Kielecki rynek mieszkaniowy

Inwestycje mieszkaniowe w Kielcach. Szczególnie dla zainteresowanych kupnem mieszkania.

Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1

jasiek
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 508
Rejestracja: 21 maja 2006, o 23:10

Post autor: jasiek » 2 kwietnia 2009, o 22:17

Tomike ale ty wlasnie piszesz o osobach, ktore maja 35-50 lat, juz pracowaly w Kielcach, zalozyli tutaj rodziny i znalazly zatrudnienie w wiekszych miastach. Im sie nie dziwie. Takich tez znam, choc czesciej wybieraja domy pod Kielcami niz mieszkania.
A ja mam na mysli osoby, ktore skonczyly studia kilka lat temu, z reguly w Krakowie czy Warszawie, tam znalazly prace. Takich znajomych mam kilkunastu i niestety nikt poki co nie mysli zeby wracac do Kielc. Co wiecej, wiekszosc z nich juz kupilo mieszkania wlasnie w Krakowie czy Warszawie.

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 2 kwietnia 2009, o 22:23

Zgoda, ale to nie dowodzi, że nie mam racji. Nie dowodzi też, że nie masz jej Ty. Oznacza to, że mamy ją obaj :D

Awatar użytkownika
Wizard
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1036
Rejestracja: 16 stycznia 2007, o 22:49
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Wizard » 3 kwietnia 2009, o 09:58

"Rz": do końca 2010 r. mieszkania stanieją nawet o 30 proc.

Tylko w Warszawie i Katowicach nie spadły ceny nowych mieszkań w marcu (wobec lutego) – wynika z raportu firmy redNet Consulting, który przytacza "Rzeczpospolita". W porównaniu z końcem 2008 r. przecena w niektórych miastach przekracza już 10 proc.

Te dane dotyczą cen ofertowych. Transakcje zawierane są przy dużo niższych kwotach. Według redNet różnica między ceną ofertową a transakcyjną w największych aglomeracjach sięgała przeciętnie 14,3 proc.

Tymczasem analitycy DI BRE Banku w marcowym raporcie o rynku deweloperskim prognozują dalsze spadki. Ich zdaniem ceny ofertowe w okresie od końca 2008 do końca 2010 r. spadną o 43 proc. w Poznaniu, 37 we Wrocławiu, a ponad 30 w Warszawie i Łodzi. Ponad 25-proc. spadków spodziewają się w Krakowie czy Gdańsku - donosi "Rzeczpospolita".

Deweloperzy wciąż jednak przekonują, że dużo taniej już nie będzie: – Nie spodziewam się dalszego spadku cen przy założeniu przyzwoitego standardu. Jeśli komuś zależy na dobrym mieszkaniu w atrakcyjnej lokalizacji, nie powinien spodziewać się znacznego spadku cen – zapewnia Wojciech Ciurzyński, prezes Polnordu.

Więcej na ten temat - w dzisiejszej "Rzeczpospolitej".
Every dream has a price

Martini
Posty: 31
Rejestracja: 4 marca 2009, o 10:54
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Martini » 3 kwietnia 2009, o 10:54

GAZETA PRAWNA. 03.04.2009r.:
Nie ma rynkowego uzasadnienia dla dalszych obniżek cen mieszkań

MICHAŁ P. KUBICKI
dyrektor generalny Volumetric MK Polska

W obliczu światowego kryzysu finansowego wielu potencjalnych klientów zastanawia się nad jego wpływem na polski rynek nieruchomości. Jednym z czynników jego załamania pod koniec października było dramatyczne osłabienie polskiej waluty, co wystraszyło potencjalnych klientów nastawionych na kredyt w walucie obcej. Drugi powód to drastyczne wstrzymanie finansowania zarówno klientów, jak i samych deweloperów przez banki. Elementy te bezpośrednio wpłynęły na niemal całkowite zahamowanie sprzedaży na cztery tygodnie. Zaistniała sytuacja wymusiła oczywiście pewne korekty w ofercie firm deweloperskich, ale poniesione przez nie koszty powodują, że nie ma co liczyć na dalsze obniżki. Mieszkania oferowane dzisiaj na rynku są efektem zakupów nieruchomości i kontraktów podpisywanych dwa lata temu, czyli w samym szczycie hossy mieszkaniowej. Jeśli nastąpi jakakolwiek dalsza obniżka cen, to raczej będzie ona wynikiem wprowadzania nowych projektów, ale dotyczyć to może dopiero II połowy 2009 roku. Kontrakty budowlane zawierane w ostatnich dwóch miesiącach były wciąż na wysokim poziomie cenowym. Nie sądzę więc, żeby produkt był sprzedawany taniej niż do tej pory (nie ma na to żadnego merytorycznego uzasadnienia).

