Koleje w regionie świętokrzyskim

Wszystko związane z działaniem komunikacji publicznej.

Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR

Awatar użytkownika
MAŁY
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1664
Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:43
Lokalizacja: KIELCE_oś.Świetokrzyskie

Post autor: MAŁY » 17 lipca 2009, o 23:03

Nadjeżdża miejska kolej

Przyspieszają prace nad kielecką koleją miejską. Jej pierwsza część najpóźniej 1 października ma połączyć Ślichowice z centrum Kielc. Na razie nie wiadomo, jak często będą kursowały pociągi na tej trasie. Na początek Spółka Przewozy Regionalne chce, by obsługiwały ją cztery składy
Jak pisaliśmy, do szukania takich rozwiązań zainspirował zamiar budowy Regionalnego Portu Lotniczego Kielce w Obicach. Pasażerom trzeba zapewnić obsługę komunikacyjną, a ponieważ biegnie tamtędy linia kolejowa, mógłby to być najszybszy i najwygodniejszy środek lokomocji. - Druga rzecz to rozwój gospodarczy miasta. Samochodów nam przybywa i przybywać będzie. A nie da się w nieskończoność rozbudowywać dróg. Dlatego musimy myśleć o innych formach transportu zbiorowego - przekonywał Artur Hajdorowicz, dyrektor biura planowania przestrzennego.

Kilka miesięcy temu Adam Młodawski, dyrektor kieleckiego oddziału Polskich Linii Kolejowych, przygotował we współpracy z pracownikami biura analizę, czy możliwe byłoby wykorzystanie istniejących torów kolejowych do zorganizowania transportu miejskiego. Wynika z niej, że tak, choć to bardzo kosztowne. Ale, jak się okazuje, kolej miejska ruszy szybciej, niż się spodziewaliśmy. Kolejarze i samorząd województwa, który jest właścicielem spółki Przewozy Regionalne, zaproponowali władzom miasta, żeby chociaż część tej sieci wykorzystać już teraz na czas remontu mostu Herbskiego. Ten ma się zacząć jesienią tego roku. - To byłaby świetna okazja, by przetestować pomysł w praktyce, a zarazem sposób na chociaż częściowe zmniejszenie utrudnień spowodowanych zamknięciem mostu. Bo na pewno ich nie unikniemy - przyznaje Tadeusz Sayor, wiceprezydent Kielc.

Pociągi miałyby kursować z dworca głównego do stacji Czarnów na Ślichowicach. - Przejazd pociągiem tego odcinka zajmuje około siedmiu minut. Bez porównania mniej niż samochodem - zachwala Młodawski.

Kiedy ruszy kolej miejska, na razie nie wiadomo. PLK zapowiada, że tory udostępni "po kosztach", a Przewozy Regionalne proponują, żeby zaczęła kursować już 1 września tego roku. - Na pewno trzeba się do tego bardzo dokładnie przygotować, bo na tej podstawie będą oceniane przecież wszystkie inne projekty - zastrzega dyrektor Młodawski.

Wiceprezydent Sayor do terminu podchodzi nieco ostrożniej. - Mnie osobiście pomysł bardzo się podoba. Ale konieczne byłyby inwestycje, choć niewielkie, ale i zgoda radnych na przesuniecie środków. Dlatego bardziej prawdopodobny jest termin 1 października - przypuszcza.

Te inwestycje to m.in. budowa około 150-metrowego chodnika od osiedla Ślichowice do stacji Czarnów. - To akurat można zrobić w ramach prac interwencyjnych. Ale chcielibyśmy też, żeby w pociągach obowiązywały bilety komunikacji miejskiej. Kolejarze wstępnie się zgodzili, ale trzeba to logistycznie dopracować - tłumaczy Sayor.

