Promocja Kielc i regionu - realizacja
Moderatorzy: Autor, sueno, Daniel, Sirek1
-
Cyniczny Optymista
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 838
- Rejestracja: 28 lipca 2008, o 11:16
- Lokalizacja: Kielce
- Kontakt:
- kamilkw
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1458
- Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
- Lokalizacja: Morawica/Kielce

Kampania promocyjna województwa podziałała. Ruch turystyczny w świętokrzyskim jest większy
Kampania reklamowa – spoty w TVN, billboardy, portal turystyczny podziałały. – Ruch turystyczny jest większy - przyznają w Chęcinach czy Krzyżtoporze.
Potężna kampania promocyjna województwa, której hasło brzmi: Świętokrzyskie czaruje. Poleć na weekend, zaczęła się w czerwcu. - Filmik reklamujący największe atrakcje i portal świętokrzyskie.travel telewizja pokazała 114 razy – mówi Łukasz Wilczyński z Regionalnej Organizacji Turystycznej.- Reklamowały nas billboardy.
Duży, widoczny baner reklamowy pojawił się także w jednym z największych polskich portali internetowych. W sumie, w ciągu kilku dni, zobaczyło go około 6 mln osób. Ile zachęconych reklamą zajrzało nań?
- W trakcie trwania kampanii było to ponad 2 tysiące osób dziennie, teraz jest ich mniej, poniżej 1000 – mówi Grzegorz Szczęsny z Regionalnej Organizacji Turystycznej. Na turystycznym portalu znajdują się informacje o atrakcjach regionu, kalendarz imprez, baza noclegowa oraz multimedia.
Adres świętokrzyskie.travel najczęściej wpisywali w przeglądarce internauci z Warszawy, Katowic i Krakowa. Najpopularniejsze były strony z bazą noclegową oraz atrakcjami turystycznymi.
Czy to zainteresowanie przełożyło się na przyjazdy? - Myślę, że lipcowa pogoda nie zachęcała do wyjazdów, chociaż ja wszystkie weekendy spędziłem na kielecczyźnie – przyznaje Wilczyński, mieszkający na stałe w Krakowie.
Burmistrz Chęcin Robert Jaworski nie ma wątpliwości, że ruch w jego mieście jest większy niż zazwyczaj. – Turystów jest z pewnością więcej. Byłem zdumiony, gdy w niedzielę przy jaskini Piekło spotkałem około 50 osób. Więcej przyjezdnych widać w miasteczku i na zamku, ale czy to zasługa promocji województwa czy naszej własnej, tego nie powiem.
A turystów jest także więcej w reklamowanym w spotach Krzyżtoporze. – Rzeczywiście ruch jest większy – potwierdza Jolanta Łuba pracująca na zamku. – Przyjeżdżają nie tylko Polacy, ale także cudzoziemcy. Niektórzy mówią, że widzieli nasz zamek w telewizji.
Kampania ma mieć ciąg dalszy. Przewidywane są kolejne spoty reklamujące zimę w naszym regionie. – Wkrótce pojawią się też wersje obcojęzyczne portalu –dodaje Szczęsny. – Strony do wypełnienia własną treścią przekazaliśmy też 11 zainteresowanym powiatom (poza Skarżyskiem i Kazimierzą Wielką) i prawdopodobnie strony z Końskich, Buska Zdroju, Sandomierza podepniemy do naszej już w sierpniu.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /764694069
pletwa
-
Cyniczny Optymista
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 838
- Rejestracja: 28 lipca 2008, o 11:16
- Lokalizacja: Kielce
- Kontakt:
Ciekawy artykuł o stereotypowych 'łatkach' i wykorzystaniu ich do promocji: http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/ ... niacy.html
Kod: Zaznacz cały
Nie trzeba przewodnika Pascala, żeby wiedzieć, kto jest kim w Polsce. Poznaniacy to skąpcy, krakusi - centusie, kielczanie - scyzoryki, a warszawiacy - cwaniacy. Nikt nie wpadł na pomysł wykorzystania stereotypu świętej wojny między Warszawą a Krakowem. Wykorzystanie stereotypów to najtańsza promocja. Tymczasem miasta wolą pozostawać nijakie, tylko dlatego, by nie przyznać się do snobizmu czy wieśniactwa
(...)
