Częstotliwość nie mniejsza niż 12 klatek na sekundę, nie mniej niż 950 pikseli. A czas migawki do zarejestrowania jednej klatki nie dłuższy niż 1/125 sekundy. Zaostrzone przed Euro 2012 przepisy sprawiają, że na stadionach trzeba wymienić monitoring.
Stadion piłkarski przy ul. Ściegiennego w Kielcach zbudowano zaledwie pięć lat temu. Dla miasta dostosowanie się do nowego prawa będzie dosyć kosztowne. Radni już przekazali na ten cel 750 tys. zł, ale ile pieniędzy tak naprawdę potrzeba, trudno jeszcze dziś oszacować. - Dopiero kiedy gotowy będzie projekt modyfikacji istniejącego monitoringu, poznamy koszty przedsięwzięcia. W tej chwili opracowujemy już specyfikację do przetargu, bo czas nas goni. Jeśli chodzi o widownię oraz płytę boiska na stadionie, to kamery spełniające wymogi określone w nowych przepisach powinny zostać zainstalowane już do 10 lipca - mówi Wojciech Dębski, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Kielcach.
Do 10 lipca dał czas na zmiany zarządcom stadionów minister spraw wewnętrznych i administracji w rozporządzeniu zaostrzającym wymagania dotyczące bezpieczeństwa podczas imprez masowych. Według nowych przepisów kamery zamontowane na stadionach mają zapewnić jak najlepszą jakość obrazu. Wymagania są mocno doprecyzowane - na przykład obraz na trybunach i na płycie boiska ma być zarejestrowany z częstotliwością nie mniejszą niż 12 klatek na sekundę przy wysokości nie mniejszej niż 950 pikseli. W dodatku czas migawki do zarejestrowania jednej klatki nie może być dłuższy niż 1/125 sekundy. - Ma być to system ciągłego monitorowania widowni z możliwością natychmiastowego zbliżenia i identyfikacji twarzy danej osoby - wyjaśnia dyrektor Dębski. Ale to nie koniec. Rozporządzenie mówi też o obowiązkowym zamontowaniu kamer przy kasach biletowych, bramach i furtkach, drogach ewakuacyjnych i ciągach komunikacyjnych oraz parkingach.
Ile kamer trzeba będzie wymienić na nowym, bo oddanym zaledwie pięć lat temu, stadionie przy Ściegiennego? Ile zamontować dodatkowych? W tej chwili cały stadion obserwuje 48 kamer. W pierwszym projekcie zakładano montaż aż 196, ale nie starczyło pieniędzy - budowa całego obiektu kosztowała bowiem 48 mln zł, a miała kosztować 25.
- Obowiązujący system z naszego punktu widzenia sprawdził się doskonale, bo przecież przez te pięć lat na naszym stadionie nie doszło do żadnych poważnych chuligańskich wybryków. Jednak w tej chwili, po słynnych awanturach z udziałem polskich kibiców na Litwie i przed Euro 2012, rząd postanowił dmuchać na zimne i podniósł standardy monitoringu na obiektach, gdzie odbywają się imprezy masowe - mówi Dębski. Według jego szacunków nowych kamer na widowni stadionu, które trzeba kupić i zamontować w pierwszej kolejności, potrzeba około 30. - Ale to wstępne szacunki, ich liczbę określi nam projektant - zastrzega.
Dużo mniej kosztowna będzie modernizacja monitoringu oddanej w sierpniu 2006 roku hali przy Bocznej. - Tam zamontowane są kamery bardzo dobrej jakości, więc do wymiany będzie tylko kilka - zapowiada dyrektor MOSiR-u.
Co się stanie ze "starymi" kamerami zdemontowanymi ze Ściegiennego? MOSiR chce je wykorzystać na innych swoich obiektach. - Myślimy o hali przy Żytniej, o tym, aby zamontować je na zewnątrz budynku, ponieważ zdarzają się przypadki niszczenia elewacji - informuje dyrektor Dębski
P.S.
48 kamer na elewacji Hali przy Żytniej