Na razie nie wiadomo też, jak często pociągi będą kursowały ze Ślichowic do centrum. Spółka Przewozy Regionalne zamierza przeznaczyć cztery składy, które kursowałyby wahadłowo. Godziny kursów będą określone po analizie tzw. potoków pasażerskich, czym zajmuje się teraz Zarząd Transportu Miejskiego. Po niej okaże się także, czy z czasem linia kolei miejskiej zostanie przedłużona w drugim kierunku - do przystanku Kielce-Piaski.
:arrow: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... gn=4815182
Kielce- Tu jest moje miejsce! Tu sie urodziłem i tu zakończyć żywot swój pragnę!
Obrazek

Awatar użytkownika
Daniel
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2750
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:35
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Daniel » 21 lipca 2009, o 13:13

PKP likwidują połączenia

PKP Przewozy Regionalne likwidują połączenia między Skarżyskiem-Kamienną, a Tomaszowem Mazowieckim. Pociągi przestaną kursować na tej trasie 1 sierpnia - poinformował Radio Kielce Adrian Koper ze Świętokrzyskiego Zakładu Przewozów Regionalnych w Kielcach.
Obecnie na liczącej niecałe 90 kilometrów trasie, wiodącej przez Końskie i Opoczno kursują codziennie cztery pociągi osobowe. Od 1 sierpnia zostaną one zawieszone do odwołania.

Rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego- Iwona Sinkiewicz twierdzi, że linia pomiędzy Skarżyskiem, a Tomaszowem jest najmniej rentowna w regionie. Według wyliczeń urzędników przynosi ona nawet do 95 procent strat.

Jutro mają odbyć się rozmowy z kolejarzami na temat ewentualnego uruchomienia komunikacji zastępczej.

W województwie łódzkim, PKP zastąpi pociągi autobusami. Będą one wozić pasażerów z Opoczna, do Tomaszowa.

:arrow: http://www.radio.kielce.pl/page,,PKP-li ... 712d6.html

redoxygene
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 781
Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36

Mniej pociągów IC w Kielcach

Post autor: redoxygene » 21 lipca 2009, o 14:17

Obrazek

Po wakacjach z rozkładu znikną następne pociągi

Od września z radomskiego rozkładu jazdy prawdopodobnie znikną pociągi do Gliwic, Wrocławia i Warszawy. Ujawniono projekt zmian rozkładów jazdy pociągów.

Projekt opublikowało na swojej stronie czasopismo "Transport i Komunikacja”. Cięcia są ogromne – w całej Polsce może zniknąć kilkadziesiąt pociągów. W rozkładzie radomskim zmiany dotyczą pięciu połączeń.

LIKWIDUJĄ POCIĄG DO WROCŁAWIA...

Od września przestanie kursować "Bystrzyca” – nocny pociąg do Wrocławia. Jeszcze kilka lat temu był to skład złożony z kilkunastu wagonów kursujący do Jeleniej Góry. Obecnie jeździ tylko dwa razy w tygodniu – w piątki i niedziele. – Wtedy obłożenie jest na nim spore. Często jeżdżę tym pociągiem i wiem, że podróżuje nim naprawdę sporo pasażerów – komentuje Andrzej Lewandowski, prezes Klubu Miłośników Kolei w Radomiu.

...GLIWIC...

Pociąg "Długosz” składa się z wagonów do Krakowa i Gliwic, rozłączanych w Kielcach. Od września ma kursować tylko do Krakowa. – To jakiś skandal – denerwuje się radomianka Anna Głogowska, stała pasażerka "Długosza”. – W tym pociągu często podróżuje się na korytarzu. Jeśli PKP likwiduje tak dobre połączenia, to gratuluję im rozsądku.

...I WARSZAWY

Definitywnie z rozkładu zniknie pospieszny "Staszic” z Kielc do Warszawy, a "Sienkiewicz” tej samej relacji nie będzie jeździł w niedziele.

Jedyną pozytywną zmianą będzie możliwość bezpośredniej podróży na Podkarpacie, ale tylko raz w tygodniu. Do Przemyśla przez Kraków pojedzie w nocy z czwartku na piątek pospieszny "Nosal”.

