Kielce - Plany i przyszłość na drogach (ogólnie)
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1, MeehoweCK, Masmix
Nie napisałem, że miodzio. Mi mijające mnie tiry nie przeszkadzają, wręcz przeciwnie- taki tir zasysa za soba powietrze i łatwiej się jedzie, hehe. Samochody mi też nie przeszkadzają- jak mnie draśnie, to on będzie siedział nie ja
Ale tak samo jak ja jeżdzę ostro, mozna też jeździć spokojnie i lajtowo- kwestia podejścia. Wg mnie nie ma strasznego bólu, ale jak ktoś jest na ,,nie" to cóż...
-
redoxygene
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 781
- Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36
- Jezpir
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1130
- Rejestracja: 7 sierpnia 2007, o 14:24
- Lokalizacja: Kielce, KSM Nord
I będziesz miał satysfakcję z tego leżąc pod warstwą ziemi? Albo jadąc na wózku? Albo w najlepszym razie mając gips tu czy ówdzie? Pomyśl o tym. Ja oprócz tego mogę pozostawić jeszcze rodzinę. Bardzo zmienił mi się pogląd na pewne sprawy odkąd mam dziecko.suchy pisze:...- jak mnie draśnie, to on będzie siedział nie ja
Red - ale starać się trzeba.
Jeżpir
-
redoxygene
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 781
- Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36
Ale to nie zmienia faktu, ze tak sie nie da - bo nie da sie jednoczesnie robic dobrze pieszemu, rowerowi, komunikacji i samochodowi zwlaszcza. Sa pewne priorytety traktowania poszczegolnych grup w miastach. Przestrzen to nie worek bez dna - a kiedy sie ja tak traktuje miasto zaczyna sie odhumanizowywac i staje sie podobne do amerykanskich milionowych miast-wsi. Sa pewne priorytety w organizacji przestrzeni i trzeba je konsekwentnie realizowac. Nie moze byc tak, ze firma na zlecenie miasta przygotowuje kompleksowa koncepcje obslugi komunikacyjnej Kielc, a prezydent sobie wyznacza dookola srodmiescia 400 miejsc parkingowych, bo on wie lepiej i "chce pomoc". Nie moze byc tak, ze prezydent ustala dlugosc autobusu, ktory ma wjechac na Rynek, bo.... prezydent nie ma pojecia o tym.Jezpir pisze: Red - ale starać się trzeba.
Hehehe,Jezpir pisze:I będziesz miał satysfakcję z tego leżąc pod warstwą ziemi? Albo jadąc na wózku? Albo w najlepszym razie mając gips tu czy ówdzie? Pomyśl o tym. Ja oprócz tego mogę pozostawić jeszcze rodzinę. Bardzo zmienił mi się pogląd na pewne sprawy odkąd mam dziecko.suchy pisze:...- jak mnie draśnie, to on będzie siedział nie ja
Red - ale starać się trzeba.
Jezpir nie twierdzi, ze rower=samobojstwo, zwrocil tylko uwage na niepowazna logike "...- jak mnie draśnie, to on będzie siedział nie ja ". Wnioskowac mozna, ze jadac na rowerze czujesz sie jak pepek swiata i jesli TY jedziesz z przepisami, to na otoczenie mozesz nawet nie patrzec. Jak ktos sie zagapi i Cie rozjedzie (wiadome, ze szansa znikoma, ale zawsze istnieje), to siedzac potem na wózku i jedzac przez rurke bedziesz mial satysfakcje, ze to on jest winny, a nie Ty? Kubel zimnej wody polecam. Sam czesto jezdze rowerem po ulicach, ale jest to raczej jazda z przymusu, bo alternatywy w postaci sciezek nie ma. Dlaczego nie dazyc do poprawy tego stanu rzeczy? Poza tym porzuc wreszcie retoryke 'ja to, ja tamto, reszte mam w dupie bo mi jest dobrze', wez pod uwage, ze nie kazdy umie, nie lubi lub po prostu boi sie jazdy na rowerze i takiej osoby sie nie wysmiewa, tak jak to robisz, a bierze jej zdanie pod uwage i dopiero dalej dyskutuje.
