Echo Dnia pisze:- Nie możemy czekać w nieskończoność – mówi zastępca dyrektora MZD Monika Czekaj. – Już wylano betonową płytę, która zabezpieczy jezdnię. Położymy kostkę i w ciągu kilku dni Orla powinna być przejezdna. Dziurę, która jest nad piwnicą zabezpieczymy i wokół ułożymy chodnik.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... 4/32614694
MZD Kielce - Modernizacja płyty Rynku
Remont kieleckiego Rynku najwcześniej rozpocznie się w październiku
Miesiąc później niż zakładano rozpoczną się prace remontowe na kieleckim Rynku. Jak poinformowała Monika Czekaj, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg, opóźnienia wynikały ze zmiany przepisów związanych z ochroną środowiska.
Musieliśmy sprawdzić czy wydane przez nas pozwolenie na budowę w zakresie ochrony środowiska jest zgodne z przepisami unijnymi. Te przepisy się zmieniły a gdyby okazało się, że nie spełniamy wymogów nie dostaniemy ani grosza dofinansowania na rewitalizację całego śródmieścia.
Już wszczęto procedurę o wydanie zgody na realizację inwestycji drogowej. W tym tygodniu zostanie ogłoszony przetarg na inżyniera odpowiedzialnego za prowadzenie inwestycji a w przyszłym na wykonawcę. Jeśli nie będzie odwołań w październiku rozpoczną się prace. Które ulice i w jakiej kolejności będą zamknięte jeszcze nie wiadomo.
- To wykonawca opracuje harmonogram i organizację ruchu – wyjaśnia M. Czekaj. - Chcemy by nie zamykać od razu całego Rynku tylko robić to etapami. Prace mają być zakończone do końca 2010 roku.
Remont Rynku jest jednym z zadań rewitalizacji kieleckiej Starówki. W przyszłym roku ma się rozpocząć remont Placu Panny Marii, dokumentacja jest już gotowa, jednak dopiero w listopadzie MZD wystąpi z wnioskiem o dofinansowanie tej inwestycji.
Kolejne etapy to budowa połączenia ulic Nowy Świat z Piotrkowską – oraz budowa ulicy Nowosilnicznej. W tym ostatnim przypadku MZD wystąpiło z wnioskiem o zgodę na realizację inwestycji, ale spodziewa się protestu od właściciela gruntu przez który przebiega planowana ulica.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /468201206
Miesiąc później niż zakładano rozpoczną się prace remontowe na kieleckim Rynku. Jak poinformowała Monika Czekaj, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg, opóźnienia wynikały ze zmiany przepisów związanych z ochroną środowiska.
Musieliśmy sprawdzić czy wydane przez nas pozwolenie na budowę w zakresie ochrony środowiska jest zgodne z przepisami unijnymi. Te przepisy się zmieniły a gdyby okazało się, że nie spełniamy wymogów nie dostaniemy ani grosza dofinansowania na rewitalizację całego śródmieścia.
Już wszczęto procedurę o wydanie zgody na realizację inwestycji drogowej. W tym tygodniu zostanie ogłoszony przetarg na inżyniera odpowiedzialnego za prowadzenie inwestycji a w przyszłym na wykonawcę. Jeśli nie będzie odwołań w październiku rozpoczną się prace. Które ulice i w jakiej kolejności będą zamknięte jeszcze nie wiadomo.
- To wykonawca opracuje harmonogram i organizację ruchu – wyjaśnia M. Czekaj. - Chcemy by nie zamykać od razu całego Rynku tylko robić to etapami. Prace mają być zakończone do końca 2010 roku.
Remont Rynku jest jednym z zadań rewitalizacji kieleckiej Starówki. W przyszłym roku ma się rozpocząć remont Placu Panny Marii, dokumentacja jest już gotowa, jednak dopiero w listopadzie MZD wystąpi z wnioskiem o dofinansowanie tej inwestycji.