Na planowane likwidacje narzekają też studenci. Zarówno "Bystrzyca” jak i "Długosz” wyjeżdżają z Lublina. Pociągi to najdroższe, ale też najszybsze połączenie z tego miasta. Pociąg jedzie równe półtorej godziny. I PKS-y, i busy jadą o około pół godziny dłużej.

BEZ KOMENTARZA

Paweł Ney, rzecznik PKP Intercity uważa, że źle się stało, że pasażerowie dowiedzieli się o planowanych likwidacjach.

– "Transport i Komunikacja” to czasopismo prowadzone przez sympatyków Przewozów Regionalnych (PR uruchomiły niedawno konkurencyjne dla pociągów Intercity połączenia Interregio – przyp. Red.) i zachowali się bardzo nieładnie. To projekt zmian i może się on jeszcze zmienić – twierdzi Ney. Przyczyn planowanych likwidacji rzecznik nie chciał komentować. Jak informuje "Transport i Komunikacja”, planowane zmiany są zatwierdzone przez zarząd spółki PKP Intercity.


http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /148697658

=CK=
Posty: 304
Rejestracja: 20 lipca 2008, o 11:19

Post autor: =CK= » 4 sierpnia 2009, o 13:40

:arrow: http://biznes.interia.pl/news/wielkie-c ... kp,1347837

PKPIC: Wielkie cięcie połączeń w PKP
Trudniej będzie jeździć po Polsce koleją. PKP szuka oszczędności i od września chce zlikwidować kilkadziesiąt połączeń między największymi miastami, zapowiada "Metro".

Likwidacja dotknie kilkanaście procent połączeń PKP Intercity. Od września zawieszone mają być kursy na trasach m.in. Wrocław-Lublin, Gliwice-Kielce, Jelenia Góra-Szklarska Poręba, Częstochowa-Szczecin i Toruń-Poznań.

Inne trasy spółka zamierza skrócić. Ekspres "Rejtan" z Warszawy do Wrocławia zakończy bieg w Gliwicach, a "Pogórze" ze stolicy do Jeleniej Góry - we Wrocławiu. Niektóre pociągi będą jeździć rzadziej lub zmienią trasę, np. "Pieniny" z Warszawy do Przemyśla dojadą tylko dwa razy w tygodniu. W pozostałe dni ekspres zatrzyma się w Krakowie. Trudniej będzie też dojechać na Śląsk, do Szczecina, Ełku na Mazurach i Słupska, skąd PKP Intercity chce przerzucić pociągi do Kołobrzegu.
PKP Intercity szuka oszczędności, bo w 2010 r. zamierza zadebiutować na giełdzie. W związku z tym firma chce likwidować straty. W ub. roku miała ich kilka milionów zł.

Grupa PKP powstała w roku 2001 w wyniku procesu restrukturyzacji przedsiębiorstwa państwowego Polskie Koleje Państwowe. Grupę tworzą: PKP Intercity, PKP Szybka Kolej Miejska w Trójmieście, PKP Cargo SA. Spółka jest jednym z największych polskich pracodawców, zatrudniającym około 125 tys. osób.

PKP Cargo jest największą spółką w grupie PKP. Jest trzecim w Europie, a drugim w Unii Europejskiej kolejowym przewoźnikiem towarowym. Zajmuje się przewozem towarów konwencjonalnych, ładunków ciężkich, niebezpiecznych, zarówno w Polsce, jak i za granicą. Prowadzi też przeprawy promowe.

