Przystanki
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
-
redoxygene
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 781
- Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36
O ile w przypadku petli czy minidworcow mozna mowic o rozwoju komunikacji, a tyle w kwestii zatok pasuje tu bardziej stwierdzenie - zwijanie komunikacji poprzez ulatwianie zycia kierowcom zjednoczesnym utrudnianiem pasazerom.Echo Dnia pisze:zatok autobusowych w ramach projektu "Rozwój systemu komunikacji publicznej w Kieleckim Obszarze Metropolitalnym”
Oczywiscie nie komentuje lokalizacji tego na Slichowicach...
-
redoxygene
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 781
- Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36
^^ Wydaje mi sie, ze wiedza w tym temacie jest wyjatkowo latwo dostepna w internecie, ale skoro nie chce Ci sie szukac, to:
-zatoka powoduje wydluzanie czasu jazdy poprzez koniecznosc wlaczania sie do ruchu
-zatoka uniemozliwia zastosowanie wyzszych peronow, gdyz autobus nie jest w stanie podjechac rowno do krawedzi tak, jak w przypadku przystanku w jezdni
-ulatwienia dla kierowcow to uplynnienie ich jazdy (co nawet jest napisane w artykule), a co za tym idzie - przyspieszenie.
Jesli komunikacja jest konkurencja dla samochodow, to chyba oczywiste, ze ulatwianie jednym jazdy powoduje pogarszanie drugim. Co za tym idzie, to jest logiczne, ze nie ma tu mowy o rozwoju komunikacji, tylko jest mowa o rozwoju motoryzacji indywidualnej.
-zatoka powoduje wydluzanie czasu jazdy poprzez koniecznosc wlaczania sie do ruchu
-zatoka uniemozliwia zastosowanie wyzszych peronow, gdyz autobus nie jest w stanie podjechac rowno do krawedzi tak, jak w przypadku przystanku w jezdni
-ulatwienia dla kierowcow to uplynnienie ich jazdy (co nawet jest napisane w artykule), a co za tym idzie - przyspieszenie.
Jesli komunikacja jest konkurencja dla samochodow, to chyba oczywiste, ze ulatwianie jednym jazdy powoduje pogarszanie drugim. Co za tym idzie, to jest logiczne, ze nie ma tu mowy o rozwoju komunikacji, tylko jest mowa o rozwoju motoryzacji indywidualnej.
Ostatnio zmieniony 30 grudnia 2009, o 10:48 przez redoxygene, łącznie zmieniany 1 raz.
-
redoxygene
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 781
- Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36
^^ Od tego jest odpowiednie ukladanie rozkladow, poza tym jest takze odpowiednie projektowanie - zatrzymanie na szerszych pasach ruchu tak, aby autobus nie musial wlaczac sie do ruchu (w przypadku starych ulic z szerszymi nic obecne pasy), a samochod mogl go ominac, albo wydzielenie miejsca zatrzymania z jezdni z wytyczeniem pasa obok, ew. przewezenie jezdni w miejscu przystanku:

Zyjemy w XXI wieku i rozwiazania stosowane od kilkudziesieciu lat w innych panstwa, to nic nadzwyczajnego.

Zyjemy w XXI wieku i rozwiazania stosowane od kilkudziesieciu lat w innych panstwa, to nic nadzwyczajnego.
No tak, dyskutujcie bez przejrzenia projekow. Na Okrzei, gdzie ulica jest wystarczajaco szeroka zatoka bedzie wytyczona na ulicy i bedzie miala nawierzchnie brukowa. Musze sciagnac pozostale projekty i zobaczyc efekty prac projektantow. Pewnie na Domaszowskiej i Zagorskiej bedzie to rozbudowa, ale na Krakowskiej juz nie ma takiej potrzeby.
Aby ominąć włączanie się do ruchu przystanek musiał by się znajdować na bus pasie. Z przystanka, który pokazałeś na zdjęciu również trzeba się włączyć do ruchu no chyba, że tam obowiązuje zasada prawej ręki.redoxygene pisze: -zatoka powoduje wydluzanie czasu jazdy poprzez koniecznosc wlaczania sie do ruchu
Myślę, że na wielu zatokach już istniejących nie było by problemu, chyba, że podjeżdża kilka autobusów na raz ale tak jak piszesz od tego jest odpowiednie układanie rozkładów.redoxygene pisze:
-zatoka uniemozliwia zastosowanie wyzszych peronow, gdyz autobus nie jest w stanie podjechac rowno do krawedzi tak, jak w przypadku przystanku w jezdni.
