Tablice kierunkowe w autobusach
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
-
Ziarek
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1653
- Rejestracja: 20 lutego 2008, o 20:16
- Lokalizacja: Kielce
Kolejny pomysł, żeby było czytelniej to nowe ramki umiejscowione na środku okna, a nie jak teraz czyli u samej góry okna.
Wątpię, choć może ktoś wpadnie an pomysł z tą "trasą zmienioną", reklamy napewno nie, z jakiej to okazji na tablicy kierunkowej reklamy miały by się zaleźć.KamilEm pisze:Ten pomarańczowy pasek jest faktycznie trochę za szeroki. No chyba że jest będzie on przeznaczany na komunikaty w stylu "TRASA ZMIENIONA". Albo może jest to dodatkowe miejsce na reklamy?
-
redoxygene
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 781
- Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36
Jak oni to robia, ze maja dostarczona bardzo dobra tablice kierunkowa i nie wiedza jak skopiowac pewne elementy... W kazdym, razie, jak slusznie zauwazali przedmowcy:Autor pisze:Oto zdjecia nowych tablic kierunkowych
-numer linii od strony wewnetrznej jest niepotrzebnie tak duzy
-same koraliki z nazwami wzgledem dostepnego miejsca sa za male
-petle zaznaczylbym tak, jak bylo na "oryginale" czyli na czerwono z pogrubieniem
-ramki powinny byc na wysokosci takiej jak w Warszawie - to jest idealne dla wszystkich wg mnie.
A teraz osobiste uwagi:
-miasto nie dzieli sie na czesci i nawet nie na kawalki
-po co ta strzalka, zwlaszcza od strony zewnetrznej? Albo robic tablice dwukierunkowe typu:

zdjecia: kranik007 z FRI
albo na jednej osi zaznaczac obydwa kierunki:
Jak na razie ta tablica niewiele mowi, a wrecz wprowadza w blad, bo autobus przeciez w dwoch kierunkach nie zatrzymuje sie na tych samych przystankach.
-czesc przystankow jest z ukosnikami, czesc juz bez, stad tez albo jedno, albo drugie, ale jesli ktos chce z ukosnikami, to niech je napisze albo ze spacjami z obu stron, albo bez nich, ale nie pol na pol.
-zewnetrzny spis ulic stanowczo powiekszyc - nawet kosztem wyrzucenia czesci ulic, jesli sie nie mieszcza. To jest tylko spis pogladowy w koncu.
- tester19
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 812
- Rejestracja: 31 sierpnia 2006, o 16:17
- Lokalizacja: Kielce - Czarnów
A ja proponuje zlikwidowanie tego paska ozdobnego z zewnetrznej strony
bo nikogo ten pasek nie obchodzi a ulice co sa na tablicy. Wtedy po powiekszeniu ulic z pewnoscia sie zmieszcza wszystkie a nie tylko cześć a i numer bedzie o wiele większy. A jak juz ma być to logo ZTM to chociaz w dolnym prawym rogu tablicy ale pasek bezsnesu jest wg mnie mówie jako pasażer, który jeździ codziennie autobusem.
- AR
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 5704
- Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
- Lokalizacja: QKI
- Kontakt:
Jak widac po wykonaniu tablic ZTM, sama znajomośc obsługi programu graficznego to nie wszystko.
Ktoś poszedł na łatwiznę i skorzystał z jakiejś tam, wykonanej na szybko propozcyji z forum.
Niestety widac brak zorientowania w temacie.
W opinii na ten temat dołączam się do wypowiedzi forumowicza redoxygene.
Uważam, że nazwy częsci miast i osiedli powinny zostac podane.
Ktoś poszedł na łatwiznę i skorzystał z jakiejś tam, wykonanej na szybko propozcyji z forum.
Niestety widac brak zorientowania w temacie.
W opinii na ten temat dołączam się do wypowiedzi forumowicza redoxygene.
Uważam, że nazwy częsci miast i osiedli powinny zostac podane.
- MAŁY
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1664
- Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:43
- Lokalizacja: KIELCE_oś.Świetokrzyskie
Kontrowersyjne nowe tablice informacyjne ZTM
Po kilku miesiącach od zapowiedzi do autobusów kieleckiego Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji trafiły tablice koralikowe. I niemal natychmiast znikły.
