Post
autor: BRS » 9 listopada 2009, o 09:09
Nowy Bogdan w MPK. Na razie tylko na testy
marc2009-11-09, ostatnia aktualizacja 2009-11-08 19:34
- Byłem przeciwny tym testom. Zaraz się pojawią jakieś złośliwe komentarze - mówi Bogdan Latosiński, szef "Solidarności" w kieleckim MPK, o najnowszym nabytku firmy. Też Bogdanie. Będziemy go testować od poniedziałku - informuje Elżbieta Śreniawska, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Kielcach. - Autobus Bogdan A 601 oczywiście - dodaje.
To niskopodłogowy wóz produkowany na Ukrainie na podwoziu japońskiej firmy Isuzu. Wczoraj autobus przyjechał do Kielc i w tym tygodniu wyjedzie na trasę. - Jesteśmy ciekawi, jak się sprawdzi, bo jego cena jest bardzo atrakcyjna - podkreśla prezes Śreniawska. To nie pierwszy kontakt z ukraińską technologią. Od dwóch lat Kieleckie Autobusy Spółka Pracownicza, właściciel MPK, używają czterech LAZ-ów wyprodukowanych we Lwowie.Ukraiński Bogdan to jeden z autobusów przysłanych do Kielc na testy w zamian za partię trzech solarisów wypożyczonych przez MPK na Śląsk. Na testach są jeszcze mercedes i irisbus.
Żaden autobus nie budził dotąd takich emocji i nie miał tak trudnych początków kariery, jak Bogdan.
- Od początku byłem przeciwny tym testom, bo zaraz pojawią się jakieś złośliwe komentarze i podejrzenia. A to przecież zwykły przypadek, że autobus ma taką nazwę - mówi Bogdan Latosiński, szef zakładowej "S", członek rady nadzorczej MPK i rady nadzorczej KASP. Ale mimo to nie zażądał rezygnacji z testów. Tłumaczy, że przedsiębiorstwo powinno sprawdzać możliwie dużo typów autobusów. - Sprawę obróciłem w żart, bo tak naprawdę chodzi o wybór jak najlepszej oferty dla pasażerów. Na pewno jednak ten autobus z racji nazwy nie może liczyć na jakieś preferencyjne traktowanie - podkreśla Latosiński. I dodaje ze śmiechem: - Chociaż oczywiście chciałbym, żeby wypadł jak najlepiej.
To niejedyny autobus, który ostatnio dotarł do Kielc. Kilka dni temu przyholowano z Lublina Jelcza "ogórka" z 1972 roku. Po renowacji ma być wynajmowany do obsługi różnych imprez. - Prace wkrótce się rozpoczną. Tym bardziej że pasjonaci, którzy go nam sprzedali, zgromadzili sporo oryginalnych części w świetnym stanie - mówi prezes Śreniawska.
ŻRÓDŁO:Gazeta Wyborcza
Widziałem go dziś na Paderewskiego ale niewidziałem lini.
Tu się urodziłem i umrzeć bym chciał tu.