[Rankingi] Pozycja Kielc wśród największych miast w Polsce

Moderatorzy: Autor, sueno, Daniel, Sirek1

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 24 czerwca 2009, o 14:47

RZ pisze:A jeśli chodzi o wspominanego przez TOMIKE prokuratora - mimo wszystko uważam, że jesli ktoś działa uczciwie, nie ma się czego obawiać. Jeśli zaś ma miejsce np. korupcja czy rażące zaniedbania i niegospodarność, to choćby sie wydawało, że wszystko jest zamiecione pod dywan, albo że ludzie sa bierni i konformistyczni i nie będą dociekać,w każdym momencie wszystko może sie zawalić, nawet jeśli dana osoba ma "w innych działkach" spore zasługi. A widać, ze narasta ilość spraw, którym ktoś powienien się bliżej przyjrzeć (choćby remont pływalni przy Krakowskiej wraz z wczesniejszą drogą "ekspertyzą", przetarg na parking przy placu Konstytucji czy wklejone dzisiaj przeze mnie konkluzje raportu NIK ujawniającego m.in. nieegzekwowanie przez władze Kielc należnych miastu wierzytelności). Jestem przekonany, że na dłuższą metę nie opłaca się być nieuczciwym.
Nie zgodzę się, prokurator nie pojawia się jedynie w sytuacji korupcji, pojawia się także pod wpływem ataku politycznego, ponieważ prawo (vide wczorajszy wyrok TK w sprawie CBA) jest tak nieprecyzyjne, że wszystkie działania można uznać za czyn zabroniony.


Cyniczny, proszę bardzo: Kraków: prezydent Majchrowski podsłuchiwany, wiceprezydent Szczypiński oskarżony. Poznań: Prezydent Grobelny skazany, wiceprezydent oskarżony, Wrocław, sam zeznawałem w sprawie przeciwko urzędnikom ratusza, Sopot: prezydent Karnowski oskarżony. Przykłady można mnożyć, a zobaczymy, ile z nich skończy się prawomocnymi wyrokami w ostatniej instancji. Myślę, że jednak mniejszość. I co ma sobie pomyśleć jakikolwiek prezydent miasta, kiedy trzeba podjąć odważną decyzję? Mam kilku znajomych w samorządach, na różnym szczeblu i nie wygląda to wesoło. Poza tym mentalność tych ludzi też się zmienia wobec niemocy i totalnemu olewactwu urzędników. Głową muru nie przebijesz, a z czasem sam sobie już tłumaczysz, że się nie da nic zrobić.

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 24 czerwca 2009, o 14:52

Alez oni nie są/nie byli oskarżeni o odważne decyzje
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 24 czerwca 2009, o 15:20

