MZD Kielce - Węzeł Żelazna - Rondo im.Herlinga-Grudzińskiego

Inwestycje zrealizowane

Moderatorzy: Nowak, Autor

Awatar użytkownika
Nowak
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1647
Rejestracja: 29 maja 2006, o 20:09
Lokalizacja: Kraków / Kielce

Post autor: Nowak » 29 kwietnia 2009, o 10:28

Plany władz miasta, co do budowy przedłużenia ulicy Żelaznej do Zagnańskiej znów mogą zostać pokrzyżowane

Mieszkania socjalne przy ulicy Ściegiennego 270 w Kielcach nie będą gotowe w tym roku. A to może opóźnić rozpoczęcie budowy przedłużenia ulicy Żelaznej do Zagnańskiej w Kielcach.

Mieszkania socjalne mają powstać w budynku szkoły dziennikarskiej. Obok miasto planuje postawić drugi budynek. W sumie będzie 29 mieszkań socjalnych.

PECHOWA INWESTYCJA?

W przetargu na przebudowę wystartowało 12 firm, to bardzo dużo. Wymagania formalnie spełniło 10. Spośród nich wybrano najtańszą ofertę. - Przetarg został rozstrzygnięty, ale umowy nie można podpisać, ponieważ dwie firmy złożyły protest na wyniki konkursu. Jedna z nich napisała, że została wybrana oferta z rażąco niską ceną. Skargi muszą być rozpatrzone, choć nie spodziewamy się, aby zostały one uwzględnione. Jednak to wpłynie na późniejsze podpisanie umowy.

Ta inwestycja nie ma szczęścia. W ubiegłym roku także kilkanaście firm było zainteresowanych wykonaniem adaptacji budynku. Dwie z nich zaskarżyły wyniki przetargu oskarżając się wzajemne o przedstawienie nieprawdziwych danych o sobie. Urząd Miasta unieważnił konkurs i ogłosił nowy. Kolejne podejście i znów to samo.

MIAŁY BYĆ GOTOWE

- Mieszkania miały być gotowe w tym roku, ale niestety na pewno nie zdążymy ich wykończyć z powodu opóźnienia podpisania umowy z wykonawcą - informuje Marek Klikowicz, dyrektor Wydziału Biura Mieszkalnictwa Urzędu Miasta w Kielcach.

- Oddamy je na początku 2010 roku. Są one potrzebne dla rodzin, które trzeba wykwaterować z budynków przy ulicy Żelaznej, bo działki są potrzebne pod rozbudowę drogi.

- Jesteśmy w trackie przygotowań do rozbudowy Żelaznej. Na początku przyszłego roku planujemy ogłosić przetarg na wykonanie, i wczesną wiosną ruszyć z pracami. Do tego czasu ludzie muszą zostać wyprowadzeni - mówi Piotr Wójcik, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach.

:arrow: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /842485960

Awatar użytkownika
Jezpir
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1130
Rejestracja: 7 sierpnia 2007, o 14:24
Lokalizacja: Kielce, KSM Nord

Post autor: Jezpir » 29 kwietnia 2009, o 11:07

Trochę off-topic, ale poprzedni artykuł wywołał mój poniższy tekst. Wiem, że raczej powinno się to znaleźć w temacie budownictwo komunalne i socjalne

Akurat dziwię się Urzędowi Miasta, że:
1) wybrał akurat tę ofertę, którą wybrał
2) twierdzi, że protest nie zostanie uwzględniony.
A dlaczego? Już piszę (i nie jestem autorem protestu dla jasności).
Podczas otwarcia ofert Zamawiający ogłosił, iż zamierza przeznaczyć na to zadanie ok. 3,7mln zł. Oferentów było 12, z czego 5 ofert było pomiędzy 3-3,3mln zł, a 6 pomiędzy 2,8-2,9mln zł. Jedna oferta opiewała na 1,9mln zł. Zamawiający nie żądał kosztorysu. Wobec czego nie sposób sprawdzić dokładnie oferty najtańszej firmy, ale już po wstępnej analizie widać, że coś z nią jest nie tak.
Stanowisko UM byłoby może zrozumiałe, gdyby oferty były np: 1,9mln, 2,2mln, 2,5mln, 3,3mln. Ale tu jest nieco inaczej, gdyż 11 ofert zawiera się w 75-89% ceny inwestora (z czego 6 z nich pomiędzy 75-78%), a jedna stanowi 51% tej kwoty. Każdy logicznie myślący człowiek powinien zwrócić uwagę na:
1) skupienie cen konkurencji,
2) znaczną różnicę ceny najtańszej oferty
i poprosić o wyjaśnienie (co jest zgodne z PZP).
Ta inwestycja ma pecha, ale nie do wykonawców i protestów, tylko do nieodpowiedzialnego zamawiającego, który dla świętego spokoju (bojąc się kontroli i wyjaśnień) wybiera najtańszą ofertę, nie myśląc ani o możliwości jej realizacji za podpisaną kwotę ani o jakości robót uzyskanych w ten sposób. Nie można oczekiwać w tym przypadku tej samej jakości materiałów i robót od wykonawcy za najtańszą cenę i nawet kolejną. Nie może być tu także zmowy wykonawców, którzy umówili się na poziom cen i tylko jeden się wyłamał. Nie w tym czasie - kryzysu, kiedy na przetargach panuje wszechobecne "wyrzynanie". Poza tym komisja przetargowa wie, że to nie ona będzie użerała się z tym wykonawcą na budowie i nie ona będzie odpowiadać za braki, usterki i wady a być może także za konieczność przeprowadzenia przetargu na dokończenie robót po tej firmie, która w pewnym momencie może zbankrutować lub zejść z budowy, bo lepiej zapłacić 200tys zł kary niż stracić 1 mln zł na robocie.
Ostatnio zmieniony 29 kwietnia 2009, o 11:19 przez Jezpir, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeżpir

Awatar użytkownika
CKfan
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4200
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie

Post autor: CKfan » 29 kwietnia 2009, o 11:18

Pewnie w kosztorysie uwzględnione są tańsze odpowiedniki wymaganych materiałów, nie wspominając nawet o tym, że pracownicy będą pewnie zatrudnieni na czarno. Budynki pewnie szybko się posypią...
Sorry, takiego mamy prezydenta...

Awatar użytkownika
Jezpir
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1130
Rejestracja: 7 sierpnia 2007, o 14:24
Lokalizacja: Kielce, KSM Nord

Post autor: Jezpir » 29 kwietnia 2009, o 11:56

B@rtek uwierz mi, nie wiem co to za odpowiedniki i za ile robotnicy będą tam pracować. Ja sobie nie wyobrażam. A wiem co mówię, bo brałem udział w przygotowaniu przetargu i wyliczeniu ceny (nasza kwota 2,86mln). Kosztorys nie był wymagany jako załącznik do oferty i możliwe, że gość (firma jest z gatunku: jestem sobie rzemiocha i mam księgowość w tej tu teczce) poczynił sobie całą kalkulację w głowie, bez rzetelnego wyliczenia ceny i sprawdzenia dokumentacji. Dodam, że w tej cenie należy zrobić 200m wodociągu wraz z zajęciem ulicy. Stawki za zajęcie pasa są takie, że przy miesiącu prac robi to kwotę rzędu 25tys zł. Całą robotę gośc wycenił na 82tys zł. Budynek to 850m2PU do generalnego remontu i 850m2PU do wybudowania. Średnia cena to 1062zł/m2 brutto pod klucz - bo to budynek socjalny, a nie sam standard deweloperski. Kto z Was nie chciałby domu w tej cenie? Czy to jest realne?
Jeżpir

Awatar użytkownika
CKfan
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4200
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie

Post autor: CKfan » 29 kwietnia 2009, o 12:02

Ja Ci oczywiście wierzę :P Ale staram się szukać elementów na których zaoszczędzili, bo jesli ktoś kosztorys zrobił sobie w głowie, to musi mieć w niej naprawdę nie po kolei 8)
Sorry, takiego mamy prezydenta...

Awatar użytkownika
Jezpir
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1130
Rejestracja: 7 sierpnia 2007, o 14:24
Lokalizacja: Kielce, KSM Nord

Post autor: Jezpir » 29 kwietnia 2009, o 12:07

Wiem, że próbujesz znaleźć logiczne wytłumaczenie. Też nie robiliśmy oferty na styk, tylko coby coś na robocie zarobić. Ale marże teraz są poniżej 2% ceny.
Aha i dodam, że w zakresie była jeszcze kotłownia.
Jeżpir

Awatar użytkownika
tomasz2719
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 867
Rejestracja: 8 marca 2008, o 00:19
Lokalizacja: Kielce

Post autor: tomasz2719 » 29 kwietnia 2009, o 19:14

Zauważyłem, że w każdym lub prawie każdym przetargu, z tych wymienionych na forum, jest wybierana najtańsza oferta. Rozumiem że nie chcą wydać dużo, ale czy rzeczywiście dobrze rozpatrują oferty to nie wiem. A już szczególnie ten przypadek powyżej jest bardzo zastanawiający

Awatar użytkownika
MeehoweCK
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3317
Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
Lokalizacja: Warszawa / Kielce
Kontakt:

Post autor: MeehoweCK » 29 kwietnia 2009, o 20:52

Prawie w każdym przetargu cena jest jedynym kryterium oceny. Wbrew pozorom, jest to najlepsze możliwe prawnie kryterium (musi być wymierne). Wynika to z Ustawy Prawo Zamówień Publicznych.
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji

Awatar użytkownika
Jezpir
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1130
Rejestracja: 7 sierpnia 2007, o 14:24
Lokalizacja: Kielce, KSM Nord