Masz rację, dokładnie tak napisałem, bo o to mi chodziłoArturo pisze:TY jedziesz z przepisami, to na otoczenie mozesz nawet nie patrzec. .
Oj, może lepiej poczytaj dokładnie co ja napisałem Kolego a potem pisz i nie nadinterpretuj tego co napisałem:D
Jak bawie sie pol profesjonalne w mtb od kilku lat, jezdze z kolarzami - mlodymi czy starszymi, rozmawiam z ludzmi majacymi w zyciorysie sciganie sie w barwach klubowych z calej Polski, czy pomagam przy organizacji maratonow, tak nie spotkalem nikogo, kto wypowiadalby sie w takim tonie jak Ty, dla przypomnienia
traktuj to nie jako atak na siebie, a jako glos stojacego z boku, bezstronnego obserwatora wczesniejszej dyskusji 
Kazdy, czy mlodzik czy weteran ma pewien respekt i dystans do zachowania na drodze. Jadac nawet piknikowo w kilkuosobowej grupie zawsze trzymaja sie pewnych reguł i wyznaja zasade ograniczonego zaufania do samochodow. Jesli radosc Ci sprawia zasysanie powietrza przez tiry, to jedyna reakcja moze byc zdziwienie. Powiesz, ze sie uczepilem tego zdania, ale tym jednym zdaniem - swoista wizytowka, sprawiles, ze ciezko Cie traktowac powaznie w dyskusji zwiazanej z rowerami czy ruchem na miescie i nie ma znaczenia, ze dalej piszesz, ze nie jezdzisz bezmyslnie, to zdanie w moim odczuciu najbardziej kluje w oczy. Za tyle czasu co siedze i czytam forum, wiem, ze masz styl pisania z ironią, puszczaniem oczka czy na pograniczu prowokacji, ale czasem troche powagi nie zaszkodziMi mijające mnie tiry nie przeszkadzają, wręcz przeciwnie- taki tir zasysa za soba powietrze i łatwiej się jedzie, hehe. Samochody mi też nie przeszkadzają- jak mnie draśnie, to on będzie siedział nie ja
Protest w sprawie organizacji ruchu przy galerii Plaza Centers
Radio Kielce
Mieszkańcy ulicy Okrzei w Kielcach protestują przeciwko zaproponowanej przez miasto organizacji ruchu, która ma obowiązywać po wybudowaniu galerii Plaza Centers. W liście, który trafił do Radia Kielce piszą m.in., że zlokalizowanie przy ulicy Zagnańskiej inwestycji spowoduje zwiększenie natężenia ruchu.
Dodatkowo, stworzenie drogi wyjazdowej z galerii wzdłuż Silnicy spowoduje dodatkowo, że znajdujące się tam tereny zielone i rekreacyjne stracą na atrakcyjności. A tamtędy właśnie zostanie poprowadzony jeden z wyjazdów. Mieszkańcy mają nadzieję, że władze miasta po przeanalizowaniu ich protestu przygotują inne rozwiązania komunikacyjne.
Okazuje się jednak, że sprawa jest skomplikowana. Piotr Wójcik, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg, informuje, że nad projektem prace trwały od kilku miesięcy. Propozycja MZD i tak jest kompromisem. W związku z przebudową ulicy Jesionowej, która będzie miała status drogi ekspresowej, nie ma możliwości dodatkowego obciążania jej zjazdami.
Piotr Wójcik mówi, że protestujący muszą oswoić się z myślą, iż mieszkają w mieście i dlatego powinni liczyć się z konsekwencjami powstawania kolejnych inwestycji. Jest mało prawdopodobne, że ich protest zostanie uwzględniony.
Mieszkańcy ulicy Okrzei w Kielcach protestują przeciwko zaproponowanej przez miasto organizacji ruchu, która ma obowiązywać po wybudowaniu galerii Plaza Centers. W liście, który trafił do Radia Kielce piszą m.in., że zlokalizowanie przy ulicy Zagnańskiej inwestycji spowoduje zwiększenie natężenia ruchu.