Stolica Świętokrzyskiego kojarzy się głównie ze scyzorykiem, nożem, siekierą, butelką i szalikiem kibola. Internauci nazywają Kielce "wietrznym miastem, grajdołem, dziurą, ciemnogrodem i klerykowem". Najnowsze określenie regionu to "gosiewszczyzna". Zdaniem specjalistów taki wizerunek można by nieźle wykorzystać.- MAŁY
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1664
- Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:43
- Lokalizacja: KIELCE_oś.Świetokrzyskie
Na ostatniej sesji Rady Miasta kieleccy radni chcieli dowiedzieć się ile będzie kosztować budowa witacza, który miasto planuje ustawić przy ul. Krakowskiej. Wtedy odpowiedzi nie otrzymali.
Ośmiometrowy witacz- rysunek według dokumentów przetargowych. Jego główną część zajmie ekran.
Kwota 300 tysięcy na budowę słupa zwieńczonego koroną, z tablicą, na której wyświetla się pozdrowienie, padła w kuluarach i bulwersowała. Radni chcieli wiedzieć czy to na jeden czy na wszystkie witacze (w sumie ma być ich 5), jednak nie zostało to wyjaśnione.
MY JUŻ WIEMY
Skarbnik miasta Barbara Nowak przyznaje, że miasto zarezerwowało na budowę jednego witacza 300 tysięcy złotych, bo tyle wynika z kosztorysu. - Jednak cena osiągnięta w przetargu powinna być niższa - dodaje. - Takie są korzyści z kryzysu.
Kierownik działu zamówień publicznych Urzędu Miasta Maria Lech-Bielecka uważa, że przed otwarciem ofert, a właśnie ogłoszono przetarg, nie powinno podawać się sum zarezerwowanych przez miasto na ten cel, by nie sugerować wykonawców. - Znamy oczywiście szacunkową wartość prac, sporządzono przecież projekt, dokumentacja jest na stronie UM. Tę kwotę podamy tuż przed otwarciem ofert, by mieć punkt odniesienia - wyjaśnia. Cena ma najważniejsze znaczenie przy wyborze wykonawcy - zapisano to w warunkach przetargu. Wykonawca musi się liczyć z doprowadzeniem prądu, łącza internetowego.
Wiceprezydent Czesław Gruszewski odsyła po szczegółowe informacje do wiceprezydenta Andrzeja Syguta, ale ten wyjaśnia, że witaczami zajmuje się pion inwestycji i pan Gruszewski. Witacz z tablicą diodową jest droższy niż mniej nowoczesne witacze, planowane jesienią ubiegłego roku. Na ich wykonanie miasto przeznaczyło 600 tysięcy, jednak projekty nie przypadły do gustu kielczanom. Wtedy, po burzliwej dyskusji na łamach "Echa Dnia” prezydent wycofał się z pomysłu realizacji witaczy.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /169451875
Ośmiometrowy witacz- rysunek według dokumentów przetargowych. Jego główną część zajmie ekran.
Kwota 300 tysięcy na budowę słupa zwieńczonego koroną, z tablicą, na której wyświetla się pozdrowienie, padła w kuluarach i bulwersowała. Radni chcieli wiedzieć czy to na jeden czy na wszystkie witacze (w sumie ma być ich 5), jednak nie zostało to wyjaśnione.
MY JUŻ WIEMY
Skarbnik miasta Barbara Nowak przyznaje, że miasto zarezerwowało na budowę jednego witacza 300 tysięcy złotych, bo tyle wynika z kosztorysu. - Jednak cena osiągnięta w przetargu powinna być niższa - dodaje. - Takie są korzyści z kryzysu.
Kierownik działu zamówień publicznych Urzędu Miasta Maria Lech-Bielecka uważa, że przed otwarciem ofert, a właśnie ogłoszono przetarg, nie powinno podawać się sum zarezerwowanych przez miasto na ten cel, by nie sugerować wykonawców. - Znamy oczywiście szacunkową wartość prac, sporządzono przecież projekt, dokumentacja jest na stronie UM. Tę kwotę podamy tuż przed otwarciem ofert, by mieć punkt odniesienia - wyjaśnia. Cena ma najważniejsze znaczenie przy wyborze wykonawcy - zapisano to w warunkach przetargu. Wykonawca musi się liczyć z doprowadzeniem prądu, łącza internetowego.