oraz
:arrow: Radio Kielce

PKP InterCity rozważa zawieszenie dwóch nierentownych składów z Kielc
Los dwóch dalekobieżnych pociągów łączących Kielce z Gliwicami i Kielce z Lublinem jest zagrożony. Spółka PKP InterCity rozważa, czy od września połączenia z tymi miastami nie zawiesić - informuje Paweł Ney rzecznik prasowy PKP InterCity. Powodem jest niska frekwencja pasażerów i niska rentowność tych dwóch połączeń.
Podobnie przedstawia się zainteresowanie połączeniem z Lublinem, z którego korzysta średnio kilkadziesiąt osób. Na razie jednak żadne decyzje co do zawieszenia obu połączeń nie zapadały - zastrzega rzecznik Paweł Ney.
Najczęściej PKP w miejsce likwidowanych połączeń uruchamia autobusową komunikację zastępczą, jednak ona również jest uzależniona od zainteresowania podróżnych.

pk5
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1436
Rejestracja: 18 lutego 2008, o 17:30

Post autor: pk5 » 4 sierpnia 2009, o 13:41

Uwolnić rynek!
Uwolnic koleje!

=CK=
Posty: 304
Rejestracja: 20 lipca 2008, o 11:19

Post autor: =CK= » 17 sierpnia 2009, o 21:37

Obrazek
Kryzys dobija pociągi
Mariusz Jałoszewski
2009-08-13, ostatnia aktualizacja 2009-08-13 13:16

:arrow: http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/ ... ciagi.html

Nie będzie pieniędzy na ratowanie ok. 70 połączeń kolejowych pomiędzy największymi miastami w Polsce. Zawinił kryzys. Pociągi znikną z rozkładu jazdy już od pierwszego września.

Wielkie cięcia w rozkładzie PKP są już pewne. Jak dowiedziało się "Metro", ministerstwo infrastruktury nie znalazło dodatkowych 60 mln zł na sfinansowanie deficytowych pociągów. - Cięcia połączeń są nieuniknione - potwierdza wiceminister infrastruktury Juliusz Engelhardt.

Spółka PKP Intercity, choć ostatecznej decyzji jeszcze nie podjęła, przyznaje, że to oznacza likwidację połączeń.
- Nikt się nie spodziewał, że pieniądze się znajdą, skoro jest kryzys - przyznaje Paweł Ney, rzecznik PKP Intercity.

Lista pociągów do kasacji, m.in. ekspresów i pospiesznych, nie jest jeszcze zatwierdzona. Ale już wiadomo, że koleją nie dojdziemy np. do Zamościa. Zawieszona będzie część kursów na trasach Wrocław-Lublin, Gliwice-Kielce, Jelenia Góra-Szklarska Poręba, Częstochowa-Szczecin i Toruń-Poznań. Inne zostaną skrócone. Część pociągów dalekobieżnych nie dojedzie np. do Raciborza, Ełku, Jeleniej Góry, Słupska, Przemyśla, Tarnowa czy Nowego Sącza. By dotrzeć do tych miejscowości, trzeba się będzie przesiąść.

Cięcia ponad 10 proc. połączeń z całego rozkładu jazdy spółka PKP Intercity tłumaczy oszczędnościami oraz niską frekwencją. W dni robocze na niektórych trasach jeździ po 30-40 osób, a w najlepszym przypadku niewiele ponad sto.

Dotacja miała być ostatnią deską ratunku dla deficytowych połączeń. Mieszkańcy, włodarze miast, a także specjaliści cięciami są oburzeni. - Te zmiany uderzą głównie w ludzi, dla których głównym środkiem komunikacji był pociąg. W tych wszystkich, którzy korzystali np. z biletów miesięcznych, a jest to połowa klientów kolei - potwierdza Piotr Kazimierowski, redaktor naczelny branżowego pisma "Transport i Komunikacja".

Jak pasażerowie mają teraz jeździć do pracy, na uczelnię czy na wakacje? - PKP przed stanem wojennym woziło 1 mld 100 mln pasażerów. Dziś tylko 250 mln i tamte czasy już nie wrócą. Świat się zmienił. Dziś samochód to dobro powszechnego użytku - stwierdza minister Engelhardt. Dodaje, że połączenia regionalne pomiędzy miastami mogą przejąć marszałkowie województw. Tomasza Andrukiewicza, prezydenta Ełku, to nie przekonuje. O pomoc chce prosić posłów.