O tej sprawie pisaliśmy już w kwietniu: MPK i Zarząd Transportu Miejskiego zgodnie poinformowali, że w ciągu kilku tygodni do starszych autobusów trafią nowe tablice informujące o przebiegu linii. Inicjatorem byli miłośnicy komunikacji z Kieleckiego Portalu Komunikacyjnego. Takie rozkłady są już np. w autobusach kursujących po Warszawie. Każdy przystanek na danej trasie to oddzielny "koralik". Dzięki temu np. łatwo można policzyć, na którym mamy wysiąść. Ale wykonanie się przeciągnęło. Najpierw obie instytucje nie mogły się dogadać, kto ma tablice fizycznie zrobić, a potem ZTM nowelizował nazwy przystanków.
W zeszłym tygodniu 70 tablic wreszcie trafiło do MPK. - Jeździły jeden dzień i musieliśmy je zdjąć. Mieliśmy sporo sygnałów, że czcionka jest za mała. Poza tym są błędy merytoryczne, bo np. zaznaczono ul. Częstochowską jako dzielnicę Dąbrowa - mówi Elżbieta Śreniawska, prezes kieleckiego MPK.
Tablice w porównaniu z dotychczasowymi, wyglądają bardzo elegancko. Chociaż rzeczywiście czcionka na koralikach może wydawać się nieco za mała i trzeba stać dosyć blisko, żeby ją odczytać. Na rewersie, widocznym od zewnątrz autobusu, nazwy ulic są wydrukowane znacznie mniejszą czcionką niż na starych tablicach. Ale za to po raz pierwszy wymieniono wszystkie nazwy ulic przez którą biegnie dana linia. Całość uzupełnia szeroki pas z logo ZTM. - Ten pas jest zdecydowanie za duży. Można by go zmniejszyć i wtedy czcionka by się powiększyła - mówią zgodnie pracownicy MPK.
- Wiem, że jest błąd na tablicach jeden z linii, który trzeba będzie poprawić. Ale do nas nie dotarły żadne sygnały, że napisy są za małe. Były one przygotowane w oparciu o propozycję MPK i wiem, że nawiązują do szaty graficznej innych miast - wyjaśnia Zbigniew Michnicki z ZTM. Tłumaczy, że taką wielkość czcionki wybrano po porównaniu kilku projektów. - Wydaje się optymalna. Proszę pamiętać, że we wnętrzu autobusu i tak będzie ona czytana z dosyć bliska. A od zewnątrz też jest wystarczająca - uważa Michnicki. Zapowiada, że ZTM tablic nie zmieni. - MPK powinno pojeździć z tymi tablicami nieco dłużej, a nie jeden niecały dzień. I dopiero poczekać na opinie pasażerów. Bo w takich sytuacjach są one zawsze podzielone - podkreśla Michnicki.
Pracownicy ZTM spekulują, że MPK tak naprawdę może przeszkadzać logo ZTM, czyli instytucji nadzorującej ich pracę. - To nieprawda. Bardziej od loga widoczny jest pas ozdobny. Po jego zmniejszeniu, można byłoby powiększyć czcionkę - odpowiada prezes Śreniawska.
Dla "Gazety"
Jerzy Stradomski
Kielecki Portal Komunikacyjny
Moim zdaniem czcionka na tablicy wewnętrznej ma dobry wymiar, porównywalny z innymi miastami. Na części widocznej od zewnątrz mogłaby być większa. Też uważam, że pas ozdobny i logo ZTM mogłyby być mniejsze i nie zajmować 25 procent powierzchni. Sami kierowcy MPK też się nie do końca postąpili prawidłowo, bo widziałem jeden autobus, gdzie "koraliki" czyli część przeznaczona do wnętrza, była wystawiona na zewnątrz. W takiej sytuacji trudno, żeby pasażerowie nie narzekali.
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... e_ZTM.html
Po kilku miesiącach od zapowiedzi do autobusów kieleckiego Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji trafiły tablice koralikowe. I niemal natychmiast znikły.
