Tabor MPK oraz KASP Kielce w sieci ZTM (#001-951)
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie
Bodajże tak jak reszta ogórków na środku długości autobusu, po wyjęciu rzędu siedzeń.
A wracając do artkułu. Może czas najwyższy nie puszczać nowych autobusów na zachód od Kielc? Ostatnio śmigał tam #237. Chyba bardzo MPK chce, żeby został zdewastowany. Nowe autobusy powinny jeździć tylko na tych najbezpieczniejszych trasach. A przynajmniej Solarisy.
Ciekawe jak to zrobiła? Może chodziło o okno? Drzwi ręcznie jest trudno otworzyć. Trzeba użyć siły, a w nowszych pojazdach jest na dodatek hamulec załączający się przy otwarciu drzwi.Elżbieta Śreniawska pisze:Ostatnio jakaś dziewczyna otworzyła w czasie jazdy drzwi pojazdu i wystawiła nogi na zewnątrz
A wracając do artkułu. Może czas najwyższy nie puszczać nowych autobusów na zachód od Kielc? Ostatnio śmigał tam #237. Chyba bardzo MPK chce, żeby został zdewastowany. Nowe autobusy powinny jeździć tylko na tych najbezpieczniejszych trasach. A przynajmniej Solarisy.
Sorry, takiego mamy prezydenta...
w man'e też można bez problemu otworzyć drzwi jest zawór który można przekręcić i bez żadnej siły drzwi otwierasz kiedyś jak szedłem na mecz Koronki to pod stadionem gość tak zrobił i wyszedł z autobusu ,kierowca się nawet nie kapną i pojechał sobie dalej , choć było sporo ludzi to chyba nikt nie zareagował .
BĄDZMY LUDZMI
- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie
Jechałem dziś #320. Wydaje mi się, że przeszedł w środku jakąś małą renowację. Zdjęto obudowę wyświetlacza wewnętrznego i wstawiono goły (tak jak w Neoplanach). Na desce rozdzielczej pojawił się wskaźnik z Jelcza, informujący bodajże o ciśnieniu (nie wiem czego). Nad głową pojawił się jakiś ciemnozielony sterownik wyświetlaczy. O ile dobrze pamiętam, to wcześniej był normalny R&G.
Sorry, takiego mamy prezydenta...
- krzysiu1493
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1104
- Rejestracja: 25 marca 2008, o 17:35
- Lokalizacja: Kielce Uroczysko
Były prezes MPK bez absolutorium
Marcin Sztandera
2009-05-21, ostatnia aktualizacja 2009-05-20 20:17
Były prezes kieleckiego MPK nie dostał absolutorium. Rada nadzorcza przedsiębiorstwa zarzuciła mu w środę m.in. błędy przy zakupie białoruskich MAZ-ów. Niewykluczone, że obecny szef kieleckiego PKS-u będzie się tłumaczył w prokuraturze. W tle jest walka obu firm o dzierżawę miejskich autobusów.
- Za udzieleniem absolutorium za 2008 rok głosował tylko jeden członek rady - informuje Maksymilian Szydłowski, przewodniczący rady nadzorczej w MPK. Prezesem tego przedsiębiorstwa Marek Wołoch był przez półtora roku. Stanowisko stracił w marcu tego roku. W środe rada nadzorcza podjęła taką decyzję po zapoznaniu się z raportem finansowym spółki.
Szydłowski tłumaczy, że MPK zamknęło ubiegły rok z 200 tys. zł zysku. - Ale to nie wszystko, były inne uwagi - tłumaczy przewodniczący RN. Wylicza, że rada nadzorcza miała uwagi m.in. do zakupów w przedsiębiorstwie oraz komunikacji ze służbami finansowymi. - Nie wykonywano również sugestii rady w zakresie nadzoru nad realizacją umów - podkreśla.
