Nie bedzie to mozliwe, na szczescie nie.MadMike pisze:Już czekam na informację, kiedy władze MPK będą chciały traktować te maszyny jako własne inwestycje przy wyliczaniu średniego wieku taboru![]()
Nowe autobusy - ZTM
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
MPK najtańsze w przetargu na miejskie linie
Oferta Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji jest zdecydowanie najtańsza spośród trzech zgłoszonych do przetargu na obsługę nowych linii komunikacji miejskiej w Kielcach - dowiedziała się Gazeta.pl.
Oferty można było składać do czwartku do godz. 11. To, że zgłosi się Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji w Kielcach było pewne. W czwartek "Gazeta Wyborcza Kielce" informowała też, że swą ofertę przedstawi też co najmniej jedna firma spoza regionu. I tak się stało - to warszawski Mobilis. Jako trzeci zgłosił się PKS Kielce, który zawiązał konsorcjum z Przedsiębiorstwem Komunikacji Miejskiej w Świerklańcu (śląskie).
Otwierając przetarg Zarząd Transportu Miejskiego w Kielcach ogłosił, że za tzw. wozokilometr jest w stanie zapłacić 4,10 zł. Tymczasem konsorcjum zaproponowało 5,30 zł, Mobilis 4,25 zł, a MPK przedstawiło zdecydowanie najtańszą propozycję - 2,65 zł.
Gazeta.pl
Oferta Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji jest zdecydowanie najtańsza spośród trzech zgłoszonych do przetargu na obsługę nowych linii komunikacji miejskiej w Kielcach - dowiedziała się Gazeta.pl.
Oferty można było składać do czwartku do godz. 11. To, że zgłosi się Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji w Kielcach było pewne. W czwartek "Gazeta Wyborcza Kielce" informowała też, że swą ofertę przedstawi też co najmniej jedna firma spoza regionu. I tak się stało - to warszawski Mobilis. Jako trzeci zgłosił się PKS Kielce, który zawiązał konsorcjum z Przedsiębiorstwem Komunikacji Miejskiej w Świerklańcu (śląskie).
Otwierając przetarg Zarząd Transportu Miejskiego w Kielcach ogłosił, że za tzw. wozokilometr jest w stanie zapłacić 4,10 zł. Tymczasem konsorcjum zaproponowało 5,30 zł, Mobilis 4,25 zł, a MPK przedstawiło zdecydowanie najtańszą propozycję - 2,65 zł.
-
redoxygene
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 781
- Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36
Az sie na jezyk cisnie "a nie mowilem?"Autor pisze:Teraz tylko trzeba czekac czy wplynie protest, szczegolnie ze strony Mobilisu, bo widac, ze stawka MPK jest taka, ktora nie da zadnego profitu firmie, a przy umowie wieloletniej jakiekolwiek zmiany czynnikow ksztaltujacych cene moga powodac placz i lament, ze generuja straty.
Widocznie uznali, ze nie sa w stanie konkurowac na takim rynku. Specyfikacja wg mnie w jasny sposob sugerowala kto ma wygrac:D I ten ktos wygral.krzysiu1493 pisze:Jeszcze nurtuje mnie jedna rzecz... A konkretnie, to dlaczego ITS nie wystartował do przetargu?
Ale do rzeczy:
Na podstawie pierwotnej stawki w Radomiu, czyli 4,91 odliczajac 24% ceny taboru (praktycznie taki sam jak w Kielcach), z wlasna juz istniejaca zajezdnia, istniejacym warsztatem itp, ITS wozi za 3,73.
Niech mi ktos powie jakim cudem, z taka struktura zatrudnienia, z takimi kosztami, wykazujac straty przy wysokiej i tak stawce wkm i o wiele mniejszym udzialem w nim kosztow taborowych, MPK bylo w stanie zaproponowac 2,65
Jednoczesnie to samo 2,65 przy zalozeniu, ze MPK wymienia caly swoj tabor i stosujac cene ITSowa (mimo, ze ta byla wyzsza od tej uzyskanej przez ZTM Kielce) daje 3,83 za wkm miejski!!!! Pytam wiec - co MPK robi z pieniedzmi, skoro wykazuje przy stawce o prawie zlotowke wyzsza straty i na jakiej podstawie wyliczyli te koszty?!?!