Kolejne etapy to budowa połączenia ulic Nowy Świat z Piotrkowską – oraz budowa ulicy Nowosilnicznej. W tym ostatnim przypadku MZD wystąpiło z wnioskiem o zgodę na realizację inwestycji, ale spodziewa się protestu od właściciela gruntu przez który przebiega planowana ulica.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /468201206
Płyta Rynku piękna, reszta po staremu
Przebudowa kieleckiego Rynku zaczyna się już za miesiąc i za rok zobaczymy go w nowej szacie. Ale tylko płytę, bo kamienice i cała reszta po staremu. Reklamy - każda inna, ogródki letnie - wedle życzenia, czyli ogólny chaos.
W październiku rozpocznie się jedna z najważniejszych w tym roku inwestycji miejskich. Drogowcy po wielu miesiącach przygotowań zabiorą się za przebudowę Rynku, potem przyległych do niego ulic. Kielce, po latach, nareszcie doczekają się śródmieścia, którego nie trzeba będzie się wstydzić. Ale... nie tak od razu.
Inwestycja, współfinansowana ze środków unijnych, podzielona jest na etapy. Na początek wyremontowana zostanie płyta Rynku. Ulice, skwer św. Tekli, zieleń na samym środku placu zostanie zastąpiona zróżnicowanymi kolorystycznie granitowymi płytami. Wyeksponowane będą fragmenty murów dawnego ratusza, architekci chcą, by plac urozmaicały wodotryski. W kolejnych etapach remontowane mają być ulice: Mała, Duża, Piotrkowska i Leśna, a na koniec przebudowy doczeka się plac Najświętszej Marii Panny przed katedrą.
I tu koniec dobrego. Bo zanosi się na to, że przez dwa, trzy lata śródmieście wciąż będą szpeciły przeważnie mało atrakcyjne, różnej wielkości, kształtów i kolorów reklamy. Ogródki letnie będą mogły mieć parasole w barwach, jakie tylko zamarzy sobie właściciel bądź browar, którego piwo będzie tam sprzedawane. Dotyczyć to będzie także wyposażenia kawiarni i restauracji, czyli stolików i krzeseł na zewnątrz. Miasto nie ma bowiem żadnego dokumentu, który regulowałby zasady umieszczania reklam czy, ogólniej mówiąc, elementów kształtujących estetykę przestrzeni. - Dwa lata temu, wzorem Krakowa, przystąpiliśmy do prac nad projektem uchwały, która ustanawiałaby w śródmieściu park kulturowy. To w tym dokumencie miały być zapisy precyzyjnie określające wszystko, co ma związek z kształtowaniem estetyki miasta, ale prace nad nim zawiesiliśmy - przyznaje Czesław Gruszewski, wiceprezydent Kielc.
Stało się tak, bo kieleccy urzędnicy w swoich zamierzeniach wzorowali się na rajcach Krakowa. A tam wojewoda małopolski w trybie nadzoru uchylił uchwałę, w której krakowscy radni zawarli zapisy dotyczące tego, jak wyglądać mają dorożki na krakowskim Rynku, jakie reklamy mogą zdobić parasole w letnich kawiarniach, jakie reklamy mogą wisieć na kamienicach. - Czekaliśmy, co będzie dalej... Chcieliśmy skorzystać z wypracowanej ścieżki - nie kryje wiceprezydent.
Okazało się, że w świetle prawa podstawą do takich zapisów może być tylko plan miejscowy zagospodarowania przestrzennego, a dokument ustanawiający park kulturowy może być tylko jego załącznikiem. Niestety, nie zanosi się na to, by w Kielcach szybko taki plan dla śródmieścia opracowano. - Planujemy wziąć się za to gdzieś za półtora roku - mówi Gruszewski.
Przygotowanie takiego dokumentu to przynajmniej 12 miesięcy, a to oznacza, że płyta Rynku i sąsiednie ulice będą już wyremontowane, a całość ciągle będą szpecić chaotyczne ułożone reklamy i mało spójna kolorystyka kamienic.
- Ten plan nie był dla nas priorytetem. Ważniejsze, po pewnych zaniedbaniach w poprzednich latach, było dla nas przygotowanie go tam, gdzie otwierał on tereny inwestycyjne lub chcieliśmy je chronić przed bezładną ekspansja inwestorów, jak choćby Zalew Kielecki czy Psie Górki - tłumaczy wiceprezydent Kielc.