O tej sprawie pisaliśmy już w kwietniu: MPK i Zarząd Transportu Miejskiego zgodnie poinformowali, że w ciągu kilku tygodni do starszych autobusów trafią nowe tablice informujące o przebiegu linii. Inicjatorem byli miłośnicy komunikacji z Kieleckiego Portalu Komunikacyjnego. Takie rozkłady są już np. w autobusach kursujących po Warszawie. Każdy przystanek na danej trasie to oddzielny "koralik". Dzięki temu np. łatwo można policzyć, na którym mamy wysiąść. Ale wykonanie się przeciągnęło. Najpierw obie instytucje nie mogły się dogadać, kto ma tablice fizycznie zrobić, a potem ZTM nowelizował nazwy przystanków.
W zeszłym tygodniu 70 tablic wreszcie trafiło do MPK. - Jeździły jeden dzień i musieliśmy je zdjąć. Mieliśmy sporo sygnałów, że czcionka jest za mała. Poza tym są błędy merytoryczne, bo np. zaznaczono ul. Częstochowską jako dzielnicę Dąbrowa - mówi Elżbieta Śreniawska, prezes kieleckiego MPK.
Tablice w porównaniu z dotychczasowymi, wyglądają bardzo elegancko. Chociaż rzeczywiście czcionka na koralikach może wydawać się nieco za mała i trzeba stać dosyć blisko, żeby ją odczytać. Na rewersie, widocznym od zewnątrz autobusu, nazwy ulic są wydrukowane znacznie mniejszą czcionką niż na starych tablicach. Ale za to po raz pierwszy wymieniono wszystkie nazwy ulic przez którą biegnie dana linia. Całość uzupełnia szeroki pas z logo ZTM. - Ten pas jest zdecydowanie za duży. Można by go zmniejszyć i wtedy czcionka by się powiększyła - mówią zgodnie pracownicy MPK.
- Wiem, że jest błąd na tablicach jeden z linii, który trzeba będzie poprawić. Ale do nas nie dotarły żadne sygnały, że napisy są za małe. Były one przygotowane w oparciu o propozycję MPK i wiem, że nawiązują do szaty graficznej innych miast - wyjaśnia Zbigniew Michnicki z ZTM. Tłumaczy, że taką wielkość czcionki wybrano po porównaniu kilku projektów. - Wydaje się optymalna. Proszę pamiętać, że we wnętrzu autobusu i tak będzie ona czytana z dosyć bliska. A od zewnątrz też jest wystarczająca - uważa Michnicki. Zapowiada, że ZTM tablic nie zmieni. - MPK powinno pojeździć z tymi tablicami nieco dłużej, a nie jeden niecały dzień. I dopiero poczekać na opinie pasażerów. Bo w takich sytuacjach są one zawsze podzielone - podkreśla Michnicki.
Pracownicy ZTM spekulują, że MPK tak naprawdę może przeszkadzać logo ZTM, czyli instytucji nadzorującej ich pracę. - To nieprawda. Bardziej od loga widoczny jest pas ozdobny. Po jego zmniejszeniu, można byłoby powiększyć czcionkę - odpowiada prezes Śreniawska.
Dla "Gazety"
Jerzy Stradomski
Kielecki Portal Komunikacyjny
Moim zdaniem czcionka na tablicy wewnętrznej ma dobry wymiar, porównywalny z innymi miastami. Na części widocznej od zewnątrz mogłaby być większa. Też uważam, że pas ozdobny i logo ZTM mogłyby być mniejsze i nie zajmować 25 procent powierzchni. Sami kierowcy MPK też się nie do końca postąpili prawidłowo, bo widziałem jeden autobus, gdzie "koraliki" czyli część przeznaczona do wnętrza, była wystawiona na zewnątrz. W takiej sytuacji trudno, żeby pasażerowie nie narzekali.
Kielce- Tu jest moje miejsce! Tu sie urodziłem i tu zakończyć żywot swój pragnę!


