Nowe autobusy - ZTM
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie

Wiadomo, kto chce wziąć miejskie autobusy
marc
2009-07-02, ostatnia aktualizacja 2009-07-02 19:08
Wiadomo już, że co najmniej cztery firmy walczyć będą o wygranie przetargu na obsługę komunikacji miejskiej w Kielcach.
Wczoraj minął termin składania protestów do specyfikacji przetargowej. - Nie wpłynął żaden - informowała po godz. 15 Barbara Damian z Zarządu Transportu Miejskiego. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, dwie duże firmy już nawet zadeklarowały, że przystąpią do przetargu - to Veolia Transport Polska oraz radomski ITS Michalczewski. Nieoficjalnie mówi się, że zamierzają startować samodzielnie i nie będą tworzyć konsorcjum np. z PKS Kielce. - To dlatego, że Veolia wykorzysta teren MPO, a Michalczewski znalazł jakiś prywatny parking - mówi anonimowo osoba znająca branżę. Przypomnijmy, że posiadanie bazy o powierzchni 12 tys. m kw. to jeden z wymogów przetargu. Już wcześniej swój udział w przetargu deklarowały MPK i PKS. Obie firmy te deklaracje podtrzymują, choć wiadomo, że PKS sam wszystkich wymogów nie spełni, nie ma np. doświadczenia w komunikacji miejskiej. - Ale nadal mamy kandydata do konsorcjum - mówi Marek Wołoch, prezes PKS.
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... obusy.html
___________________________________________________________
A jednak Michalczewski wystartuje
No i skoro nie było protestów, to przewoźnicy nie widzą w tych wymaganiach wielkich przeszkód, a więc jest spora szansa że chociaż jeden z nich będzie tańszy od MPK. Ja bym tu postawił jednak na Veolię, która ma już przewagę w postaci terenu MPO, o ile jest wystarczający.
Sorry, takiego mamy prezydenta...
Przeszkody przeszkodami, ale postawione bezsensownie wymagania jedynie wplyna na wyzsza cene, bo z czegos trzeba je pokryc.B@rteK pisze:No i skoro nie było protestów, to przewoźnicy nie widzą w tych wymaganiach wielkich przeszkód (...)
Ostatnio zmieniony 3 lipca 2009, o 10:54 przez Autor, łącznie zmieniany 1 raz.
-
redoxygene
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 781
- Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36
-
redoxygene
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 781
- Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36
Zgodnie z wymaganiami, a nie realiami i nie powiesz mi, ze ZTM chcial tym samym doprowadzic do sytuacji, gdy jesli wygra inna firma to przypadnie 300m/2 na autobus, a jak MPK, to bedzie to liczba wirutalna, bo w rzeczywistosci bedzie ciasnota na zajezdni, a jesli bedzie trzeba wynajac dodatkowy teren, to na pewno nie o takiej powierzchni i na minimalna liczbe pojazdow. Teoretycznie mozesz miec teren 12 tys m2, z czego ponad polowa przypadnie na trwaniki, a reszta na stworzenie placu i zaplecza i nadal uwazasz, ze nie jest to patologia ukladajacego?
-
redoxygene
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 781
- Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36
Rozmawiamy o tym, ze "pewnie sie nie zmieszcza i cos beda musieli zrobic z parkingiem", a nie , ze "w rzeczywistosci bedzie ciasnota na zajezdni, a jesli bedzie trzeba wynajac dodatkowy teren, to na pewno nie o takiej powierzchni i na minimalna liczbe pojazdow".
Pod tym katem nie jest to zatrwazajaca liczba, zwlaszcza, ze ZTM nie nakazal, aby na calym terenie byly parkowane tylko te autobusy i na kazdy przypadalo 300 metrow. Stad tez nie widze problemu, zeby ktos na terenie zajezdni uruchomil dzialalnosc dodatkowa, jesli sie zmiesci na mniejszej powierzchni z autobusami. Stacja obslugi, myjnia bezdotykowa czy szczotkowa, parking dla paru TIRow - to cos, na co w Kielcach akurat popyt jest i bedzie. Zwlaszcza ITS nie mialby z tym problemu. A moze i salonu jakiegos samochodowego byscie sie dorobili:P
Stad tez jesli rozmawiac o patologii, to mozna dawac za przyklad caly ten przetarg, wykorzystanie wozow, trasy linii, rozklady itd, ale zeby wymog parkingu? To tylko nieznacznie zawyzy koszt prywciarzy, jednak nieciekawych zapisow jest tam o wiele wiecej.
Stacja benzynowa (komercyjna) ma 3-4 tysiace metrow na przyklad. Odliczajac zaplecze techniczne, naprawde nie jest to jakos szczegolnie zawyzona powierzchnia, o czym zreszta zawsze mowilem.
Pod tym katem nie jest to zatrwazajaca liczba, zwlaszcza, ze ZTM nie nakazal, aby na calym terenie byly parkowane tylko te autobusy i na kazdy przypadalo 300 metrow. Stad tez nie widze problemu, zeby ktos na terenie zajezdni uruchomil dzialalnosc dodatkowa, jesli sie zmiesci na mniejszej powierzchni z autobusami. Stacja obslugi, myjnia bezdotykowa czy szczotkowa, parking dla paru TIRow - to cos, na co w Kielcach akurat popyt jest i bedzie. Zwlaszcza ITS nie mialby z tym problemu. A moze i salonu jakiegos samochodowego byscie sie dorobili:P
Stad tez jesli rozmawiac o patologii, to mozna dawac za przyklad caly ten przetarg, wykorzystanie wozow, trasy linii, rozklady itd, ale zeby wymog parkingu? To tylko nieznacznie zawyzy koszt prywciarzy, jednak nieciekawych zapisow jest tam o wiele wiecej.
