Tabor MPK oraz KASP Kielce w sieci ZTM (#001-951)
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
- krzysiu1493
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1104
- Rejestracja: 25 marca 2008, o 17:35
- Lokalizacja: Kielce Uroczysko
-
redoxygene
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 781
- Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36
- krzysiu1493
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1104
- Rejestracja: 25 marca 2008, o 17:35
- Lokalizacja: Kielce Uroczysko
źródłoRadio Kielce pisze:Kierowcy MPK Kielce boją się chuliganów. Policja bezradna?
Kierowcy kieleckiego MPK skarżą się, że ich praca staje się coraz bardziej niebezpieczna, a autobusy nie są przez szanowane przez pasażerów. Według nich zatarł się szacunek do zawodu, który wykonują. Oni sami są napadani przez chuliganów i wyzywani, a autobusy regularnie demolowane. Szkody liczone są w tysiącach złotych.
W obawie o swoje życie kierowcy kieleckiego MPK boją się oficjalnie mówić o wandalach, chuliganach i ich zachowaniu - dlatego ich głos został zmieniony.
Wczoraj chuligani zdemolowali autobus stojący na pętli w Bęczkowie. Natomiast grupa młodych osób na osiedlu Podkarczówka w Kielcach wyładowała złość, wybijając w autobusie szyby. Dziś, pasażer, który nie zdążył wsiąść do autobusu, skopał pojazd stojący na skrzyżowaniu.
Kierowcy twierdzą, że policja bardzo rzadko pojawia się w autobusach i na pętlach autobusowych. Przez to chuligani czują się bezkarni.
Władysław Wotliński, z zarządu kieleckiego MPK przyznaje, że z szybkością reakcji policji bywa różnie. Aby zapewnić pełne bezpieczeństwo kierowców i pasażerów firma zdecydowała się an wynajęcie firmy ochroniarskiej.
Niedawno jeden z autobusów miał godzinne opóźnienie, bo czekał na przyjazd patrolu, który miał zabrać z autobusu nietrzeźwą osobę. Tymczasem według policji wszystko jest w porządku. - Policjanci na takie wezwania reagują - twierdzi Grzegorz Dudek z zespołu prasowego świętokrzyskiej policji.
Najczęstsze efekty wandalizmu w autobusach, to porysowane, bądź wybite szyby, wypalone dziury w siedzeniach, pourywane kasowniki, skradzione młotki służące do wybicia szyby w razie niebezpieczeństwa.
Konrad Trela - Radio Kielce
konrad.trela@radio.kielce.p
Musi się zmienić mentalność ludzi żeby reagowali, uczciwi pasażerowie na te akty wandalizmu; a niestety często jest tak że odwracają głowę a to przecież nasze dla nas mieszkańców autobusy
Poza tym policja mogłaby zwiększyc częstotliwość cywilnych patroli (co za problem żeby dwóch policjantów po cywilnemu wsiadło i jak zobaczą takiego delikwenta rysującego szyby to obciążyć go kosztami wymiany wszystkich porysowanych szyb w tym autobusie)
- Robert-Kowal
- Posty: 152
- Rejestracja: 28 listopada 2009, o 18:16
- Lokalizacja: Jędrzejów/Kielce
- Kontakt:
- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie
We czwartek jechał przede mną po Jędrzejowie. Zewnętrzne wyświetlacze wyłączone, wewnętrzny działał, wyświetlane były imieniny. Dziwne to dla mnie, że MPK nie wymontował wyświetlaczy i sterownika i nie zamontował choćby do któregoś MANa (w którym wielki przedni wyświetlacz dałoby się uruchomić).
Sorry, takiego mamy prezydenta...
-
czorny
- krzysiu1493
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1104
- Rejestracja: 25 marca 2008, o 17:35
- Lokalizacja: Kielce Uroczysko
- krzysiu1493
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1104
- Rejestracja: 25 marca 2008, o 17:35
- Lokalizacja: Kielce Uroczysko
Czy nowe rondo w Kielcach nie jest czasem fuszerką? (video)
Jarosław SKRZYDŁO skrzydlo@echodnia.eu
Budowane, nowe rondo u zbiegu ulic Warszawskiej i Sikorskiego w Kielcach wzbudza wiele kontrowersji. Problem z przejazdem przez nie mają większe pojazdy - ciężarówki i autobusy. Drogowcy twierdzą, że projekt jest zgodny ze sztuką, ale…
"Duże, ciężarowe auto, czy autobus nie mieści się w rondzie. Zwężono w tym newralgicznym punkcie dwupasmową jezdnię do jednego pasa budując na nim jeszcze krawężniki - co przy ulicy wylotowej w kierunku na Radom, Warszawę jest nie do zaakceptowania” - pisze nasz czytelnik.
