Kielce - Parkowanie w centrum

Ulice, mosty, inżynieria ruchu oraz uwagi i propozycje.

Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1, MeehoweCK, Masmix

Awatar użytkownika
bender
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 829
Rejestracja: 25 lipca 2011, o 21:11
Lokalizacja: Bo to Kielce, Kielce są bracie...

Post autor: bender » 1 grudnia 2011, o 13:48

grzebo pisze: I to jest właśnie wina samochodów. Przestrzeń publiczna kształtowana jest m.in. przez oddziaływanie symboliczne. Jako deptak traktowane są tylko te ulice, które są całkowicie wolne od samochodów. Dopiero kiedy da się taki znak, że dana ulica jest deptakiem, to zaczyna zmieniać się jej postrzeganie przez ludzi, a potem jej wykorzystanie i rodzaje dostępnych przy niej usług.
Jeśli na Sienkiewicza będą same banki przeplatane salonami sieci komórkowych to brak samochodów bardzo tej ulicy pomoże. ;-)

Jeśli pojawią się tam ciekawe restauracje, sklepy czy kawiarnie to ludzie zaczną traktować to miejsce jako deptak, gdzie warto iść na spacer. Samochody im nie będą przeszkadzały.
Powinieneś wiedzieć, że WI/KR/DW to są samochody leasingowe. W Jędrzejowie ani w powiecie kieleckim ziemskim nie nie ma siedzib banków ani spółek finansujących leasing.
A myślisz, że dobór był przypadkowy? ;-) Chciałem właśnie leasing podać jako przykład braku związku pomiędzy literkami na tablicy a miejscem zameldowanie, nie mówiąc nawet o zamieszkaniu.
Moim zdaniem mieszkańcy nie powinni parkować samochodów brata, ojca czy matki na miejscach parkingowych w centrum, które miasto z wielkim (moim zdaniem zbyt wielkim) poświęceniem dla nich wygospodarowało.
Boże drogi...dlaczego? Mam kaprys żeby zarejestrować samochód na ojca - choćby dlatego, że ma więcej zniżek. Albo jeżdżę autem brata bo mam taką ochotę. Gdybym jeździł moim własnym, zarejestrowanym na mnie to coś by zmieniło? Może warto zastanowić się jeszcze kto za to auto zapłacił? Bo jeśli np. jest na kredyt to parkować mogę nie bliżej niż 3km od miejsca zamieszkania.
Tak na szybko, to chociażby tu:
(...)
A także w każdym wieżowcu, jeśli liczyć dystans od drzwi mieszkania do miejsca parkingowego w minutach czasu dojścia, a nie odległość w metrach.
Nie mogę w tym momencie otworzyć map, ale drugi argument rozbawił mnie do łez. :lol:
Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje by T. Sayor

grzebo
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1434
Rejestracja: 12 stycznia 2009, o 14:20
Lokalizacja: Kielce

Post autor: grzebo » 1 grudnia 2011, o 14:03

bender pisze: Jeśli na Sienkiewicza będą same banki przeplatane salonami sieci komórkowych to brak samochodów bardzo tej ulicy pomoże. ;-)
Jest na odwrót - jeśli wpuścisz samochody na Sienkiewicza, to banków przybędzie. Dla banków siedziby spełniają rolę prestiżowo - reklamową, więc dla nich, w odróżnieniu od prawdziwych usług, liczy się sama widoczność, a nie to, że ludzie mają jak wejść do środka i skorzystać z usług.
bender pisze: Jeśli pojawią się tam ciekawe restauracje, sklepy czy kawiarnie to ludzie zaczną traktować to miejsce jako deptak, gdzie warto iść na spacer. Samochody im nie będą przeszkadzały.
A to jest bzdura. Już teraz na Sienkiewicza jest więcej ludzi niż się mieści na chodnikach. Wprowadzenie samochodów ich zagęści, więc przyjemność ze spacerowania spadnie. Zresztą przykład z Krakowa - ilu ludzi spacerowało po placu Szczepańskim przed remontem?
bender pisze:A myślisz, że dobór był przypadkowy? ;-) Chciałem właśnie leasing podać jako przykład braku związku pomiędzy literkami na tablicy a miejscem zameldowanie, nie mówiąc nawet o zamieszkaniu.
Ale z kim tym dyskutujesz? Czy rejestracje TJE i TKI (bo takie są na Małej i Dużej) tłumaczysz leasingiem?
bender pisze:
Moim zdaniem mieszkańcy nie powinni parkować samochodów brata, ojca czy matki na miejscach parkingowych w centrum, które miasto z wielkim (moim zdaniem zbyt wielkim) poświęceniem dla nich wygospodarowało.
Boże drogi...dlaczego? Mam kaprys żeby zarejestrować samochód na ojca - choćby dlatego, że ma więcej zniżek. Albo jeżdżę autem brata bo mam taką ochotę. Gdybym jeździł moim własnym, zarejestrowanym na mnie to coś by zmieniło?
Koniecznie napisz o tym do UM w Krakowie, bo oni też bezwzględnie dyskryminują osoby jeżdżące samochodem brata.