Chodzi przede wszystkim o zakup sześciu białoruskich autobusów MAZ. - Dotarły one do nas w styczniu tego roku, a nie w grudniu. I chociaż były z poprzedniego rocznika, to cena nie uległa zmianie. Na dodatek z powodu opóźnienia w dostawie musieliśmy płacić kary Zarządowi Transportu Miejskiego w Kielcach. Równocześnie prezes zapewniał nas, że autobusy będą na czas - mówi Bogdan Latosiński, przewodniczący zakładowej "S" i członek RN w MPK. Jego zdaniem zły był również nadzór nad reklamami umieszczanymi na autobusach. - Za dużo było tych bezpłatnych. Część reklam w ogóle jeździła bez umów, a prezes tego nie sprawdzał. I to pomimo sygnałów. Działał na szkodę firmy. Nie poinformował też nowego właściciela, czyli spółki pracowniczej Kieleckie Autobusy, że MPK musiało spłacać raty kredytów za zakup dwudrzwiowych MAN-ów i karę za wycięcie drzew - wylicza Latosiński.
Czy rada nadzorcza skieruje sprawę do prokuratury? - Trwa sprawdzanie różnych sygnałów przez wydział kontroli - odpowiada Szydłowski. Latosiński precyzuje. - Decyzja może zapaść po dokładnej analizie, na kolejnym posiedzeniu rady - mówi.
Marek Wołoch nie chce komentować zarzutów. - Czekam na oficjalną informację, a nie chcę polemizować z radą nadzorczą za pośrednictwem mediów. Uważam jednak, że wszystko robiłem prawidłowo. Przecież udało się kupić 34 nowe autobusy. Jeżeli ktoś działałby lepiej w okresie kryzysu, to gratuluję - mówi jedynie.
Od kilku tygodni jest prezesem kieleckiego PKS-u. I od niedawna jest konkurencją dla MPK. Obie firmy przymierzają się bowiem do startu w przetargu na obsługę 40 solarisów, które miasto kupuje za unijne pieniądze.
- To nie ma żadnego związku z absolutorium, które musi być udzielone w określonym czasie. Poza tym MPK jest na tyle silne i przygotowane, że może spokojnie wygrać ten przetarg - twierdzi Szydłowski. Takiej teorii zaprzecza Latosiński. - Mogliśmy o tych nieprawidłowościach mówić już podczas wyborów prezesa PKS-u - twierdzi.
Wiadomo jednak, że MPK stara się śledzić dokładnie ruchy konkurencji. W środę członkowie rady nadzorczej mówili nieoficjalnie, że PKS do przetargu nie przystąpi. - Ciekawe, skąd mają taką wiedzę. Zapewniam, że w momencie opublikowania specyfikacji bardzo dokładnie ją przeanalizujemy - mówi Wołoch.
marcin.sztandera@kielce.agora.pl
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce - http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... orium.html
Marcin Sztandera
2009-05-21, ostatnia aktualizacja 2009-05-20 20:17
Były prezes kieleckiego MPK nie dostał absolutorium. Rada nadzorcza przedsiębiorstwa zarzuciła mu w środę m.in. błędy przy zakupie białoruskich MAZ-ów. Niewykluczone, że obecny szef kieleckiego PKS-u będzie się tłumaczył w prokuraturze. W tle jest walka obu firm o dzierżawę miejskich autobusów.
- Za udzieleniem absolutorium za 2008 rok głosował tylko jeden członek rady - informuje Maksymilian Szydłowski, przewodniczący rady nadzorczej w MPK. Prezesem tego przedsiębiorstwa Marek Wołoch był przez półtora roku. Stanowisko stracił w marcu tego roku. W środe rada nadzorcza podjęła taką decyzję po zapoznaniu się z raportem finansowym spółki.