Lekka odwilż na rynku nastąpiła ponownie po względnym ustabilizowaniu się kursu złotego i przyjęciu przez NBP tzw. pakietu zaufania. Część klientów, którzy na początku października wyrażali zainteresowanie mieszkaniami, wraca teraz do transakcji. Jako że dane makroekonomiczne są dalekie od tych, które pamiętamy z czasów kryzysu 2002 roku, w mojej ocenie nie ma powodów do niepokoju na dłuższą metę. Nie ma również obawy przed nadpodażą - zwiększona liczba niesprzedanych lokali jest zjawiskiem sztucznie wywołanym brakiem finansowania i strachem przed wciąż nie do końca określonymi skutkami ogólnoświatowego kryzysu gospodarczego.

Absorpcja rynku nigdy nie spadała poniżej pewnej wartości i tak też będzie w 2009 roku. Zjawisko niedoboru mieszkań może być kwestią najbliższych kilkunastu miesięcy. Wiązać się to będzie z drastycznie ograniczonymi inwestycjami deweloperów, którzy nie będą skorzy do podejmowania ryzyka wychodzenia z nowymi projektami bez pewności, że będą je mogli z sukcesem uplasować na rynku. Wydaje się, że tendencją wiodącą będzie realizowanie mniejszych obiektów, 70-100-mieszkaniowych.

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 3 kwietnia 2009, o 11:09

Potwierdzam, wprawdzie artykuł pisany w lutym, ale spotrzeżenia jeszcze bardziej aktualne po marcu.

Awatar użytkownika
paddy
Posty: 65
Rejestracja: 30 grudnia 2008, o 15:44

Post autor: paddy » 3 kwietnia 2009, o 11:33

Podsumowując - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a co będzie w przyszłości - obie strony mają dziesiątki 'niepodważalnych' argumentów... Pożyjemy, zobaczymy.

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 3 kwietnia 2009, o 11:43

Tak, proponuję zacząć od analizy postów z ostatniego kwartału 2008r. i porównania ich z rzeczywistością. Najlepszym punktem odniesienia jest dla mnie wskaźnik cen kredytu Rodzina na swoim. Wszyscy "znawcy" wieszczyli jego spadek, a tu niespodzianka! Podobnie będzie też z sytuacją na rynku. Ceny nowych mieszkań NIE SPADNĄ PONIŻEJ 4.000 ZŁ. Z jednego prostego względu: wiem, jakie są dzisiaj (II kw. 2009r.) możliwe do osiągnięcia ceny realizacji i ceny zakupu większości gruntów w bankach ziemi kieleckich dweloperów. Nie ma szans na zejście poniżej 4.000 zł za m2, lepiej będzie nie zaczynać budowy (co już ma miejsce w kilku przypadkach), niż pakować się w kłopoty. Ponieważ do końca roku już tylko 8 miesięcy już widzę, że marne szanse są na zwycięstwo typujących średnią cenę dla Kielc poniżej 4.400 zł, a zerowe dla tych, którzy ją prognozowali poniżej 4.000 zł. Nie da się zaczarować arytmetyki, jeśli coś się nie składa finansowo, to się tego nie robi. Jeśli ktoś w to wątpił to już może korygować opinie. Do końca II kw. nie ma mowy o zejściu nawet do średniej na poziomie 4.500 zł, bo sam wskaźnik kredytu Rodzina na swoim nie będzie zmuszał do tak głębokiej obniżki. Pytanie będzie tylko jedno: kto się załapie na pociąg? Życzę wątpiącym w moje tezy, żeby kupili mieszkania za 3.500 zł. Ale to pobożne życzenia...

Awatar użytkownika
sueno
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4907
Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
Kontakt:

Post autor: sueno » 3 kwietnia 2009, o 15:29

Obrazek
Protesty wstrzymują inwestycje mieszkaniowe
Ziemowit Nowak
2009-04-03, ostatnia aktualizacja 2009-04-02 18:46

Krajobraz czy mieszkania? Co ważniejsze? - Krajobraz - mówi grupa mieszkańców Ostrogórki i zapowiada utworzenie stowarzyszenia w jej obronie. Władze Kielc przyznają, że ekologiczne protesty coraz częściej wstrzymują inwestycje mieszkaniowe.

