Gorąco wokół nowej galerii
Czytelnicy o pomyśle budowy galerii handlowej w centrum Kielc
Nie chcemy galerii handlowej w centrum Kielc! - protestuje część kielczan. Inni chcą pod warunkiem, że nie będzie w niej hipermarketu.
Informacja o planach budowy ogromnej galerii handlowej na terenie obok domu księży emerytów, którą wczoraj podaliśmy, zszokowała naszych czytelników.
O tym, że Stowarzyszenie Wzajemnej Pomocy Kapłanów Diecezji Kieleckiej wydzierżawiło plac na 90 lat Holendrowi Theo Jongenowi, napisaliśmy jako pierwsi. Choć cały projekt utrzymywany jest w głębokiej tajemnicy, ustaliliśmy, że budynek będzie miał parking podziemny, trzy kondygnacje i kilkadziesiąt pawilonów handlowych. Inwestor chce jak najszybciej rozpocząć budowę, bo już od września będzie płacił czynsz księżom. Holender czeka więc niecierpliwie na zgodę Urzędu Miasta, ale ta zapadnie najprawdopodobniej dopiero po wakacjach.
Tymczasem kielczanie, którzy od wczoraj dzwonią do naszej redakcji, są zbulwersowani wiadomością o nowej galerii handlowej przy ulicy Warszawskiej. - Przecież to jest praktycznie centrum Kielc! To nie jest miejsce na taki potężny budynek - takich głosów usłyszeliśmy kilkadziesiąt.
Dzwonili też czytelnicy zaniepokojeni losem szkoły społecznej, która od września miała się przenieść z Wojewódzkiego Domu Kultury właśnie na teren starego budynku Domu Księży Emerytów. - To jak te dzieci będą się uczyć, gdy za oknami będzie budowane centrum handlowe? - pytali.
Dariusz Detka, wiceprezes Świętokrzyskiego Stowarzyszenia Towarzystw Oświatowych uspokaja jednak, że uczniowie I Zespołu Szkół Społecznych nie ucierpią przez tę inwestycję. - Ta galeria nie będzie nam przeszkadzała, bo powstanie w pewnej odległości od budynku, w którym będzie się mieściła szkoła, a okna szkoły też nie będą na nią wychodziły - informuje Dariusz Detka.
O kolejnych kontrowersjach wokół budowy galerii handlowej i dzierżawy działki przez holenderskiego inwestora czytajcie w poniedziałkowym „Echu Dnia”.