Przyznaje jednak, że sam remont płyty Rynku estetyki centrum nie poprawi. - Zgadzam się, że kamienice wokół Rynku i na nim samym upstrzone są jak portret cesarza Franciszka Józefa, jak pisał Haszek w "Dobrym Wojaku Szwejku". Tylko tam przez muchy, tu przez reklamy. Tak być nie może - mówi Gruszewski.
Dodaje, że może jednak miasto postara się przyspieszyć prace nad planem. - Bo faktycznie szkoda zmarnować wysiłek włożony w doprowadzenie do tej przebudowy i prac nad zmianą wizerunku miasta. Dobrze, że mamy już część założeń przygotowywanych do utworzenia parku kulturowego. Dzięki temu może szybciej to wszystko pójdzie - deklaruje.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
Przebudowa kieleckiego Rynku zaczyna się już za miesiąc i za rok zobaczymy go w nowej szacie. Ale tylko płytę, bo kamienice i cała reszta po staremu. Reklamy - każda inna, ogródki letnie - wedle życzenia, czyli ogólny chaos.
W październiku rozpocznie się jedna z najważniejszych w tym roku inwestycji miejskich. Drogowcy po wielu miesiącach przygotowań zabiorą się za przebudowę Rynku, potem przyległych do niego ulic. Kielce, po latach, nareszcie doczekają się śródmieścia, którego nie trzeba będzie się wstydzić. Ale... nie tak od razu.
Inwestycja, współfinansowana ze środków unijnych, podzielona jest na etapy. Na początek wyremontowana zostanie płyta Rynku. Ulice, skwer św. Tekli, zieleń na samym środku placu zostanie zastąpiona zróżnicowanymi kolorystycznie granitowymi płytami. Wyeksponowane będą fragmenty murów dawnego ratusza, architekci chcą, by plac urozmaicały wodotryski. W kolejnych etapach remontowane mają być ulice: Mała, Duża, Piotrkowska i Leśna, a na koniec przebudowy doczeka się plac Najświętszej Marii Panny przed katedrą.
I tu koniec dobrego. Bo zanosi się na to, że przez dwa, trzy lata śródmieście wciąż będą szpeciły przeważnie mało atrakcyjne, różnej wielkości, kształtów i kolorów reklamy. Ogródki letnie będą mogły mieć parasole w barwach, jakie tylko zamarzy sobie właściciel bądź browar, którego piwo będzie tam sprzedawane. Dotyczyć to będzie także wyposażenia kawiarni i restauracji, czyli stolików i krzeseł na zewnątrz. Miasto nie ma bowiem żadnego dokumentu, który regulowałby zasady umieszczania reklam czy, ogólniej mówiąc, elementów kształtujących estetykę przestrzeni. - Dwa lata temu, wzorem Krakowa, przystąpiliśmy do prac nad projektem uchwały, która ustanawiałaby w śródmieściu park kulturowy. To w tym dokumencie miały być zapisy precyzyjnie określające wszystko, co ma związek z kształtowaniem estetyki miasta, ale prace nad nim zawiesiliśmy - przyznaje Czesław Gruszewski, wiceprezydent Kielc.
Stało się tak, bo kieleccy urzędnicy w swoich zamierzeniach wzorowali się na rajcach Krakowa. A tam wojewoda małopolski w trybie nadzoru uchylił uchwałę, w której krakowscy radni zawarli zapisy dotyczące tego, jak wyglądać mają dorożki na krakowskim Rynku, jakie reklamy mogą zdobić parasole w letnich kawiarniach, jakie reklamy mogą wisieć na kamienicach. - Czekaliśmy, co będzie dalej... Chcieliśmy skorzystać z wypracowanej ścieżki - nie kryje wiceprezydent.
Okazało się, że w świetle prawa podstawą do takich zapisów może być tylko plan miejscowy zagospodarowania przestrzennego, a dokument ustanawiający park kulturowy może być tylko jego załącznikiem. Niestety, nie zanosi się na to, by w Kielcach szybko taki plan dla śródmieścia opracowano. - Planujemy wziąć się za to gdzieś za półtora roku - mówi Gruszewski.
Przygotowanie takiego dokumentu to przynajmniej 12 miesięcy, a to oznacza, że płyta Rynku i sąsiednie ulice będą już wyremontowane, a całość ciągle będą szpecić chaotyczne ułożone reklamy i mało spójna kolorystyka kamienic.
