Kielce - Plany i przyszłość na drogach (ogólnie)
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1, MeehoweCK, Masmix
- kamilkw
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1458
- Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
- Lokalizacja: Morawica/Kielce
Zwężenie IX wieków nie ma nic wspólnego ze zwiększeniem konkurencyjności. Wtedy dostanie się na Ślichowice z północnych osiedli będzie praktycznie niemożliwe. A rozwiązanie na zdjęciu mi się nie podoba bo co pięknego jest w betonie i liniach wysokiego napięcia? Tramwaje są bardzo przyjazne dla środowiska szczególnie w Polsce, gdzie energie czerpiemy ze spalania węgla...
pletwa
Zwężenie XI wieków do 1 pasa jest naturalną konsekwencją działań tworzących quasiobwodnicę miejską. Ulica ta obecnie jest zdecydowanie za szeroka jak na ulicę w ścisłym śródmieściu. 6 pasów? Kto by pomyślał. No, ale powstawała w okresach wszechogarniającego modernizmu w planowaniu, na szczęście okres ten dawno przeminął, chciałoby się rzec. Czy na pewno? Jak widać, nie tylko nie minął, ale trwa w najlepsze w umysłach zwykłych tak urzędników, jak i tutejszych "elit", które przecież powinny postulować korzystanie z dobrych wzorców, nowego myślenia w urbanistyce. Na Zachodzie (zresztą i u naszych południowych sąsiadów), już dawno zauważono, ze stare idee modernizmu nie działają. Wydawało się, ze wszystko jest dobrze: sztywny podział miast, na swoiste getta funkcji - wytworzenie m.in "sypialni", "szpitalni", "uczelniarni" itd, rozpełzanie się miast, suburbanizacja, a także dokładanie asfaltu na każdy korek są remedium. Pomylono się. I już dawno zaniechano takich działań. Wydawałoby się, ze źródła, wzorce itp są łatwo dostępne, bo w zasadzie na wyciągnięcie ręki, ze fala Nowego Urbanizmu dotrze do Polski, wraz z nadejściem wolnego rynku. I co? Tak się nie stało. Polacy są ślepi i mają gdzieś, ze swoimi działaniami rozpieprzają wszytko nie ucząc się od tych, którzy podobne problemu przechodzili 30 i 40 lat temu. Tak jak i zdaje się, mają to gdzieś nasi forumowicze. Wielka szkoda.
Ale, wracajmy do XI wieków. Czy to, ze "aktualnie samochody na 2 pasach się nie mieszczą" oznacz, że doklejenie 2, 3 nawet 17 pasów to zmieni? Nie, nie i jeszcze raz jeszcze nie. Przez jakiś czas będzie cudownie, ale potem sytuacja się powtórzy. Tylko że już nie na 2 lecz 4 czy 5 pasach. Wiem, wydaje się to takie nieprawdopodobne, takie nierzeczywiste, ze "jak to tak, niemożliwe", lecz zanim rzucicie się na mnie jak rekiny, możecie poczytać troszeczkę ( o ruchu wzbudzonym, prawie Lewisa-Mogridge'a), a potem zastanowić się, dlaczego Kielce są aż tak zakorkowane patrząc na porównywalne miasta.
A do zwężenia do 1 pasa, powinny zachęcać właśnie "obwodnicowe działania miasta" i położenie samej ulicy. Ruch ma odbywać się głównie po obwodnicy, co pozwoli nam na ucywilizowanie tej ulicy, aby miała ona charakter śródmiejskiej, a nie całkowitego koszmaru przestzrennego.
Może teraz troszkę o komunikacji. Dla wielu z Szanownych Państwa to zamach na swoją świętość. Chciałbym jednak przypomnieć, ze w ten właśnie oto sposób, czyli poprawiając komunikację zbiorową, poprawi się również i Wasza sytuacja. Swoisty paradoks, prawda? Tak, paradoks potwierdzony naukowo (paradoks Downsa-Thomsona).
I to nie jest żaden reżim KMowców, lecz racjonalne działania, zmierzające do zmiany nawyków transportowych społeczeństwa na bardziej przyjazne dla nich samych. Nie ulega wątpliowsci, ze transport zbiorowy jest nie tylko bardziej przyjazny dla środowiska i ludzi, ale także tańszy. Dzięki samochodziarzom, którzy nie godzą się na to, aby ktoś wybrał coś zdrowszego, usilnie nie pozwlaja aby był również szybszy i efektywniejszy. A buspasy to jeden z elementów właśnie sprawienia aby konkurencja miedzy tymi środkami była sprawiedliwsza. Nie zmienia to faktu, ze priorytetem władz, powinno być podjecie działań, aby zachęcać do rezygnacji z transportu prywatnego na rzecz nie tylko KM ale też rowerów czy chodzenia pieszo, a także podnoszenie jakości publicznej przestrzeni, a wtedy jakość naszego życia w mieście również się zwiększy.
Wracając do tematu, czy nie wydaje się logiczne, że skoro ponad 50% ludzi poruszających się IX wieków korzysta z autobusów ( z całą pewnością to stwierdzam, mimo, iż żadne badania na ten temat nie istnieją, bo nikt takowych w Kielcach nie robi) to może oddanie im 50% przestrzeni drogi nie jest dobrym pomysłem?
kamilkw: Pewnie chciałbyś aby miasto wyglądało tak:
To ja odpowiem: co ładnego jest w asfalcie i żelastwie na kołach (fakt, niektóre modele mogą być śliczne, ale nawet one nie zmienią obrzydliwości korka i kolejnych barier dla ludzi przy takim wyglądzie ulic).
