Teraz mamy kompletnie martwy zakaz ruchu rowerowego. Piesi mają pretensje do rowerzystów, że ci łamią zakaz, rowerzyści mają pretensje do pieszych, że lezą jak lemingi. Przynajmniej jest wesoło.Zdzisław S. pisze:He heale przecież deptak Sienkiewki jest wystarczająco szeroki, aby istniał oznaczony pas dla dla rowerzystów! Nikomu by to nie przeszkadzało a jaka wygoda, i bez głupich uwag jakichś stetryczałych przechodniów.
Ja na ddr stosuję dwie sztuczki:m07m10 pisze:Hmm , ja jeżdzę tak samo od zawsze, ale nigdy sie nie zastanawiełm dlaczego, widać ja raczej bezideologicznie,hmm Ale orgazstyczną przyjemność sprawia mi dzwonienie na pieszych na ścieżce, rowerowej, a co! Trzeba uczyć kultury!
- zajeżdżając pieszego od tyłu hamuję z piskiem
- jadąc z przeciwnego kierunku patrzę mu głęboko w oczy celując prosto między nie
Moderator: Proszę nie pisać dwóch postów jeden pod drugim