Droga dla autobusu, w ruch pójdą lawety
Ziemowit Nowak
2010-01-21, ostatnia aktualizacja 2010-01-20 20:51
Wojnę samochodom, które blokują drogę autobusom wypowiada miasto. W ruch pójdą lawety. - Namawiamy ludzi, żeby przesiedli się z samochodów do autobusów, więc te muszą być wygodne i punktualne - mówi prezydent Wojciech Lubawski.
Wczoraj w Urzędzie Miasta przedstawiciele policji, Straży Miejskiej, MZD, PUK i władz miejskich rozmawiali o parkowaniu w mieście. Podsumowali miesiąc parkingowej rewolucji, czyli nowych zakazów zatrzymywania w śródmieściu i funkcjonowania parkingu piętrowego Centrum. W Kielcach skończy się tolerancja dla aut tarasujących drogę autobusom. - Chcemy aby wszyscy kierowcy MPK, którzy zobaczą samochód parkujący w zatoczce autobusowej lub utrudniający przejazd, natychmiast dzwonili na straż miejską lub policję. Od razu przyjedzie laweta i ściągnie taki pojazd na policyjny parking. Jesteśmy przygotowani na kilka takich akcji dziennie - zapowiada Lubawski.
To konsekwencja naszej publikacji. We wtorek opisaliśmy, jak samochody osobowe, w wielu miejscach miasta blokują przejazd autobusów. Zna je straż miejska, zna policja ale łamiącym przepisy kierowcom rzadko wlepiają nawet mandaty. - Dostałem opinię prawną, z której wynika, że w takich przypadkach ściąganie aut lawetą jest zgodne z przepisami - podkreśla Lubawski.
Nie będzie natomiast ściągania samochodów w śródmieściu (poza tarasującymi ruch), ale policja i strażnicy nie ustaną w karaniu mandatami i zakładaniu blokad. - Dziennie wypisywane jest około 100 mandatów i to się nie zmienia od otwarcia parkingu. Są recydywiści, ale większość dostaje mandat pierwszy raz. To kwestia czasu, kiedy kierowcy nauczą się, że przepisów trzeba przestrzegać - mówi prezydent Kielc.
Wczoraj ustalono też, że na parkingu Centrum mieszczącym 380 aut, PUK sprzeda 100 abonamentów, w cenie 100 zł za miesiąc. Ale nie każdy będzie mógł go wykupić. Trzeba będzie wypełnić kwestionariusz, który rozpatrywać będzie kierownictwo PUK. Pierwszeństwo mają osoby prowadzące firmy i mieszkające w okolicach parkingu Centrum. Nie przeszedł natomiast postulat kupców, aby umożliwić im kilkunastominutowe zatrzymanie na zakazach, na czas rozładowania towaru. - Byłem jedyny, który popierał ten pomysł. Współpracownicy przekonali mnie, że to zły pomysł, bo na ul. Leśnej trzeba będzie zrobić postój taksówek kiedy zacznie się remont Rynku, a ul. Piotrkowska stanie się głównym dojazdem do parkingu Centrum. Nawet kilkuminutowy postój może bardzo utrudnić ruch - tłumaczy Lubawski.
W najbliższym czasie ruszy też akcja informacyjna o tym, że w Kielcach nie wolno parkować na chodnikach. Będą ogłoszenia w mediach oraz plakaty na ulicach.
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... awety.html