Co do elektrowni, nie umniejsza to w żadnym stopniu zalet tramwaju, i przewagi transportu zbiorowego nad prywatnym w ogóle.
MeechoveCK: Mówiąc ogólnie buspasy nie mogą być rozwiązaniem tymczasowym, właśnie dlatego ze hegemonia samochodu i problemy komunikacyjne nie są tymczasowe a permanentne, i wcale nie znikną bez trwałego nadania priorytetu komunikacji zbiorowej.
Jednak nie zważając na powyższe, pragnę uspokoić wszystkich urażonych. To są jedynie zapowiedzi, i na zapowiedziach się skończy, ze względu chociażby na sprzeczność z obecną, modernistyczną polityka miasta w kontekście transportu, np. planowanym rondem turbinowym
P.S. (wybaczcie nie mogłem się powstrzymać)
P.S2. Autorze: wal śmiało! Styl wypowiedzi się z redoxowym znowu zgadza, IP..hmmm…..
Ale, wracajmy do XI wieków. Czy to, ze "aktualnie samochody na 2 pasach się nie mieszczą" oznacz, że doklejenie 2, 3 nawet 17 pasów to zmieni? Nie, nie i jeszcze raz jeszcze nie. Przez jakiś czas będzie cudownie, ale potem sytuacja się powtórzy. Tylko że już nie na 2 lecz 4 czy 5 pasach. Wiem, wydaje się to takie nieprawdopodobne, takie nierzeczywiste, ze "jak to tak, niemożliwe", lecz zanim rzucicie się na mnie jak rekiny, możecie poczytać troszeczkę ( o ruchu wzbudzonym, prawie Lewisa-Mogridge'a), a potem zastanowić się, dlaczego Kielce są aż tak zakorkowane patrząc na porównywalne miasta.
A do zwężenia do 1 pasa, powinny zachęcać właśnie "obwodnicowe działania miasta" i położenie samej ulicy. Ruch ma odbywać się głównie po obwodnicy, co pozwoli nam na ucywilizowanie tej ulicy, aby miała ona charakter śródmiejskiej, a nie całkowitego koszmaru przestzrennego.
Może teraz troszkę o komunikacji. Dla wielu z Szanownych Państwa to zamach na swoją świętość. Chciałbym jednak przypomnieć, ze w ten właśnie oto sposób, czyli poprawiając komunikację zbiorową, poprawi się również i Wasza sytuacja. Swoisty paradoks, prawda? Tak, paradoks potwierdzony naukowo (paradoks Downsa-Thomsona).
I to nie jest żaden reżim KMowców, lecz racjonalne działania, zmierzające do zmiany nawyków transportowych społeczeństwa na bardziej przyjazne dla nich samych. Nie ulega wątpliowsci, ze transport zbiorowy jest nie tylko bardziej przyjazny dla środowiska i ludzi, ale także tańszy. Dzięki samochodziarzom, którzy nie godzą się na to, aby ktoś wybrał coś zdrowszego, usilnie nie pozwlaja aby był również szybszy i efektywniejszy. A buspasy to jeden z elementów właśnie sprawienia aby konkurencja miedzy tymi środkami była sprawiedliwsza. Nie zmienia to faktu, ze priorytetem władz, powinno być podjecie działań, aby zachęcać do rezygnacji z transportu prywatnego na rzecz nie tylko KM ale też rowerów czy chodzenia pieszo, a także podnoszenie jakości publicznej przestrzeni, a wtedy jakość naszego życia w mieście również się zwiększy.
Wracając do tematu, czy nie wydaje się logiczne, że skoro ponad 50% ludzi poruszających się IX wieków korzysta z autobusów ( z całą pewnością to stwierdzam, mimo, iż żadne badania na ten temat nie istnieją, bo nikt takowych w Kielcach nie robi) to może oddanie im 50% przestrzeni drogi nie jest dobrym pomysłem?
kamilkw: Pewnie chciałbyś aby miasto wyglądało tak:

To ja odpowiem: co ładnego jest w asfalcie i żelastwie na kołach (fakt, niektóre modele mogą być śliczne, ale nawet one nie zmienią obrzydliwości korka i kolejnych barier dla ludzi przy takim wyglądzie ulic).
Co do elektrowni, nie umniejsza to w żadnym stopniu zalet tramwaju, i przewagi transportu zbiorowego nad prywatnym w ogóle.
MeechoveCK: Mówiąc ogólnie buspasy nie mogą być rozwiązaniem tymczasowym, właśnie dlatego ze hegemonia samochodu i problemy komunikacyjne nie są tymczasowe a permanentne, i wcale nie znikną bez trwałego nadania priorytetu komunikacji zbiorowej.
Jednak nie zważając na powyższe, pragnę uspokoić wszystkich urażonych. To są jedynie zapowiedzi, i na zapowiedziach się skończy, ze względu chociażby na sprzeczność z obecną, modernistyczną polityka miasta w kontekście transportu, np. planowanym rondem turbinowym
P.S. (wybaczcie nie mogłem się powstrzymać)
O tak, i mówi to osoba która konsekwentnie się do tego stosuje, o np. tu:maciej pisze:...i podejrzewam, że Ty też, więc zamiast iść w zaparte, mówi się "przepraszam" i nie używa argumentów ad personam.Masmix pisze:Spróbuj najpierw poszerzyć horyzonty
(wybaczcie, musiałem się wtrącić)
maciej pisze:pk5 po prostu mieszka w tym bloku:
Też bym się wkurzył
P.S2. Autorze: wal śmiało! Styl wypowiedzi się z redoxowym znowu zgadza, IP..hmmm…..