Dodatkowo, stworzenie drogi wyjazdowej z galerii wzdłuż Silnicy spowoduje dodatkowo, że znajdujące się tam tereny zielone i rekreacyjne stracą na atrakcyjności. A tamtędy właśnie zostanie poprowadzony jeden z wyjazdów. Mieszkańcy mają nadzieję, że władze miasta po przeanalizowaniu ich protestu przygotują inne rozwiązania komunikacyjne.
Okazuje się jednak, że sprawa jest skomplikowana. Piotr Wójcik, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg, informuje, że nad projektem prace trwały od kilku miesięcy. Propozycja MZD i tak jest kompromisem. W związku z przebudową ulicy Jesionowej, która będzie miała status drogi ekspresowej, nie ma możliwości dodatkowego obciążania jej zjazdami.
Piotr Wójcik mówi, że protestujący muszą oswoić się z myślą, iż mieszkają w mieście i dlatego powinni liczyć się z konsekwencjami powstawania kolejnych inwestycji. Jest mało prawdopodobne, że ich protest zostanie uwzględniony.
- Jezpir
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1130
- Rejestracja: 7 sierpnia 2007, o 14:24
- Lokalizacja: Kielce, KSM Nord
Wcale nie napisałem, że trzeba dobrze zrobić wszystkim użytkownikom drogi w jednym miejscu. Jest przestrzeń (jak np. ul. Sienkiewicza, Rynek, część Paderewskiego - ogólnie Śródmieście), gdzie priorytet powinien mieć pieszy, a dopiero potem rower, a samochód powinin zjawiać się sporadycznie. A nie jak na Sienkiewicza, gdzie jak komuś się zechce skrócić drogę to "robi monitoring". Patrol pieszy - jest takie pojęcie. Nawet Policja zna taki sposób. Jest znacznie skuteczniejszy, bo dokładniejszy (trwa dłużej). Ale... możnaby długo. Przy takich miejscach "dla pieszych" powinny być parkingi, dla osób które mieszkają na tyle daleko, że dojście do strefy "spacerowej" jest zbyt uciążliwe, a komunikacja miejska... to też temat rzeka. Komunikacja miejska będzie alternatywą (a nie koniecznością) wtedy, gdy będzie sprawna i tania (idealnie: darmowa). Należy ważyć cele, które zamierza się osiągnąć. Jeżeli chce się wyeliminować ruch z centrum miasta i jego bezpośrednich okolic (Kielce są trochę za małe), to można wprowadzić opłaty za wjazd, ograniczenia ruchu na dni parzyste i nieparzyste (np. samochody z rejestracją parzystą moga wjechać w dni parzyste itp.). Są to rozwiązania znane z miast europejskich (przynajmniej sam tego doświadczyłem w Niemczech). A można również zachęcić do korzystania z komunikacji ceną i szybkością dojazdu. Myślę, że wyraziłem się zrozumiale.redoxygene pisze:Ale to nie zmienia faktu, ze tak sie nie da - bo nie da sie jednoczesnie robic dobrze pieszemu, rowerowi, komunikacji i samochodowi zwlaszcza. Sa pewne priorytety traktowania poszczegolnych grup w miastach. Przestrzen to nie worek bez dna - a kiedy sie ja tak traktuje miasto zaczyna sie odhumanizowywac i staje sie podobne do amerykanskich milionowych miast-wsi. Sa pewne priorytety w organizacji przestrzeni i trzeba je konsekwentnie realizowac.
A są miejsca gdzie priorytet winien mieć samochód, np. ul. Warszawska, Solidarności, Sandomierska. Gdzie wyznaczone sa przejścia dla pieszych, światła i kładki, by zapewnić tymże pieszym choćby odrobinę bezpieczeństwa. Bo przejście dla pieszych nie tylko porządkuje ruch.