Sprawy są dyskusyjne, bo jeśli o poważne przestępstwa, to powinni bezwzględnie siedzieć, a nie siedzą. Różnie można patrzeć na kwestię Starego Browaru w Poznaniu, nie ulega wątpliwości, że jest to chyba najlepszy pod względem architektury budynek w tym mieście. Czy stałby taki, czy inny, gdyby nie sprzedano Kulczykom parku? Nie wiem, wiem natomiast, że zmiana planu to nie prezydent, a rada miasta, szkoda, że tego prokuratura nie zauważyła. Dlatego ja NIGDY nie pchałbym się do władzy.
Dalej, Karnowski w Sopocie. Niby jakim cudem miałby się stać posiadaczem 2 mieszkań bez informowania o tym fakcie urzędu skarbowego? Powiedział, że weźmie 2, a nie, że chce, żeby mu dał. Notariusz ma obowiązek poinformować urząd skarbowy, a ten wszcząć postępowanie, jeśli zachodzi podejrzenie prania brudnych pieniędzy. Nie mógł więc liczy, że mu się upiecze. Ale to był właśnie atak polityczny, inspirowany, a zmierzający do nagrania odpowedniej frazy.
Czy wy nie macie przyjaciół, z którymi chcielibyście móc rozmawiać otwarcie, nierzadko wyrażając szorstkie opinie? Czy nie mielibyście ochoty rozmawiać z inwestorami także o twarcie i szukać optymalnych dla nich rozwiązań? Ja - nie, bo zawsze ktoś może nagrać, zmanipulować i potem oskarżyć. Pracuję na styku biznesu i samorządu siłą rzeczy, więc trafia mnie bezwład i niechęć do podejmowania odważnych decyzji, ale po tych wszystkich wydarzeniach nie dziwi mnie to. Dlatego mówię o zmianach SYSTEMOWYCH i mentalnościowych. Jeśli wciąż będiemy powtarzać, że Klicki załatwił, że Miasto kupiło Strycharską, a że Sołowow przyblokował Galerię przy Warszawskiej, a że Grzyb coś tam nad zalewem, to będziemy wpisaywać się w tę retorykę spiskowania, nieustającej korupcji, kolesiostwa, załatwiania itp. To się zmienia i może się zmieniać, trzeba tylko uwierzyć. W Warszawie NIE ZNAM osobiście ŻADNEGO urzędnika, który mi wydawał jakąkolwiek decyzję administracyjną, poza nielicznymi, stricte kurtuazyjnymi spotkaniami w celu przedstawienie firmy i projektu. W Kielcach, niestety, znam wszystkich, od recepcjonistki w biurze podawczym, poprzez inspektora, kierownika, dyrektora, wiceprezydenta branżowego, a na prezydencie skończywszy. TO trzeba zmienić, od tego zacząć, nie od ataku na nieudolność prezydenta, ale od namawiania go na zmianę jakościową, nie ISO, a nową krew, młodszych ludzi, nie zepsutych siedzieniem za biurkiem. Inaczej pozostanie tylko się napinać.

Awatar użytkownika
gery_pery
Posty: 189
Rejestracja: 16 lipca 2008, o 11:26

Post autor: gery_pery » 25 czerwca 2009, o 06:59

Namawianie Lubawskiego , człowieka który jest u kresu swojej kariery do tego aby sie zmienił i wziął za robotę to można by chyba porównać do namiawiania Jaruzelskiego żeby na starośc wstąpił do PISu:) Cuda to są w Biblii ale w zyciu trzeba szukać metod które dają realną szanse na zmianę, w tym przypadku wybrać na Prezydenta człowieka o pożądanych cechach i kompetencji i tyle.

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 25 czerwca 2009, o 09:17

Ludzie głosują na kogoś, kogo znają. Kto ma doświadczenie w robocie, czasy Stana Tymińskiego są dawno za nami. Jeszcze raz powtarzam: żeby cokolwiek zrobić, potrzeba ekipy, także w Radzie Miasta, a to jest utopia. Po drugie mam za sobą epizod wyborczy i wiem, że większość ludzi (poza młodzieżą) woli głosować na starszych (tj. po 40-tce), bo młodzi są za młodzi (ja miałem wtedy 33 lata). Taki tekst usłyszałem od sąsiada: "wie pan co, ja będę głosował na pana, bo mówi pan ciekawe rzeczy, ale ludzie pana nie wybiorą, boś pan za młody". Ile trzeba więc mieć lat, żeby być w sam raz? No, ze 45 chociaż. Zebrałem wtedy grupę kilku młodych gości, żeby obstawić jak najwięcej okręgów i mieć jak najwięcej mandatów. Polegli wszyscy, bo byli jeszcze młodsi, a ja przegrałem 5 głosami z o wiele starszym, ale idącym już chyba po 3 kadencję gościem. Głosowali na starszego i doświadczonego, choć tylko ja miałem program. Nota bene część tego programu została zrealizowana przez mojego konkurenta, więc choć tyle. Wniosek z tego taki, że próbować trzeba, ale systemowo. Nie mając większości w Radzie nic się nie wskóra.
I jeszcze jedno, najważniejsze: zwracam uwagę, że Obiady Czwartkowe miały być apolityczne, nie straćcie tego w toku takiej dyskusji, bo może to OC zaszkodzić. Albo mieć ciasteczko, albo je zjeść. Jeśli chcecie mieć realny wpływ na stan rzeczy, to nie ma odwrotu, trzeba iść w politykę, inaczej pozostaje jedynie pozycja obserwatora i komentatora. Oczywiście po podjęciu decyzji o zaangażowaniu się w politykę można zapomnieć o wspraciu mediów...