Powód jest prosty - dopuszczenie wjazdu do strefy jest złem koniecznym, które należy ograniczać. Praktycznie każdy mógłby sobie znaleźć jakąś ciotkę czy bratanka, który kiedyś wynajmował mieszkanie w strefie, więc gdyby to uregulować tak, jak Ty chcesz, to by się okazało, że 50% mieszkańców miasta może do strefy wjeżdżać i parkować, bo będą mogli się tłumaczyć: "to mój samochód, ale wjechał nim mój stryj trzeciego stopnia, któremu ten samochód użyczyłem 5 lat temu, gdy jeszcze mieszkał w strefie".
bender pisze:
A także w każdym wieżowcu, jeśli liczyć dystans od drzwi mieszkania do miejsca parkingowego w minutach czasu dojścia, a nie odległość w metrach.
Nie mogę w tym momencie otworzyć map, ale drugi argument rozbawił mnie do łez. :lol:
A co w tym śmiesznego? Dla człowieka liczy się czas, jak traci na dotarcie od swojego mieszkania do swojego samochodu? Co za różnica, czy na czas ten składa się: zejście z 2. piętra, przejście ul. Małą i ul. Leśną, wejście na parking wielopoziomowy; czy też: czekanie na windę, jechanie windą, przejście alejką między blokami, przejście przez parking osiedlowy?

Liczy się czas dojścia i tyle. Skoro ludzie mieszkający w blokach mogą iść do samochodów przez 5 minut i żyją, to i ludzie z Małej oraz Dużej przeżyją taki dramat.

jasiek
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 508
Rejestracja: 21 maja 2006, o 23:10

Post autor: jasiek » 1 grudnia 2011, o 14:06

grzebo pisze: Powinieneś wiedzieć, że WI/KR/DW to są samochody leasingowe. W Jędrzejowie ani w powiecie kieleckim ziemskim nie nie ma siedzib banków ani spółek finansujących leasing.
Nie ma ale są oddziały, które rejestrują na TK. Sam tak mam.
grzebo pisze: Poza tym kontrola parkowania w ścisłym centrum opiera się na zameldowaniu. Tylko w ten sposób można wykazać, że się jest mieszkańcem.
Zgadza się, do tego możesz mieć abonament tylko na jeden samochód w rodzinie.
grzebo pisze: Moim zdaniem mieszkańcy nie powinni parkować samochodów brata, ojca czy matki na miejscach parkingowych w centrum, które miasto z wielkim (moim zdaniem zbyt wielkim) poświęceniem dla nich wygospodarowało. Jeśli tak robią to oznacza, że po pierwsze nadużywają przywileju, a po drugie - że nikt tego nie sprawdza i nie egzekwuje.
Ale kogo to wina? Tylko i wyłącznie Straży Miejskiej, która sobie z tym nie może poradzić. Powinni zrobić tak jak wczoraj słyszałem, we Wrocławiu, gdzie SM nie patyczkuje się tylko wywozi auta na lawetach.
grzebo pisze: Tak czy inaczej najprostszym remedium jest usunięcie miejsc postojowych.
Idziesz na łatwiznę
A jeśli chodzi o demagogiczny argument z uliczkami osiedlowymi - na osiedlach często ludzie mają dłuższą drogę od mieszkania do parkingu niż mieszkańcy Małej by mieli do parkingu wielopoziomowego.
Ale mają też wybór. A ty zmuszasz mieszkańców centrum do płacenia co miesiąc 120zl na parking wieloziomowy.
Ja rozumiem zamykanie ulic do parkowania ale róbmy to z głową. Przecież można iść na kompromis i zamknąć tylko cześć ulicy Małej czy Dużej i zostawić kilka miejsc dla mieszkańców. Przyjdźcie kiedyś przed południem w niedziele i zobaczycie, że te kilka samochodów w ogóle się rzuca się w oczy w porównaniu do tego co się tam dzieje teraz przez cały dzień.

