W taki sposób jak próbujesz IMO nie da się. Zwróć się o dokumentację projektową dotyczącą np. planowanych inwestycji czy zmian w inwestycjach już istniejących, jeśli oczywiście taka dokumentacja już istnieje.grzebo pisze:@bender
Informacja publiczna:
Czy Twoim zdaniem takich informacji w ogóle się nie da uzyskać, czy się da, ale trzeba inaczej zadać pytanie? Jeśli to drugie - to pomóż mi proszę sformułować takie pytania.
Przyjmuje się, że informacja publiczna dotyczy sfery faktów (zjawisk), a nie zamierzeń, co do przyszłych działań w danym zakresie.
Skąd ten ostatni wniosek? Bo to planowanie to bardzo szeroka intepretacja art. 61 Konstytucji.Wiem, że u nas jest tendencja, żeby informację publiczną traktować wąsko, ale nie przesadzajmy. Już z samej Konstytucji wynika, że jako obywatel mam prawo wiedzieć, dlaczego administracja publiczna zrobiła daną rzecz i co dalej planuje w danej sprawie robić.
Rozszerzenie informacji publicznej o opinie i oceny służy jedynie wskazaniu, że informacja to nie tylko suche dokumenty i fakty. Ale chodzi o opinie czy oceny już istniejące.
Nie pytaj dlaczego coś miało miejsce tylko jaka była formalna podstawa danego działania. Pytanie o plany też nie ma sensu, bo odpowiedź na nie znajduje się być może w głowie urzędnika MZD.
IMO formalna droga w przypadku większości tych pytań nic nie da. Próbuj podpytać MZD mailem proponując np. pomoc SKI.
Odnośnie kasków:
Jestem absolutnie przeciwny obowiązkowi jeżdżenia na rowerze w kasku. Nie można nakładać na obywatela obowiązków celem ochrony wyłącznie jego zdrowia. Z tego samego powodu drażni mnie obowiązek korzystania z pasów bezpieczeństwa w aucie, choć sam się do niego stosuję i rozumiem sens zapinania pasów.
Ale w przeciwieństwie do wiary w słowa producentów kasków, polityków czy sprzedawców wierzę w to co powiedział mi lekarz po majowym wypadku rowerowym. Gdyby nie kask to rozłupałbym sobie czaszkę. I nie jestem pierwszym znanym mi przypadkiem podobnego zdarzenia.