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
pk5: Nie wiem czemu zachowujesz się tak dziecinnie i udostępniasz swój login innym. Czy ktoś kto to pisał, nie mógł się po prostu pod tym podpisać? A jeśli nie ma konta to niech sobie je założy a jeśli je posiada to niech się zaloguje.
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- tomasz2719
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 867
- Rejestracja: 8 marca 2008, o 00:19
- Lokalizacja: Kielce
Panie pk5, czy ty mieszkasz w Kielcach? Po pierwsze. 6 pasów to ta ulica może i ma (czy może 5), ale nie w tym miejscu, Tylko na pasach południowej części ulicy Al. IX Wieków, kierujących się w przeciwna stronę, a nie w kierunku ronda. Zresztą za skrzyżowaniem i tak dalej się robi z niej dwupasmówka. Część ulicy, która jakoby ma zostać zwężona do jednego pasa, to po pierwsze jedna z głównych tras jaką przemieszczają się mieszkańcy np. wracając z pracy do domu. Po drugie jest to jedna z głównych dróg, a nie wyobrażam sobie by w centrum miasta wielkości Kielc, ruch odbywał się jednym pasem.
Po drugie, pisząc: "A do zwężenia do 1 pasa, powinny zachęcać właśnie "obwodnicowe działania miasta" i położenie samej ulicy. Ruch ma odbywać się głównie po obwodnicy", to trochę źle myślisz. Jakiej obwodnicy? Przecież nie będę jechać do obwodnicy, aby się dostać do czegoś co się znajduje tuż za rondem, np. PKP. Nie będę jechał na Jesionową (o tej obwodnicy mówisz? Ekspresówka 74?) by potem sobie skręcić w Zagnańską i Żelazną (już po połączeniu tych dwóch ulic) by się dostać do PKP. Ludzie zazwyczaj chcą się dostać jak najkrótszą trasą do celu podróży, a nie błąkać się nie wiadomo gdzie, byleby tylko rondo ominąć. Owszem. Ruch pewnie będzie się odbywać się głównie po obwodnicy, ale raczej jeśli chodzi o przejazd przez Kielce z jednego miasta do drugiego. Jakiś tranzyt czy coś. Ale mieszkańcy Kielc będą dalej jeździć Al. IX Wieków. Może z przyzwyczajenia, ale może i bardziej dlatego że to krótsza trasa, a ludzie jednak chcą oszczędzić na benzynie która kosztuje coraz więcej.
Po trzecie. Może i dużo osób korzysta z autobusów. Ale także wiele osób korzysta z samochodów. Nie przesiądą się nagle do autobusów bo ty twierdzisz, że tak będzie lepiej. Samochodem jest szybciej (no może nie na tej części ulicy ale w ogóle). Nie zatrzymuje się na każdym przystanku. A w ogóle to jakby tak nagle wszyscy mieli się przesiąść do autobusów, to byłby w nich straszny ścisk. A gdyby tak było, każdy by spojrzał na drogi i stwierdził, że w sumie to przecież nikt nie jeździ autem, więc sam w niego wsiądę i się szybciej dostanę tam gdzie chcę i nie będę w ścisku w autobusie stał. I znowu każdy wsiądzie w auto i znowu będą one na drodze.
Tak więc z jednej strony to może i dobrze wyznaczać buspasy. Ale z drugiej strony nie ma to sensu na takiej drodze jaką jest Al. IX Wieków.
Po drugie, pisząc: "A do zwężenia do 1 pasa, powinny zachęcać właśnie "obwodnicowe działania miasta" i położenie samej ulicy. Ruch ma odbywać się głównie po obwodnicy", to trochę źle myślisz. Jakiej obwodnicy? Przecież nie będę jechać do obwodnicy, aby się dostać do czegoś co się znajduje tuż za rondem, np. PKP. Nie będę jechał na Jesionową (o tej obwodnicy mówisz? Ekspresówka 74?) by potem sobie skręcić w Zagnańską i Żelazną (już po połączeniu tych dwóch ulic) by się dostać do PKP. Ludzie zazwyczaj chcą się dostać jak najkrótszą trasą do celu podróży, a nie błąkać się nie wiadomo gdzie, byleby tylko rondo ominąć. Owszem. Ruch pewnie będzie się odbywać się głównie po obwodnicy, ale raczej jeśli chodzi o przejazd przez Kielce z jednego miasta do drugiego. Jakiś tranzyt czy coś. Ale mieszkańcy Kielc będą dalej jeździć Al. IX Wieków. Może z przyzwyczajenia, ale może i bardziej dlatego że to krótsza trasa, a ludzie jednak chcą oszczędzić na benzynie która kosztuje coraz więcej.
Po trzecie. Może i dużo osób korzysta z autobusów. Ale także wiele osób korzysta z samochodów. Nie przesiądą się nagle do autobusów bo ty twierdzisz, że tak będzie lepiej. Samochodem jest szybciej (no może nie na tej części ulicy ale w ogóle). Nie zatrzymuje się na każdym przystanku. A w ogóle to jakby tak nagle wszyscy mieli się przesiąść do autobusów, to byłby w nich straszny ścisk. A gdyby tak było, każdy by spojrzał na drogi i stwierdził, że w sumie to przecież nikt nie jeździ autem, więc sam w niego wsiądę i się szybciej dostanę tam gdzie chcę i nie będę w ścisku w autobusie stał. I znowu każdy wsiądzie w auto i znowu będą one na drodze.
Tak więc z jednej strony to może i dobrze wyznaczać buspasy. Ale z drugiej strony nie ma to sensu na takiej drodze jaką jest Al. IX Wieków.
Ostatnio zmieniony 22 lutego 2010, o 10:17 przez tomasz2719, łącznie zmieniany 2 razy.