A wracajac na ziemie - przeciez wiadomo, ze wygraja, ze beda wozic, ze miasto pokryje im straty w proporcjonalnej czesci, ze zaraz wysuna postulat nocowania starych grzmotow na petlach i sie na to miasto tez zgodzi itp, itd.
wiec miasto da spolce co? pozyczke bezzwrotna? jak rozumiem, teraz mpk jest zwykla spolka z o.o. wiec rzucam pytanie w jaki sposob miasto "da" pieniadze mpk? jesli jakies kwoty przeleja to bedzie to:albo podwyzszenie kapitalu zakladowego (i wowczas podwyzszaja wszyscy wartosc udzialu albo miasto obejmuje nowe udzialy w spolce i mpk na powrot staje sie miejskie) albo stosujemy obowiazkowe doplaty- ale tutaj trzeba zajrzec do umowy spolki. Najwazniejsze, ze doplaty wnosi sie stosunkowo do udzialu. Wiec kasp musialoby wniesc wiecej niz miasto. jest sie czego bac?
chyba ze wchodzimy na par excellence pomoc publiczna dla przedsiebiorstwa zaspokajajacego potrzeby spolecznosci lokalnej. ale to juz inna brozka i wcale nie jest oczywiste, ze to przejdzie
chyba ze wchodzimy na par excellence pomoc publiczna dla przedsiebiorstwa zaspokajajacego potrzeby spolecznosci lokalnej. ale to juz inna brozka i wcale nie jest oczywiste, ze to przejdzie
Mowic mogles, ale na pewno nie o tym, w jakim stylu bedzie to wygrana, bo tego chyba nie spodziewal sie nikt. Teraz kwestia tego, co bedzie sie dzialo dalej, bo poki co mozemy mowic o duzym sukcesie tego, ze miasto kupilo za 15% wartosci autobusy i ma operatora, ktory wozi za bardzo niewielkie pieniadze. Gdybysmy ograniczyli obecny kontrakt MPK, to chociaz daloby rade troche zaoszczedzic i jednoczesnie szybko podniesc komfort. Fajnie bedzie, bo dla tego konktraktu obowiazuje nowa umowa i bedzie mozna robic oficjalne raporty dot. wszystkiego, co mozna karac, tj. stroj, palenie. Jesli obecna stawke wyliczyli na 0 zysku, to kazda kara lub zmiana czynnika wplywajacego na cene, np. podwyzka cen paliw bedzie generowala strate.redoxygene pisze:Az sie na jezyk cisnie "a nie mowilem?"(oczywiscie mowie o wygranej MPK).
-
czorny
- krzysiu1493
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1104
- Rejestracja: 25 marca 2008, o 17:35
- Lokalizacja: Kielce Uroczysko
-
redoxygene
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 781
- Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36
Ze zaproponuja stawke... hmm... dumpingowa wg mnie to faktycznie nie mowilemAutor pisze: Mowic mogles, ale na pewno nie o tym, w jakim stylu bedzie to wygrana, bo tego chyba nie spodziewal sie nikt.
Dziwne rzeczy Panie sie beda dzialy, dziwne...Autor pisze: Teraz kwestia tego, co bedzie sie dzialo dalej,
Na razie owszem, tak mozna mowic, nie zmienia to faktu, ze w Polsce chyba zadne przedsiebiorstwo nie jest w stanie jezdzic po takiej stawce i ta jest "razaco niska".Autor pisze: bo poki co mozemy mowic o duzym sukcesie tego, ze miasto kupilo za 15% wartosci autobusy i ma operatora, ktory wozi za bardzo niewielkie pieniadze.
Daloby rade zaoszczedzic dopoki MPK nie zacznie wysuwac roznego typu roszczen wobec miasta itd. Ja jestem przekonany, ze w takiej sytuacji nikt nie ograniczy kontraktu MPK.Autor pisze:Gdybysmy ograniczyli obecny kontrakt MPK, to chociaz daloby rade troche zaoszczedzic i jednoczesnie szybko podniesc komfort.
Odnosnie starego tez mozna rozne rzeczy robic. Jakos nikt nie robi.Autor pisze: Fajnie bedzie, bo dla tego konktraktu obowiazuje nowa umowa i bedzie mozna robic oficjalne raporty dot. wszystkiego, co mozna karac, tj. stroj, palenie.