jasiek
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 508
Rejestracja: 21 maja 2006, o 23:10

Post autor: jasiek » 1 grudnia 2011, o 14:17

grzebo pisze:@ jasiek

Zapytałeś się:
jasiek pisze: A w którym mieście jest tak, że mieszkaniec nie może dojechać do swojego mieszkania kiedy mu się podoba?
I na takie pytanie dostałeś trafną odpowiedź, że np. w Krakowie (posłużę się tym przykładem). Otóż żeby dojechać do swojego mieszkania w Krakowie, jeśli znajduje się ono w strefie, trzeba:
1) być w nim zameldowanym,
2) mieć własny samochód (nie babci, brata ani nie firmowy),
3) wyrobić sobie z odpowiednim wyprzedzeniem identyfikator na ten konkretny samochód.

Czyli nie jest tak, że jak się właścicielowi mieszkania zachce, to sobie może kiedy chce i czym chce dojechać pod swój dom.
Czyli spełniając te 3 warunki ma nieograniczony wjazd. Kraków więc nie jest odpowiedzią na moje pytanie.
W Kielcach w tej chwili też wg znaków nie każdy może wjechać na Małą, Dużą czy Leśną. A jak jest to każdy widzi.

grzebo
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1434
Rejestracja: 12 stycznia 2009, o 14:20
Lokalizacja: Kielce

Post autor: grzebo » 1 grudnia 2011, o 14:22

jasiek pisze:
grzebo pisze: W Jędrzejowie ani w powiecie kieleckim ziemskim nie nie ma siedzib banków ani spółek finansujących leasing.
Nie ma ale są oddziały, które rejestrują na TK. Sam tak mam.
No widzisz! Czyli nawet część pojazdów na numerach "TK" może nie należeć do lokalsów, tylko do mieszkających gdzie indziej leasingobiorców. No bo chyba nikt, kto rzeczywiście mieszka na Małej nie bierze leasingu z Jędrzejowa, co by tłumaczyło rejestrację "TJE".
jasiek pisze:
grzebo pisze: Moim zdaniem mieszkańcy nie powinni parkować samochodów brata, ojca czy matki na miejscach parkingowych w centrum, które miasto z wielkim (moim zdaniem zbyt wielkim) poświęceniem dla nich wygospodarowało. Jeśli tak robią to oznacza, że po pierwsze nadużywają przywileju, a po drugie - że nikt tego nie sprawdza i nie egzekwuje.
Ale kogo to wina? Tylko i wyłącznie Straży Miejskiej, która sobie z tym nie może poradzić.
Moim zdaniem jest to przede wszystkim wina parkujących. Nie można powiedzieć, że winę za podpalenia ponosi straż pożarna, bo za wolno gasi.

Zresztą postrzeganie tego w kategoriach "winy" to droga na manowce. Nie szukajmy winnych, szukajmy rozwiązań. Oczywiście, można dla tych 15 mieszkańców Dużej i Małej, którzy nie mogą żyć bez parkowania pod własnymi oknami:
1) wyznaczyć na wyremontowanym deptaku miejsca postojowe,
2) utrzymywać urzędników od wystawiania identyfikatorów,
3) utrzymywać supersprawną straż miejską, która będzie sprawdzać, czy parkujący są do tego uprawnieni i ewentualnie holować intruzów.

Ale można też po prostu zlikwidować tych 15 miejsc. Będzie taniej, prościej, pewniej i sprawiedliwiej. A przy tym deptak się poprawi. Same plusy.

Ty mi na to:
jasiek pisze: Idziesz na łatwiznę
...z czym ja się całkowicie zgadzam. Czy jest jakaś zasada, że polityka miasta musi być skomplikowana i trudna w realizacji? Ja tam wolę zasadę KISS.
jasiek pisze:Ale mają też wybór. A ty zmuszasz mieszkańców centrum do płacenia co miesiąc 120zl na parking wieloziomowy.
Przecież za parkowanie na ulicy w centrum też się płaci. Mieszkańcy ul. Małej i Dużej mają mnóstwo opcji do wyboru - mogą parkować u siebie na podwórku, mogą parkować poza strefą, mogą parkować na pl. Konstytucji, mogą sprzedać samochód, mogą się wyprowadzić.
jasiek pisze: Ja rozumiem zamykanie ulic do parkowania ale róbmy to z głową. Przecież można iść na kompromis i zamknąć tylko cześć ulicy Małej czy Dużej i zostawić kilka miejsc dla mieszkańców.
Też mi kompromis! Daj sobie uciąć pół ręki, kompromisowo.