Zgadzam się, że tak być nie może, że jedna osoba wbrew opinii specjalistów "wie lepiej" i na siłę realizuje swoje pomysły. Parking przy UM, a dokładniej lokalizacji jest tu najjaskrawszym przykładem. Prezydent nie jest od tego, żeby znał się na wszystkim, ale od tego by potrafił zmobilizować "swoich" ludzi do pracy i realziacji pewnych wizji rozwoju miasta, ale jednocześnie powinien być otwarty na dyskusję, pomysły i opinie specjalistów i mieszkańców. A na razie w Kielcach to dyskusja włądz miasta ze społeczeństwem o strategii rozwoju miasta ma charakter w najlepszym razie "opinio-poznawczy" (żeby nie powiedzieć "działań pozorujących dialog"), a i tak robi się to co się zaplanowało. I to jest największa wada naszego Prezydenta.redoxygene pisze:Nie moze byc tak, ze firma na zlecenie miasta przygotowuje kompleksowa koncepcje obslugi komunikacyjnej Kielc, a prezydent sobie wyznacza dookola srodmiescia 400 miejsc parkingowych, bo on wie lepiej i "chce pomoc". Nie moze byc tak, ze prezydent ustala dlugosc autobusu, ktory ma wjechac na Rynek, bo.... prezydent nie ma pojecia o tym.
Arturo - dziękuję za wsparcie i zrozumienie.
Jeżpir
-
redoxygene
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 781
- Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36
Nie tylko WaszegoJezpir pisze:I to jest największa wada naszego Prezydenta.
- Jezpir
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1130
- Rejestracja: 7 sierpnia 2007, o 14:24
- Lokalizacja: Kielce, KSM Nord
Mnóstwo chętnych na "schetynówki"
122 wnioski o dofinansowanie budowy i remontów dróg gminnych oraz powiatowych wpłynęły do wojewody świętokrzyskiego. - Są bardzo dobrze przygotowane - mówi rzeczniczka Agata Wojda. Niestety, nie wszyscy dostaną pieniądze.
W ramach Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych Świętokrzyskie ma do wykorzystania nieco ponad 52,5 mln zł. Tymczasem do urzędu wpłynęły wnioski na łączną kwotę 120,5 mln zł. Oznacza to, że nie wszyscy otrzymają pieniądze.
- Powiaty mogły składać maksymalnie po dwa wnioski, gminy po jednym, ale składały więcej. Więc ta nadwyżka trafiła na listę rezerwową. Takich wniosków jest 14 i na początek pewnie one odpadną - mówi Agata Wojda, rzeczniczka wojewody.
Dodaje, że wybór będzie trudny, bo w tym roku wnioski są bardzo dobrze przygotowane. - Po ubiegłorocznym naborze pani wojewoda spotkała się z burmistrzami i wójtami, wskazując, że większe szanse mają wnioski, które wpływają na poprawę bezpieczeństwa i płynności ruchu, a także te, gdzie przynajmniej częściowo przygotowana jest dokumentacja - tłumaczy rzeczniczka
W ramach programu samorządu chciałyby wyremontować ponad 356 kilometrów dróg. Wiele z nich składa wnioski po raz kolejny. Tak jak Kielce, które w tym roku wyremontowały ulice Orzeszkowej i Jagiellońską. - Teraz staramy się o dotację na remont ul. 1 Maja na odcinku od Pawiej do Częstochowskiej. Dzięki temu po zakończeniu budowy wiaduktu Herbskiego znacząco poprawiłoby się w tej okolicy nie tylko bezpieczeństwo, ale też wygląd tej części miasta oraz ulicy Romualda - mówi Piotr Wójcik, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg.
Dodaje, że ten drugi wniosek wiąże się z przebudową skrzyżowania Sandomierska, IX Wieków Kielc. - Tu dokumentacja jest już gotowa - podkreśla Wójcik.
Gmina Miedziana Góra chce wyremontować drogę Maciejówka - Kostomłoty, Sandomierz wybudować ulice Asnyka, Reymonta i Frankowskiego, a Busko-Zdrój ulice Langiewicza i Szaniecką oraz drogi gminne Galów - Kopanina i Galów - Jata.
Teraz do końca października komisja powołana przez wojewodę oceni wnioski; ostatecznej weryfikacji dokona MSWiA. Inicjatywa stworzenia takiego sposobu pomocy gminom, które nie mogą liczyć na dofinansowanie unijne, a same nie mają wystarczających środków, wyszła od wicepremiera Grzegorza Schetyny, stąd drogi te popularnie nazywane są "schetynówkami". Inwestycja finansowana jest po połowie przez ministerstwo i gminę, ale ministerstwo dokłada nie więcej niż 3 mln zł.