- Ten plan nie był dla nas priorytetem. Ważniejsze, po pewnych zaniedbaniach w poprzednich latach, było dla nas przygotowanie go tam, gdzie otwierał on tereny inwestycyjne lub chcieliśmy je chronić przed bezładną ekspansja inwestorów, jak choćby Zalew Kielecki czy Psie Górki - tłumaczy wiceprezydent Kielc.
Przyznaje jednak, że sam remont płyty Rynku estetyki centrum nie poprawi. - Zgadzam się, że kamienice wokół Rynku i na nim samym upstrzone są jak portret cesarza Franciszka Józefa, jak pisał Haszek w "Dobrym Wojaku Szwejku". Tylko tam przez muchy, tu przez reklamy. Tak być nie może - mówi Gruszewski.
Dodaje, że może jednak miasto postara się przyspieszyć prace nad planem. - Bo faktycznie szkoda zmarnować wysiłek włożony w doprowadzenie do tej przebudowy i prac nad zmianą wizerunku miasta. Dobrze, że mamy już część założeń przygotowywanych do utworzenia parku kulturowego. Dzięki temu może szybciej to wszystko pójdzie - deklaruje.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
- kamilkw
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1458
- Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
- Lokalizacja: Morawica/Kielce

Reklamy w Centrum. Zakazy nie Załatwią sprawy?
Dlatego kieleccy urzędnicy gotowi są współpracować z właścicielami śródmiejskich kamienic, by po remoncie rynku i sąsiadujących z nim uliczek nie wyglądały one jak tandetne budy na bazarach
Przebudowa kieleckiego rynku rozpocznie się w październiku. Ale sama wymiana nawierzchni nie wystarczy, by zmienić wizerunek serca miasta. Wpływ na wygląd tego miejsca ma zagospodarowanie całego otoczenia. To, jak będą urządzone letnie ogródki, jakie szyldy i reklamy zawisną na kamienicach, jaką kolorystykę będą miały budynki. Dlatego miasto przygotowuje się do opracowania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, którego załącznikiem ma być dokument ustanawiający tzw. park kulturowy. Pisaliśmy o tym wczoraj w artykule "Upstrzone śródmieście".
To w tym planie zapisane mają być wytyczne, które pozwolą na zaprowadzenie ładu w śródmiejskiej przestrzeni. - Ale mamy świadomość, że bez dobrej woli właścicieli kamienic żadne administracyjne przepisy nie wymuszą estetyki i elegancji reklam - twierdzi Artur Hajdorowicz, dyrektor Biura Planowania Przestrzennego. Podkreśla, że ich marna jakość to m.in. konsekwencja braku podstaw wychowania plastycznego w szkołach. - Nie przywiązuje się do niego wagi, a to przecież kształtuje późniejsze gusty - mówi.
Problem brzydkich reklam w centrum nie jest charakterystyczny tylko dla Kielc. Większość miast w różny sposób próbuje się z tym uporać. - Jednym z takich miast był Sanok. Robiłem tam opracowanie, jak wyglądać ma centrum. Polegało to na naniesieniu rysunku każdej kamienicy, jej opisaniu i określeniu, jak powinny być na niej umieszczane reklamy. Na wysięgnikach czy nie, jaka ma być ich wielkość, ale oczywiście bez ingerowania w treść - tłumaczy Hajdorowicz.
W Sanoku sytuacja była o tyle łatwiejsza, że większość kamienic w centrum jest własnością miasta. Dzierżawcy lokali muszą się więc stosować do zapisów opracowania. - Ale z właścicielami prywatnymi różnie bywa. Nie wszyscy chcą się dostosować, bo uważają, że ich własność jest ich świętością - mówi Stanisław Czernek, zastępca burmistrza Sanoka. Przyznaje jednak, że powoli z budynków znikają najbardziej szpecące reklamy. - Najlepiej działa przyjęty obyczaj, społeczne oczekiwanie. Gusty, mając dobre wzorce, poprawiają się i miasto się zmienia - podkreśla wiceburmistrz. Sprzyja temu także to, że przy wydawaniu każdej decyzji dotyczącej adaptacji czy remontu urząd dołącza wyciąg z opracowania, na którym znajduje się konkretna kamienica i jej opis.