Nie wiem na jakiej podstawie to wyliczali, ale powiedz mi kto i kiedy te kare nalozy? ZTM to zrobi chyba, ze na Twoj udokumentowany wniosek, ale chyba nie zatrudnisz sie jako nadzor ruchu.Autor pisze: Jesli obecna stawke wyliczyli na 0 zysku, to kazda kara lub zmiana czynnika wplywajacego na cene, np. podwyzka cen paliw bedzie generowala strate.
Juz przy ostatnim przetargu mowiles, jak to dobrze bedzie, bo jest jasna specyfikacja itd. I co z tego wyniklo?
- MAŁY
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1664
- Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:43
- Lokalizacja: KIELCE_oś.Świetokrzyskie
Zaskakująca oferta MPK na obsługę solarisów
Zaskakujący wynik przetargu na obsługę nowych miejskich autobusów. Kieleckie MPK chce wozić pasażerów za blisko dwa razy taniej, niż wyliczyło to miasto.
Wczoraj przed godz. 11, o której upływał termin składania ofert, do biura Zarządu Transportu Miejskiego dotarli przedstawiciele Konsorcjum Autobusowego "Jura", które współtworzą PKS Kielce i Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej Świerklaniec ze Śląska. Firma Mobilis swoją ofertę przesłała kurierem, a jako ostatnia dokumenty złożyła Elżbieta Śreniawska, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Kielcach. Walka toczyła się o 40 solarisów kupionych przez miasto przy unijnym wsparciu. Mają one obsługiwać kilka nowych linii.
Otwarcie ofert przeniesiono do największej sali, bo na przetarg oprócz dziennikarzy przyszli przedstawiciele załogi MPK. Na początek ZTM poinformował, że jest w stanie zapłacić 4,10 zł brutto za wozokilometr. Jako pierwszą odczytano ofertę Jury, która wyniosła aż 5,30 zł. Mobilis - 4,25 zł. Wszystkich zaskoczyło MPK. Złożyło ofertę na... 2,65 zł. Po jej odczytaniu w sali słychać było szmer zdumienia.
- Komisja sprawdzi oferty pod względem formalnym. Wyniki będą znane najwcześniej w przyszłym tygodniu - zapowiedział Zbigniew Michnicki, przewodniczący komisji przetargowej.
Wydaje się nieprawdopodobne, by MPK było w stanie utrzymać się przy takiej stawce. Teraz jeżdżą za blisko 4,90 zł brutto, a w ubiegłym roku, choć nieskutecznie, spółka domagała się podwyższenia stawki z racji wzrostu cen paliwa. - Trudno wytłumaczyć taką cenę. Naszą ofertę staraliśmy się wyliczyć realnie, pamiętając też o tym, że musimy zarobić. Już 4,10 zł zaproponowane przez ZTM to cena niedająca marginesu, choćby z powodu zmiany cen paliwa - mówi Grzegorz Wystemp, prezes PKM Świerklaniec.
Równie zaskoczony jest Eugeniusz Szymonik, prezes Mobilisa. - Widać, że cenę w ZTM przygotowywali profesjonaliści. W zależności od podejścia do skalkulowania kosztów może się ona różnić o 5-7 proc. I taka jest nasza oferta - komentuje. Jego zdaniem cena, za którą MPK gotowe jest wozić pasażerów, może pokrywać koszty paliwa i płac kierowców. - A przecież tego typu firma ma także inne wydatki, choćby za mycie autobusów czy naprawy, których nie obejmuje gwarancja. Uważam, że na taką cenę zdecydowano się w imię ochrony rynku przed konkurencją - twierdzi Szymonik.
Wczoraj żaden z kontroferentów nie zadeklarował, że złoży protest, bo cena MPK jest rażąco niska. - Ale ZTM może zażądać kalkulacji kosztów. Wtedy się wszystko okaże - mówi Marek Wołoch, prezes kieleckiego PKS-u.
Śreniawska zapewnia, że stawka jest realnie skalkulowana. - Może nie zarobimy, ale ochronimy miejsca pracy - argumentuje.
Michał Wolański, doktorant w Katedrze Transportu SGH w Warszawie, specjalizujący się m.in. w demonopolizacji komunikacji miejskiej, tłumaczy, że zazwyczaj przy ustalaniu ceny za wozokilometr istotny wpływ mają koszty amortyzacji autobusów. - To 1-1,5 zł za kilometr. W tym przypadku te koszty ponosi miasto, więc stawka 4,10 zł zaproponowana przez ZTM jest na bardzo przyzwoitym poziomie, porównywalnym z innymi miastami - ocenia.
