Kielce - Parkowanie w centrum

Ulice, mosty, inżynieria ruchu oraz uwagi i propozycje.

Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1, MeehoweCK, Masmix

Awatar użytkownika
bender
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 829
Rejestracja: 25 lipca 2011, o 21:11
Lokalizacja: Bo to Kielce, Kielce są bracie...

Post autor: bender » 1 grudnia 2011, o 08:52

Dla mieszkańców od poniedziałku do piątku - bardzo proszę. Nie widzę problemu.
Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje by T. Sayor

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 1 grudnia 2011, o 09:07

No to już wszystko jasne - możemy podpisać protokół rozbieżności :)
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

ciekawski
Posty: 321
Rejestracja: 18 lipca 2010, o 18:18
Lokalizacja: kielce

Post autor: ciekawski » 1 grudnia 2011, o 09:08

Prawdę mówiąc dawno nie byłem na małej i nie wiem do końca jak to wyglada, ale z wypowiedzi rozumiem ze zostało tam przywrócone parkowanie czy jak? A co do samego parkowania. Kamienice mają podwórka, te na małej też, wiec mieszkańcy wydaje mi się że raczej parkują w podwórkach, a nie na chodniku, nawet w trosce o bezpieczeństwo aut. Wiadomo ile pijanych osób wraca przez miasto po imprezach i ja jakbym mieszkał tam bałbym się trzymać auto by mi go nie zniszczyli. A przecież centrum ma być do spacerowania a nie ogólnodostępnym parkingiem. Wszędzie w miastach wyłacza się ścisłe centra z parkowania. Byłem ostatnio we wrocławiu. I kolejne ulice powyłaczali na koszt fajnych deptaków. A u nas przy naprawdę małym centrum ciagle larum o parkowanie. Mała, duża, kapitulna, leśna bodzentyńska, wesoła winny być wyłaczone z parkowania bo to ścisłe centrum, reszta juz dozwolona, ale nie te ulice.

Awatar użytkownika
bender
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 829
Rejestracja: 25 lipca 2011, o 21:11
Lokalizacja: Bo to Kielce, Kielce są bracie...

Post autor: bender » 1 grudnia 2011, o 09:13

RZ pisze:No to już wszystko jasne - możemy podpisać protokół rozbieżności :)
Choćby tu i teraz! :D

Ja bym się pozbył z Sienkiewicza buraków z agencji ochrony. Nie mam pojęcia komu mają służyć jeżdżący w kółko bandyci.
Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje by T. Sayor

Awatar użytkownika
Sebastian
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 535
Rejestracja: 23 sierpnia 2007, o 13:19
Lokalizacja: WIETRZNIA

Post autor: Sebastian » 1 grudnia 2011, o 09:58

A jakby chłopaki na kebaba jeździli? :lol:

emilus08
Posty: 193
Rejestracja: 4 kwietnia 2010, o 13:59

Post autor: emilus08 » 1 grudnia 2011, o 11:44

bender pisze:Moja żona jest zameldowana w Warszawie a mieszka w Kielcach i tu płaci podatki. Co Ty na to?
Ja na to, że Twoja żona jest bardzo pozytywnym i prawowitym obywatelem, zachowującym się tak jak się powinno.

Niestety także będąc studentem wiem, iż ogromna część z nich zarówno na studiach jak i po studiach, rozpoczynając proces zarobkowania w miejscach gdzie wyjechali na studia ciągle rozlicza się w gminie, w której się urodziło.

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 1 grudnia 2011, o 12:10

jasiek pisze:A w którym mieście jest tak, że mieszkaniec nie może dojechać do swojego mieszkania kiedy mu się podoba?
Krakow, Wroclaw, Warszawa i tak kojarzy mi sie jeszcze olsztynski Rynek.

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 1 grudnia 2011, o 12:34

Na pewno też Toruń
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
bender
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 829
Rejestracja: 25 lipca 2011, o 21:11
Lokalizacja: Bo to Kielce, Kielce są bracie...

Post autor: bender » 1 grudnia 2011, o 13:02

Autor pisze:Krakow, Wroclaw, Warszawa i tak kojarzy mi sie jeszcze olsztynski Rynek.
Które ulice w Krakowie to obowiązuje? Bo wolna od samochodów jest chyba tylko Floriańska. Wszystko wokół Rynku jest zapchane samochodami.
Ostatnio zmieniony 1 grudnia 2011, o 13:25 przez bender, łącznie zmieniany 1 raz.
Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje by T. Sayor

jasiek
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 508
Rejestracja: 21 maja 2006, o 23:10

Post autor: jasiek » 1 grudnia 2011, o 13:09

Ale może tak konkretnej, które ulice? Bo tak na szybko sprawdziłem na Google map to np. W Toruniu nie widzę, żeby było wyłączonych kilka ulic z ruchu. Owszem jest deptak (na którym i tak widać auta) ale przecznice są otwarte. Nie wiem Autorze czy nawet to co piszesz (przejazd tylko w określonych godzinach pod własny dom) jest zgodne z prawem.
Olsztyn też nie jest dobrym przykładem. Wystarczy popatrzeć na mapę i od razu widać, że do kamienic w okół rynku da się dojechać od tyłu. Co więcej, to rynek na czas zimy został otwarty dla aut, co już jest paranoją http://olsztyn.wm.pl/76249,Komunikacyjn ... rowke.html

grzebo
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1434
Rejestracja: 12 stycznia 2009, o 14:20
Lokalizacja: Kielce