Będziemy rozmawiać o kompromisie, kiedy całe centrum będzie zamknięte dla ruchu, a na wszystkich ulicach osiedlowych będzie strefa "tempo 30". Jak na razie to w tym mieście się wszystko robi dla kierowców, a prawie nic dla pieszych.

Awatar użytkownika
bender
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 829
Rejestracja: 25 lipca 2011, o 21:11
Lokalizacja: Bo to Kielce, Kielce są bracie...

Post autor: bender » 1 grudnia 2011, o 14:24

grzebo pisze:Jest na odwrót - jeśli wpuścisz samochody na Sienkiewicza, to banków przybędzie. Dla banków siedziby spełniają rolę prestiżowo - reklamową, więc dla nich, w odróżnieniu od prawdziwych usług, liczy się sama widoczność, a nie to, że ludzie mają jak wejść do środka i skorzystać z usług.
Rozumiem, że teraz banków tam nie ma bo parkować na Sienkiewicza nie można?
bender pisze: Jeśli pojawią się tam ciekawe restauracje, sklepy czy kawiarnie to ludzie zaczną traktować to miejsce jako deptak, gdzie warto iść na spacer. Samochody im nie będą przeszkadzały.
A to jest bzdura. Już teraz na Sienkiewicza jest więcej ludzi niż się mieści na chodnikach. Wprowadzenie samochodów ich zagęści, więc przyjemność ze spacerowania spadnie.
Teraz na Sienkiewicza ludzi nie ma. Pomijam godziny przed 8 i po 16. Ale te z rekreacyjnymi spacerami nie mają wiele wspólnego.

Na Sienkiewicza zwyczajnie nie ma po co iść. Tam nie ma nawet jednej sensownej restauracji, o pubach nie wspominając. Zero atrakcji - idealny deptak.
Koniecznie napisz o tym do UM w Krakowie, bo oni też bezwzględnie dyskryminują osoby jeżdżące samochodem brata.
No właśnie - to nie ma sensu.
A co w tym śmiesznego? Dla człowieka liczy się czas, jak traci na dotarcie od swojego mieszkania do swojego samochodu? Co za różnica, czy na czas ten składa się: zejście z 2. piętra, przejście ul. Małą i ul. Leśną, wejście na parking wielopoziomowy; czy też: czekanie na windę, jechanie windą, przejście alejką między blokami, przejście przez parking osiedlowy?
Różnicy nie robi tak długo jak nie pada deszcz, śnieg czy na chodniku nie leży breja (to ostatnie ma miejsce w zasadzie każdej zimy, bo o odśnieżanie chodników nikt nie dba).
Liczy się czas dojścia i tyle. Skoro ludzie mieszkający w blokach mogą iść do samochodów przez 5 minut i żyją, to i ludzie z Małej oraz Dużej przeżyją taki dramat.
Gdybym musiał iść do auta 5 minut to bym mieszkania w takim miejscu nie kupił. Ja się w życiu wystarczająco dużo nachodzę. Decydując się na auto wybieram komfort - wychodzę z ciepłego mieszkania, wsiadam do suchego auta i dojeżdżam na miejsce w takim stanie, że nie muszę zmieniać butów i spodni.
Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje by T. Sayor

Awatar użytkownika
bender
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 829
Rejestracja: 25 lipca 2011, o 21:11
Lokalizacja: Bo to Kielce, Kielce są bracie...

Post autor: bender » 1 grudnia 2011, o 14:34

jasiek pisze: Zgadza się, do tego możesz mieć abonament tylko na jeden samochód w rodzinie.
Dobrze pamiętam, że parkowanie kosztuje wtedy 10 zł za miesiąc?
Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje by T. Sayor

grzebo
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1434
Rejestracja: 12 stycznia 2009, o 14:20
Lokalizacja: Kielce

Post autor: grzebo » 1 grudnia 2011, o 14:41

bender pisze: Rozumiem, że teraz banków tam nie ma bo parkować na Sienkiewicza nie można?
Teraz banków jest mało w porównaniu z liczbą, jaka by była, gdyby parkowanie dopuścić. Patrz: pl. Wilsona w Warszawie.
A to, że już obecnie mamy banki w takiej ilości nie wynika z zakazu parkowania, tylko ze słabej polityki miasta (m.in. sprzyjanie centrom handlowym).
bender pisze: Teraz na Sienkiewicza ludzi nie ma. Pomijam godziny przed 8 i po 16. Ale te z rekreacyjnymi spacerami nie mają wiele wspólnego.
Wiesz, ja pracuję przy Sienkiewicza, więc mnie takich głupstw nie wciskaj, bo widzę jak jest. A ludzi jest dużo, i to nawet późno wieczorem w tygodniu.