Sytuacja związana ze zwężeniem IX wieków do jednego pasa na korzyść komunikacji masowej przypomina mi sytuację związaną z pozbywaniem się starych pojazdów w Niemczech i u nas. Tam robiono dopłaty aby ludzie pozbyli się złomów (powinno się obniżyć ceny komunikacji miejskiej - masowość przyniesie konkretny wymiar finansowy), a u nas zaproponowano obciążenie podatkiem "ekologicznym" (czyli masowo obrzydzić - a nie zachęcić).
Można pójść jeszcze dalej: wprowadzić opłaty za wjazd do centrum, wtedy komunikacja będzie miała jeszcze luźniej, a i korki w centrum znikną (trochę sarkastyczne, ale trudno).
A przecież kompromis jest w zasięgu ręki - dodatkowy pas dla autobusów, kładka obok istniejącego mostu i po krzyku, ale taniej wyjdzie jak zwykle machnąć białą farbą napis BUS na rozpadającej się jezdni i po krzyku, a że teraz wszystkie samochody utkną w korkach kopcąc z rur wydechowych, aż po Sandomierską to nie ma żadnego znaczenia.
I jak to zwykle bywa, ktoś za to weźmie pieniądze, po kilku miesiącach okaże się to bezsensem, przywróci się stan wcześniejszy - znów ktoś na tym zarobi i wszyscy stwierdzą że należałoby jednak przebudować to tak aby był pas dla autobusów i 2 dla samochodów.
Można pójść jeszcze dalej: wprowadzić opłaty za wjazd do centrum, wtedy komunikacja będzie miała jeszcze luźniej, a i korki w centrum znikną (trochę sarkastyczne, ale trudno).
A przecież kompromis jest w zasięgu ręki - dodatkowy pas dla autobusów, kładka obok istniejącego mostu i po krzyku, ale taniej wyjdzie jak zwykle machnąć białą farbą napis BUS na rozpadającej się jezdni i po krzyku, a że teraz wszystkie samochody utkną w korkach kopcąc z rur wydechowych, aż po Sandomierską to nie ma żadnego znaczenia.
I jak to zwykle bywa, ktoś za to weźmie pieniądze, po kilku miesiącach okaże się to bezsensem, przywróci się stan wcześniejszy - znów ktoś na tym zarobi i wszyscy stwierdzą że należałoby jednak przebudować to tak aby był pas dla autobusów i 2 dla samochodów.
Mój kraj Polska, moja Ojczyzna Świętokrzyskie, mój Dom Kielce
- kamilkw
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1458
- Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
- Lokalizacja: Morawica/Kielce
pk5 głównym problemem jest to jak przekonać ludzi żeby załatwiali daną sprawę godzinę zamiast 20 minut...I kolejna sprawa chyba najważniejsza. Co z ludźmi dojeżdżającymi z obrzeży do pracy, szkoły, na zakupy...Sam codziennie muszę być w Kielcach, tracę na dojazdy minimum 40 minut i jak ja według Ciebie mam się poruszać po zakorkowanym mieście? jeżeli dodatkowo utrudni się poruszanie po mieście takim ludziom to ograniczą oni przyjazdy do Kielc do minimum. I całe miasto na tym straci. Wystarczy spojrzeć kto robi zakupy w galeriach handlowych.
pletwa
Racja! I wyobraź sobie, że wracają głównie komunikacją miejską.tomasz2719 pisze:Część ulicy, która jakoby ma zostać zwężona do jednego pasa, to po pierwsze jedna z głównych tras jaką przemieszczają się mieszkańcy np. wracając z pracy do domu.
To nie jest droga krajowa tylko wojewódzka.tomasz2719 pisze:Po drugie jest to droga krajowa...
Wyobrażasz sobie w ogóle drogę krajową w centrum miasta?tomasz2719 pisze:a nie wyobrażam sobie drogi krajowej w centrum miasta wielkości Kielc, by ruch odbywał się jednym pasem.
To czas podróży już nie gra roli? Ważne by najkrótszą drogą? Na pewno zaoszczędzą kiedy będą stali w korku, bądź pewien.tomasz2719 pisze: Ludzie zazwyczaj chcą się dostać jak najkrótszą trasą do celu podróży, a nie błąkać się nie wiadomo gdzie, byleby tylko rondo ominąć. Owszem. Ruch pewnie będzie się odbywać się głównie po obwodnicy, ale raczej jeśli chodzi o przejazd przez Kielce z jednego miasta do drugiego. Jakiś tranzyt czy coś. Ale mieszkańcy Kielc będą dalej jeździć Al. IX Wieków. Może z przyzwyczajenia, ale może i bardziej dlatego że to krótsza trasa, a ludzie jednak chcą oszczędzić na benzynie która kosztuje coraz więcej.
Szczególnie szybciej gdy stoi w korku... Ale z przystankami trafiłeśtomasz2719 pisze: Samochodem jest szybciej. Nie zatrzymuje się na każdym przystanku.
Bo stymulowano w ten sposób popyt na nowe auta w czasie kryzysu.Ahmed pisze:Tam robiono dopłaty aby ludzie pozbyli się złomów
Niezły pomysł!Ahmed pisze:Można pójść jeszcze dalej: wprowadzić opłaty za wjazd do centrum, wtedy komunikacja będzie miała jeszcze luźniej, a i korki w centrum znikną (trochę sarkastyczne, ale trudno).