Szydłowski tłumaczy, że MPK zamknęło ubiegły rok z 200 tys. zł zysku. - Ale to nie wszystko, były inne uwagi - tłumaczy przewodniczący RN. Wylicza, że rada nadzorcza miała uwagi m.in. do zakupów w przedsiębiorstwie oraz komunikacji ze służbami finansowymi. - Nie wykonywano również sugestii rady w zakresie nadzoru nad realizacją umów - podkreśla.
Chodzi przede wszystkim o zakup sześciu białoruskich autobusów MAZ. - Dotarły one do nas w styczniu tego roku, a nie w grudniu. I chociaż były z poprzedniego rocznika, to cena nie uległa zmianie. Na dodatek z powodu opóźnienia w dostawie musieliśmy płacić kary Zarządowi Transportu Miejskiego w Kielcach. Równocześnie prezes zapewniał nas, że autobusy będą na czas - mówi Bogdan Latosiński, przewodniczący zakładowej "S" i członek RN w MPK. Jego zdaniem zły był również nadzór nad reklamami umieszczanymi na autobusach. - Za dużo było tych bezpłatnych. Część reklam w ogóle jeździła bez umów, a prezes tego nie sprawdzał. I to pomimo sygnałów. Działał na szkodę firmy. Nie poinformował też nowego właściciela, czyli spółki pracowniczej Kieleckie Autobusy, że MPK musiało spłacać raty kredytów za zakup dwudrzwiowych MAN-ów i karę za wycięcie drzew - wylicza Latosiński.
Czy rada nadzorcza skieruje sprawę do prokuratury? - Trwa sprawdzanie różnych sygnałów przez wydział kontroli - odpowiada Szydłowski. Latosiński precyzuje. - Decyzja może zapaść po dokładnej analizie, na kolejnym posiedzeniu rady - mówi.
Marek Wołoch nie chce komentować zarzutów. - Czekam na oficjalną informację, a nie chcę polemizować z radą nadzorczą za pośrednictwem mediów. Uważam jednak, że wszystko robiłem prawidłowo. Przecież udało się kupić 34 nowe autobusy. Jeżeli ktoś działałby lepiej w okresie kryzysu, to gratuluję - mówi jedynie.
Od kilku tygodni jest prezesem kieleckiego PKS-u. I od niedawna jest konkurencją dla MPK. Obie firmy przymierzają się bowiem do startu w przetargu na obsługę 40 solarisów, które miasto kupuje za unijne pieniądze.
- To nie ma żadnego związku z absolutorium, które musi być udzielone w określonym czasie. Poza tym MPK jest na tyle silne i przygotowane, że może spokojnie wygrać ten przetarg - twierdzi Szydłowski. Takiej teorii zaprzecza Latosiński. - Mogliśmy o tych nieprawidłowościach mówić już podczas wyborów prezesa PKS-u - twierdzi.
Wiadomo jednak, że MPK stara się śledzić dokładnie ruchy konkurencji. W środę członkowie rady nadzorczej mówili nieoficjalnie, że PKS do przetargu nie przystąpi. - Ciekawe, skąd mają taką wiedzę. Zapewniam, że w momencie opublikowania specyfikacji bardzo dokładnie ją przeanalizujemy - mówi Wołoch.
marcin.sztandera@kielce.agora.pl
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce - http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... orium.html
http://www.maxior.pl/film/127684/Polak_ ... us_solaris
ciekawy film pokazujacy jak składane są Solarisy
ciekawy film pokazujacy jak składane są Solarisy
Kielce - tu jest moje miejsce
-
Ziarek
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1653
- Rejestracja: 20 lutego 2008, o 20:16
- Lokalizacja: Kielce
Czy to jest związane z autobusami kieleckimi???Gajtek pisze:http://www.maxior.pl/film/127684/Polak_ ... us_solaris
ciekawy film pokazujacy jak składane są Solarisy
- krzysiu1493
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1104
- Rejestracja: 25 marca 2008, o 17:35
- Lokalizacja: Kielce Uroczysko