- Rozumiem, że jest kryzys, trzeba oszczędzać. Ale są jakieś granice. Nie każdego stać na samochód, a komunikacja autobusowa nie jest dobrze rozwinięta. Nie może być tak, żeby do największego miasta na Mazurach nie można było dojechać.

Wstydzę się za nasze dworce - rozmowa z wiceministrem infrastruktury Juliuszem Engelhardtem

Znowu nie ma pieniędzy na kolej i będą likwidowane połączenia. Pociągi jeżdżą coraz wolniej i się psują. A miał być deszcz pieniędzy z Unii i wielkie inwestycje.
- Przyszłość kolei w Polsce widzę średnio optymistycznie. To wina ostatnich 20-letnich zaniedbań, które doprowadziły do degradacji całej infrastruktury kolejowej. Dopiero po wejściu do Unii Europejskiej mamy wzrost inwestycji w tym sektorze. Ale chcemy to zmienić, usprawniając system finansowania i zarządzania koleją. Mamy przygotowane programy współfinansowane przez Unię na 37 mld zł, z czego budżet państwa musi wyłożyć 13 mld zł. Mój średni optymizm wynika stąd, że te 37 mld zł wystarczy tylko na modernizację 1,5-1,7 tys. km z 5 tys. km najważniejszych linii kolejowych.

Które linie będą wyremontowane w pierwszej kolejności?
- Te objęte umowami międzynarodowymi. Przede wszystkim linia północ-południe z Trójmiasta, przez Warszawę, do Krakowa i Katowic. To w Polsce podstawowy ciąg kolejowy. Kolejne linie to: z Niemiec na wschód, przez Poznań i Warszawę oraz od granicy zachodniej do Wrocławia, Katowic i Rzeszowa, a także ze Świnoujścia do Czech. Uzupełnieniem tych tras jest Real Baltica ze stolicy, przez Białystok, na Litwę oraz linie z Warszawy do Łodzi i Kielc. To wszystko, choć nie w całości, zostanie zmodernizowane w najbliższych latach. Pociągi będą mogły jeździć po tych trasach do 160 km/h. Inne duże miasta mogą liczyć na połączenie z prędkością do 120 km/h. Kończymy np. modernizację torów na Pomorzu, ze Szczecina do Gdyni.

A kto wyremontuje małe, lokalne trasy, po których pociągi jeżdżą koszmarnie wolno?
- Obowiązek ich utrzymania ma spółka Polskie Linie Kolejowe. Ale ona nie ma pieniędzy. Jak rozwiązać ten problem? Musi być więcej środków z budżetu.

Ale jest kryzys i na wszystko brakuje. Tymczasem pociągi się spóźniają, bo psują się już nawet lokomotywy.
- To z kolei problem PKP Intercity. W sezonie zwiększył się ruch, ale mamy za mały park lokomotyw. I są problemy. PKP kupi na razie 10 sztuk, po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat. Będą też pociągi zespolone w Intercity. Jest przetarg na 20 takich składów z prędkością do 220 km/h, a kolejny na remont starych wagonów.

Co z zapuszczonymi i brudnymi dworcami?
- W Polsce jest eksploatowanych 1010 dworców. I ja się wstydzę za nie. Te w największych aglomeracjach (24) będą gruntownie modernizowane. Mamy program przygotowania stacji na EURO 2012. Zdążyliśmy podpisać umowę na modernizację dworca w Katowicach i stacji Warszawa Zachodnia. Nadal rozmawiamy o dworcu Poznań Główny. Inne chcemy modernizować za pieniądze z Unii Europejskiej, środki własne PKP i z budżetu. Dworzec Centralny w Warszawie przejdzie na razie lifting. Po kryzysie będziemy szukali dla niego prywatnego inwestora. To atrakcyjny teren, więc chętnych nie zabraknie. Jest planowany międzynarodowy konkurs architektoniczny na nową stację. Remonty będą też na dworcach głównych we Wrocławiu, w Krakowie i Gdyni. Ale to nie rozwiązuje problemu, bo to tylko parę miejsc. Docelowo musimy zmienić zarządzanie nimi, bo są deficytowe. Planujemy też wprowadzić opłatę dworcową dla przewoźników, żeby dokładali się do utrzymania stacji.