Post Kon_rada z innego tematu:Ahmed pisze:A przecież kompromis jest w zasięgu ręki - dodatkowy pas dla autobusów, kładka obok istniejącego mostu i po krzyku, ale taniej wyjdzie jak zwykle machnąć białą farbą napis BUS na rozpadającej się jezdni i po krzyku, a że teraz wszystkie samochody utkną w korkach kopcąc z rur wydechowych, aż po Sandomierską to nie ma żadnego znaczenia.
kon_rad pisze:Chłopaki z Politechniki robili niedawno ogólną ocenę tego mostu. Część dla pieszych jest zbudowana z dużo mniejszych przekroi, niż część dla samochodów i dostosowanie tej części mostu wymaga dodatkowych obliczeń, prawdopodobnie projektu no i wzmocnienia dostosowanego do ruchu samochodów. Dodatkowo jeszcze dochodzą projekty kładki dla pieszych (albo dwóch po obu stronach), które faktycznie są tańsze od mostu drogowego ale jednak sumarycznie byłyby to olbrzymie koszty. Na pewno MZD na to nie pójdzie.
To się po prostu do Kielc przeprowadźkamilkw pisze:I kolejna sprawa chyba najważniejsza. Co z ludźmi dojeżdżającymi z obrzeży do pracy, szkoły, na zakupy...Sam codziennie muszę być w Kielcach, tracę na dojazdy minimum 40 minut i jak ja według Ciebie mam się poruszać po zakorkowanym mieście? jeżeli dodatkowo utrudni się poruszanie po mieście takim ludziom to ograniczą oni przyjazdy do Kielc do minimum. I całe miasto na tym straci.
- Adasiek CK
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1141
- Rejestracja: 4 stycznia 2008, o 03:03
- Lokalizacja: Kielce <-> Warszawa
- tomasz2719
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 867
- Rejestracja: 8 marca 2008, o 00:19
- Lokalizacja: Kielce
To rozumiem, że ty w życiu nie widziałeś na tej ulicy samochodów osobowych. To może spróbuj tamtędy przejechać w granicach godzin 16-ta 17-ta, w dniach powszednich. I ciekawe ile tam spędzisz czasu. A teraz jeszcze wyobraź sobie co będzie, gdy dojdzie do zwężenia do jednego pasa, a ilość samochodów będzie taka sama jak w obecnej sytuacji. Bo w południe czy o północy to każdy głupi przejedzie tamtędy w 10 sekund. Bo w południe to większość ludzi siedzi w pracy, a o północy siedzą w domach. I nie mają po co jeździć po ulicach (w większości wypadków).Masmix pisze:Racja! I wyobraź sobie, że wracają głównie komunikacją miejską.tomasz2719 pisze:Część ulicy, która jakoby ma zostać zwężona do jednego pasa, to po pierwsze jedna z głównych tras jaką przemieszczają się mieszkańcy np. wracając z pracy do domu.
- Jezpir
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1130
- Rejestracja: 7 sierpnia 2007, o 14:24
- Lokalizacja: Kielce, KSM Nord
Niezła burza zrobiła się po malunku zamieszczonym w Echu. Widać sezon ogórkowy w drogach
. Na szczęście to raczej imaginacja autora (lub współautora) artykułu niźli rzeczywiste plany.
Na szczęście nie dlatego, że jestem za "ukołowieniem" komunikacji w mieście, ale dlatego, że koncepcja zrobienia bus-pasa na rondzie Herlinga-Grudzińskiego (co byłoby konsekwencją bus-pasa na odciku Urząd Wojewódzki - rondo H-G) jest pozbawiona sensu. Powód - pisałem o organizacji ruchu na rondzie turbinowym, ice to dodatkowo zilustrował.
Nie zgadzam się z twierdzeniem pk5, że
. Głównie dlatego, że uważam zwężanie do jednego pasa ulicy pełniącej funkcję fragmentu tej quasiobwodnicy (wraz z Czarnowską, Żelazną, Żytnią, Ogrodową, Seminaryjską (o zgrozo!), Żródłową) nie jest naturalne ani tym bardziej logiczne. Budowa przebicia Żelaznej i Zagnańśkiej do węzła Skrzetle jedynie przenosi I ring z Czarnowskiej na 1 Maja. Zatem zwężenie IX Wieków nie jest naturalną konsekwencja budowy obwodnicy miejskiej, bo IX Wieków dalej pozostaje fragmentem I ringu, a II ringu i tak się nie tworzy.
Układ komunikacyjny Kielc jest dość skomplikowany i nieszczęścliwy. Dlaczego? To dłuższy wywód, ale postaram się go skrócić do maksimum.