To jasne, tylko nie sprecyzowałeś wcześniej, o których kierowców chodzi bo z kontekstu wynikało, że masz na myśli kierowców autobusów.redoxygene pisze:
-ulatwienia dla kierowcow to uplynnienie ich jazdy (co nawet jest napisane w artykule), a co za tym idzie - przyspieszenie.
Czyli autobusy mają być takimi ruchomymi progami spowalniającymi?
Tak jak pisze Autor nie znamy projektu a już go krutykujemy.
Nieprawda, wystarczy znak P-17.ice pisze:Aby ominąć włączanie się do ruchu przystanek musiał by się znajdować na bus pasie.
Co nie jest argumentem aby nowe zatoki budować:)ice pisze:Myślę, że na wielu zatokach już istniejących nie było by problemu, chyba, że podjeżdża kilka autobusów na raz ale tak jak piszesz od tego jest odpowiednie układanie rozkładów.
Owszem.ice pisze:Czyli autobusy mają być takimi ruchomymi progami spowalniającymi?
Mniejsza prędkość = większe bezpieczeństwo, no i mniej spalin i mniej hałasu przy okazji.
Polecam w tej kwestii nr 10 biuletynu "Zielone Światło". Stosowny artykuł Wojciecha Szymalskiego i Aleksandra Buczyńskiego pt. Brak zatoki elementem uspokojenia ruchu znajdziecie na str. 6
http://czt.zm.org.pl/download/czt/zielo ... tlo-10.pdf
Tym, którym się nie chce najważniejszy cytat "Brak zatoki jest zatem formą uprzywilejowania autobusu w ruchu miejskim,"
krytykujemy idee zatok ogólnie, przynajmniej ja tak zrozumiałem.ice pisze:Tak jak pisze Autor nie znamy projektu a już go krutykujemy.
Znak P17 nie nakazuje ustapić pierszeństwa pojazdom komunikacji miejskiej także nie ułatwi on włączenia się do ruchu.
Poza tym takie znaki stosuje się przede wszystkim w przypadkach gdzie nie ma zatok i autobus zatrzymuje się na ulicy i nie ma potrzeby włączać się do ruchu.
Z tymi spalinami i hałasem można by dyskutować.
Poza tym takie znaki stosuje się przede wszystkim w przypadkach gdzie nie ma zatok i autobus zatrzymuje się na ulicy i nie ma potrzeby włączać się do ruchu.
Z tymi spalinami i hałasem można by dyskutować.
No i sam sobie odpowiedziałeś. Brak zatoki, p-17 - i komunikacja nie musi się właczac do ruchu, bo już w nim jest. I teraz nie rozumiem czego chcesz dowieśćice pisze:Znak P17 nie nakazuje ustapić pierszeństwa pojazdom komunikacji miejskiej także nie ułatwi on włączenia się do ruchu.
Poza tym takie znaki stosuje się w przypadkach gdzie nie ma zatok i autobus zatrzymuje się na ulicy i nie ma potrzeby włączać się do ruchu.
Dyskutuj z oficjalnymi badaniami i opracowaniami m.in. KE, i przede wszystkim z faktami, a nie ze mnąice pisze: Z tymi spalinami i hałasem można by dyskutować.
Trochę ja o gruszce Ty o pietruszce.
Ja nie twierdzę, że znak P17 jest złym rozwiązaniem wręcz przeciwnie.
Ogólnie dyskutujemy o zatokach, które będą budowane w ramach projektu "Rozwój systemu komunikacji publicznej w Kieleckim Obszarze Metropolitalnym” przez co wywiązała się krytyka zatok autobusowych.
Poczekajmy na realizację i wtedy się przekonamy czy będzie to utrudnienie dla pasażerów itp.
Ja nie twierdzę, że znak P17 jest złym rozwiązaniem wręcz przeciwnie.
Ogólnie dyskutujemy o zatokach, które będą budowane w ramach projektu "Rozwój systemu komunikacji publicznej w Kieleckim Obszarze Metropolitalnym” przez co wywiązała się krytyka zatok autobusowych.
Poczekajmy na realizację i wtedy się przekonamy czy będzie to utrudnienie dla pasażerów itp.