Rzeczywiście autobusy przejeżdżające przez rondo najeżdżają na wyspę centralną skrzyżowania. Bardzo ciasny jest skręt z ulicy Warszawskiej w Sikorskiego, zwłaszcza dla większych pojazdów. Manewrowanie utrudniają też wysoko osadzone krawężniki. Monit z uwagami na temat ronda wysłał już do Miejskiego Zarządu Dróg Zarząd Transportu Miejskiego.
PROJEKT JEST W PORZĄDKU
- Projekt ronda jest zgodny ze sztuką i zasadami. Z doświadczenia wiemy, że nowe rozwiązania komunikacyjne mogą sprawiać trudności użytkownikom - mówi Piotr Wójcik, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach. - Podobne uwagi jak obecnie odbieraliśmy po tym, jak oddano do użytku rondo na węźle Radomska, wtedy też były sugestie, że jest za ciasne. Jednak okazało się, że wszystko jest w porządku. Jeśli chodzi o rondo na Warszawskiej to zamierzamy po świętach przeprowadzić wizję lokalną. Poprosimy doświadczonego kierowcę, by kilkakrotnie przejechał autobusem przez skrzyżowanie, będziemy obserwować, jak się zachowa pojazd - wyjaśnia dyrektor Wójcik.
BĘDĄ KOREKTY
- Dziś mogę powiedzieć, że na pewno zostaną obniżone krawężniki przy azylu dla pieszych na ulicy Sikorskiego, bo kierowcy autobusów boją się, że przy wjeździe zahaczą o nie przodem pojazdu. Jeśli będzie potrzeba wprowadzenia kolejnych korekt i będzie taka możliwość, to na pewno je wykonamy - zapewnia Piotr Wójcik.
Ciasne rondo, wysokie krawężniki, to nie jedyne mankamenty. O tym, że jezdnia ulicy Warszawskiej zwęża się do jednego pasa, nie informuje wcześniej kierowców żadne oznakowanie.
ŹRÓDŁO
Jarosław SKRZYDŁO skrzydlo@echodnia.eu
Budowane, nowe rondo u zbiegu ulic Warszawskiej i Sikorskiego w Kielcach wzbudza wiele kontrowersji. Problem z przejazdem przez nie mają większe pojazdy - ciężarówki i autobusy. Drogowcy twierdzą, że projekt jest zgodny ze sztuką, ale…
"Duże, ciężarowe auto, czy autobus nie mieści się w rondzie. Zwężono w tym newralgicznym punkcie dwupasmową jezdnię do jednego pasa budując na nim jeszcze krawężniki - co przy ulicy wylotowej w kierunku na Radom, Warszawę jest nie do zaakceptowania” - pisze nasz czytelnik.
Rzeczywiście autobusy przejeżdżające przez rondo najeżdżają na wyspę centralną skrzyżowania. Bardzo ciasny jest skręt z ulicy Warszawskiej w Sikorskiego, zwłaszcza dla większych pojazdów. Manewrowanie utrudniają też wysoko osadzone krawężniki. Monit z uwagami na temat ronda wysłał już do Miejskiego Zarządu Dróg Zarząd Transportu Miejskiego.
PROJEKT JEST W PORZĄDKU
- Projekt ronda jest zgodny ze sztuką i zasadami. Z doświadczenia wiemy, że nowe rozwiązania komunikacyjne mogą sprawiać trudności użytkownikom - mówi Piotr Wójcik, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach. - Podobne uwagi jak obecnie odbieraliśmy po tym, jak oddano do użytku rondo na węźle Radomska, wtedy też były sugestie, że jest za ciasne. Jednak okazało się, że wszystko jest w porządku. Jeśli chodzi o rondo na Warszawskiej to zamierzamy po świętach przeprowadzić wizję lokalną. Poprosimy doświadczonego kierowcę, by kilkakrotnie przejechał autobusem przez skrzyżowanie, będziemy obserwować, jak się zachowa pojazd - wyjaśnia dyrektor Wójcik.
BĘDĄ KOREKTY
- Dziś mogę powiedzieć, że na pewno zostaną obniżone krawężniki przy azylu dla pieszych na ulicy Sikorskiego, bo kierowcy autobusów boją się, że przy wjeździe zahaczą o nie przodem pojazdu. Jeśli będzie potrzeba wprowadzenia kolejnych korekt i będzie taka możliwość, to na pewno je wykonamy - zapewnia Piotr Wójcik.
Ciasne rondo, wysokie krawężniki, to nie jedyne mankamenty. O tym, że jezdnia ulicy Warszawskiej zwęża się do jednego pasa, nie informuje wcześniej kierowców żadne oznakowanie.
ŹRÓDŁO
-
czorny