Na czele protestujących stoi Anna Myślińska, mieszkanka osiedla Ostrogórka. Protestuje przeciwko zamiarom wybudowania na tym terenie budynków wielorodzinnych o różnej wysokości, z których jeden miałby nawet siedem pięter. Taką wizję miejskim planistom przedstawiły władze spółki Kolporter, która kupiła na Ostrogórce sporą działkę od Agencji Mienia Wojskowego.

"Pragnę poinformować Pana Prezydenta [Wojciecha Lubawskiego - przyp. red.] o inicjatywie powołania przez mieszkańców Ostrogórki stowarzyszenia, do którego celów będą m.in. należały współpraca z zarządem miasta przy budowie Geoparku, współpraca z instytucjami, organizacjami turystycznymi i ekologicznymi w zakresie ochrony zabytkowego krajobrazu Kielc, podnoszenie poziomu świadomości ekologicznej mieszkańców oraz szerokie propagowanie walorów geologicznych i krajobrazowych naszego miasta" - napisała Myślińska do władz miasta, radnych, wojewody i konserwatora zabytków.

Co się nie podoba protestującym? Chcą zachowania na tym terenie tylko niskiej zabudowy, tak jak to było w dotychczasowych planach. Argumentują, że zapowiadane osiedle stanie na skraju parku krajobrazowego, zasłaniając widok m.in. na Wietrznię i Geopark oraz na śródmieście Kielc. Spełnienie ich postulatu oznaczałoby znacznie mniej lokali, a przez to droższych niż w blokach. To zła wiadomość dla kielczan czekających na mieszkania, no i dla inwestora.

Artur Hajdorowicz, dyrektor Biura Planowania Przestrzennego kieleckiego ratusza, przyznaje, że protesty w obronie przyrody i krajobrazu są coraz częstsze i coraz lepiej zorganizowane.

- To zjawisko narastające chyba w całej Polsce. U nas to się na pewno daje zauważyć. Przypomnijmy próby blokady przez mieszkańców Ślichowic budowy bloków TBS. Tam też powoływano się na bliskość parku, krajobraz, środowisko. Argument ochrony krajobrazu padał też przy ul. Szwedzkiej - wylicza Hajdorowicz.

Przyznaje, że w ten sposób mieszkańcy korzystają z przysługującego im prawa. - Nie chcę mówić, że protestujący nigdy nie mają racji, a planiści czy inwestorzy zawsze. Ale miasto musi się rozwijać, musi powstawać budownictwo wielorodzinne, choć na pewno nie będą to osiedla w stylu lat 80. i 90. ubiegłego wieku - dodaje Hajdorowicz.

Przed planem na Ostrogórce jeszcze daleka droga. - Protesty są tak intensywne, że odkładamy nawet prace, żeby zrobić szybciej coś, co też czeka, ale ma większe szanse. W optymistycznym wariancie moglibyśmy ten plan postawić na radzie miasta najwcześniej za sześć miesięcy - podkreśla dyrektor.

"Nadal będziemy walczyć o utrzymanie niskiej intensywności zabudowy na terenie Ostrogórki" - pisze tymczasem Myślińska.

Sam inwestor deklaruje, że nie będzie ingerował w protesty mieszkańców. - Jesteśmy poza wszelkim sporami, które dotyczą tej sprawy. Spokojnie czekamy na zakończenie procedury i uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Wtedy zgodnie z nim będziemy inwestować - komentuje Maciej Topolski, rzecznik Grupy Kolportera.

ziemowit.nowak@kielce.agora.pl

Źródło: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... niowe.html
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl

"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany :D

msz1
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 910
Rejestracja: 26 stycznia 2006, o 22:13
Lokalizacja: Kielce

Post autor: msz1 » 3 kwietnia 2009, o 19:44

^^^^ :evil:

msz1
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 910
Rejestracja: 26 stycznia 2006, o 22:13
Lokalizacja: Kielce

Post autor: msz1 » 3 kwietnia 2009, o 19:59

Co do samych Kielc, po miesiącu od rozpoczęcia działań sprzedażowych i ustalenia ostatecznych cen mamy obecnie zamykane negocjacje na temat 720m2 powierzchni. Podpisane będzie wszystko do połowy kwietnia. Nie mam więc żadnych obaw, jeśli idzie o rynek kielecki. Oczywiście nie liczę na wzrost cen, ale jeśli w Radomiu ceny się lekko podniosły, niech u nas się tylko utrzymają.
Czyli jeżeli wliczyć w te 720m2 dwa penthousy to będzie jakieś 11 mieszkań. Oczywiście nie jestem w stanie stwierdzić czy to dużo czy nie bo nie znam się na tym biznesie. W każdym razie trzeba wziąść pod uwagę, że budowa się jeszcze nie zaczęła.