Nie lepiej sprzedać dworce lub oddać gminom?
- Sto dworców jest już tak zagospodarowanych. Pracujemy nad przepisami, które ułatwią przekazywanie stacji gminom w zamian za zaległe podatki PKP czy w wieloletnie dzierżawy, przy zachowaniu obsługi pasażerów. Ale samorządy muszą też tego chcieć i mieć na to pieniądze.

Kiedy pojedziemy polskim TGV?
- W 2020 r., z Warszawy do Wrocławia i Poznania, z przystankami w Łodzi i pomiędzy Kaliszem a Ostrowem Wielkopolskim. Linia będzie miała kształt Y, za Kaliszem będzie się rozgałęziać. Podróż potrwa do godziny czterdziestu minut, z prędkością handlową 250 km/h, choć pociąg będzie mógł rozwijać 360 km/h. Docelowo planujemy połączyć naszą szybką kolej z Berlinem czy Pragą. Ale tego muszą też chcieć tamtejsze koleje. Na razie mamy problem z przekonaniem Niemców do modernizacji obecnych torów do Polski, żeby można było nimi jeździć160 km/h. Do Szczecina z Berlina nadal jeżdżą pociągi spalinowe, po jednym torze.

Mój komentarz:
Za taką wypowiedź: "Przyszłość kolei w Polsce widzę średnio optymistycznie. To wina ostatnich 20-letnich zaniedbań, które doprowadziły do degradacji całej infrastruktury kolejowej." ten typ powinien wylecieć ze swojej posady. Od tego jest żeby działać i robić, a nie zwalać winę na ostatnie 2 dekady. Na autostrady i eSki też ma taki pogląd? I jeszcze ten tekst z przesiadaniem się do samochodów. No ludzie. Inne państwa idą do przodu, rozkminiają transport zrównoważony, a u nas odwrotnie. Skąd biorą się takie osobniki na takich szczeblach?
Znowu będą wybory, znowu nie zechce mi się na nikogo głosować, bo na kogo? Niestety znowu zmuszony będę wybrać "mniejsze zło" i postawić krzyżyk na karcie wyborczej :roll:

Awatar użytkownika
Cervo
Posty: 65
Rejestracja: 8 grudnia 2008, o 22:04

Post autor: Cervo » 19 sierpnia 2009, o 10:03

kolej nie moze konkurowac z samochodami niczym innym, tylko predkoscia.

nie bedzie tansza od samochodu, ale moze byc od niego szybsza. dlatego na niektorych trasach jest takie oblozenie, a na innych nie ma.

niech ktos mi powie jaki ma sens jezdzenie pociagiem do Kielc, jesli pociag jedzie 3:50, a bilet kosztuje 35 PLN w jedna strone. Samochodem pojade 2:15 (zakladajac brak korkow) albo 3:00 (z wiekszym ruchem) za 50 PLN. Jade sam, mam wygodne miejsce, klime i muzyczke. w jaki sposob pkp zamierza konkurowac z samochodem na trasie WAW-RAD-KIE-KRA?

absurdem najwiekszym jest to, ze w tym samym czasie co do Kielc pojade z Wawy do Poznania. Za te same pieniadze. Roznica taka, ze odleglosc jest dwukrotnie wieksza. Jade dalej i szybciej za te same pieniadze. Nie mowie juz nwet o promocjach za 19 pln do Krakowa.