Post autor: grzebo » 1 grudnia 2011, o 13:25

bender pisze:Jakie "uroki śródmieścia"? Rzeczywiście jest tam ładniej niż było i pewnie będzie jeszcze ładniej ale bez przesady - nie mamy centrum, którym można by się aż tak zachwycać, żeby odbiór był zakłócony kilkoma samochodami.
I to jest właśnie wina samochodów. Przestrzeń publiczna kształtowana jest m.in. przez oddziaływanie symboliczne. Jako deptak traktowane są tylko te ulice, które są całkowicie wolne od samochodów. Dopiero kiedy da się taki znak, że dana ulica jest deptakiem, to zaczyna zmieniać się jej postrzeganie przez ludzi, a potem jej wykorzystanie i rodzaje dostępnych przy niej usług.

Z samochodami jest trochę jak z dzikim wysypiskiem śmieci w parku - niby można je obejść dookoła, niby można patrzeć w inną stronę, ale jednak przeszkadza przez sam fakt, że daje do zrozumienia, że dany obszar nie jest zadbany.
bender pisze:A od kiedy nr rejestracyjny świadczy o tym, gdzie kto mieszka? Można być zameldowanym u rodziców, mieć samochód zarejestrowany na brata, wreszcie u mnie pod blokiem stoi kilka aut z rejestracjami WI/KR/DW. Sądzisz, że właściciele mieszkają w Warszawie/Krakowie/Wrocławiu?
Powinieneś wiedzieć, że WI/KR/DW to są samochody leasingowe. W Jędrzejowie ani w powiecie kieleckim ziemskim nie nie ma siedzib banków ani spółek finansujących leasing. Poza tym kontrola parkowania w ścisłym centrum opiera się na zameldowaniu. Tylko w ten sposób można wykazać, że się jest mieszkańcem. Moim zdaniem mieszkańcy nie powinni parkować samochodów brata, ojca czy matki na miejscach parkingowych w centrum, które miasto z wielkim (moim zdaniem zbyt wielkim) poświęceniem dla nich wygospodarowało. Jeśli tak robią to oznacza, że po pierwsze nadużywają przywileju, a po drugie - że nikt tego nie sprawdza i nie egzekwuje. Tak czy inaczej najprostszym remedium jest usunięcie miejsc postojowych.
bender pisze:
A jeśli chodzi o demagogiczny argument z uliczkami osiedlowymi - na osiedlach często ludzie mają dłuższą drogę od mieszkania do parkingu niż mieszkańcy Małej by mieli do parkingu wielopoziomowego.
Na którym osiedlu tak jest?
Tak na szybko, to chociażby tu:
http://g.co/maps/8uefc
http://g.co/maps/7jc58
http://g.co/maps/cnbtn

A także w każdym wieżowcu, jeśli liczyć dystans od drzwi mieszkania do miejsca parkingowego w minutach czasu dojścia, a nie odległość w metrach.

pk5
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1436
Rejestracja: 18 lutego 2008, o 17:30

Post autor: pk5 » 1 grudnia 2011, o 13:26

Dojazd musi być zapewniony, miejsca parkingowe - nie.

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 1 grudnia 2011, o 13:31

Tak jest właśnie w Toruniu
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

jasiek
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 508
Rejestracja: 21 maja 2006, o 23:10

Post autor: jasiek » 1 grudnia 2011, o 13:38

No i tak samo jest w Kielcach, na Sienkiewicza czy na Rynku. A ja pytałem o coś innego.

grzebo
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1434
Rejestracja: 12 stycznia 2009, o 14:20
Lokalizacja: Kielce

Post autor: grzebo » 1 grudnia 2011, o 13:39

@ jasiek

Zapytałeś się:
jasiek pisze: A w którym mieście jest tak, że mieszkaniec nie może dojechać do swojego mieszkania kiedy mu się podoba?
I na takie pytanie dostałeś trafną odpowiedź, że np. w Krakowie (posłużę się tym przykładem). Otóż żeby dojechać do swojego mieszkania w Krakowie, jeśli znajduje się ono w strefie, trzeba:
1) być w nim zameldowanym,
2) mieć własny samochód (nie babci, brata ani nie firmowy),
3) wyrobić sobie z odpowiednim wyprzedzeniem identyfikator na ten konkretny samochód.

Czyli nie jest tak, że jak się właścicielowi mieszkania zachce, to sobie może kiedy chce i czym chce dojechać pod swój dom.

I to dotyczy samego dojazdu. Natomiast parkowanie jest jeszcze trudniejsze. Miasto nie zapewnia miejsc parkingowych - możesz dojechać, ale jeśli sobie nie zbudowałeś parkingu pod swoją kamienicą ani nie zostawiłeś przestrzeni na podwórku, to nie będziesz miał gdzie parkować. I to jest główna różnica między tymi miastami a Kielcami, gdzie nawet kilkudziesięciu metrów deptaku się nie da wyremontować, żeby zaraz jakiś "kupiec" nie chciał na nim parkować swojego szrotwagena.

ODPOWIEDZ