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3940
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 3 kwietnia 2009, o 20:20

T0MIKE pisze: Do końca II kw. nie ma mowy o zejściu nawet do średniej na poziomie 4.500 zł, bo sam wskaźnik kredytu Rodzina na swoim nie będzie zmuszał do tak głębokiej obniżki. Pytanie będzie tylko jedno: kto się załapie na pociąg? Życzę wątpiącym w moje tezy, żeby kupili mieszkania za 3.500 zł. Ale to pobożne życzenia...
Życzę Tobie i innym deweloperom, żeby sprzedali wszystkie mieszkania w tej cenie tzn powyrzej 4500zł, zobaczymy na koniec roku ile mieszkań zostanie sprzedanych... Ale to pobożne życzenia...
Ostatnio zmieniony 3 kwietnia 2009, o 22:16 przez Sirek1, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Wizard
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1036
Rejestracja: 16 stycznia 2007, o 22:49
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Wizard » 3 kwietnia 2009, o 22:11

Ja też tego życzę, bo to oznacza, że powstaną kolejne inwestycje mieszkaniowe 8) No chociaż może nie za 4500 zł m2 :wink:
Every dream has a price

Awatar użytkownika
gery_pery
Posty: 189
Rejestracja: 16 lipca 2008, o 11:26

Post autor: gery_pery » 4 kwietnia 2009, o 07:05

T0MIKE pisze:Boże co za IPN... Idźże do lekarza od głowy, może Ci pomoże, choć wątpię szczerze... Taką teorię spiskową mają tylko chorzy ludzie. Jak już nie możesz bronić swoich bzdetnych przepowiedni, to snujesz spiskowe teorie. Napisz scenariusz, może zrobią film, jak lobby bankowo - deweloperskie pije krew małych dzieci. Problem tkwi w twojej głowie, nie w systemie, ja, ani nikt w tej branży nie potrzebuje twoich pieniędzy i pieniędzy biednych ludzi. Dopłatę do kredytu dostaje kupujący, nie sprzedający, jeśli to jeszcze do ciebie nie dotarło... Idź i odbierz im te pieniądze i powiedz, że nie chcesz im fundować mieszkania, ale nie mieszaj do tego deweloperów. Najlepiej banki niech dają kredyty bez odsetek, a deweloperzy budują bez marży, wtedy będzie sprawiedliwość dziejowa, która już w końcu była, ale się skończyła 20 lat temu. Problem w tym, że nawet jak nie będzie marży, to i tak nie kupisz mieszkania. Szkoda więc, że zabierasz głos w dyskusji po totalnej kompromitacji w sprawie wskaźnika kredytu Rodzina na swoim, Wieszczu... Wieszcz dalej, oby dalej rzeczywistość szła tak dalej w poprzek twoim teoriom. Będzie ciekawiej.
Jak zwykle kolejny twój"merytoryczny" post w którym jak zwykle "nie ubliżasz", widać masz u moderatora niezłe chody, a ubliżaj sobie to tylko świadczy że nerwy deweloperom już puszczają. Ja tam sobie spokojnie obserwuję i wszystko rozgrywa sie dokładnie tak jak przewidywałem, przy czym teraz juz wiem że załamanie na rynku nieruchomości bedzie głebsze i dłuższe niż przypuszczałem. Jeśłi ktoś ma w planach zakup mieszkania niech pamięta że każdy kwartał wstrzymania sie z tą decyzją to dziesiątki tysięcy oszczędności

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 4 kwietnia 2009, o 07:18

Tak, komentarza już nie potrzeba, za komentarz wystarczy twoje typowanie, że spadnie wskaźnik cen w kredycie Rodzina na swoim. A moderator pewnie czytał twoj poprzedni post o zmowie lobby bankowo-deweloperskiego i też uznał, ze się powinieneś leczyć.

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3940
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 4 kwietnia 2009, o 14:29

gery_pery pisze: widać masz u moderatora niezłe chody
Nikt nie ma chodów u moderatora :!:

Tomike proszę o autocenzurę swoich komentarzy

Na tym forum nie ma miejsca na ubliżanie

6)Na Forum nie ma miejsca na pisanie oszczerstw wobec innych.
7)Staramy się utrzymać pozytywną atmosferę

ODPOWIEDZ