Zmienia się nowy mur obok katedry. Sosnowica zamiast azul pinar
Marcin Sztandera
15.10.2011 aktualizacja: 2011-10-14 17:27
Interwencja "Gazety" poskutkowała. Mur obok modernizowanego placu Najświętszej Marii Panny w Kielcach będzie niższy i zostanie obłożony czerwono-pomarańczowym piaskowcem z Sosnowicy. W piątek rozpoczęły się prace.
- Jeżeli wszystko dobrze pójdzie, to docięcie połowy muru do nowego wymiaru potrwa około sześciu godzin. W sobotę całość powinna być gotowa - zapowiedzieli wczoraj robotnicy. Prace rzeczywiście szły bardzo sprawnie. Maszyna przymocowana do specjalnej szyny potrzebowała ledwie kilku minut, żeby na głębokość ok. dwóch centymetrów naciąć potężny mur na długości kilku metrów. A potem coraz głębiej.
Obniżanie muru to efekt interwencji "Gazety". Na początku czerwca napisaliśmy o szczegółach tej wartej ponad 7 mln zł inwestycji. Po zachodniej stronie ulicy Jana Pawła II gotowa była wówczas betonowa konstrukcja nowego muru. Na pierwszy rzut oka widać było, że jest on znacznie wyższy niż dotychczasowy. Budowlańcy z Zakładu Kamieniarskiego "Furmanek" tłumaczyli jednak, że jest to zgodne z projektem. - Przypuszczamy, że zmiana wysokości to efekt norm budowlanych określających, że takie elementy nie mogą być zbyt niskie - tłumaczyli.
Jeszcze większym zaskoczeniem był rodzaj kamienia, którym mur miał być obłożony. Z projektu wynikało bowiem, że zaplanowano tam importowane płyty wapienne Azul Pinar, które na internetowych zdjęciach prezentowały się jako bardzo ciemne. Sami projektanci, biuro Chodor-Projekt, twierdzili, że całość jest zgodna z wytycznymi konserwatora, a rozwiązanie akceptował m.in. pełnomocnik prezydenta do spraw rewitalizacji śródmieścia Kielc. - Nie spodziewałbym się, że będzie zastosowany jakiś kamień importowany - mówił tymczasem Janusz Cedro, wojewódzki konserwator zabytków. Obiecał pilną interwencję w tej sprawie.
I tak się stało. Miasto zleciło przeprojektowanie murów. Teraz będą one miały około pół metra wysokości na całej długości, a u góry - ze względów bezpieczeństwa - dołożona zostanie barierka. Jeden mur, ten bliżej siedziby kurii, już wykonano w ten sposób, ale pierwszy trzeba było uciąć.
Zmienił się też rodzaj kamienia. Po wykonanej w czwartek próbie zdecydowano się na ułożenie czerwono-pomarańczowego piaskowca z Sosnowicy. - Z tego samego materiału jest wykonany portal w pobliskim kościele Świętej Trójcy i obramowania w Pałacu Biskupów Krakowskich - wyjaśnia Janusz Cedro. Wczoraj rozpoczęto jego układanie. Obłożenie połowy muru przy kurii potrwa około tygodnia. - Potem całość będzie piaskowana i powierzchnia nie będzie taka gładka. Będzie chropowata tak jak płyty na ogrodzeniu katedry - tłumaczy fachowiec układający kamień.
Inwestycja obejmująca modernizację placu NMP oraz okolicznych ulic powinna się zakończyć w listopadzie. Ale generalny wykonawca już sygnalizował, że termin może nie zostać dotrzymany. Argumentował, że plany pokrzyżowały deszczowa pogoda oraz kłopoty z dokumentacją. - Nie zgodziliśmy się na opóźnienie. Doradziliśmy, żeby skierować tam raczej więcej robotników - mówi Jarosław Skrzydło, rzecznik Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach.
Niezależnie od tego MZD domaga się przed sądem od Chodor-Projektu kilkuset tysięcy złotych za opóźnienie w przygotowaniu dokumentacji projektowej.
marcin.sztandera@kielce.agora.pl
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... miast.html
[na stronie Gazety więcej zdjęć!]