-
redoxygene
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 781
- Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36
O nie, nie, temat koralikow zostal poruszony juz na jednym z pierwszych spotkan z dyrektorem Sosnowskim na dlugo przed tym jak sie pojawiles. Za to na pewno przyczyniles sie do tego, ze mozna bylo ruszyc z realizacja. Jednoczesnie nie zgodze sie z zarzutem, ze tablice sa nieczytelne i nie "wyszla oprawa graficzna milosnikom", bo zrealizowana wersja w stosunku do przedstawionych koncepcji rozni sie najwazniejszymi elementami wplywajacymi na czytelnosc.
-
redoxygene
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 781
- Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36
Owszem i zostal odstawiony do lamusa. Poruszaliscie wiele spraw z czego praktycznie nic nie wyszlo, co bylo zwiazane z, nazwijmy to, swieza mysla. Ja robilem to, co uwazalem za sluszne i z pewnoscia nie sugerowalem sie tym, co gdzies i kiedys proponowaliscie. Znajac zycie, to proponowaliscie setki rzeczy i kazda czyjas inicjatywe mozecie podciagnac pod "swoja", bo "kiedys rozmawialiscie z dyrektorem na spotkaniu". Nie zmienia to w zaden sposob faktu, ze jesli ktos doprowadzil do realizacji czegos, z WLASNEJ inicjatywy i wlasnym wydreptaniem sprawy, to glupio tak troche jak mowisz, ze to Wasza inicjatywa, bo X lat temu to samo proponowaliscie i nawet zrobiles przykladowe tablice, ktore wyladowaly za szafa.Autor pisze:O nie, nie, temat koralikow zostal poruszony juz na jednym z pierwszych spotkan z dyrektorem Sosnowskim na dlugo przed tym jak sie pojawiles. Za to na pewno przyczyniles sie do tego, ze mozna bylo ruszyc z realizacja.
Doskonale wiesz, ze calosc mysli stworzenia spojnego systemu informacji zawierajacego nazwy przystankow do komunikatow i tablic trasowych wraz z tablicami i nalepkami na przystanki z jednoczesna zmiana stylu informowania pasazerow nie przyplynela do mnie z tego forum i portalu, a wszedzie mozesz mowic, ze to Ty i KPK, bo to w koncu proponowales. Ojcostwo swoich pomyslow, ktore wylazilem i uargumentowalem betonowi moge oddac komus innemu, jesli sluzy to dobru sprawy, ale nie rob sobie jaj i nie mow, ze to z inicjatywy KPK, bo inicjatywa KPK do tej pory stoi za ktoras z szaf!
Mi nie chodzilo o to, ze Wam nie wyszlo, tylko, ze ZTMowi nie wyszlo, a Wy sie staraliscie, aby bylo inaczej. Nie mowie, ze sa nieczytelne, tylko, ze jesli sie dysponuje wieksza powierzchnia niz ta w Radomiu to lepiej mozna bylo ja wykorzystac niz na zolty pasek. Poza tym pozostaje podstawowa kwestia, czyli to, ze sa jednokierunkowe, a co za tym idzie - do wyrzucenia.Autor pisze: Jednoczesnie nie zgodze sie z zarzutem, ze tablice sa nieczytelne i nie "wyszla oprawa graficzna milosnikom", bo zrealizowana wersja w stosunku do przedstawionych koncepcji rozni sie najwazniejszymi elementami wplywajacymi na czytelnosc.
A wystarczylo powiedziec, ze to przy wspolpracy KPK...
- MadMike
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1127
- Rejestracja: 2 kwietnia 2007, o 13:09
- Lokalizacja: Kielce/Warszawa
Inicjator, to coś lub ktoś, kto zapoczątkował pewien proces... Był pierwszy... Więc nie wiem po co ta dyskusja. To, że ktoś przyczynił się w ZTM do realizacji tematu (i chwała mu za to), nie znaczy że ZTM był inicjatorem... To, że pomysł KPK trafił do szuflady na jakiś czas to właśnie wina ZTM, wiec tym bardziej nie wiem po co dyskusja o przyznawaniu im inicjatywy. (...) ... Skoro takie kwestie stanowią problem.
Jeżeli ktoś ma wiedzę na temat dokładnych wymiarów tablicy, wraz z wymaganym obramowaniem, niech napisze... Może skrobnę coś w wolnej chwili...
