Kielce nie mają terenów pod inwestycje. To jest fakt i chyba nikt z tym nie będzie dyskutował. Czyja to "zasługa"? Każdy kielczanin oceni sam.
Ogromny wzrost cen nieruchomości w Polsce to wynik akcji kredytowej banków ( kredyty na 100-110% wartości nieruchomości, brak wnikliwej kontroli zdolności kredytowej) oraz oczywiście niskiego oprocentowania. Skutki takiego postępowania poznamy za kilka lat. Chciałbym zwrócić uwagę, że wzrost cen mieszkań w Kielcach w ciągu ostatnich 4-5 lat o 100% i działek (nawet o 500-700%!!!) jest całkowicie nieprzystający do wzrostu kosztów "produkcji", wynagrodzeń, inflacji. Ewidentnie była to tzw. "bańka". napompowana w dużej części przez tzw. handlarzy. Moje doświadczenie życiowe także giełdowe podpowiada mi, że po takim wzroście cen, następuje w podobnym czasie (albo szybciej) spadek- przykład Hiszpanii. Oczywiście należy zwrócić uwagę na specyfikę tej części gospodarki i bardzo wiele czynników, które wpływają na ceny nieruchomości (standard, lokalizacja, rynek najmu, bezrobocie, oprocentowanie kredytów, liczba uczelni wyższych, migracje, rynek pracy itp.).
Chciałbym zwrócić uwagę forumowiczów na kilka czynników, które najbardziej moim zdaniem wpływają i wpłyną w niedalekiej przyszłości na ceny nieruchomości w Kielcach.
- spadek liczby mieszkańców
- spadek liczby studentów (najemcy nieruchomości)
-powolny , ale jednak wzrost liczby mieszkań,
- trudności w uzyskaniu kredytu
-wzrost bezrobocia a tym samym zamożności mieszkańców,
-migracja kielczan do pobliskich gmin.
Specyfiką Kielc jest wyjątkowa mała ilość inwestycji mieszkaniowych. Proszę porównać większe miasto i podobno biedniejsze: Radom. Tak naprawdę to jest jeden z najważniejszych czynników odpowiedzialnych za taki wzrost cen mieszkań w Kielcach. Dlaczego tak jest? To jest temat na dłuższą dyskusję.
Rozumiem, że pan TOMIKE próbuje sprzedać swoja inwestycję z jak największym zyskiem, jednakże obrażanie innych forumowiczów i próba zaklinania rzeczywistości jest poniżej pewnego poziomu (chociaż muszę przyznać, że akcja promocyjna zasługuje na duże uznanie.) Argument, że dzisiaj prowizja developera wynosi 20% już chyba nikogo nie przekonuje. Wystarczy zapytać kogokolwiek kto „się buduje” ile kosztuje budowa domu jednorodzinnego. Oczywiście Tomike może przedstawić na forum szczegółową kalkulację swoich kosztów budowy mieszkań, jednakże ja wiem, że budowa domu jednorodzinnego w bardzo wysokim standardzie w stanie developerskim (z piwnicą) wynosi ok. 2000-2500zł/m2, oczywiście bez działki. Może się nie znam ale budowa kilku piętrowego budynku obniża jeszcze te koszty.
Na koniec chciałbym się zabawić w analityka. Oczywiście na dzisiejszym rynku to wróżenie z fusów, bo nikt nie jest w stanie przewidzieć co będzie się działo za kilka tygodni a co dopiero za kilka miesięcy lub lat. Moim zdaniem ceny mieszkań w Kielcach w nowym budownictwie spadną w ciągu kilku miesięcy do ok. 3500zł/m2. Ta cena będzie się utrzymywać przez ok. 2-3 lata, a potem nastąpi powolny wzrost ok. 5-10% rocznie.
Pozdrawiam forumowiczów i życzę developerom uczciwych zysków a konsumentom znośnych cen i niskiego oprocentowania kredytów