Poza tym coś Ci się chyba pomyliło. Twoim zdaniem na spacery się chodzi po 8:00, a przed 16:00?
bender pisze: Na Sienkiewicza zwyczajnie nie ma po co iść. Tam nie ma nawet jednej sensownej restauracji, o pubach nie wspominając. Zero atrakcji - idealny deptak.
No więc trzeba z niego jeszcze zrobić parking - ani chybi będzie lepiej.
bender pisze:
Koniecznie napisz o tym do UM w Krakowie, bo oni też bezwzględnie dyskryminują osoby jeżdżące samochodem brata.
No właśnie - to nie ma sensu.
Z całym szacunkiem, jakoś bardziej ufam urzędnikom krakowskim, którzy mają w tym zakresie wieloletnie doświadczenie, niż Tobie.
bender pisze:Gdybym musiał iść do auta 5 minut to bym mieszkania w takim miejscu nie kupił. Ja się w życiu wystarczająco dużo nachodzę. Decydując się na auto wybieram komfort - wychodzę z ciepłego mieszkania, wsiadam do suchego auta i dojeżdżam na miejsce w takim stanie, że nie muszę zmieniać butów i spodni.
A co to ma do rzeczy? Nie mówimy przecież o Twoich preferencjach, tylko o zasadzie ogólnej. Twierdziłeś, że jeśli ludzie z Małej i Dużej będą musieli iść przez 5 minut do swoich samochodów, to się wyprowadzą. Dostałeś przykłady, że wielu ludzi w Kielcach akceptuje 5-cio minutowy czas dojścia do samochodu i się nie wyprowadza.

To, że Twoim zdaniem w razie deszczu trzeba po centrum miasta chodzić w kaloszach, żeby nie musieć zmieniać butów i spodni jest poglądem może i ciekawym, ale nie na temat.

jasiek
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 508
Rejestracja: 21 maja 2006, o 23:10

Post autor: jasiek » 1 grudnia 2011, o 14:58

grzebo pisze: Ale można też po prostu zlikwidować tych 15 miejsc. Będzie taniej, prościej, pewniej i sprawiedliwiej. A przy tym deptak się poprawi. Same plusy.
Równie dobrze można na wjazdach do centrum ustawić blokady i tym samym zamknąć całe centrum dla ruchu samochodowego dla wszystkich. I do tego zlikwidować SM. Będzie taniej, prościej i pewniej ale czy sprawiedliwiej to już nie wiem.
Przecież za parkowanie na ulicy w centrum też się płaci.
bender pisze: Dobrze pamiętam, że parkowanie kosztuje wtedy 10 zł za miesiąc?
30zł na rok na wybranej przez siebie ulicy.
Mieszkańcy ul. Małej i Dużej mają mnóstwo opcji do wyboru - mogą parkować u siebie na podwórku, mogą parkować poza strefą, mogą parkować na pl. Konstytucji, mogą sprzedać samochód, mogą się wyprowadzić.
Jeżeli wszyscy mieli by podwórko to nie było by tematu. Nie wszędzie gdzie jest brama to automatycznie możesz tam wjechać.
Z resztą argumentów nawet nie chce mi się dyskutować.

Awatar użytkownika
bender
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 829
Rejestracja: 25 lipca 2011, o 21:11
Lokalizacja: Bo to Kielce, Kielce są bracie...

Post autor: bender » 1 grudnia 2011, o 15:00

grzebo pisze: Teraz banków jest mało w porównaniu z liczbą, jaka by była, gdyby parkowanie dopuścić.
Więcej być już chyba nie może.
Wiesz, ja pracuję przy Sienkiewicza, więc mnie takich głupstw nie wciskaj, bo widzę jak jest. A ludzi jest dużo, i to nawet późno wieczorem w tygodniu.
Poza tym coś Ci się chyba pomyliło. Twoim zdaniem na spacery się chodzi po 8:00, a przed 16:00?
Porównujecie centrum Kielc do Krakowa czy Warszawy to porównaj tę liczbę ludzie wieczorem na Sienkiewicza a na Floriańskiej, Brackiej, Grodzkiej czy Nowym Świecie czy Chmielnej.