Awatar użytkownika
gery_pery
Posty: 189
Rejestracja: 16 lipca 2008, o 11:26

Post autor: gery_pery » 25 czerwca 2009, o 09:53

Nie trzeba od razu przystępować do partii politycznej ( choć ja nie uważam tego za grzech) można utworzyć społeczny komitet wyborczy i wesprzeć swojego kandydata. Wielu włodarzy samorzadowych pochodzi z takich komitetów, wiek to czasem utrudnienie ale nie bariera nie do przejscia sa na to przykłady, pozatym mozna poszukac również kogos nieco starszego kto podziela nasze poglądy a byłby do przyjęcia też przez starsze pokolenie , tak naprawde prezydent to w praktyce nie jedna osoba ale sztab ludzi pod wodzą jednego i ten sztab defakto potem wykonuje głowny cieżar pracy.

Cyniczny Optymista
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 838
Rejestracja: 28 lipca 2008, o 11:16
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Cyniczny Optymista » 25 czerwca 2009, o 10:18

OC nie beda sie angazowac w zadne dzialania polityczne.
To zostalo stwierdzone juz na samym poczatku naszej dzialalnosci.
Nas interesuja tylko dzialania na rzecz miasta.
Dobre chwalimy - zle ganimy.
Ale chcemy miec przez to mandat do tego, zeby moc prawo wypowiadac sie na temat dzialan wszystkich osob we wladzach miasta - niezaleznie od tych opcji.

Mnie nie interesuja barwy polityczne wlodarzy - jesli ktorys bedzie dobry, to nawet jesli bedzie z Samoobrony bede na niego glosowal...

Pzdr
A.
Cynizm Optymizm i Ironia
Te trzy: z nich zas najwazniejszy jest dystans do samego siebie :)

Awatar użytkownika
gery_pery
Posty: 189
Rejestracja: 16 lipca 2008, o 11:26

Post autor: gery_pery » 25 czerwca 2009, o 10:45

Cyniczny Optymista pisze:OC nie beda sie angazowac w zadne dzialania polityczne.

Pzdr
A.
Ja to szanuję, ale nie uważam że wszystko związane z aktywnością obywatelską, zangażowniem w sprawy publiczne musi być od raz "polityczne" . Doskonale opisał to np. Alexis de Toqueville opisując rolę aktywności obywatelskiej na poziomie gminnym w ameryce.

Zresztą kwestia angażowć sie czy nie? i jeśli tak to w jaki sposób? to chyba jest temat na osobną dyskusję ...

Awatar użytkownika
pawel_ŚLV
Posty: 300
Rejestracja: 14 marca 2008, o 22:44
Lokalizacja: Kielce\Skarżysko
Kontakt:

Post autor: pawel_ŚLV » 25 czerwca 2009, o 18:21

koubah pisze:Kluczem jest wlasny regionalny potencjal i inicjatywa. Nie oczekujmy, ze bez lotniska, autostrady lub drogi ekspresowej, szybkiej kolei, infrastruktury technicznej oraz silnej uczelni oraz wszystkiego tego co sie nazywa kapital ludzki odniesc jakikolwiek sukces na gospodarczej mapie Polski. A to dlugofalowe dzialanie. W ciagu 5 lat nie uda sie wiele zrobic, ale mozna wiele zeczy zaplanowac (lotnisko, drogi, inkubator). Kazde liczace sie miasto w tym kraju, ma lotnisko, ma lub bedzie mialo autostrade.
Właśnie to jest największą bolączką Kielc, brak ulokowania w sieci autostrad. Dobra, niech nam nie budują takich dróg w świętokrzyskiem ale dwupasmowe ekspresówki to minimum dla rozwoju regionu. Ja bym upatrywał szans do pozyskiwania inwestorów w branży spedycyjno-logistyczno-magazynowej. Od wielu lat obserwuje rozwój Piotrkowa Trybunalskiego. Jest doskonale położony (krajowa 1, 8, 12, 74). Co rusz widzę nowe hale i centra logistyczne w kierunku Tomaszowa Mazowieckiego. Setki tirów które przywożą towary dają zatrudnienie tysiącom mieszkańców okolic. Gdyby u Nas 7, 73 i 74 były na całej długości województwa drogami dwujezdniowymi to może w okolicach Kielc powstałyby podobne centra logistyczne. Nie potrzeba nam autostrad, wystarczą takie drogi jak odcinki 7 Grójec-Białobrzegi-Jedlińsk-Radom.

Ja też głosowałem na Lubawskiego, zdobył mój głos "inwestorami w Dyminach". Ile powstało miejsc pracy w ciągu ulicy Ściegiennego sami wiecie.

A odnośnie urzędników to wiadomo że pchają się tam ludzie na "ciepłą posadkę" - ciotki pociotki. Już nie będę pisał o śmiesznych konkursach, wiem od znajomego jak to wyglądało rok temu w PFRONie. Ale szlak mnie trafia jak słyszę że w Urzędzie Marszałkowskim dziewczyna po roku pracy zarabia prawie 2 tys na ręke + premie kwartalne + 13-tke = za co :?: U nich nie ma oszczędności, nie ma kryzysu - u mnie w pracy obcięto zarobki o 20% a w innych gdzie pracują znajomi 30 a nawet 40% żeby tylko nie zwalniali :!:

Nie pcham się na takie posady, chcę założyć własna firmę i jest optymistą w tym działaniu. Mam jakieś plany i ambicje zawodowe, zobaczymy co z tego wyjdzie.

ps. czytając powyższą dyskusje kilka osób pisało o obniżeniu podatków więc zapytam się - kto stoi za osobą "niskie-podatki" na forum GW :wink:
Waleczne Serce Korona Kielce

Awatar użytkownika
koubah
Posty: 121
Rejestracja: 6 września 2006, o 22:39
Lokalizacja: Kielce

Post autor: koubah » 27 czerwca 2009, o 09:56

gery_pery pisze:do kuobah:
Jesteś taki sam jak Lubawski czyli "po co nam inwestorzy? żeby potem uciekli? Albo żeby jeszcze do nich dołacać? A wogóle to w Kilecach nie ma miejsca ani biur dla nich a komu by sie chciało je budowac? A pozatym obok jest strefa ekonmiczna, wiec nich se jakiś Buras z morawicy robi podstrefe sprowadza inwestorów w kielcach nie ma potrzeby bo mamy bardzo duzo pracy i wysokie zarobki." - takim jak ty i lubaski już podziekujemy, w twoim rozumowaniu i pana prezydenta najgorzej sie żyje w miastach ktore tych inwestorów nasprowadzały na swoje nieszczęscie najwiecej czyli we Wrocławiu, Poznaniu, Gdańsku czy Krakowie, pozatym nie masz argumentów tylko klepiesz "bzdura" jak dziecko wiec twoje opinie sa nic nie warte.

do redoxygene:

Problem polega na tym że to nie pierwszy ranking który dowodzi że kielce upadły i sie pogrązają a juz czwarty! z rzedu i kazdy liczony innymi mwetodami przez innych ludzi a wynik zawsze ten sam , to juz sie nie da podważyć. Polecam opracowanie GUS z sieprpnia 2008 pt. Miasta wojewódzkie - dane statystyczne. Gusowi też zarzucisz brak warsztatu metodologicznego? W tym raporcie jeszcze wyrażniej widać jak Kielce upadły na tle innych.
Inwestorzy są bardzo potrzebni, tylko jest kwestią ich odpowiedni dobór. Skoro stawiamy na turystykę i sport to niekonsekwencją byłoby stawianie obok stadionów "dymiących" fabryk. Nie musimy obiawiać się żadnej huty, ta została wywieziona i już nigdy nie wróci. Uważam jedynie, że budowanie konkurencyjnego i ciekawego miasta dla inwestorów to przede wszystkim zbudowanie odpowiedniej infrasruktury technicznej, transportowej oraz budowanie potencjału ludzkiego. Tu niezbędna jest budowa dróg, lotniska, parku technologicznego oraz wspieranie uczelni, tak aby wychodziła stąd wykształcona, znająca języki obce młodzież. Co Ty na miejscu Lubawskiego zrobiłbyś, aby przyciągnąć tu inwestorów? Jakich argumentów użyłbyś, żeby tu a nie np. w Radomiu zainwestowali. Oni mają dwupasmową drogę do Warszawy! Lotnisko chcą zacząć w tym roku. Mają większe bezrobocie i niższe płace! Na fabrykę Radom jest lepszy, ba, lepsza jest Mława, a tak naprawdę do bezkonkurencyjne są Katowice i Łódź. Podaj choć jeden argument który włożyłbyś w usta Lubawskiemu! Nie mówie, że jest u nas źle, ale przede wszystkim obok budowania tej całej infrastruktury o której wspomniałem wcześniej najważniejsze jest budowanie wizerunku odpowiedniego.Nie wierzę w billboardy, nie wierzę w reklamy i w spoty, ani festiwale promujące miasto! Najważniejsi jesteśmy my Kielczanie oraz mieszkańcy KOM-u. Jeżeli słyszę od takiego malkontenta jak Ty Gregorzu P., że Kielce to najbardziej "chu.owe" miasto w Polsce to nikt nie uwierzy, że tu będzie dobrze inwetsować, a takie słowa pojawiają się na zewnątrz od mieszkańców Kielc. Niby jesteśmy dumni z Kielc, ale dobrego zdania o sobie nie mamy i co ciekawe nie prezentujemy go na zewnątrz. Ja zdecydowałem się przenieść do Kielc na stałe (mam jeszcze małę problemy z żoną - jest z Warszawy), zdecydowało się wielu moich rówieśników, którzy wyjechali myśląc, że już nigdy tu nie wrócą i budują fajne inicjatywy gospodarcze. Skoro najważniejszy sektor to usługi w tym MiŚie to lwia część tego sektora, to dlaczego nie my mamy tworzyć te inicjatywy? Tylko czekać z założonymi rękami na zbawienie? Rozumiem Arka, że narzeka, ale on coś robi! Ma do tego całkowite prawo (MAK, OC), a Ty jak legitymujesz swoje zachowanie i postawę? Zrobiłeś coś wartościowego dla swojego miasta?? Może i moje rozumowanie jest dziecinne, jak piszesz, ale to mój sposób widzenia świata. Nikt za mnie nic nie zrobi, więc się z tym faktem pogodziłem.

msz1
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 910
Rejestracja: 26 stycznia 2006, o 22:13
Lokalizacja: Kielce

Post autor: msz1 » 27 czerwca 2009, o 18:02

(mam jeszcze małę problemy z żoną - jest z Warszawy),
O to dla niej to będzie zsyłka :lol: , zresztą Wrocław albo Poznań to też byłaby zsyłka.