Post autor: Jezpir » 30 kwietnia 2009, o 07:52

Zgodnie z PZP kryterium musi być wymierne i nie może dotyczyć właściwości wykonawcy. To mocno ogranicza możliwości punktowania ofert. Ale od czego są warunki brzegowe? Można ustalić, że do przetargu może wystartować firma, która zrealizowała nie 1 a 2 czy 3 obiekty podobne o wartości nieco wyższej, że posiada zatrudnienie np. 30 osób średnio itp. Tego nie można punktować jako kryterium, ale można ograniczyć w ten sposób firmy-krzaki. Kryteriami może być także okres gwarancji i okres realizacji
Jeżpir

Awatar użytkownika
sueno
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4907
Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
Kontakt:

Post autor: sueno » 9 września 2009, o 21:36

Pieniądze na drogi wracają do budżetu
Artykuł dodany: 2009-09-09 19:44:26, ostatnia aktualizacja: 2009-09-09 20:00:46

Szykują się potężne zmiany w budżecie Kielc. Problemy z uzyskaniem pełnej dokumentacji sprawiły, że kilka ważnych inwestycji opóźni się. Miejski Zarząd Dróg zwróci w tym roku do miejskiej kasy prawie 30 mln zł. Dyrektor MZD Piotr Wójcik informuje, że drogowcy oddadzą 16 mln zł, które przygotowano na wypłaty odszkodowań dla właścicieli działek potrzebnych pod rozbudowę ulicy Żelaznej.
Stanie się tak dlatego, że nie ma jeszcze pozwolenia na budowę. Jak się okazało konieczne jest wprowadzenie zmian w projekcie. MZD otrzyma pozwolenie prawdopodobnie dopiero pod koniec roku.

Pieniądze będą więc potrzebne w przyszłym roku, kiedy drogowcy zastosują specustawę i dojdzie do wywłaszczeń.

Kolejne niewykorzystane 9 mln miało być przeznaczone na remont ulicy Krakowskiej. Miejski Zarząd Dróg musi poprawić projekt i przygotować nowy raport oddziaływania na środowisko.
Wszystko wskazuje też na to, że nie zostaną również wykorzystane pieniądze przygotowane na remont ulicy Ściegiennego. Jak informowaliśmy miasto nie otrzymało dofinansowania unijnego na ten cel. W tegorocznym budżecie zaplanowano 6 mln zł. na dokumentację i odszkodowania dla właścicieli działek.

Władze Kielc nie rezygnują jednak z przebudowy tej drogi i nadal walczą o unijne dofinansowanie. Pieniądze te nie zostaną jednak przeznaczone na inne inwestycje. Prawdopodobnie znaczna ich część pójdzie na załatanie dziury budżetowej. Jak informowaliśmy w tym roku do budżetu Kielc wpłynie o 28 mln zł mniej z budżetu państwa.

źródło: http://www.radio.kielce.pl/page,,Pienia ... d8ade.html
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl

"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany :D

Awatar użytkownika
CKfan
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4200
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie

Post autor: CKfan » 9 września 2009, o 23:06

Czyli kolejna obsuwa... a ciekawe jak z nowym węzłem przy Żytniej. W tym roku mieli zaczynać, a tu póki co widzę tylko sam remont obecnych wiaduktów
Sorry, takiego mamy prezydenta...

czorny

Post autor: czorny » 11 września 2009, o 18:51

B@rteK pisze:Czyli kolejna obsuwa... a ciekawe jak z nowym węzłem przy Żytniej. W tym roku mieli zaczynać, a tu póki co widzę tylko sam remont obecnych wiaduktów
Jeszcze mają Październik Listopad i Grudzień :D To mogą zacząć nawet 31 grudnia :)

Awatar użytkownika
Ahmed
Posty: 239
Rejestracja: 19 maja 2008, o 17:56

Post autor: Ahmed » 11 września 2009, o 18:54

Remont a właściwie odbudowa obecnych wiaduktów to w końcu jeden z elementów budowy węzła Żelazna, zwłaszcza jeśli chodzi o wiadukt przy kościele Św. Krzyża.
Mój kraj Polska, moja Ojczyzna Świętokrzyskie, mój Dom Kielce

czorny

Post autor: czorny » 11 września 2009, o 19:28

Po za tym musieli je odnowić po tym wypadku Ikarusa co wjechał w filary :(

Ziarek
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1653
Rejestracja: 20 lutego 2008, o 20:16
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Ziarek » 12 września 2009, o 22:22

Ty mówisz o moście kolejowym nad Grunwaldzką, a ten most należy do węzła drogowego Armii Krajowej-Żelazna-Grunwaldzka-Żytnia i wcale nie ten wyremontowali tylko ten drugi, który z wypadkiem Ikarusa #216 nie ma nic wspólnego.

A w ogóle powiedziałeś w liczbie mnogiej (...)musieli je odnowić(...) - to znaczy, że te autobusy rozbijały się o każdy most???

ODPOWIEDZ