Wiceprezydent Czesław Gruszewski odsyła po szczegółowe informacje do wiceprezydenta Andrzeja Syguta, ale ten wyjaśnia, że witaczami zajmuje się pion inwestycji i pan Gruszewski. Witacz z tablicą diodową jest droższy niż mniej nowoczesne witacze, planowane jesienią ubiegłego roku. Na ich wykonanie miasto przeznaczyło 600 tysięcy, jednak projekty nie przypadły do gustu kielczanom. Wtedy, po burzliwej dyskusji na łamach "Echa Dnia” prezydent wycofał się z pomysłu realizacji witaczy.
Kielce- Tu jest moje miejsce! Tu sie urodziłem i tu zakończyć żywot swój pragnę!


-
Cyniczny Optymista
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 838
- Rejestracja: 28 lipca 2008, o 11:16
- Lokalizacja: Kielce
- Kontakt:
Nie no, to już jest przegięcie. Nie dość że badziew, to jeszcze 300 tysięcy?
Ja już nie mówię o prądzie, który zużyje elektrowitacz, o wymianie żarówek ;) czy o tym, ile bedzie kosztowac jego renowacja po atakach wandali...
Wojciechu L. i Marku C. - nie idźcie dalej tą drogą! :)
Ja już nie mówię o prądzie, który zużyje elektrowitacz, o wymianie żarówek ;) czy o tym, ile bedzie kosztowac jego renowacja po atakach wandali...
Wojciechu L. i Marku C. - nie idźcie dalej tą drogą! :)
Cynizm Optymizm i Ironia
Te trzy: z nich zas najwazniejszy jest dystans do samego siebie
Te trzy: z nich zas najwazniejszy jest dystans do samego siebie
-
redoxygene
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 781
- Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36
Z pewnoscia wszystkie witacze diodowe beda czerpaly w sumie mniej pradu niz jedna latarnia uliczna, a i wymiany zarowek nie beda potrzebowaly... bo w nich nie bedzie zarowek. A diody maja trwalosc kilkadziesiat razy dluzsza.Cyniczny Optymista pisze: Ja już nie mówię o prądzie, który zużyje elektrowitacz, o wymianie żarówek
- Nowak
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1647
- Rejestracja: 29 maja 2006, o 20:09
- Lokalizacja: Kraków / Kielce
Dwójka chętnych do wybudowania witacza
Dwie firmy chcą wybudować witacz, który miasto planuje ustawić na ulicy Krakowskiej.
Ich oferty różnią się od siebie i to zdecydowanie, jedna z firm zaproponowała za wykonaną pracę 100, druga za 200 tysięcy.
To mniej niż zakładało miasto. - Musimy poprosić o uzupełnienie dokumentacji - mówi dyrektor wydziału organizacyjnego UM Bożena Janicka. - Dopiero po jej otrzymaniu komisja podejmie decyzję, którą ofertę wybrać.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /449649064
Dwie firmy chcą wybudować witacz, który miasto planuje ustawić na ulicy Krakowskiej.
Ich oferty różnią się od siebie i to zdecydowanie, jedna z firm zaproponowała za wykonaną pracę 100, druga za 200 tysięcy.
To mniej niż zakładało miasto. - Musimy poprosić o uzupełnienie dokumentacji - mówi dyrektor wydziału organizacyjnego UM Bożena Janicka. - Dopiero po jej otrzymaniu komisja podejmie decyzję, którą ofertę wybrać.
-
maciej
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 534
- Rejestracja: 28 sierpnia 2006, o 17:41
- Lokalizacja: Kielce
Przypadkiem natrafiłem na takie ogłoszenie o wynikach prztargu z sierpnia:
http://www.komunikaty.pl/komunikaty/0,7 ... un=1932091
Sienkiewicza 29 to ten bloczek przy placu Artystów - czy ktoś widział jakieś prace tam?
http://www.komunikaty.pl/komunikaty/0,7 ... un=1932091
Jednak najdziwniejsza jest kwota na jaką opiewa kontrakt - prawie 40mln zł (podejrzewam że ktoś się walnął o dwa zera).Przedmiotem postępowania jest zamówienie na modernizację i adaptację budynku przy ul. Sienkiewicza 29 na potrzeby Regionalnego Centrum Informacji Turystycznej
Sienkiewicza 29 to ten bloczek przy placu Artystów - czy ktoś widział jakieś prace tam?