Awatar użytkownika
koubah
Posty: 121
Rejestracja: 6 września 2006, o 22:39
Lokalizacja: Kielce

Post autor: koubah » 28 czerwca 2009, o 19:14

hehe, nie zsyłka, nie o to chodzi. Kielce jej się baaardzo podobają (niech by spróbowała powiedzieć inaczej :P) i bardzo chętnie tu przyjeżdża, tylko cały jej świat: rodzina, przyjaciele są w Warszawie (tak twierdzi :P).
Sorry za OT

Awatar użytkownika
gery_pery
Posty: 189
Rejestracja: 16 lipca 2008, o 11:26

Post autor: gery_pery » 29 czerwca 2009, o 10:31

koubah pisze:Jeżeli słyszę od takiego malkontenta jak Ty Gregorzu P., że Kielce to najbardziej "chu.owe" miasto w Polsce .
Kto to jest Grzegorz P.?? Bo napewno nie ja, poztym nigdy nie powiedziałem i nie powiedziałbym że Kielce to najbardziej "chu.owe" miasto w Polsce" bo kocham to miasto i jestem rodowitym kielczaninem natomiast twierdze i potwierdzają to wszelkie niezależne badania że kielce mają najbardziej jak to okreśłiłeś "chu.owe" władze w Polsce spośród porównywalnych miast to jest fakt! To są dane! To są statystyki! To są konkretne liczby! Co ja bym zrobił? Prosto: pracował od rana do wieczora ze sztabem specjalistów aby tym inwetorom zapewnić tu najlepsze warunki z możliwych, zamiast jak to robi Lubawski nie robić nic lub zastanowiąc sie nad kolejnym pomnikiem, Rubikiem albo modelem audi. Nie mów tu o słabościach Kielc bo znamy je wszyscy a rolą prezydenta jest je eliminować/neutralizować a nie chodzić i sie żalić i nimi usprawiedliwiać to że jest coraz gorzej. Nie po to zostal wybrany. Nie wydaje mi sie pozatym aby w miniejszych miastach od Kielc warunki były bardziej sprzyjające a jednak rządzone sa duzo lepiej i wypadają w rankach dużo lepiej. Można? Jak widać można. Ale nie dla nieudacznika i lenia.

Mnie zależy na tym mieście i boli mnie to że inni nas zostawiają w tyle , ja na to nie pozwolę na tyle ile mogę, a nie mając realnej władzy mogę przynajmniej m.in głośno krzyczeć co złego sie dzieje w miescie, i nie pozwolić tego zamiatać pod dywan. Uważam że to jest bardzo potrzebne i że w końcu kielczanie sie obudzą , dokonają zmian i ruszymy ostro z kopyta z rozwojem Kielc. Yes we can!

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 12 lipca 2009, o 22:13

Obrazek

Poznań i Kobylanka ponownie zwyciężają

Katarzyna Ostrowska 11-07-2009

Małopolska, Dolny Śląski i Pomorze. To właśnie z tych regionów pochodzi najwięcej laureatów najnowszej edycji rankingu samorządów. Wciąż brakuje miast i gmin ze ściany wschodniej

Kolejny już rok wybieraliśmy najlepsze samorządy. Jak zwykle w trzech kategoriach: miast, gminy miejskie i miejsko-wiejskich oraz gminy wiejskie. Wśród miast na prawach powiatu znów na czele stanęła stolica Wielkopolski. Podobnie było nie tylko w ubiegłym roku, ale i w 2007 r. i 2005 r. (w 2006 r. nie przesłał na czas ankiety i nie został uwzględniony). Trójmiasto zdominowało czołówkę. W pierwszej piątce są aż trzy miasta z Pomorza, w tym największy awans odnotował Gdańsk z 8. na 3. pozycję. Między nadmorskie miasta udało się jeszcze wcisnąć Wrocławowi.