Kieleccy architekci gotowi są przygotować podobny dokument dla mieszkańców Śródmieścia. Opracowanie objęłoby rynek, ulice Małą, Dużą, Bodzentyńską, Kozią, czyli ścisłe centrum. - Jest trochę tych kamienic, roboty byłoby sporo, ale na pewno warto nad czymś takim popracować. Szczególnie jeśli taki dokument byłby podpowiedzią dla właścicieli kamienic i chcieliby z niego korzystać przy umieszczaniu reklam - twierdzi dyrektor Hajdorowicz.
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... rawy_.html
pletwa
Trzecie podejście do remontu kieleckiego Rynku
Znów odsuwa się termin remontu kieleckiego rynku. Drogowcy nie mówią już o wrześniu, a o listopadzie. I tłumaczą, że opóźnienie spowodowały błędy w dokumentacji.
Monika Czekaj, wicedyrektorka Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach, zapowiedziała w środę, że przetarg na jedną z najbardziej prestiżowych kieleckich inwestycji zostanie ogłoszony w tym tygodniu. Jak to możliwe, skoro według ostatnich zapowiedzi przebudowa płyty Rynku miała się zaczynać już we wrześniu. Okazuje się, że drogowcy natrafili na kolejną przeszkodę.
Pierwotnie planowano, że prace rozpoczną się w czerwcu. Uniemożliwiło je czekanie na zmodyfikowaną decyzję środowiskową, a potem jeszcze uwzględnienie w projekcie resztek zabytkowego ratusza, który miasto chce wyeksponować. Później drogowcy zapowiadali, że realny jest przełom sierpnia i września. Nie był. - Mieliśmy problemy z dokumentacją potrzebną do ogłoszenia przetargu. Były w niej błędy, których poprawianie spowodowało kolejne opóźnienie - o kilkanaście dni - tłumaczy Czekaj. - W takiej sytuacji zdecydowaliśmy się na naliczenie kar umownych. Trwa ich szacowanie, bo kara naliczana jest za każdy dzień opóźnienia - dodaje.
Autorem dokumentacji jest kieleckie Biuro Projektów Budownictwa Chodor-Projekt. Wiceprezes Leszek Chodor o naliczaniu kar dowiedział się od dziennikarza "Gazety". - Nie wiem, jak będą to argumentować pracownicy MZD, ocenią to nasi prawnicy - podkreśla.
Przyznaje, że do małego opóźnienia mogło dojść, ale jest ono nieznaczne. - Biorąc pod uwagę wielomiesięczną pracę nad projektem i całą inwestycję - zaznacza. Tłumaczy, że Rynek to bardzo trudne i odpowiedzialne zadanie, terminy zakończenia prac wielokrotnie zmieniano, a poszczególne elementy podlegały uzgodnieniom z wieloma stronami, m.in. MZD, konserwatorem zabytków, archeologami. - Było sporo trudności, na które nie mieliśmy wpływu. Wielokrotnie zmienialiśmy dokumentację, choćby w związku z dyskusją o instalacji autorstwa Marka Cecuły, która miała stanąć na Rynku. W takiej sytuacji nietrudno o niespójność czy jakiś błąd w poszczególnych częściach dokumentacji - twierdzi wiceprezes Chodor.
Kiedy rozpoczną się prace, na razie nie wiadomo. Wiele zależy od tego, czy startujące w przetargu firmy będą protestować. Takie protesty skutecznie opóźniały już inwestycje drogowe realizowane przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. - Nie chcę zapeszać, ale my raczej takich kłopotów nie mieliśmy, bo nasze kontrakty są mniejsze - twierdzi dyrektor Czekaj. Ale daty rozpoczęcia prac nie podaje. - Nie chcę podawać kolejnego sztywnego terminu, którego może nie uda się dotrzymać. Myślę, że realny jest przełom października i listopada - mówi.