Na spacery chodzi się np. o 19 czy 20. Wtedy Sienkiewicza jest puste. Ruch od 7 do 17 nie ma nic wspólnego z mieszkańcami zauroczonymi ulicą i oczekującymi braku samochodów.
No więc trzeba z niego jeszcze zrobić parking - ani chybi będzie lepiej.
Przynajmniej ulica nie będzie się marnować. ;-) Poza tym ja zawsze byłem przeciwny umożliwieniu wjazdu do centrum osobom trzecim. Tu bronię mieszkańców.
Z całym szacunkiem, jakoś bardziej ufam urzędnikom krakowskim, którzy mają w tym zakresie wieloletnie doświadczenie, niż Tobie.
To ufaj też urzędnikom kieleckim, np. tym z MZD. Bo jeśli urzędnik jest taki kompetentny i ma doświadczenie to nie bardzo rozumiem po co ta cała z nimi polityka (vide nasze MZD).
Dostałeś przykłady, że wielu ludzi w Kielcach akceptuje 5-cio minutowy czas dojścia do samochodu i się nie wyprowadza.
Po pierwsze czym innym jest 5 minut w windzie, a czym innym 5 minut spaceru w deszczu.

Po drugie jeśli ktoś świadomie decyduje się na zakup mieszkania, którego konsekwencją jest dłuższy spacer do samochodu, to jest jego osobisty problem. Wy chcielibyście mieszkańcom to narzucić. W innych warunkach wprowadzali się do swoich mieszkań.
Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje by T. Sayor

grzebo
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1434
Rejestracja: 12 stycznia 2009, o 14:20
Lokalizacja: Kielce

Post autor: grzebo » 1 grudnia 2011, o 15:27

bender pisze:
grzebo pisze: Teraz banków jest mało w porównaniu z liczbą, jaka by była, gdyby parkowanie dopuścić.
Więcej być już chyba nie może.
Popatrz na pl. Wilsona. Póki istnieją jakieś lokale, w których nie ma banków, to znaczy, że jeszcze może być gorzej. Wiadomo już co będzie w lokalu po Pizzy Hut?
bender pisze:Na spacery chodzi się np. o 19 czy 20. Wtedy Sienkiewicza jest puste.
Nie jest. Do co najmniej 22 po Sienkiewicza chodzą ludzie.
bender pisze:To ufaj też urzędnikom kieleckim, np. tym z MZD. Bo jeśli urzędnik jest taki kompetentny i ma doświadczenie to nie bardzo rozumiem po co ta cała z nimi polityka (vide nasze MZD).
Z urzędnikami jest taki problem, że są zbyt pro-samochodowi. Jednak nawet jeśli się z nimi nie zgadzam, to mam konkretne podstawy dla moich twierdzeń, a nie widzimisię. W Krakowie strefa działa dość sensownie, a Ty, bez należytego uzasadnienia, chciałbyś tam jeszcze wpuszczać ludzi w samochodach brata.
bender pisze:Po pierwsze czym innym jest 5 minut w windzie, a czym innym 5 minut spaceru w deszczu.
Wiem, na deszczu nie śmierdzi moczem, więc jest przyjemniej. Nie rób z Kielc jakiejś krainy deszczowców, wcale u nas aż tak nie pada. Dojeżdżam rowerem więc pamiętam dokładnie ile razy musiałem zakładać pelerynę. Nawet tego deszczowego lata nie było to często.
bender pisze:Po drugie jeśli ktoś świadomie decyduje się na zakup mieszkania, którego konsekwencją jest dłuższy spacer do samochodu, to jest jego osobisty problem. Wy chcielibyście mieszkańcom to narzucić. W innych warunkach wprowadzali się do swoich mieszkań.
No to kompromisowo mogę się zgodzić na tymczasowe miejsca parkingowe tylko dla osób, które wykażą, że były zameldowane przy Małej/Dużej przed 2009 rokiem (bo od wtedy wiadomo o planie ich likwidacji). Ale tu znowu rozbijamy się o zasadę KISS.