Ofertą MPK jest zaskoczony. - Bardzo niska. To świadczy o tym, że władze MPK były bardzo przestraszone perspektywą wejścia konkurencji - podkreśla. Podpowiada, że teraz ZTM powinno poprosić wszystkich oferentów o kalkulację cen. - To powinno wyjaśnić, czy kontrakt nie będzie finansowany z innych umów, co też jest zabronione. Niezależnie od wszystkiego spodziewam się protestów kontroferentów - dodaje Wolański. Jego zdaniem unieważnienie przetargu opłacałoby się nawet MPK. - Po podniesieniu ceny o złotówkę konkurencja nadal byłaby daleko w tyle - podkreśla.
Jak było w WORD
Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Kielcach w 2007 roku ogłosił przetarg na zakup nowych samochodów egzaminacyjnych. Wygrała oferta dealera Toyoty AMX ze Rzgowa, który 12 samochodów chciał sprzedać za około 260 tys. zł. Czyli samochód kosztował 21,6 tys. zł. Tę decyzję oprotestowała lubelska firma Autoniss, której salon działa również w Kielcach, a w przetargu zaproponowała nissana micrę za 390 tys. zł. Czyli po 32,5 tys. zł za sztukę. Odwołała się do sądu arbitrażowego przy Urzędzie Zamówień Publicznych, bo cena proponowana za toyotę była jej zdaniem rażąco poniżej kosztów. Sąd uznał, że jest dumpingowa. WORD musiał kupić micry.
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... gn=4815182
Zaskakujący wynik przetargu na obsługę nowych miejskich autobusów. Kieleckie MPK chce wozić pasażerów za blisko dwa razy taniej, niż wyliczyło to miasto.
Wczoraj przed godz. 11, o której upływał termin składania ofert, do biura Zarządu Transportu Miejskiego dotarli przedstawiciele Konsorcjum Autobusowego "Jura", które współtworzą PKS Kielce i Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej Świerklaniec ze Śląska. Firma Mobilis swoją ofertę przesłała kurierem, a jako ostatnia dokumenty złożyła Elżbieta Śreniawska, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Kielcach. Walka toczyła się o 40 solarisów kupionych przez miasto przy unijnym wsparciu. Mają one obsługiwać kilka nowych linii.
Otwarcie ofert przeniesiono do największej sali, bo na przetarg oprócz dziennikarzy przyszli przedstawiciele załogi MPK. Na początek ZTM poinformował, że jest w stanie zapłacić 4,10 zł brutto za wozokilometr. Jako pierwszą odczytano ofertę Jury, która wyniosła aż 5,30 zł. Mobilis - 4,25 zł. Wszystkich zaskoczyło MPK. Złożyło ofertę na... 2,65 zł. Po jej odczytaniu w sali słychać było szmer zdumienia.
- Komisja sprawdzi oferty pod względem formalnym. Wyniki będą znane najwcześniej w przyszłym tygodniu - zapowiedział Zbigniew Michnicki, przewodniczący komisji przetargowej.
Wydaje się nieprawdopodobne, by MPK było w stanie utrzymać się przy takiej stawce. Teraz jeżdżą za blisko 4,90 zł brutto, a w ubiegłym roku, choć nieskutecznie, spółka domagała się podwyższenia stawki z racji wzrostu cen paliwa. - Trudno wytłumaczyć taką cenę. Naszą ofertę staraliśmy się wyliczyć realnie, pamiętając też o tym, że musimy zarobić. Już 4,10 zł zaproponowane przez ZTM to cena niedająca marginesu, choćby z powodu zmiany cen paliwa - mówi Grzegorz Wystemp, prezes PKM Świerklaniec.
Równie zaskoczony jest Eugeniusz Szymonik, prezes Mobilisa. - Widać, że cenę w ZTM przygotowywali profesjonaliści. W zależności od podejścia do skalkulowania kosztów może się ona różnić o 5-7 proc. I taka jest nasza oferta - komentuje. Jego zdaniem cena, za którą MPK gotowe jest wozić pasażerów, może pokrywać koszty paliwa i płac kierowców. - A przecież tego typu firma ma także inne wydatki, choćby za mycie autobusów czy naprawy, których nie obejmuje gwarancja. Uważam, że na taką cenę zdecydowano się w imię ochrony rynku przed konkurencją - twierdzi Szymonik.