Stworzony w latach 70tych XX wieku plan układu komunikacyjny ma może i charakter modernistyczny, ale nie był tworzony w tym okresie, więc możemy mówić o postmoderniźmie (choć to też nie ten czas). Więc co? Bardzo-późny-post-modernizm? (:) to prawie jak rokokoko). Ale nie o to w tym chodzi... Chodzi o to, że nie jest dokończony (ten układ) i budowane wtedy III ringi (układ 3 obwodnic: śródmiejskiej, miejskiej i podmiejskiej) skomplikowane dodatkowo barierami typu rzeka i tory nijak nie przystają do obecnych potrzeb społeczeństwa oraz (a może przede wszystkim) obciążenia ruchem. Nasi włodarze nie mogą się widać zdecydować, czy kontynuować jego budowę (wychodząc może z założenia, że pewne nieszczęścia już są i trzeba nauczyć się z nimi żyć i jakoś ucywilizować) czy też zostawić to w pierony i stworzyć coś nowego. Niestety mamy już sypialnie, szpitalnie, uczelnie itp. dzielnice czy osiedla "specjalizowane" i nie jest łatwo (a tym bardziej tanio) pobudzić je, aby zastymulować powstanie tzw. miast w miastach czy wymieszać funkcje. Mamy także to nieszczęście, że obecnie owe ringi pokrywają się częściowo i (jak już pisałem wcześniej w "węźle Grunwaldzka") różne rodzaje ruchu nakładają się na siebie, tworząc misz-masz komunikacyjny. Stworzenie od nowa "ludzkiego" układu komunikacyjnego jest długotrwałe i drogie. Pewnie warto te nakłady ponieść, ale czy możemy poczekać kilkanaście (o ile dobrzze pójdzie) lat? Na pewno korki w Kielcach nie są tak uciążliwe jak we Wrocławiu, Łodzi czy Krakowie. Ale, jeżeli nic lub niewiele się zrobi, to w perpektywie dekady staną się nie do zniesienia. Co robić w takim razie? Ha! Nie jestem wszechwiedzący. Nie wiem. Ale wydaje mi się, że rozsądnym byłoby:
1) upowszechnienie i zachęcenie do korzystania z komunikacji miejskiej poprzez:
- punktualność - z tym jest różnie,
- szybkość - z tym też, ale bus-pasy poprawią sytuację (byłbym także za wyznaczeniem ulic tylko dla autobusów),
- cenę - głównie poprzez obniżenie ceny biletów okresowych sieciowych,
- komfort - jest coraz lepiej, ale może być lepiej,
- system parkingów przesiadkowych dla obsób spoza Kielc i turystów - budowa kilka parkingów darmowych lub w cenie postoju bilet jednodniowy komunikacji miejskiej.
2) "ucywilizowanie" transportu indywidualnego poprzez:
- przeniesienie I ringu na ślad II obwodnicy, tj.: Jesionowa, Świętokrzyska, Żródłowa, Tarnowska, Wapiennikowa, nowoHusarska, Armii Krajowej, Żelazna, nowoŻelazna, Zagnańska,
- budowa obwodnic podmiejskich, a koniecznie wschodniej i rezygnacja z S-74 przez miasto,
- inteligentna sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniach,
- budowa alternatywnych ciągów komunikacyjnych zwłaszcza przez tory i Silnicę (lepsze 3 ulice o przekroju 2x1 niż jedna 2x3),
- możliwie dużo bezkolizyjnych przejść dla pieszych (optymalne byłyby kładki nad jezdniami we wkopie - marzenie).
Działania te pozwiliłyby na powiększenie centrum miasta Kielc, które obecnie dusi się w ramie IX Wieków i Seminaryjskiej. Konieczne (moim zdaniem) byłoby poprowadzenie Żelaznej na wysokości dworca PKP w wykopie i tunelu aż za skrzyżowanie z Czarnowską. Wtedy przestrzeń pieszo-rowerową, czyli tak cenną dla części uczonych (i forumowiczów) tkankę stymulującą rozwój miast, mogłaby zająć zdecydowanie większą przestrzeń. Odbyłoby się to bez szkody dla kierowców i pieszych (którzy też jakoś do centrum dostać sie muszą). Pozwoliłoby to też zapewnić i pieszym i rowerzystom większy komfort i bezpieczeństwo w przekraczaniu ulic. Wykorzystać można byłoby wtedy "placyk" przed synagogą, która ma być kolejnym centrum kulturalnym Kielc (po teatrze, filharmonii, WDK-u i KCK-u).
Niestety działania kieleckich włodarzy są niekonsekwetne i chaotyczne. Nigdy nie twierdziłem, że jest inaczej choć nie zgadzam się, że tylko kierowcy na ich działaniach korzystają (bo nie korzystają tak jak mogliby, gdyż działania są chaotyczne). Bo jak dopasować plany wyznaczenia bus-pasów z turbinowym rondem H-G? Plan poszerzenia Wapiennikowej i budowy nowoHusarskiej z planem budowy przedłużenia Bohaterów Warszawy w obecnym przekroju i jednoczesnym brakiem planu przedłużenia Wapiennikowej na wschód? Wyprowadzenie ruchu tranzytowego z miasta z budową S-74 w ciągu Łódzkiej, Jesionowej i Świętokrzyskiej? I wiele innych przejawów braku konsekwencji.
Co do opłat za wjazd do centrum... Dobrze, ale najpierw dajmy kierowcom alternatywę w postaci sprawnej i taniej komunikacji zbiorowej oraz monitorowanych parkingów przesiadkowych.
tomasz2719 - wszyscy wiemy jak teraz jest na IX Wieków. Chodzi o to jak to zmienić. Dodam, że jestem oponentem w dyskusji z Masmixem i pk5. Wiem, że najłatwiej jest wymalowac linię na ulicy lub postawić znak zakazu. Miasto nie jest tylko dla pieszych i tylko dla kierowców. Są strefy priorytetów, ale również wspólne. Trzeba wymyśleć sposób na współegzystencję, a nie traktowanie na zasadzie intruza (pieszy - kierowca).
Na szczęście nie dlatego, że jestem za "ukołowieniem" komunikacji w mieście, ale dlatego, że koncepcja zrobienia bus-pasa na rondzie Herlinga-Grudzińskiego (co byłoby konsekwencją bus-pasa na odciku Urząd Wojewódzki - rondo H-G) jest pozbawiona sensu. Powód - pisałem o organizacji ruchu na rondzie turbinowym, ice to dodatkowo zilustrował.
Nie zgadzam się z twierdzeniem pk5, że
I to nie dlatego, że ta ulica to Al. IX Wieków KielcZwężenie XI wieków do 1 pasa jest naturalną konsekwencją działań tworzących quasiobwodnicę miejską.
Układ komunikacyjny Kielc jest dość skomplikowany i nieszczęścliwy. Dlaczego? To dłuższy wywód, ale postaram się go skrócić do maksimum.