Zgodnie z ustalonym harmonogramem nowa płyta Rynku ma być gotowa w przyszłym roku. Czy to realny termin, biorąc pod uwagę dotychczasowe opóźnienia i fakt, że roboty zaczną się w okresie zimowym? - Myślę, że tak. Część prac pewnie uda się zrealizować jeszcze w tym roku. Na przykład duży odcinek ul. Sienkiewicza od ul. Paderewskiego do dworca PKP powstał w ciągu jednego sezonu - uspokaja Czekaj.
marcin.sztandera@kielce.agora.pl
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
Znów odsuwa się termin remontu kieleckiego rynku. Drogowcy nie mówią już o wrześniu, a o listopadzie. I tłumaczą, że opóźnienie spowodowały błędy w dokumentacji.
Monika Czekaj, wicedyrektorka Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach, zapowiedziała w środę, że przetarg na jedną z najbardziej prestiżowych kieleckich inwestycji zostanie ogłoszony w tym tygodniu. Jak to możliwe, skoro według ostatnich zapowiedzi przebudowa płyty Rynku miała się zaczynać już we wrześniu. Okazuje się, że drogowcy natrafili na kolejną przeszkodę.
Pierwotnie planowano, że prace rozpoczną się w czerwcu. Uniemożliwiło je czekanie na zmodyfikowaną decyzję środowiskową, a potem jeszcze uwzględnienie w projekcie resztek zabytkowego ratusza, który miasto chce wyeksponować. Później drogowcy zapowiadali, że realny jest przełom sierpnia i września. Nie był. - Mieliśmy problemy z dokumentacją potrzebną do ogłoszenia przetargu. Były w niej błędy, których poprawianie spowodowało kolejne opóźnienie - o kilkanaście dni - tłumaczy Czekaj. - W takiej sytuacji zdecydowaliśmy się na naliczenie kar umownych. Trwa ich szacowanie, bo kara naliczana jest za każdy dzień opóźnienia - dodaje.
Autorem dokumentacji jest kieleckie Biuro Projektów Budownictwa Chodor-Projekt. Wiceprezes Leszek Chodor o naliczaniu kar dowiedział się od dziennikarza "Gazety". - Nie wiem, jak będą to argumentować pracownicy MZD, ocenią to nasi prawnicy - podkreśla.
Przyznaje, że do małego opóźnienia mogło dojść, ale jest ono nieznaczne. - Biorąc pod uwagę wielomiesięczną pracę nad projektem i całą inwestycję - zaznacza. Tłumaczy, że Rynek to bardzo trudne i odpowiedzialne zadanie, terminy zakończenia prac wielokrotnie zmieniano, a poszczególne elementy podlegały uzgodnieniom z wieloma stronami, m.in. MZD, konserwatorem zabytków, archeologami. - Było sporo trudności, na które nie mieliśmy wpływu. Wielokrotnie zmienialiśmy dokumentację, choćby w związku z dyskusją o instalacji autorstwa Marka Cecuły, która miała stanąć na Rynku. W takiej sytuacji nietrudno o niespójność czy jakiś błąd w poszczególnych częściach dokumentacji - twierdzi wiceprezes Chodor.
Kiedy rozpoczną się prace, na razie nie wiadomo. Wiele zależy od tego, czy startujące w przetargu firmy będą protestować. Takie protesty skutecznie opóźniały już inwestycje drogowe realizowane przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. - Nie chcę zapeszać, ale my raczej takich kłopotów nie mieliśmy, bo nasze kontrakty są mniejsze - twierdzi dyrektor Czekaj. Ale daty rozpoczęcia prac nie podaje. - Nie chcę podawać kolejnego sztywnego terminu, którego może nie uda się dotrzymać. Myślę, że realny jest przełom października i listopada - mówi.
Zgodnie z ustalonym harmonogramem nowa płyta Rynku ma być gotowa w przyszłym roku. Czy to realny termin, biorąc pod uwagę dotychczasowe opóźnienia i fakt, że roboty zaczną się w okresie zimowym? - Myślę, że tak. Część prac pewnie uda się zrealizować jeszcze w tym roku. Na przykład duży odcinek ul. Sienkiewicza od ul. Paderewskiego do dworca PKP powstał w ciągu jednego sezonu - uspokaja Czekaj.
marcin.sztandera@kielce.agora.pl
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
- kamilkw
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1458
- Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
- Lokalizacja: Morawica/Kielce

Opóźnieniu modernizacji kieleckiego Rynku winni projektanci
Remont kieleckiego Rynku miał się rozpocząć w czerwcu, ale jeśli ruszy w listopadzie będzie dobrze. Dopiero teraz Miejski Zarząd Dróg mógł ogłosić przetarg na wykonanie prac.