podsumowujac, wydaje mi sie, ze niedlugo kolej ograniczy sie do polaczen WAW-POZ-WRO plus jadacych po CMK. Slowem, tam gdzie pociag moze jechac 160 km/h, kolej ma sens. I nic tu nie da uwolnienie kolei. przyjdzie DB i co zrobi? bedzie musialo jechac po torach PKP PLK.

ja tez czarno to widze. albo inwestujemy w szybka kolej i przestajemy dotowac pociagi, ktore sa niepotrzebne, albo dajmy sobie spokoj z przewozami pasazerskimi, walnijmy tiry na tory i udroznijmy drogi.

oczywiscie, najlepiej wszystko naraz, ale pewnie wyjdzie z tego nic.

redoxygene
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 781
Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36

Post autor: redoxygene » 19 sierpnia 2009, o 11:29

Kolej jest w stanie konkurowac nie tylko predkoscia, ale takze cena. Wszystko zalezy od polityki rzadu i wprowadzenia sprawiedliwej konkurencji samochodow z koleja. Podczas gdy pasazer kolejowy pokrywa ponad 90% kosztow wytworzenia uslugi transportowej, o tyle przemieszczajacy sie po drogach ponosza niecale 40% kosztu wytworzenia. Jak kolej moze byc konkurencyjna w takich warunkach?

PS. Zapomniales o amortyzacji samochodu porownujac koszt przejazdu koleja i samochodem.

Awatar użytkownika
Cervo
Posty: 65
Rejestracja: 8 grudnia 2008, o 22:04

Post autor: Cervo » 19 sierpnia 2009, o 16:16

faktycznie, mowilem tylko o kosztach kilometra. wraz z przegladami, utrata wartosci itd oczywiscie zaplace wiecej. ale i moge wziac wiecej osob. tak czy inaczej- jesli juz mam samochod, to nie jest on na tyle drogi, zebym z niego zrezygnowal na rzecz pociagu.

o jakim koszcie wytworzenia mowimy w przypadku prywatnego samochodu?o budowie drogi? i skad wyliczamy 40 proc wowczas?

i na czym ma polegac "sprawiedliwa konkurencja samochodow z koleja"? czy doplacanie do pociagow jest sprawiedliwe, a doplacanie do paliwa juz nie? wg mnie sprawiedliwe byloby, gdyby pociagami, ze wzgledu na jakosc swiadczonych uslug i czas przejazdu, jezdzilo tyle osob, ze ceny moglyby byc niskie. a nie sa, bo targetem pospiesznych pociagow nie sa bogaci ludzie, ktorym zalezy na czasie, ale biedni, ktorzy nie maja samochodu.

niesprawiedliwe bedzie jesli kierowce oblozy sie dodatkowymi obciazeniami, a do przejazdu (coraz dluzszego) pociagiem doplaca. ja sie godze na doplacanie do biletow, ale szybkiej kolei, w ktora panstwo powinno zainwestowac. we Francji TGV dojedziesz do srednich miast. u nas jest larum o zatrzymywanie w nich ekspresow.

redoxygene
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 781
Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36

Post autor: redoxygene » 20 sierpnia 2009, o 12:40

Cervo pisze: o jakim koszcie wytworzenia mowimy w przypadku prywatnego samochodu?o budowie drogi? i skad wyliczamy 40 proc wowczas?
O kosztach calkowitych przejechania 1 kilometra samochodu - czyli nie tylko kosztow benzyny, ale calkowitych kosztach Twoich wewnetrznych i wszystkich kosztach zewnetrznych poczawszy od infrastruktury drogowej, a skonczywszy na zanieczyszczeniu srodowiska.
Cervo pisze: i na czym ma polegac "sprawiedliwa konkurencja samochodow z koleja"? czy doplacanie do pociagow jest sprawiedliwe, a doplacanie do paliwa juz nie?
Proponuje zapoznac sie sie z tematem calkowitych kosztow - kosztow zewnetrznych i ich internalizacji, a dopiero potem mowic. Dowiesz sie wtedy ile budzet doplaca do kolei, a ile do drog i ich uzytkownikow, a ile ci uzytkownicy faktycznie pokrywaja.

