To zdanie spodobało mi się najbardziej. Swojego czasu Instytut Badawczy Dróg i Mostów robił doświadczenie polegające na tym, że po zainjektowaniu kabli odcinali zakotwienia i okazywało się, że element sprężony normalnie pracował, przyczepność zapewniał związany injekt. Tak jak piszesz stałoby się gdyby element został sprężony kablami bez przyczepności, czyli zamiast injekcji cementowej ładuje się do kanału kablowego smar albo jakąś inną substancję zabezpieczającą cięgno.
Wszystko zależy właśnie od wykonania injekcji, jeżeli to jest dobrze zrobione to element kablobetonowy będzie tak samo trwały jak strunobeton czy klasyczny żelbet. Faktem jednak jest, że w czasach kiedy budowano ten basen nie było dobrego sprzętu do sprężania i wykoania zabezpieczeń kabli, nie to co teraz kiedy mamy specjalistyczne firmy zajmujące się takimi robotami jak np: BBR czy Freyssinet.
Poza tym MadMike, konstrukcję stalową też możesz skopać jeśli źle wykonasz na przykład ocynk, albo żelbetową jeżeli zaniedbasz grubości otulin zbrojenia.
W budownictwie kubaturowym beton sprężony a w szczególności kablobeton jest stosunkowo mało popularny w przeciwieństwie do mostów gdzie większość nowoczesnych technologii ich budowy opiera się właśnie na kablobetonie. Poniżej podaję ci link do zdjęć wiaduktu w ciągu drogi S-8 Warszawa Wrocław, obiekt ten zaprojektowałem właśnie jako kablobetonowy i sądzę, że nie jest on zbytnio narażony na korozję i długo będzie służył kierowcom poruszającym się na tej trasie:
http://www.mostypolskie.pl/forum/viewtopic.php?t=32