Wśród gmin miejskich i miejsko-wiejskich numerem jeden w rankingu „Rzeczpospolitej” okazał się Grodzisk Mazowiecki, a jeszcze rok wcześniej był 12. Za nim uplasował się Dzierżoniów z Dolnego Śląska oraz Goleniów z województwa zachodniopomorskiego. Obie miejscowości były bardzo wysoko i rok temu. Natomiast wśród gmin wiejskich najwyższe wyróżnienie przypadło kolejny już raz niewielkiej Kobylance z województwa zachodniopomorskiego. Bardzo dobrze uplasowały się też dwie gminy z Małopolski – Zielonki i Mszana Dolna.

W najnowszym zestawieniu obok najlepszych samorządów w 2008 r. wyróżniliśmy także te gminy i miasta, które najlepiej wykorzystywały pieniądze pochodzące ze środków unijnych. Wskazaliśmy też takie, które okazały się najbardziej innowacyjne, dobrze radzące sobie z zastosowaniem nowoczesnych technologii. Kapituła tegorocznego rankingu zdecydowała, że w podkategorii „Innowacyjny samorząd” nie będą przyznawane poszczególne miejsca miastom i gminom.

W ramach pierwszej podkategorii „Europejski samorząd” najlepsze okazały się miasta Bytom oraz Bielsko-Biała i Opole (też było na podium rok wcześniej). Wśród gmin są to Jastarnia oraz z Łódzkiego Wieruszów i Uniejów. Lipce Reymontowskie (Łódzkie), Ślemień (Śląskie) oraz Krośnice (Dolnośląskie) to zaś wsie, które były najbardziej skuteczne w pozyskiwaniu pieniędzy unijnych.

W kolei wśród wyróżnionych w ramach „Innowacyjny samorząd” są takie miasta jak Poznań, Gliwice (oba pierwsze wysoko uplasowały się też w ubiegłym roku) czy Sopot. Wśród gmin miejskich i miejsko-wiejskich w czołówce tych, które można nazwać innowacyjnymi, są ponownie Dzierżoniów (Dolny Śląsk), Puławy (jedyna miejscowość z Lubelskiego, która znalazła się tak wysoko), małopolskie Dobczyce i mazowiecka Mława. Na czele wśród gmin wiejskich są Lesznowola, Zabierzów i Długołęka. Odpowiednio z województw: mazowieckiego, małopolskiego i dolnośląskiego.

Od lat w czołówce najlepszych miast i gmin wybijają się te z Małopolski, Dolnego Śląska, Pomorza, Śląska i Wielkopolski. Więcej pojawiło się też laureatów z województwa łódzkiego. Lepiej nieco wypada również Mazowsze niż rok temu. W ścisłym gronie najlepszych zabrakło w ogóle wyróżnionych z takich województw jak podlaskie, warmińsko-mazurskie, świętokrzyskie. Mało jest ich z Podkarpacia, Lubelszczyzny i regionu lubuskiego. Smuci także brak w całej setce gmin miejskich i miejsko-wiejskich tych z województwa świętokrzyskiego. Miejmy nadzieję, że specjalne środki z unijnej kasy pozwolą wreszcie dobić samorządom ze wschodu Polski do grona najlepszych.

Po raz kolejny nie uwzględniliśmy w rankingu Warszawy. Z racji wielkości i specyfiki pozostaje kategorią samą dla siebie. Nie oznacza to jednak, że z gruntu gdyby została sklasyfikowana, byłaby wysoko w zestawieniu.

http://www.rp.pl/artykul/163965,332101_ ... ezaja.html

Tabele:

http://grafik.rp.pl/grafika2/338986

http://grafik.rp.pl/grafika2/338985

http://grafik.rp.pl/grafika2/339274
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

redoxygene
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 781
Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36

Post autor: redoxygene » 15 lipca 2009, o 18:45

Proponuje przyjrzenie sie poszczegolnym pozycjom, a nie pozycji przyznanej przez kapitule - bo tu sa twarde dane. Moze komus by sie chcialo zrobic zestawienie w poszczegolnych kategoriach?

ODPOWIEDZ