Awatar użytkownika
sueno
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4907
Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
Kontakt:

Post autor: sueno » 24 sierpnia 2009, o 11:48

Dwa pociągi InterCity przejeżdżające przez Kielce zlikwidowane
Artykuł dodany: 2009-08-24 11:56:05, ostatnia aktualizacja: 2009-08-24 12:33:55
Dwa pociągi pospieszne przejeżdżające przez Kielce znikną z rozkładu jazdy. "Długosz", łączący Kielce z Gliwicami i "Bystrzyca" z Kielc, do Lublina zostaną zawieszone od 1 września. PKP InterCity podjęło taką decyzję ze względu na znikome zainteresowanie pasażerów- poinformowała Beata Czemerajda z zespołu prasowego kolejowej spółki.
PKP twierdzi, że obydwa połączenia mają niską rentowność. Ministerstwo Infrastruktury nie zdecydowało się na zwiększenie dofinansowania na tych trasach. Dla przykładu z wieczornego pociągu "Długosz" jadącego z Kielc do Gliwic korzysta średnio 40 pasażerów. Pociągiem do Lublina, też podróżuje średnio kilkadziesiąt osób.

PKP InterCity od 1. września ograniczy również połączenia pospiesznego "Staszica" łączącego Warszawę z Kielcami. Nie będzie on kursował w soboty. W zamian Kielce zyskają weekendowe połączenie Warszawa - Kielce - Kraków - Przemyśl.

źródło: http://www.radio.kielce.pl/page,,Dwa-po ... a7196.html
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl

"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany :D

pk5
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1436
Rejestracja: 18 lutego 2008, o 17:30

Post autor: pk5 » 27 sierpnia 2009, o 12:28

brawo :)


dalej blokujmy rozwój koli żeby budowac obice:) obic nie będzie, połaczeń do stolicy tez nie :)

Awatar użytkownika
kamilkw
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1458
Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
Lokalizacja: Morawica/Kielce

Post autor: kamilkw » 30 sierpnia 2009, o 14:22

Obrazek
PKP likwiduje i dodaje

Kilka pociągów, z których do tej pory mogli korzystać kielczanie, kończy bieg. Od wtorku wchodzi w życie nowy rozkład PKP. Od września zostanie wycofany pociąg "Bystrzyca" kursujący przez Kielce z Lublina do Wrocławia oraz pociąg "Długosz" z Kielc do Gliwic. W soboty nie będzie też jeździł "Staszic" relacji Kielce - Warszawa.
Pozytywną zmianą jest lepsze połączenie z Przemyślem pociągiem "Nosal". Do Przemyśla będzie on kursował w nocy z piątku na sobotę, a z Przemyśla do Warszawy w nocy z niedzieli na poniedziałek.

Przedstawiciele kolei tłumaczą, że likwidacja niektórych połączeń to efekt cięć budżetowych w Ministerstwie Infrastruktury. Kolej analizowała frekwencję na poszczególnych odcinkach. To właśnie małe zainteresowanie podróżnych pociągami "Długosz" i "Bystrzyca" wpłynęło na ich likwidację.

http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... odaje.html
pletwa

Onio
Posty: 186
Rejestracja: 14 kwietnia 2008, o 16:18
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Onio » 30 sierpnia 2009, o 21:28

O ile mi wiadomo to np w niedziele "Długosz" jest prawie w całości pełny.

Awatar użytkownika
Nowak
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1647
Rejestracja: 29 maja 2006, o 20:09
Lokalizacja: Kraków / Kielce

Post autor: Nowak » 30 sierpnia 2009, o 21:53

A "Bystrzyca" jest tak nabita że jak jechałem z Wrocka to w 6 osób w przedziale i tak w całym pociagu.. ale likwidujmy ..

ODPOWIEDZ