- Opóźnienie spowodowane zostało przy projektantów – przyznaje Monika Czekaj zastępca dyrektora MZD. – Długo czekaliśmy na dokumentację potem okazało się, że zawiera ona błędy, które trzeba poprawić.
Oferty złożone w przetargu zostaną otwarte na początku października, ale praktyka pokazuje, że zwycięzca zostanie wyłożony pod koniec miesiąca – dodaje Czekaj. Jeśli nie będzie odwołań i protestów prace rozpoczną się w tym roku i potrwają rok. Po wyłonieniu wykonawcy, drogowcy przedstawią mapę objazdów, bo Rynek w związku z remontem zostanie zamknięty dla ruchu.– Ale nie na cały czas. Wykonawca przedstawi harmonogram robót, chcielibyśmy by zaczął od placu św. Tekli, gdzie konieczne są dalsze prace archeologiczne. Tam przewidziane są stoiska dla handlujących kwiatami wiec dobrze byłoby uporządkować najpierw ten fragment, ale to oczywiście tylko sugestia.
W dalszej kolejności wyremontowane zostaną ulice Mała i Duża oraz plac Najświętszej Panny Marii. – Tu także opóźnia się wykonanie dokumentacji, są uwagi do projektu, ale to nie ma znaczenia dla tempa remontu. Zaczniemy go dopiero po skończeniu prac na Rynku – mówi dyrektor.
Remont Rynku i przyległych ulic jest pierwszym etapem rewitalizacji śródmieścia Kielc.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /146500690
pletwa
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:

Stary ratusz odtworzony komputerowo
Kielce w XVI wieku miały ratusz taki, jak Bodzentyn i Iłża. Archeolog Waldemar Gliński skończył właśnie dokumentację pozostałości budynku odsłoniętego przed wakacjami na Rynku. Stary ratusz spłonął w 1800 roku i do tej pory nie było na ten temat żadnych pewnych informacji. Dziś powstała jego komputerowa wizualizacja.
Badania archeologiczne Rynku zakończyły się w maju tego roku. Na podstawie zebranej dokumentacji wynikało, że magistrat w Kielcach był analogiczny to tego który znajdował się w Iłży i Bodzentynie. – Postanowiliśmy więc zrekonstruować wygląd ratusza w Iłży i stworzyliśmy wizualizację, nakładając na odkryte fragmenty naszego kieleckiego ratusza – mówi Waldemar Gliński, kielecki archeolog.
Dzięki temu, teraz możemy zobaczyć w plastyczny sposób, jak wyglądał dawny ratusz w Kielcach. – Mówiąc językiem XVIII-wiecznego inwentarza: w kwadrat budowany, czyli po prostu prostokąt, z wysuniętą wieżą, dwupiętrowy, z attyką, czyli ozdobnymi elementami kryjącymi dach, z wieżą trzypiętrową, przykrytą ‘chełmem’, był na niej zegar; przez wieżę wchodziło się do wielkiej sieni, dalej były dwa piętra, gdzie były po dwie izby – tzw. sala rajcowska i wójtowska, czyli tam, gdzie rajcy obradowali - opisuje Gliński.
Wizualizację kieleckiego ratusza, jak i wszystkie odkopane na miejscu dawnego magistratu znaleziska będzie można zobaczyć na specjalnej wystawie, jaka powstanie w Muzeum Historii Kielc- zapowiada Gliński.
źródło: http://www.plus.kielce.pl/www/index.php ... &op=3#nius
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
To jest tylko hipoteza. Wiarygodna owszem, ale to nieco za mało by odbudowywać. Ratusze w Bodzentynie i Iłży też się zresztą przecież nie zachowały. W dodatku p. Gliński lubi trochę "ubarwiać" - ogłosił wcześniej, że portal odkryty niedawno w bramie kamienicy Kosterskich musiał być przeniesiony z dawnego ratusza. Ale na jakiej podstawie tak sądzić? Nie ma nic na poparcie tej tezy. Portal wcale nie ma cech ściśle XVI-wiecznych, wiadomo tylko ze źródeł, że w tym miejscu były dwie XVIII-wieczne kamienice, potem połaczone w jedną. I to po prostu wejście jednej z nich. Podobnie było z odkopywanymi kamiennymi kręgami - pierwszy miał być pręgierzem, potem przy odkopaniu kolejnych stwierdzono, ze to fragmenty kolumnady ratusza, który spłonął w 1873 r. a jeszcze później się okazało, że przecież jeden z takich kręgów jest cały czas widoczny, wkopany w ziemię, przy ul Orlej. Mogą to być po prostu zwykłe kamienie młyńskie używane przez mieszczan np. jako "odbojnice".