Stacja benzynowa (komercyjna) ma 3-4 tysiace metrow na przyklad. Odliczajac zaplecze techniczne, naprawde nie jest to jakos szczegolnie zawyzona powierzchnia, o czym zreszta zawsze mowilem.
Po pierwsze rozmawiamy o terenie, bo o tym, ze przetarg jest slaby juz wiemy.
Jestem przekonany, ze koszt wynajmu/zakupu dzialki jest w tym przetargu jednym z najwyzszych i zupelnie niepotrzebnych elementow wplywajacych na cene oferty, a wymaganie min. terenu na calosc jest wlasnie patologia, bo tak jak pisalem zgodnie z dostepna wiedza i dodaniem zapasu teren moglby wynosic 8 tys. m2, wiec roznica 4 tys. m2 przy cenach wynajmu/zakupu dzialki w granicach miasta bedzie czynnikiem generujacym najwiekszy koszt. Odchodzac od tematu jak bedzie wykorzystana dzialka, to wlasnie patologia pod katem wyliczania oferty bedzie teren, bo tak jak wspomnialem wczesniej nie podano wymiaru etatow dla pracownikow, wiec zakladajac optymalne wykorzystanie koszt etatow nie bedzie odbiegal od standardow, a dzialki tak. Uruchomic dodatkowe uslugi jak najbardziej mozna, ale stacji w dzien nie wybudujesz, myjni rowniez, a kazdy czas to strata i przy umowie piecioletniej musisz wziac pod uwage stope zwrotu inwestycji i sens ich tworzenia. Najprostszym, ale i najmniej dochodowym wydaje sie parking dla pojazdow ciezarowych, myjnia rowniez. Pozostale propozycje wymagaja zbyt duzych nakladow czasu i pieniedzy.
Jestem przekonany, ze koszt wynajmu/zakupu dzialki jest w tym przetargu jednym z najwyzszych i zupelnie niepotrzebnych elementow wplywajacych na cene oferty, a wymaganie min. terenu na calosc jest wlasnie patologia, bo tak jak pisalem zgodnie z dostepna wiedza i dodaniem zapasu teren moglby wynosic 8 tys. m2, wiec roznica 4 tys. m2 przy cenach wynajmu/zakupu dzialki w granicach miasta bedzie czynnikiem generujacym najwiekszy koszt. Odchodzac od tematu jak bedzie wykorzystana dzialka, to wlasnie patologia pod katem wyliczania oferty bedzie teren, bo tak jak wspomnialem wczesniej nie podano wymiaru etatow dla pracownikow, wiec zakladajac optymalne wykorzystanie koszt etatow nie bedzie odbiegal od standardow, a dzialki tak. Uruchomic dodatkowe uslugi jak najbardziej mozna, ale stacji w dzien nie wybudujesz, myjni rowniez, a kazdy czas to strata i przy umowie piecioletniej musisz wziac pod uwage stope zwrotu inwestycji i sens ich tworzenia. Najprostszym, ale i najmniej dochodowym wydaje sie parking dla pojazdow ciezarowych, myjnia rowniez. Pozostale propozycje wymagaja zbyt duzych nakladow czasu i pieniedzy.
-
redoxygene
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 781
- Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36
Juz napisalem o czym rozmawiamy i co komentowalem ("pewnie sie nie zmieszcza i cos beda musieli zrobic z parkingiem. Na tym m.in. polega patologia ZTM"), a Ty odbiegasz od pierwotnego stwierdzenia. Nie rozmawiamy o wielkosci terenu itd.
To w jaki sposob MPK moze kombinowac z terenem to nie jest brocha ZTMu, a tym bardziej nie swiadczy to o ich patologii, stad tez napisalem o innych zapisach, ktore swiadcza o tym w sposob bardziej dobitny.
Uruchomienie myjni czy innego badziewia nie musi przeciez nastapic w dniu otwarcia zajezdni. Rownie dobrze moze za rok.
To w jaki sposob MPK moze kombinowac z terenem to nie jest brocha ZTMu, a tym bardziej nie swiadczy to o ich patologii, stad tez napisalem o innych zapisach, ktore swiadcza o tym w sposob bardziej dobitny.
Uruchomienie myjni czy innego badziewia nie musi przeciez nastapic w dniu otwarcia zajezdni. Rownie dobrze moze za rok.
Rok to strata pieniedzy.
Patologia jest wlasnie to, ze ZTM doskonale orientuje sie w lokalnych mozliwosciach i nie zabezpieczylo tego, co chcial czy tez powinno sie zabezpieczyc, a jedynie dalo kolejny element niekorzystnie wplywajacy na cene.
Krotko:
Stwierdzenie dotyczylo terenu, czy uwazasz, ze ZTM odpowiednio zapisal wymagania wiedzac, jakim terenem dysponuje MPK i co moze sie wydarzyc? Bo wg mnie zapis o wielkosci terenu nie oznacza nic (w naszych realiach, czytaj potencjal MPK).
Patologia jest wlasnie to, ze ZTM doskonale orientuje sie w lokalnych mozliwosciach i nie zabezpieczylo tego, co chcial czy tez powinno sie zabezpieczyc, a jedynie dalo kolejny element niekorzystnie wplywajacy na cene.
Krotko:
Stwierdzenie dotyczylo terenu, czy uwazasz, ze ZTM odpowiednio zapisal wymagania wiedzac, jakim terenem dysponuje MPK i co moze sie wydarzyc? Bo wg mnie zapis o wielkosci terenu nie oznacza nic (w naszych realiach, czytaj potencjal MPK).
