Tabor MPK oraz KASP Kielce w sieci ZTM (#001-951)
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
- krzysiu1493
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1104
- Rejestracja: 25 marca 2008, o 17:35
- Lokalizacja: Kielce Uroczysko
- krzysiu1493
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1104
- Rejestracja: 25 marca 2008, o 17:35
- Lokalizacja: Kielce Uroczysko
- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie
Dziś jechałem #300 i śmiem stwierdzić, że nic nowego we wnętrzu nie ma. Nawet deska ochronna przy ostatnich drzwiach nie została zmieniona, a jedynie pomalowana na czarno, a wygląda jakby była nadpalona. Poza tym obudowa wieży pomalowana przez debili flamastrami, szyby podrapane. Uszczelki przy drzwiach poszarpane.
A teraz coś extra. Pod ostatnim rzędem siedzeń metalowa kratka wygląda na skorodowaną bądź pogiętą przez gorącą temperaturę. Nawet tego nie wymienili. Nie wiem więc co grzebali przy nim prawie rok czasu.
A teraz coś extra. Pod ostatnim rzędem siedzeń metalowa kratka wygląda na skorodowaną bądź pogiętą przez gorącą temperaturę. Nawet tego nie wymienili. Nie wiem więc co grzebali przy nim prawie rok czasu.
Sorry, takiego mamy prezydenta...
-
Erotis
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 577
- Rejestracja: 19 lutego 2008, o 18:18
- Lokalizacja: Ślichowice
- Kontakt:
Kielce: A kontrolerzy wciąż bezkarni
Gimnazjalista o mały włos byłby niedopuszczony do egzaminu, bo podczas kontroli biletów w autobusie zabrano mu legitymację.
16-letni uczeń Gimnazjum numer 6 w Kielcach w piątek rano jechał na ostatni egzamin. Wsiadł do autobusu linii 14 i miał do przejechania jeden przystanek.
- Syn opowiadał, że w autobusie panował straszny tłok. Dochodził do kasownika, kiedy zatrzymała go para kontrolerów. Syn tłumaczył, że chciał skasować bilet i że musi wysiąść na następnym przystanku, ponieważ spieszy się do szkoły na egzamin - opowiada mama gimnazjalisty.
Kontrolerzy wzięli legitymację chłopca. Gimnazjalista zażądał zwrotu dokumentu. Bez skutku. Musiał wysiąść z autobusu i iść na egzamin.
- Przed wejściem do sali egzaminacyjnej musiał okazać dowód potwierdzający tożsamość. Zrobiło się ogromne zamieszanie i dopiero dzięki pomocy dyrekcji szkoły został dopuszczony do egzaminu - mówi zdenerwowana mama.
- Bardzo często bywa tak, że pasażer po prostu wysiada z autobusu nie odbierając dokumentu - tłumaczy Kazimierz Krzemiński z Zarządu Transportu Miejskiego w Kielcach.
- Zatrzymywanie dowodów tożsamości przez kontrolerów jest nie zgodne z prawem - tłumaczy Krzysztof Skorek, rzecznik prasowy świętokrzyskiej policji.
Źródło: Echo Dnia Kielce
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /746321899
Gimnazjalista o mały włos byłby niedopuszczony do egzaminu, bo podczas kontroli biletów w autobusie zabrano mu legitymację.
16-letni uczeń Gimnazjum numer 6 w Kielcach w piątek rano jechał na ostatni egzamin. Wsiadł do autobusu linii 14 i miał do przejechania jeden przystanek.
- Syn opowiadał, że w autobusie panował straszny tłok. Dochodził do kasownika, kiedy zatrzymała go para kontrolerów. Syn tłumaczył, że chciał skasować bilet i że musi wysiąść na następnym przystanku, ponieważ spieszy się do szkoły na egzamin - opowiada mama gimnazjalisty.
Kontrolerzy wzięli legitymację chłopca. Gimnazjalista zażądał zwrotu dokumentu. Bez skutku. Musiał wysiąść z autobusu i iść na egzamin.
- Przed wejściem do sali egzaminacyjnej musiał okazać dowód potwierdzający tożsamość. Zrobiło się ogromne zamieszanie i dopiero dzięki pomocy dyrekcji szkoły został dopuszczony do egzaminu - mówi zdenerwowana mama.
- Bardzo często bywa tak, że pasażer po prostu wysiada z autobusu nie odbierając dokumentu - tłumaczy Kazimierz Krzemiński z Zarządu Transportu Miejskiego w Kielcach.
- Zatrzymywanie dowodów tożsamości przez kontrolerów jest nie zgodne z prawem - tłumaczy Krzysztof Skorek, rzecznik prasowy świętokrzyskiej policji.
Źródło: Echo Dnia Kielce
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /746321899
- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie
Skoro kasowniki są często daleko od drzwi, to ciężko przedostać się tam, żeby skasować bilet. W nowych MAZach kasowniki są po stronie drzwi, ale z przodu nie ma go wcale, w Solarisach są po drugiej stronie i też ciężko tam dotrzeć, w nowych jeden jest trochę bliżej przodu, ale w starych są tylko z tyłu i w środku autobusu. Skoro ZTM chce karać za to, że ktoś nie zdążył skasować biletu, to najpierw niech ukarze MPK, za to że umieszcza kasowniki w trudno dostępnych miejscach.
Sorry, takiego mamy prezydenta...
-
Ziarek
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1653
- Rejestracja: 20 lutego 2008, o 20:16
- Lokalizacja: Kielce
Dokładnie, to samo miałem właśnie pisaćKiecu pisze:Wyraźnie pisze że go chciał skasować , ale nie mógł się przecisnąć do kasownikaTo jest chyba coś innego niż nieumyślne nieskasowanie biletu
Co nie zmienia faktu , że mamy tu do czynienia z przestępstwem ...
Masz całkowitą rację B@rtek.B@rteK pisze:Skoro kasowniki są często daleko od drzwi, to ciężko przedostać się tam, żeby skasować bilet. W nowych MAZach kasowniki są po stronie drzwi, ale z przodu nie ma go wcale, w Solarisach są po drugiej stronie i też ciężko tam dotrzeć, w nowych jeden jest trochę bliżej przodu, ale w starych są tylko z tyłu i w środku autobusu. Skoro ZTM chce karać za to, że ktoś nie zdążył skasować biletu, to najpierw niech ukarze MPK, za to że umieszcza kasowniki w trudno dostępnych miejscach.