Wczoraj żaden z kontroferentów nie zadeklarował, że złoży protest, bo cena MPK jest rażąco niska. - Ale ZTM może zażądać kalkulacji kosztów. Wtedy się wszystko okaże - mówi Marek Wołoch, prezes kieleckiego PKS-u.
Śreniawska zapewnia, że stawka jest realnie skalkulowana. - Może nie zarobimy, ale ochronimy miejsca pracy - argumentuje.
Michał Wolański, doktorant w Katedrze Transportu SGH w Warszawie, specjalizujący się m.in. w demonopolizacji komunikacji miejskiej, tłumaczy, że zazwyczaj przy ustalaniu ceny za wozokilometr istotny wpływ mają koszty amortyzacji autobusów. - To 1-1,5 zł za kilometr. W tym przypadku te koszty ponosi miasto, więc stawka 4,10 zł zaproponowana przez ZTM jest na bardzo przyzwoitym poziomie, porównywalnym z innymi miastami - ocenia.
Ofertą MPK jest zaskoczony. - Bardzo niska. To świadczy o tym, że władze MPK były bardzo przestraszone perspektywą wejścia konkurencji - podkreśla. Podpowiada, że teraz ZTM powinno poprosić wszystkich oferentów o kalkulację cen. - To powinno wyjaśnić, czy kontrakt nie będzie finansowany z innych umów, co też jest zabronione. Niezależnie od wszystkiego spodziewam się protestów kontroferentów - dodaje Wolański. Jego zdaniem unieważnienie przetargu opłacałoby się nawet MPK. - Po podniesieniu ceny o złotówkę konkurencja nadal byłaby daleko w tyle - podkreśla.
Jak było w WORD
Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Kielcach w 2007 roku ogłosił przetarg na zakup nowych samochodów egzaminacyjnych. Wygrała oferta dealera Toyoty AMX ze Rzgowa, który 12 samochodów chciał sprzedać za około 260 tys. zł. Czyli samochód kosztował 21,6 tys. zł. Tę decyzję oprotestowała lubelska firma Autoniss, której salon działa również w Kielcach, a w przetargu zaproponowała nissana micrę za 390 tys. zł. Czyli po 32,5 tys. zł za sztukę. Odwołała się do sądu arbitrażowego przy Urzędzie Zamówień Publicznych, bo cena proponowana za toyotę była jej zdaniem rażąco poniżej kosztów. Sąd uznał, że jest dumpingowa. WORD musiał kupić micry.
Kielce- Tu jest moje miejsce! Tu sie urodziłem i tu zakończyć żywot swój pragnę!


- MAŁY
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1664
- Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:43
- Lokalizacja: KIELCE_oś.Świetokrzyskie
Lubawski zadowolony z oferty MPK
- Bardzo się cieszę z oferty MPK, ale oczywiście sprawdzimy, czy była rzetelna - mówi prezydent Kielc o wyniku przetargu na obsługę miejskich solarisów. MPK chce nimi wozić pasażerów za blisko dwa razy taniej, niż wyliczyło to miasto.
40 solarisów, które miasto kupiło za pieniądze unijne, ma obsługiwać kilka nowych linii. Podczas czwartkowego przetargu Zarząd Transportu Miejskiego poinformował, że jest w stanie zapłacić 4,10 zł za wozokilometr. Konsorcjum Autobusowe Jura, które współtworzy m.in. PKS Kielce, zaproponowało stawkę 5,30 zł, a warszawska firma Mobilis 4,25 zł. Wszystkich zaskoczyła oferta MPK - 2,65 zł. Eksperci oceniają, że jest ona bardzo niska, a każda podwyżka cen paliwa może zaszkodzić spółce.
Rozmowa z Wojciechem Lubawskim, prezydentem Kielc
Marcin Sztandera: Co Pan sądzi o ofercie MPK? Jako prezydent pewnie się Pan cieszy, ale jako współudziałowiec tej spółki jest Pan chyba zaniepokojony tak niską stawką.
Wojciech Lubawski, prezydent Kielc: Trudno byłoby mi sobie wyobrazić, że przetarg wygrywa firma spoza Kielc. MPK ponosi koszty stałe na określonym poziomie i przejęcie dodatkowej liczby autobusów wpłynie na nie w niewielkim stopniu. Dlatego myślę, że pomimo tak niskiej stawki MPK może zarobić na tym kontrakcie. Ale oczywiście sprawdzimy, czy ta stawka była rzetelnie wyliczona.
Czyli cieszy się Pan z takiej oferty?