Stworzony w latach 70tych XX wieku plan układu komunikacyjny ma może i charakter modernistyczny, ale nie był tworzony w tym okresie, więc możemy mówić o postmoderniźmie (choć to też nie ten czas). Więc co? Bardzo-późny-post-modernizm? (:) to prawie jak rokokoko). Ale nie o to w tym chodzi... Chodzi o to, że nie jest dokończony (ten układ) i budowane wtedy III ringi (układ 3 obwodnic: śródmiejskiej, miejskiej i podmiejskiej) skomplikowane dodatkowo barierami typu rzeka i tory nijak nie przystają do obecnych potrzeb społeczeństwa oraz (a może przede wszystkim) obciążenia ruchem. Nasi włodarze nie mogą się widać zdecydować, czy kontynuować jego budowę (wychodząc może z założenia, że pewne nieszczęścia już są i trzeba nauczyć się z nimi żyć i jakoś ucywilizować) czy też zostawić to w pierony i stworzyć coś nowego. Niestety mamy już sypialnie, szpitalnie, uczelnie itp. dzielnice czy osiedla "specjalizowane" i nie jest łatwo (a tym bardziej tanio) pobudzić je, aby zastymulować powstanie tzw. miast w miastach czy wymieszać funkcje. Mamy także to nieszczęście, że obecnie owe ringi pokrywają się częściowo i (jak już pisałem wcześniej w "węźle Grunwaldzka") różne rodzaje ruchu nakładają się na siebie, tworząc misz-masz komunikacyjny. Stworzenie od nowa "ludzkiego" układu komunikacyjnego jest długotrwałe i drogie. Pewnie warto te nakłady ponieść, ale czy możemy poczekać kilkanaście (o ile dobrzze pójdzie) lat? Na pewno korki w Kielcach nie są tak uciążliwe jak we Wrocławiu, Łodzi czy Krakowie. Ale, jeżeli nic lub niewiele się zrobi, to w perpektywie dekady staną się nie do zniesienia. Co robić w takim razie? Ha! Nie jestem wszechwiedzący. Nie wiem. Ale wydaje mi się, że rozsądnym byłoby:
1) upowszechnienie i zachęcenie do korzystania z komunikacji miejskiej poprzez:
- punktualność - z tym jest różnie,
- szybkość - z tym też, ale bus-pasy poprawią sytuację (byłbym także za wyznaczeniem ulic tylko dla autobusów),
- cenę - głównie poprzez obniżenie ceny biletów okresowych sieciowych,
- komfort - jest coraz lepiej, ale może być lepiej,
- system parkingów przesiadkowych dla obsób spoza Kielc i turystów - budowa kilka parkingów darmowych lub w cenie postoju bilet jednodniowy komunikacji miejskiej.
2) "ucywilizowanie" transportu indywidualnego poprzez:
- przeniesienie I ringu na ślad II obwodnicy, tj.: Jesionowa, Świętokrzyska, Żródłowa, Tarnowska, Wapiennikowa, nowoHusarska, Armii Krajowej, Żelazna, nowoŻelazna, Zagnańska,
- budowa obwodnic podmiejskich, a koniecznie wschodniej i rezygnacja z S-74 przez miasto,
- inteligentna sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniach,
- budowa alternatywnych ciągów komunikacyjnych zwłaszcza przez tory i Silnicę (lepsze 3 ulice o przekroju 2x1 niż jedna 2x3),
- możliwie dużo bezkolizyjnych przejść dla pieszych (optymalne byłyby kładki nad jezdniami we wkopie - marzenie).
Działania te pozwiliłyby na powiększenie centrum miasta Kielc, które obecnie dusi się w ramie IX Wieków i Seminaryjskiej. Konieczne (moim zdaniem) byłoby poprowadzenie Żelaznej na wysokości dworca PKP w wykopie i tunelu aż za skrzyżowanie z Czarnowską. Wtedy przestrzeń pieszo-rowerową, czyli tak cenną dla części uczonych (i forumowiczów) tkankę stymulującą rozwój miast, mogłaby zająć zdecydowanie większą przestrzeń. Odbyłoby się to bez szkody dla kierowców i pieszych (którzy też jakoś do centrum dostać sie muszą). Pozwoliłoby to też zapewnić i pieszym i rowerzystom większy komfort i bezpieczeństwo w przekraczaniu ulic. Wykorzystać można byłoby wtedy "placyk" przed synagogą, która ma być kolejnym centrum kulturalnym Kielc (po teatrze, filharmonii, WDK-u i KCK-u).
Niestety działania kieleckich włodarzy są niekonsekwetne i chaotyczne. Nigdy nie twierdziłem, że jest inaczej choć nie zgadzam się, że tylko kierowcy na ich działaniach korzystają (bo nie korzystają tak jak mogliby, gdyż działania są chaotyczne). Bo jak dopasować plany wyznaczenia bus-pasów z turbinowym rondem H-G? Plan poszerzenia Wapiennikowej i budowy nowoHusarskiej z planem budowy przedłużenia Bohaterów Warszawy w obecnym przekroju i jednoczesnym brakiem planu przedłużenia Wapiennikowej na wschód? Wyprowadzenie ruchu tranzytowego z miasta z budową S-74 w ciągu Łódzkiej, Jesionowej i Świętokrzyskiej? I wiele innych przejawów braku konsekwencji.