W ubiegłym roku liczba wniosków była podobna - 118. Program potrwa do 2011 roku.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
Czy może ktoś wie, jak ma być przebudowane skrzyżowanie Sandomierska / IX Wieków Kielc? Pomijając fakt, że te ulice się nie krzyżują, ale rozumiem, że chodzi o skrzyżowanie IXWK/Solidarności/Sandomierska/Źródłowa, czyli to, którego remont skończył się rok temu.
122 wnioski o dofinansowanie budowy i remontów dróg gminnych oraz powiatowych wpłynęły do wojewody świętokrzyskiego. - Są bardzo dobrze przygotowane - mówi rzeczniczka Agata Wojda. Niestety, nie wszyscy dostaną pieniądze.
W ramach Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych Świętokrzyskie ma do wykorzystania nieco ponad 52,5 mln zł. Tymczasem do urzędu wpłynęły wnioski na łączną kwotę 120,5 mln zł. Oznacza to, że nie wszyscy otrzymają pieniądze.
- Powiaty mogły składać maksymalnie po dwa wnioski, gminy po jednym, ale składały więcej. Więc ta nadwyżka trafiła na listę rezerwową. Takich wniosków jest 14 i na początek pewnie one odpadną - mówi Agata Wojda, rzeczniczka wojewody.
Dodaje, że wybór będzie trudny, bo w tym roku wnioski są bardzo dobrze przygotowane. - Po ubiegłorocznym naborze pani wojewoda spotkała się z burmistrzami i wójtami, wskazując, że większe szanse mają wnioski, które wpływają na poprawę bezpieczeństwa i płynności ruchu, a także te, gdzie przynajmniej częściowo przygotowana jest dokumentacja - tłumaczy rzeczniczka
W ramach programu samorządu chciałyby wyremontować ponad 356 kilometrów dróg. Wiele z nich składa wnioski po raz kolejny. Tak jak Kielce, które w tym roku wyremontowały ulice Orzeszkowej i Jagiellońską. - Teraz staramy się o dotację na remont ul. 1 Maja na odcinku od Pawiej do Częstochowskiej. Dzięki temu po zakończeniu budowy wiaduktu Herbskiego znacząco poprawiłoby się w tej okolicy nie tylko bezpieczeństwo, ale też wygląd tej części miasta oraz ulicy Romualda - mówi Piotr Wójcik, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg.
Dodaje, że ten drugi wniosek wiąże się z przebudową skrzyżowania Sandomierska, IX Wieków Kielc. - Tu dokumentacja jest już gotowa - podkreśla Wójcik.
Gmina Miedziana Góra chce wyremontować drogę Maciejówka - Kostomłoty, Sandomierz wybudować ulice Asnyka, Reymonta i Frankowskiego, a Busko-Zdrój ulice Langiewicza i Szaniecką oraz drogi gminne Galów - Kopanina i Galów - Jata.
Teraz do końca października komisja powołana przez wojewodę oceni wnioski; ostatecznej weryfikacji dokona MSWiA. Inicjatywa stworzenia takiego sposobu pomocy gminom, które nie mogą liczyć na dofinansowanie unijne, a same nie mają wystarczających środków, wyszła od wicepremiera Grzegorza Schetyny, stąd drogi te popularnie nazywane są "schetynówkami". Inwestycja finansowana jest po połowie przez ministerstwo i gminę, ale ministerstwo dokłada nie więcej niż 3 mln zł.
W ubiegłym roku liczba wniosków była podobna - 118. Program potrwa do 2011 roku.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
Czy może ktoś wie, jak ma być przebudowane skrzyżowanie Sandomierska / IX Wieków Kielc? Pomijając fakt, że te ulice się nie krzyżują, ale rozumiem, że chodzi o skrzyżowanie IXWK/Solidarności/Sandomierska/Źródłowa, czyli to, którego remont skończył się rok temu.
Jeżpir