Przepraszam za odejście od tematu, ale przypomniało mi się jaką ciekawą sytuację widziałem raz na skrzyżowaniu Warszawskiej z Jesionową.
Z góry, od strony Uroczyska, jechał nowy fajny audi a4, przejechał na zielonym. Z Jesionowej w prawo skręcał jakiś zdezelowany VW, który zajechał ewidentnie drogę audi. Kierowca audi się wkurzył i strąbił go tak, że całą ulicę na nogach postawił

Na to kierowca VW nie pozostał dłużny i gwałtownie zahamował, za nim audi też zdołał się zatrzymać. A wtedy co? Kierowca VW wrzucił wsteczny i wjechał w maskę audi

Potem oczywiście próbował wmówić, że to audi w niego wjechał, ale w kilka osób poczekaliśmy i poświadczyliśmy jak było naprawdę i facet się przyznał