- Oczywiście. Chyba każdy kielczanin będzie się cieszył, że mniej zapłacimy za przewozy autobusowe. Nie rozważam teraz tej sytuacji tak, że kielecki rynek komunikacji miejskiej wciąż będzie zmonopolizowany. Po prostu będziemy mieć tanią komunikację.
To w takim razie ZTM chciał, delikatnie mówiąc, przepłacić, oferując cenę aż 4,10 zł?
- To była maksymalna cena, którą miasto mogło zapłacić, ale nie chciało jej zapłacić. Czekaliśmy na niższe oferty i przyjęlibyśmy je, gdyby nawet złożyła je inna firma. Tu po prostu rynek zweryfikował wycenę. Przecież podobna sytuacja była w przetargu na modernizację Targów Kielce. Tam też cena okazała się o kilkadziesiąt procent niższa. Możemy się więc cieszyć.
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... gn=4815182
- Bardzo się cieszę z oferty MPK, ale oczywiście sprawdzimy, czy była rzetelna - mówi prezydent Kielc o wyniku przetargu na obsługę miejskich solarisów. MPK chce nimi wozić pasażerów za blisko dwa razy taniej, niż wyliczyło to miasto.
40 solarisów, które miasto kupiło za pieniądze unijne, ma obsługiwać kilka nowych linii. Podczas czwartkowego przetargu Zarząd Transportu Miejskiego poinformował, że jest w stanie zapłacić 4,10 zł za wozokilometr. Konsorcjum Autobusowe Jura, które współtworzy m.in. PKS Kielce, zaproponowało stawkę 5,30 zł, a warszawska firma Mobilis 4,25 zł. Wszystkich zaskoczyła oferta MPK - 2,65 zł. Eksperci oceniają, że jest ona bardzo niska, a każda podwyżka cen paliwa może zaszkodzić spółce.
Rozmowa z Wojciechem Lubawskim, prezydentem Kielc
Marcin Sztandera: Co Pan sądzi o ofercie MPK? Jako prezydent pewnie się Pan cieszy, ale jako współudziałowiec tej spółki jest Pan chyba zaniepokojony tak niską stawką.
Wojciech Lubawski, prezydent Kielc: Trudno byłoby mi sobie wyobrazić, że przetarg wygrywa firma spoza Kielc. MPK ponosi koszty stałe na określonym poziomie i przejęcie dodatkowej liczby autobusów wpłynie na nie w niewielkim stopniu. Dlatego myślę, że pomimo tak niskiej stawki MPK może zarobić na tym kontrakcie. Ale oczywiście sprawdzimy, czy ta stawka była rzetelnie wyliczona.
Czyli cieszy się Pan z takiej oferty?
- Oczywiście. Chyba każdy kielczanin będzie się cieszył, że mniej zapłacimy za przewozy autobusowe. Nie rozważam teraz tej sytuacji tak, że kielecki rynek komunikacji miejskiej wciąż będzie zmonopolizowany. Po prostu będziemy mieć tanią komunikację.
To w takim razie ZTM chciał, delikatnie mówiąc, przepłacić, oferując cenę aż 4,10 zł?
- To była maksymalna cena, którą miasto mogło zapłacić, ale nie chciało jej zapłacić. Czekaliśmy na niższe oferty i przyjęlibyśmy je, gdyby nawet złożyła je inna firma. Tu po prostu rynek zweryfikował wycenę. Przecież podobna sytuacja była w przetargu na modernizację Targów Kielce. Tam też cena okazała się o kilkadziesiąt procent niższa. Możemy się więc cieszyć.
Kielce- Tu jest moje miejsce! Tu sie urodziłem i tu zakończyć żywot swój pragnę!


-
Ziarek
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1653
- Rejestracja: 20 lutego 2008, o 20:16
- Lokalizacja: Kielce
Raczej długo nie pociągnie MPK przy stawce 2,65 zł za kilometr, mam nadzieję ze ZTM zareaguje w porę i nie ogłosi zwyciężą MPK. Lubawski ucieszony że MPK dało tak niską stawkę, łoj jaki musi by uchachany, może ja jeszcze podatków nie płacę ale gdybym płacił to zdecydowanie wolałbym dopłacić trochę i mieć porządnego przewoźnika w mieście, który by dbał lepiej o swój tabor. Ubolewam tylko nad tym że ITS w końcu nie przystąpił do przetargu 