Zresztą miasto przekształciło ul. Małą i Dużą z przelotówek dla ruchu międzydzielnicowego na deptaki o charakterze miejskim. Tym samym znacznie zwiększyło komfort mieszkania i wartość okolicznych lokali. To moim zdaniem aż z nadwyżką kompensuje utratę możliwości parkowania. Zresztą wyznaczanie miejsc parkingowych tylko dla mieszkańców to jest polepszanie ich sytuacji względem tej przed remontem. Wcześniej miejsca były ogólnodostępne, więc mieszkańcy wcale nie mieli pewności, że się na nie załapią.

emilus08
Posty: 193
Rejestracja: 4 kwietnia 2010, o 13:59

Post autor: emilus08 » 1 grudnia 2011, o 23:40

Jeśli chodzi o Kraków to skonkretyzujmy, bo jest to ogólnie dość skomplikowane

Zacznijmy od mapki obrazującej centrum z podziałem na strefy: MAPKA

Wyróżniamy tutaj następujące obszary

Strefa A (kolor czerwony na mapce)
- strefa przeznaczona wyłącznie do ruchu pieszego i rowerowego
- strefa zamieszkała
- przy wjeździe w strefe znaki B-1
- możliwy wjazd na czas czynności rozładunkowych w godzinach 23-10 (precyzując, jeśli stoi sobie samochód z tabliczką zaopatrzenie i przez 20 minut nic się przy nim nie dzieje, to dostaje mandat za złamanie zakazu ruchu)
- możliwy wjazd w godzinach 18-12 dla inwalidów (z identyfikatorami) oraz konwojów pieniędzy
- możliwy wjazd pojazdów elektrycznych i dorożek z zezwoleniem urzędu miasta
- możliwy wjazd rowerów jednośladowych
- możliwy wjazd konwojów bankowych i służb specjalnych
- oraz oczywiscie pojazdów ze specjalnym zezwoleniem okazyjnym ;)

Strefa B (kolor zielony na mapce)
- strefa zamieszkała
- przy wjeździe znak B-1
- możliwy wjazd mieszkańców z abonamentem strefy B (warunki uzyskania abonamentu opisane niżej), taxi, CC oraz CD
- możliwy wjazd na czas rozładunku w godzinach 18-10 oraz 13-14, ale już nie przestrzegany tak rygorystycznie jak w strefie A
- możliwy wjazd pojazdów elektrycznych bez przyczep i dorożek z zezwoleniem urzędu miasta
- możliwy wjazd rowerów
- celem dojechania na teren posesji lub do garażu
- komunikacji miejskiej i pojazdów technicznych na czas transmisji RTV
- konwojów pieniędzy, bankowozów i poczty celem obsługi strefy A i B
- pojazdów urzędu miasta i rady maista
- gości hotelowych celem dojazdu do obiektów w strefie A i B

Strefa C (kolor niebieski na mapce, podzielona na trzy podstrefy P1, P2 oraz P3, granice podstref także widoczne na mapce)
- jest to strefa płatnego parkowania
- nie występują tu żadne ograniczenia w ruchu kołowym
- strefa obowiązuje od poniedziałku do piątku w godzinach 10:00 - 20:00
- za parkowanie należy oczywiście uiścić odpowiednią opłatę
- abonament postojowy dla mieszkańca można mieć na samochód własny, leasingowany na siebie (nie może być to samochód firmowy), kupiony na kredyt na siebie, przekazany w użytkowanie na podstawie aktu notarialnego.
- abonament mieszkańca przysługuje osobom zameldowanym w strefie A B lub C na pobyt stały lub czasowy, ale 1. i 2. samochód w gospodarstwie domowym kosztuje 10 PLN/m-c, 3. kosztuje 100 PLN/m-c, każdy kolejny 250 PLN/m-c
- wybrane instytucje mające siedzibę w strefie mogę wykupić abonament postojowy za 100 PLN/m-c na pierwszy samochód. Za każdy kolejny płaca o 20% więcej niż za poprzedni samochód.
- niepełnosprawni i ich opiekunowie mają abonament za 2,50 PLN/m-c (jeden samochód na osobę)
- mikroprzedsiębiorstwa (o rocznych dochodach do 150000 euro z siedzibą w strefie) oraz właściciele nieruchomości będący ich administratorami mogą uzyskać abonament za 50 PLN/m-c

Dodatkowo abonament obowiązuje na odpowiednią podstrefę, czyli mieszkańcy i podmioty ze strefy B i P1 mogą parkować tylko w P1, ze strefy P2 tylko w P2, ze strefy P3 tylko w P3

Generalnie po Krakowie samochodem się nie poruszam na co dzień, więc jeśli są jakieś przekłamania to przepraszam bardzo.