Może gdzieś jeszcze istnieje nie znany wizerumek naszego pierwszego ratusza. Trzeba pamiętać, że reprodukowana teraz wszędzie XVIII-wieczna weduta (rysunek-panorama) Kielc "wypłynęła" całkiem niedawno, ok. dwadzieścia lat lemu. Wcześniej była nie znana.
Może gdzieś jeszcze istnieje nie znany wizerumek naszego pierwszego ratusza. Trzeba pamiętać, że reprodukowana teraz wszędzie XVIII-wieczna weduta (rysunek-panorama) Kielc "wypłynęła" całkiem niedawno, ok. dwadzieścia lat lemu. Wcześniej była nie znana.
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)
-
Boss
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1166
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 21:21
- Lokalizacja: Kielce
odbudowy nie chciałbym tylko z jednego powodu - bardzo zmalałby nam przez to rynek który i tak za wielki nie jest.ice pisze:Mogli by odbudować.
ale jakaś szklana gablota z niewielkim modelem tegoz ratusza, usytuowana gdzieś na rynku i stojąca np na jakimś ciemnym granicie z zamontowaną nań tablicą informacyjną byłaby ciekawym rozwiązaniem i w dodatku nie ingerującym tak bardzo w sam plac/rynek jak np. te "rury cecuły"
CK|PL|EU
-
maciej
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 534
- Rejestracja: 28 sierpnia 2006, o 17:41
- Lokalizacja: Kielce
Przetarg ogłoszono 11.09.2009: http://www.komunikaty.pl/komunikaty/0,7 ... un=1961645
Ciekawsze fragmenty:
Ciekawsze fragmenty:
Termin składania wniosków o dopuszczenie do udziału w postępowaniu lub ofert: 06.10.2009 godzina 09:30
O udzielenie zamówienia mogą ubiegać się Wykonawcy:
(...)
- którzy wykażą: 3. Wykonanie (zakończone) w okresie ostatnich 5 lat przed dniem wszczęcia postępowania, a jeżeli okres prowadzenia działalności jest krótszy - w tym okresie, co najmniej:
- 1 roboty drogowej (polegającej na budowie lub przebudowie dróg, ulic lub placów) w technologii robót brukarskich z materiałów kamiennych wraz z budową (przebudową) kanalizacji deszczowej (lub sanitarnej) oraz budową (lub przebudową) linii kablowych elektrycznych i oświetlenia ulicznego o łącznej wartości brutto co najmniej 2 000 000,00 PLN, lub osobno:
- 1 roboty drogowej (polegającej na budowie lub przebudowie dróg, ulic lub placów) w technologii robót brukarskich z materiałów kamiennych o wartości brutto co najmniej 800 000,00zł,
- 1 roboty budowlanej polegającej na budowie lub przebudowie sieci kanalizacji deszczowej lub sanitarnej o wartości brutto co najmniej 500 000,00zł,
- 1 roboty budowlanej polegającej na budowie lub przebudowie linii kablowych elektrycznych,
- 1 roboty budowlanej polegającej na budowie lub przebudowie oświetlenia ulicznego.
(...)
Średnioroczne przychody ( na podstawie pozycji z rachunku zysków i strat -/Przychód netto ze sprzedaży i zrównane z nimi/lub/Przychód netto ze sprzedaży produktów, towarów i materiałów/) z ostatnich 2 lat obrotowych tj. z lat 2007 i 2008 ( osobno dla każdego roku), a jeżeli okres prowadzenia działalności jest krótszy - za ten okres, w wysokości co najmniej 5 000 000,00 PLN.
Zakończenie: 30.11.2010.