Co do opłat za wjazd do centrum... Dobrze, ale najpierw dajmy kierowcom alternatywę w postaci sprawnej i taniej komunikacji zbiorowej oraz monitorowanych parkingów przesiadkowych.
tomasz2719 - wszyscy wiemy jak teraz jest na IX Wieków. Chodzi o to jak to zmienić. Dodam, że jestem oponentem w dyskusji z Masmixem i pk5. Wiem, że najłatwiej jest wymalowac linię na ulicy lub postawić znak zakazu. Miasto nie jest tylko dla pieszych i tylko dla kierowców. Są strefy priorytetów, ale również wspólne. Trzeba wymyśleć sposób na współegzystencję, a nie traktowanie na zasadzie intruza (pieszy - kierowca).
Jeżpir
Wow, niezły elaborat. Szacunek.
Widzę, że moja wzmianka o wprowadzeniu opłat za wjazd centrum (osobiście jestem temu przeciwny, gdyż to miasto ma służyć jego mieszkańcom, a nie ich doić za pomocą najróżniejszych opłat) znalazła spory oddźwięk w dyskusjach.
Problem polega na tym jak wyznaczyć to centrum w naszym mieście. Tak naprawdę to w grę wchodziłaby raczej obecna strefa płatnego parkowania -takie jest moje zdanie. Problem mogą stanowić głosy "kupców" z Sienkiewicza pod wiadomym przywództwem.
Należy zauważyć, że w ostatniej dekadzie dzięki budowie ul. Łódzkiej od Olszewskiego znaczna część ruchu tranzytowego przeniesiona została z IX Wieków na Jesionową i Świętokrzyską. Niestety nawet to nie spowodowało znacznego obniżenie ruchu na IX Wieków (społeczeństwo zamożnieje, samochód przestał być luksusem, a stał się narzędziem pracy) Brakuje niestety łączników w kierunku Krakowskiej (chodzi o ruch od Lublina i Tarnowa). Z tego też względu jeszcze długo IX Wieków będzie pełnić rolę jednej z głównych arterii miasta. Jeśli coś się na niej dzieje niedobrego - miejski organizm ma zawał. Dlatego uważam że zwężanie jej do jednego pasa dla samochodów - to jak złogi w naczyniach wieńcowych.
Komunikacja. Wszystko jest w porządku, gdy jest punktualna, odpowiednio zorganizowana, niestety jak w wieku innych miastach tak i Kielcach autobusy to stworzenia stadne, zwłaszcza gdy znaczna część trasy pokrywa się (zawsze to w kilku raźniej).
Należy jednak podkreślić, że komfort dzięki nowym autobusom poprawił się.
Widzę, że moja wzmianka o wprowadzeniu opłat za wjazd centrum (osobiście jestem temu przeciwny, gdyż to miasto ma służyć jego mieszkańcom, a nie ich doić za pomocą najróżniejszych opłat) znalazła spory oddźwięk w dyskusjach.
Problem polega na tym jak wyznaczyć to centrum w naszym mieście. Tak naprawdę to w grę wchodziłaby raczej obecna strefa płatnego parkowania -takie jest moje zdanie. Problem mogą stanowić głosy "kupców" z Sienkiewicza pod wiadomym przywództwem.
Należy zauważyć, że w ostatniej dekadzie dzięki budowie ul. Łódzkiej od Olszewskiego znaczna część ruchu tranzytowego przeniesiona została z IX Wieków na Jesionową i Świętokrzyską. Niestety nawet to nie spowodowało znacznego obniżenie ruchu na IX Wieków (społeczeństwo zamożnieje, samochód przestał być luksusem, a stał się narzędziem pracy) Brakuje niestety łączników w kierunku Krakowskiej (chodzi o ruch od Lublina i Tarnowa). Z tego też względu jeszcze długo IX Wieków będzie pełnić rolę jednej z głównych arterii miasta. Jeśli coś się na niej dzieje niedobrego - miejski organizm ma zawał. Dlatego uważam że zwężanie jej do jednego pasa dla samochodów - to jak złogi w naczyniach wieńcowych.
Komunikacja. Wszystko jest w porządku, gdy jest punktualna, odpowiednio zorganizowana, niestety jak w wieku innych miastach tak i Kielcach autobusy to stworzenia stadne, zwłaszcza gdy znaczna część trasy pokrywa się (zawsze to w kilku raźniej).
Należy jednak podkreślić, że komfort dzięki nowym autobusom poprawił się.
Mój kraj Polska, moja Ojczyzna Świętokrzyskie, mój Dom Kielce
- kamilkw
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1458
- Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
- Lokalizacja: Morawica/Kielce
To się po prostu do Kielc przeprowadźkamilkw pisze:I kolejna sprawa chyba najważniejsza. Co z ludźmi dojeżdżającymi z obrzeży do pracy, szkoły, na zakupy...Sam codziennie muszę być w Kielcach, tracę na dojazdy minimum 40 minut i jak ja według Ciebie mam się poruszać po zakorkowanym mieście? jeżeli dodatkowo utrudni się poruszanie po mieście takim ludziom to ograniczą oni przyjazdy do Kielc do minimum. I całe miasto na tym straci.
Całe dotychczasowe życie spędziłem w Kielcach a "na wsi" mieszkam od niedawna. Chętnie bym w tych Kielcach został gdyby zaproponowano mieszkańcom tereny pod zabudowę jednorodzinną. Ale to już inny temat
Chodzi mi o to, że w dzisiejszych czasach wszystkim zależy na czasie. Dlaczego mam swój cenny czas spędzać w autobusie zamiast np w domu? Czy jeśli mam do załatwienia kilka spraw w różnych miejscach, to mam się poruszać autobusem? Choćbyś zamknął całkowicie ulice IX wieków to i tak szybciej dostanę się np z osiedla Na Stoku na Ślichowice. I nie jestem zależny od rozkładu czy umieszczenia przystanku.
pletwa