W każdym razie dodać można jeszcze, że przejeżdżając przez strefę B, nawet dość ruchliwą, przelotową ulicą (patrz okolice dworca, Długiej, Basztowej) można zgarnąć mandacik za poruszanie się w strefie obejmującej zakaz ruchu. Dodatkowo wjazdy do stref A i B w niektórych miejscach są już monitorowane elektronicznie.

Awatar użytkownika
bender
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 829
Rejestracja: 25 lipca 2011, o 21:11
Lokalizacja: Bo to Kielce, Kielce są bracie...

Post autor: bender » 2 grudnia 2011, o 08:24

Tyle teorii.

W praktyce:
- w strefie A (prym wiodą Sławkowska, Grodzka) zawsze można spotkać samochody. Wiele z nich stoi tam godzinami. Widać to zresztą na zdjęciach satelitarnych. Zabłąkany turysta wjeżdżający na Rynek to codzienność - zazwyczaj kończy się na śmiechu.
- w strefie B samochodem z tablicami TK można poruszać się w miarę swobodnie. Przez 2 lata regularnie jeździłem Poselską i nigdy nikt mnie nie zatrzymał
- egzekwowanie opłat SPP w strefie C to jest śmiech na sali. Większość z tych, którzy parkują tam regularnie ma układ z parkingowymi. Ich oferta jest o niebo lepsza niż miasta. ;-) Przez kilka lat miałem swoje miejsce na Krupniczej (czasem praktycznie pod samą Bagatelą). U nas jest zresztą to samo. ;-)
Odnośnie nakładania opłat dodatkowych za brak kwitku i ich egzekwowania chyba nic się nie zmieniło - "obcych" rejestracji nikt nie rusza. Wezwania można kolekcjonować i na tym sprawa się kończy.

Więc teoria z praktyką mocną się rozmijają.
Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje by T. Sayor

emilus08
Posty: 193
Rejestracja: 4 kwietnia 2010, o 13:59

Post autor: emilus08 » 2 grudnia 2011, o 09:17

Właśnie udowadniasz fakt, że wprowadzanie jakichkolwiek regulacji jest nonsensem bo i tak znajdą się buraki, którzy będą mądrzejsi i będą mieli wszystko w dupie.

Niestety spora część społeczeństwa wciąż uważa, że prawo nie jest czymś, do czego powinno się dostosować, tylko czymś co powinno się omijać, a jeśli nie zostanie się przy tym złapanym, to tylko powód do dumy.

Moje zdanie jest takie, że jest to bardziej powód do wstydu. Głupie prawo, ale prawo...

ciekawski
Posty: 321
Rejestracja: 18 lipca 2010, o 18:18
Lokalizacja: kielce

Post autor: ciekawski » 2 grudnia 2011, o 09:21

bender pisze:
Autor pisze:Krakow, Wroclaw, Warszawa i tak kojarzy mi sie jeszcze olsztynski Rynek.
Które ulice w Krakowie to obowiązuje? Bo wolna od samochodów jest chyba tylko Floriańska. Wszystko wokół Rynku jest zapchane samochodami.

Nie wiem gdzie ty widzisz wszystkie ulice wokół rynku w krakowie zapchane. Sienna, szewska, grodzka, sławkowska, jana, tomasza, bracka wszystko puste. Owszem dopuszczone parkowanie ale dla mieszkańców i to nie na każdej z nich, wiadomo dojazd dla dostaw ale to w określonych godzinach, oprócz tego trafiają się cfaniaczki ale oni są wszędzie. Dlatego u nas na sienkiewicza, mała, duża bodzentyńska, wesoła (niekoniecznie cała), kapitulna i leśna powinien być zakaz, tylko dojazd do sklepów z towarem i dla mieszkańców, ale juz pisałem oni mają zasadniczo podwórka i raczej nie stojana tych ulicach. Co innego jest kwestia przejazdu przez
Poza tym ktoś napisał, ze jak się pojawi więcej knajp na sienkiewicza to ludziom nie będą przeszkadzać samochody, no chyba sobie żartujesz. Po to przyjdę połazić i wejść do knajpy by sie przepychac miedzy autami.
Chyba juzludzie zapomnieli jak wygladała sienkiewka od paderewskiego do dwaorca jeszcze kilka lat temu.

ODPOWIEDZ