Część postu usunięta na podstawie punktu 6 i 7 Regulaminu. - Moderator-pk5
Jeżeli ktoś ma wiedzę na temat dokładnych wymiarów tablicy, wraz z wymaganym obramowaniem, niech napisze... Może skrobnę coś w wolnej chwili...
Część postu usunięta na podstawie punktu 6 i 7 Regulaminu. - Moderator-pk5
Wymyśliłem sobie przykład:
Pan X chce otworzyć sklep z ciastkami, ale mu nie wyszło.
Pan Y 3 lata później otwiera delikatesy, w których znalazł się także dział z ciastkami.
Na podstawie przedstawionej wcześniej argumentacji wynika, że powstanie działu z ciastkami w delikatesach pana Y zainicjował pan X.
Nie ma nic dziwnego w tym, że dwie oddzielne inicjatywy mają różnych pomysłodawców i drugi nie zgadza się na to, aby pierwszy przypisywał sobie jego "dziecko". Nie ważne jest czyja to wina, że za pierwszym razem ZTM nie przyjął pomysłu. Można przecież uznać, że nie widziano takiej potrzeby, można też uznać, że pomysłodawcy przedstawiając swoje pomysły nie mmieli umiejętności skutecznego "sprzedawania" ich. Patrząc na dotychczasową działalność wydaje się, że ten drugi wniosek jest prawidłowy. A trochę akurat o tej konkretnej sprawie wiem ze źródła. Nie można lansować się przypisując sobie nieswoje zasługi. W końcu z tego artykułu wynika, że gdyby nie inicjatywa tablicowa KPK, to tablice by nie istniały, a jest to błędny wniosek.
Wina ZTM jest także widoczna, bo nie umieją się lub im się nie chce wsłuchiwać w głos społeczeństwa, a dopiero robią coś, jak im ich pracownik to uświadomi.
A w ogóle, to ambicją niektórych jest pisać tam, gdzie nigdy nie pisali, aby zadośćuczynić swojej urazie wobec redoxa, nie wiedząc jak sprawa wygląda naprawdę.
Pan X chce otworzyć sklep z ciastkami, ale mu nie wyszło.
Pan Y 3 lata później otwiera delikatesy, w których znalazł się także dział z ciastkami.
Na podstawie przedstawionej wcześniej argumentacji wynika, że powstanie działu z ciastkami w delikatesach pana Y zainicjował pan X.
Nie ma nic dziwnego w tym, że dwie oddzielne inicjatywy mają różnych pomysłodawców i drugi nie zgadza się na to, aby pierwszy przypisywał sobie jego "dziecko". Nie ważne jest czyja to wina, że za pierwszym razem ZTM nie przyjął pomysłu. Można przecież uznać, że nie widziano takiej potrzeby, można też uznać, że pomysłodawcy przedstawiając swoje pomysły nie mmieli umiejętności skutecznego "sprzedawania" ich. Patrząc na dotychczasową działalność wydaje się, że ten drugi wniosek jest prawidłowy. A trochę akurat o tej konkretnej sprawie wiem ze źródła. Nie można lansować się przypisując sobie nieswoje zasługi. W końcu z tego artykułu wynika, że gdyby nie inicjatywa tablicowa KPK, to tablice by nie istniały, a jest to błędny wniosek.
Wina ZTM jest także widoczna, bo nie umieją się lub im się nie chce wsłuchiwać w głos społeczeństwa, a dopiero robią coś, jak im ich pracownik to uświadomi.
A w ogóle, to ambicją niektórych jest pisać tam, gdzie nigdy nie pisali, aby zadośćuczynić swojej urazie wobec redoxa, nie wiedząc jak sprawa wygląda naprawdę.
-
redoxygene
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 781
- Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36
No to wtedy cała zasługa leży po stronie Pana XAutor pisze:A ja sobie wymyslilem, ze Pan Y stara sie otworzyc delikatesy, ale nie moze, bo nie ma ostatecznej decyzji urzedu, ktory moze na to zezwolic, a Pan X chodzi od czasu do czasu i argumentuje, ze warto dac mu zgode.
Ale... słówko do redoxygene: Nie kłóćmy się o pierwszeństwo, bowiem powinieneś się przyzwyczaić do rożnych takich sytuacji. Patrzysz na ludzi zbyt idealistycznie