Nikt nie chce starych krajówek. Są jak kukułcze jajo
Masłów i Górno walczą, by pozbyć się drogi z Kielc do Cedzyny, czyli dawnej S74. Łączna już myśli o oddaniu komuś starej "siódemki". Tylko że nikt nie chce tych dróg przyjąć. A to oznacza m.in., że na porządne ich odśnieżanie tej zimy kierowcy liczyć raczej nie mogą.
Budowa siedmiokilometrowego odcinka drogi ekspresowej z Kielc do Cedzyny trwała 30 miesięcy i kosztowała 285 mln zł. Kierowcy po raz pierwszy pojechali nią w połowie grudnia i wtedy dotychczasowa krajówka, czyli przedłużenie kieleckiej ul. Sandomierskiej, stała się drogą gminną. - To jednoznacznie wynika z ustawy o drogach publicznych - podkreśla Małgorzata Pawelec, rzeczniczka prasowa kieleckiego oddziału GDDKIA.
I tu zaczęły się problemy. Bo nowi właściciele, czyli gminy Masłów i Górno, nie chcą dawnej krajówki. W czwartek odbyło się spotkanie w tej sprawie. - Wiemy, że przejęcie narzucają nam przepisy, ale one są nieżyciowe. Bo jak tę drogę porównać do innych dróg gminnych? Ona ma pas drogowy szeroki na 25 metrów, a na pozostałych ma on zaledwie 7 metrów. Trudno też porównywać natężenie ruchu, które na starej krajówce nadal jest bardzo duże - mówi Ryszard Pazera, wójt Masłowa. Nie ukrywa, że największym problemem są pieniądze. - Jako właściciel musimy odpowiadać za ich utrzymanie, w tym odśnieżanie. A to dla naszego budżetu bardzo duży ciężar - podkreśla Pazera.
Wylicza, że na utrzymanie 40 km dróg gminnych w budżecie ma 150 tys. zł. - Tymczasem odśnieżenie kilometrowego odcinka dawnej drogi krajowej na dotychczasowym poziomie kosztuje 20 tys. zł. A my przejęliśmy blisko dwa kilometry takiej drogi - mówi wójt i dodaje: - Naszym zdaniem drogę tej klasy powinien przejąć samorząd powiatowy albo województwa.
Te jednak nie kwapią się do tego. - Rozumiem problem gmin i będziemy o tym rozmawiać. Dla nas nie bez znaczenia jest jednak, że sami już mamy 1128 kilometrów dróg, na których jest wiele do zrobienia i które też trzeba utrzymać - odpowiada Michał Godowski, członek zarządu powiatu kieleckiego. I odsyła do samorządu województwa. - GDDKIA planuje budowę kolejnych odcinków S74, do Opatowa. Wtedy obecna droga krajowa mogłaby być drogą wojewódzką - argumentuje.
- Rozumiem problem gmin, ale na razie samorząd województwa nie jest zainteresowany tym odcinkiem. Przecież on się nie łączy w żaden sposób z siecią dróg wojewódzkich - odpowiada Jan Maćkowiak, członek zarządu województwa. Proponuje, żeby ewentualnie gminy przejęły do utrzymania jakiś fragment dróg powiatowych w zamian za przejęcie przez powiat dawnej krajówki. - To tylko pomysł, ale pozwoliłby chociaż na uporządkowanie sieci drogowej. Powiat ma w zarządzie fragmenty dróg w niskim standardzie, nawet gruntowe. Gminy mogłyby się nimi zająć - tłumaczy.
Przedstawiciele samorządu powiatowego pomysł na pewno przedyskutują. - Opowiem o tym podczas posiedzenia zarządu. Ale entuzjazmu nie będzie. Nie chcemy, żeby doszło do sytuacji, że kolejne gminy będą chciały korzystać z tego rozwiązania - odpowiada Godowski.
A już wiadomo, że będą chciały. Jak choćby Łączna, która prawie rok temu przejęła pięciokilometrowy odcinek dawnej "siódemki". - Musieliśmy przyjąć ten prezent i o niego dbać. Ale wiosną rozpocznie się budowa łącznika naszego starodroża ze skrzyżowaniem na Lekomin i Zagnańsk. Wtedy stworzy się logiczny układ drogowym i wystąpimy o przejęcie tej drogi przez powiat lub samorząd województwa - zapowiada Romuald Kowaliński, wójt Łącznej.
On też tłumaczy, że problemem jest standard starej trasy. - To nie jest droga gminna. Jest znacznie szersza, a ruch jest nadal spory, bo kierowcy ciężarówek omijają tędy system poboru opłat na S7. Poza tym nie bez znaczenia są koszty odśnieżania. Nas na pewno nie stać na utrzymanie jej w tym poziomie co GDDKIA. Będzie więc ona odśnieżana tak jak drogi gminne - wyjaśnia.
Podobnie będzie na razie na starej drodze 74. - Lepiej żeby za mocno nie sypało, bo odśnieżaniem zajmować się będzie firma, która odśnieża wszystkie drogi w gminie. Ale na pewno nie będzie to w takim standardzie jak dotychczas - zastrzega wójt Masłowa.
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... _jajo.html