcji specjalnej '' gospodarki komunalnej .
A co do dzika - albinosa ....
to pozostaje mi tylko lekka ironia i sporo humoru (